bosa_mysz
08.06.08, 13:02
Jutro mam bardzo ważny egzamin z rachunkowości. Nie zdam. Czumu tak
sądzę? Bo nie mogę się nic nauczyć. Górka mi się skończyła jakiś
czas temu i pamiętam tylko to, czego się wtedy nauczyłam. Dalej nie
wiem nic.
Moja mama ciągle mi powtarza, że na pewno wszystko będzie dobrze i
pyta czemu ja myślę że nie. Jakoś nie chce jej wtajemniczać w
szczegóły.
Psychoteriapia pomogła mi zrozumieć, że taka porażka to nie koniec
świata. Tylko, ze to wcale nie jest pocieszające.
Po co to pisze? Bo nie mam komu o tym powiedzieć, a mam ochotę
wrzeszczeć.
--
Crowley kilka raz miał ochotę powiedzieć tam na Dole: Słuchajcie,
możmy sobie odpuścić już teraz, zamknąć karamik z Dis i Pandemonium
i przenieść się tutaj. Skończyło się zapotrzebowanie na nasze
usługi. Sami wymyślili rzeczy, o których się nawet w Piekle nie
śniło.
/Dobry omen