Zdołowani krzyczą o pomoc!

24.05.08, 12:45
smile

Tak mi przyszło do mojego klaczego (od rz. klacz) łba, a może jednak
głowy, że może osoby, które teraz mają więcej energii, podpowiedziałyby,
jak wydobyć się z tego dołu.

Nieśmiało proszę o niedobijanie zdaniami typu "mam dzieci, dziecko,
osiem kotów i sobie radzę, jestem świetna, a Ty, sieroto po Hitlerze..." smile)

Usprawiedliwiam się: wstałam, chociaż za chwilę rozpłakałam się,
pokiwałam się w łóżku jak sierotka (poważnie, kołyszę się, gdy
leżę w łóżku), wykąpałam się później, zero makijażu smile i sobie
poszłam na zakupy. Przytargałam duuużo zakupów z osiedlowych
sklepików i myślę, co dalej. Pogoda za oknem doskonale koresponduje
z moim stanem ducha. Brakuje jeno grzmotów. Zaraz wychodzę na
spacer, ale co dalej? Jestem raczej samotnikiem, więc wysyłanie
mnie do ludzi w takim chmurnym stanie ducha doskonale pozbawione
jest sensu...

Podpowiedzcie, proszę
    • poetkam Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 12:52
      A wystarczy Ci (choć na obecną chwię?): łączę się z Tobą w
      zdołowaniu Twoim?
      A co podpowiedzieć? Hmmm...Uśmiecham się do Ciebie, mimo zdołowania
      mego smile
      • ditta12 Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 19:02
        Kadzidełko se zapaliłam i mi jest fajniewink)))))
        • beatrix-kiddo Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 19:02
          ditta12 napisała:

          > Kadzidełko se zapaliłam i mi jest fajniewink)))))

          ooooo, jakie? ja lubię lawendowe albo pomarańczowe. Zaraz zapalę, dzięki za
          podpowiedź
    • beatrix-kiddo Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 13:08
      Pomoże Ci, że siedzę w tym dole razem z Tobą? Najchętniej bym się pocięła...
      • maciusiko Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 13:35
        Coś musi być w powietrzu, morowe jakieś, czy co, że nas tak wszystkie razem zdołowało sad
        • xsenia Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 13:44
          maciusiko napisała:

          > Coś musi być w powietrzu, morowe jakieś,


          zgadzam sie, zaraz nadciaga


          czy co, że nas tak wszystkie razem zdo
          > łowało sad
    • xsenia Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 13:43
      uśmiechnij sie
      tnij.com/smiley
      otwórz wino i pudełko ptasiego mleczka, jak sie czlowiek schleje i
      (pardon)zerzyga ze slodkosci swiat od razu inaczej wyglada



      • maciusiko Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 14:49
        Xseniu - myśl przednia smile
      • beatrix-kiddo Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 15:11
        xsenia napisała:

        > otwórz wino i pudełko ptasiego mleczka, jak sie czlowiek schleje i
        > (pardon)zerzyga ze slodkosci swiat od razu inaczej wyglada

        Ja znam jeszcze: wspólne rzyganie jak mało co robi z ludzi wiernych przyjaciół.
        Tylko z kim tu się porzygać?
        To się idę uchlać. Nie ma to jak wóda z psychotropami. Od razu świat inaczej
        wygląda.
    • 35.a Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 14:13
      smile Apeluję w dalszym ciągu. Wymiotować po alkoholu nie zamierzam,
      chociaż na lampkę wina sobie dziś pozwolę. Ba, na dwie. Ale na razie
      odzew Hipomaniaków jest zerowy. Pewnie tacy z nich Hipo jak z koziej
      pupy trąba wink

      Beatrix, proszę się nie ciąć. Mieszkasz przecie w najładniejszym
      mieście Polski.

      Ja już po spacerze, niezauważony ślimak narobił mi na buta i wdepnęłam
      też w "coś", ale to może na szczęście. Nałamałam też czarnego bzu
      dla moich falistych. Wybaczcie, że tak bloguję wink
      I w kwiaciarni byłam, bez portfela, więc wracam z pustymi rękami,
      ale obiecałam, że coś doniczkowego sobie kupię. Lubię.
      • beatrix-kiddo Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 14:59
        35.a, wielką przyjemność mi zrobiłaś pisząc tak ładnie o moim mieście! Dziękuję!
        A potnę się i tak.
        Na razie włączyłam Piazzolę i piję drinka, potem może sprokuruję coś do jedzenia
        chociaż niedobrze mi się robi na samą myśl o jedzeniu czegokolwiek...
        Dno i 10 metrów mułu.
        Tęsknię za moim psem.... poszłabym z nim na długi spacer.
        I bardzo chciałabym mieć iPoda - na tym spacerze włożyłabym słuchawki w uszy
        żeby się od ludzi odciąć... może wreszcie kiedyś sobie kupię. Tego najprostszego.
        • ditta12 Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 18:09
          To ja!!!!!Baba z jajembig_grinDDDDDD a nawet z dwomabig_grin Co Wy tu piszecie o
          winie i drinkach a mnie za browarka kamienowaliście??????Cha cha cha!
        • beatrix-kiddo Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 18:40
          zmieniłam Piazzollę na Flykkiller. Znacznie bardziej ten łomot bliższy memu
          stanowi ducha.
          I kolejna pierd.. mucha wleciała mi do domu. Szlag by to. Zaraz ją utrupię
          butem. Nienawidzę much. Jestem agresywna dzisiaj. Uwaga! Proszę do mnie nie
          dzwonić, gryzę! (ten-do-kogo-to-było wie i zrozumie, mam nadzieję)
          Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!
          • ditta12 Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 18:50
            Mocna jesteś siostro dzisiaj!!!Stanowczo za mocnawinkDaruj muszce
            życie plizzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz!A co to piazola bo jestem z tych
            nepomuckówwink
            • beatrix-kiddo Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 18:56
              Mucha kaput. Pierr muche. Piazzola to taki kompozytor.
              • beatrix-kiddo Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 18:57
                dlaczego już nie robi się lobotomii?!
              • ditta12 Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 18:58
                Aha ,ale ja niedouk nepomucek cholera mać!
    • meggi_gi Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 18:57
      Piazolla to kompozytor bardzo ładnych tang.
      • beatrix-kiddo Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 19:00
        meggi_gi napisała:

        > Piazolla to kompozytor bardzo ładnych tang.

        Genau. Jest taka b. fajna płytka nagrana przez Kevina Kennera z przyjaciółmi -
        opracowania tana Piazzoli - nazywa się toto "Piazzoforte" i tego właśnie
        słuchałam. Ale teraz leci łomot Flykkiller i jest dobrze. Bo mam łomot w życiu.
    • beatrix-kiddo Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 18:58
      a tak w ogóle to uprzejmie informuję że pierdolę roletkę.
      • ditta12 Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 18:59
        Ja to już cały świat pierdolesmile))))big_grin
        • beatrix-kiddo Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 19:01
          ja tylko roletkę. NIENAWIDZę ROLETEK. Won roletki.
          jestem trzeźwa, siostra, jakbyś pytała.
          • ditta12 Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 19:03
            Nie pytam!Jestem tuż obok CiebiesmilePoszukaj mnie!!!!!!!!
            • ditta12 Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 24.05.08, 19:27
              W lewej rece mam chleb z serem a w prawej pomidorabig_grin
    • lolinka2 [...] 25.05.08, 03:28
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
      • 35.a Ha! 29.05.08, 22:33
        Trochę nie rozumiem, dlaczego ten post wyleciał (Lolinka usunęła
        go sama?) Czytałam go, był sensowny. Miał ręce i nogi...
        • maciusiko Re: Ha! 29.05.08, 22:52
          Zdołowani dziękują i też pozdrawiają smile
        • czareg Re: Ha! 30.05.08, 06:03
          Administracja gazeta.pl zablokowała wpisy lolinki ze względu na jedną z sygnaturek.
          • maciusiko Re: Ha! 30.05.08, 09:19
            Znaczy się - siła nadrzędna czuwa...
    • 35.a Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 29.05.08, 22:31
      Hej. Podrzucam swój wątek do góry. Jak się miewacie? U mnie stopniowo,
      powoli w górę. Już nie płaczę, choć rozbeczałam się wczoraj jak dzieciak
      w odpowiedzi na czyjąś pochwałę dotyczącą mojej pracy
      ("ale ja mam przecież de...depresję, buuuuu smile Rzecz działa się na szczęście
      poza firmą.
      W pracy wytrzymuję już przepisowych osiem godzin, nic wielkiego, dla
      mnie jednak był to w maju poważny problem. Wychodzę powoli z debetu
      i cierpię, że nie mogę sobie trochę sałatą poszastać smile

      Ufam, że czerwiec będzie łaskawszy.

      Pozdrowienia dla wychodzących depresji i dla tych ciągle zdołowanych.
      • beatrix-kiddo Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 30.05.08, 06:00
        Zdołowani siedzą w Rowie Mariańskim i stamtąd pozdrawiają, ciesząc się że Tobie
        choć trochę w górę.
        • cassandrax Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 30.05.08, 09:50
          z każdą minutą życie traci sens...powoli i całkiem bezboleśnie...
        • 35.a Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 30.05.08, 10:46
          Pisałaś o zakochaniu. To dużo, ja tego nie mam smile Zamiast tego
          napracowałam się w tym tygodniu, dziś kończymy projekt, wcześniej
          niż założono, więc głowa czysta i pełna wakacyjnych myśli, chociaż
          na dwa dni weekendu. Dosyć odpowiada mi pogoda, circa about 20 stopni
          i wiatr rozwiewający włosy smile I wreszcie usłyszałam parę miłych rzeczy,
          które wywindowały trochę ku górze. Już bardzo mocno potrzebowałam akceptacji
          (dziecinne? nie wiem)
          I wymieniam spojrzenia z pewnym małolatem w pracy, biedak nie domyśla
          się ile mam lat smile a mnie to wariacko bawi.
          I cieszą małe bułeczki orkiszowe z jajkiem, które sobie zaraz zjem
          na śniadanie. I moje dwa ptaszki odżyły, bo już witam się z nimi,
          już sobie rozmawiamy, one są osowiałe, gdy siedzę w dole.



          (Beatrix, Ty masz jakiegoś ptaszka, ja też bym chciała ;-P

          • beatrix-kiddo Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 30.05.08, 10:51
            W tym stanie w jakim jestem to już nie czuję tego zakochania, bo już cholera nic
            nie czuję. Zamknęłam się dzisiaj w chacie i powyłączałam telefony. Nie mam
            ochoty na kontakty bezpośrednie.
            Fajnie, że Ci lepiej.
        • ka_an Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 30.05.08, 21:16
          Ja jeszcze na dno tego rowu nie dotarłam ale tu gdzie jestem jest
          zimno, ciemno i pusto.
          Cieszę się, że innym jest lepiej.
          • 35.a Re: Zdołowani krzyczą o pomoc! 30.05.08, 21:55
            Skrzydełka trochę mi opadły, podobno zaczynają się upały, do zniesienia
            na urlopie, ale nie w mieście. Mogę do Ciebie do "ciemno, zimno, pusto"? Posuń się troszkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja