Dodaj do ulubionych

kto jeszcze ma dołek ręka do góry :(

26.06.08, 22:10
prosze sad mam koszmarne poczucie winy, że mam dołek. ciągle słysze,
ze we wakacje to ja powinnam wręcz odwrotnie, a ja już ze dwa
miesiące nurkuje sad
to siem pytam, czy ktoś jeszcze buuuuuu czy ja rzeczywiście taka
porąbana jestem, że musze odwrotnie.
i want to hide sad
Obserwuj wątek
    • czareg Re: kto jeszcze ma dołek ręka do góry :( 26.06.08, 22:38
      Nie raz miałem dołek wiosną, latem (aż do światłowstręctwa). Przy ChAD nastrój
      często jest zupełnie niezależny od pór roku.
      A ci, co Ci mówią że masz się cieszyć, bo jest na to pora, to po prostu
      niedoinformowane głupki.
      I pierwsza rzecz do której musisz przywyknąć, masz prawo źle się czuć, to na
      pewno nie jest twoja wina, po prostu jeszcze nie znalazłaś ze swoim lekarzem
      sposobu na chorobę.
      • veritas8 lato... a mnie jest smutno 27.06.08, 12:00
        Moje doły zależą chyba jednak od pór roku. Najgorsze ataki depresji
        zaczynały się jesienią i trwały przez całą zimę.
        Ale moja codzienność to takie małe dołki i górki ( to niby jest
        stabilizacja, na tyle działają na mnie leki.
        Idę ulicą, słońce, kolory, radość, bo lato, a ja jak za szybą. Ale
        do takich lekkich zjazdów przyzwyczaiłam się i żyję.
        Myszko, wiesz przecież, że to w końcu przejdzie. Wiem, Marna
        pociecha... Ale tak mi mówi mój Misiek, kiedy krzyczę i walę łbem o
        ścianę.
        smile
      • meggi_gi Re: kto jeszcze ma dołek ręka do góry :( 30.06.08, 12:54
        moja mama zmarła nagle i też sobie wiele wyrzucałam.Na pewno byłaś z Twoją mamą na tyle blisko na ile mogłaś;miałaś poza tym swoje problemy.Pozdrawiam Cie ciepło.Żałoba to trudny czas ale tak po prostu musi być.Masz swoją rodzinę i to ona będzie dla Ciebie oparciem.
      • i_am_the_army Re: kto jeszcze ma dołek ręka do góry :( 30.06.08, 13:11
        To banalne co napiszę, ale takie myślenie i wyrzuty sumienia są jakby
        nieodłączną częścią tego, co dzieje się w człowieku po stracie kogoś bliskiego.
        Zawsze pojawiają się takie myśli, że mogłam zrobić więcej, bardziej być przy
        niej, bardziej okazywać to jak bardzo ją kocham. Ale to nie tak. Zawsze robi się
        w danej chwili tyle, ile się da, a nawet jeśli nie to rozpamiętywanie, a tym
        bardziej obwinianie siebie nic nie da. Poczucie winy zawsze zjada w takich
        chwilach... Ale to minie. Z czasem wszystko minie. Cholernie banalne ale tak to
        już jest. Najważniejsze, żeby teraz jakoś to przetrwać i nie dać się temu
        myśleniu, które tylko Ciebie pogrąży, a z powodu choroby i bez pogrążania siebie
        jest Ci niesamowicie ciężko...
        Mam nadzieję, że w tym trudnym okresie nie zapomnisz o sobie na tyle, żeby nie
        dopuszczać do siebie tak już "do żywego" tych wszystkich wyrzutów sumienia i
        okropnych myśli. Masz prawo tęsknić za mamą i przezywac to wszsytko co
        przeżywasz. TO MINIE. Ale trzeba przez to przejść - dla siebie i dla osoby,
        która odeszła...

        Banalne i sama to wieez, ale czasem lepiej jak ktoś z boku jeszcze raz to powtórzy.

        TRZYMAJ SIĘ
      • poetkam Re: kto jeszcze ma dołek ręka do góry :( 30.06.08, 14:48
        Matrioszko, Armia ma rację, wyrzuty sumienia zawsze będą. W ciągu
        życia jest mnóstwo sytuacji, kiedy zachowamy się "nie tak", po
        śmierci wypominamy sobie każdą dołując się dodatkowo. Pomyśl sobie,
        że Twoja Mama zawsze Cię kochała- bez względu na wszystko. I to jest
        prawda. Moja Córa mawia: wszystkie mamusie na świecie są
        najukochańsze, bo kochają swoje dzieci, a dzieci mamusie. Twoja Mama
        też bardzo Cię kochała i wiedziała, że i Ty ją kochasz. Słowa nie
        zawsze są potrzebne...
        • matrioszka42 Re: kto jeszcze ma dołek ręka do góry :( 01.07.08, 08:33
          Dzięki Dziewczyny. Ja to wszystko wiem... tylko ciężko mi się z pewnymi sprawami pogodzić. Byłam przy jej śmierci, ale nie byłam bezpośrednio przy niej. Latałam wydzwaniając na pogotowie i naprowadzając karetkę. Wiem, wiem... to było ważne, ale...
          Męczą mnie ciągle lęki, a z drugiej strony czuję się całkowicie zobojętniała. Zmuszam się do wykonywania niezbędnych czynności. Na lęki pomaga Tranxane, ale na zobojętnienie póki co nicsad To minie, zdaję sobie z tego sprawę bo czas leczy rany a mózg litościwie pozwala o pewnych rzeczach zapomnieć.
          Chyba umówię się w czwartek do świrologa.
          • i_am_the_army Re: :-* 01.07.08, 09:34
            wiem ze wiesz... ale czasem dobrze gdy się jest w takiej sytuacji wiedzieć na
            pewno, że inni też wiedzą, co potwierdza prawdziwość tego co wiemy i my, i co
            wiesz Ty wink)))))
            kiss
            • mea-22 Re: :-*Zaproszenie dla zdolowanych 01.07.08, 11:54
              Wszystkich zdolowanych zapraszam do mojego dzikego kraju. Pogoda w
              sam raz dla juz zdolowanych, obecnie sie dolujacych i tych co w
              niedlugim czasie rusza po rowni pochylej...
              ahh...sie nic nie chce..paskudny wiatr i deszcz i kto mi powie ze
              swiat jest piekny.....mam juz dosc....kolejny raz.....cholera i skad
              to sie bierze w czlowieku...tak nagle.....
              mam ochote wlasnie walnac na dzisiaj papiurki i sie zwolnic z
              pracy...do domku .....uwalic sie moze wodka pomoze
              zapomniec...przynajmniej znieczuli ...albo prochy ...no tak tyle ze
              ich nie mam bo przemily pan doktor ograniczyl mi dostep do
              medykamentow dawkujac tylko male tygodniowe ilosci....
              ale i to moze jakos sie obejdzie...ziarnko do ziarnka a uzbiera sie
              kupa....nie chce sie tym razem obudzic...
                • i_am_the_army Re: :-*Zaproszenie dla zdolowanych 01.07.08, 13:49
                  Popieram przedmówczynie - zajmij się czymkolwiek byle nie cuda typu uwalanie
                  się, itp...
                  ale ta piosenka Massive Attack... niesamowita, ale raczej chyba nie na
                  depresję... ja proponuję pooglądać sobie na youtube coś śmiesznego raczej,
                  choćby jakieś głupoty...
              • 35.a Re: :-*Zaproszenie dla zdolowanych 01.07.08, 12:53
                Mea, STOOOOP! Szukaj jakiegoś lekarstwa. Jeśli musisz, wyjdź wcześniej,
                ale nie uwalaj się, nie zakończysz zapewne na lampeczce czy jednym piwie.
                Nie znieczulaj się. Kiedyś A. vel K. (dziękuję) pokazała mi
                teledysk, piękny. Masz, obejrzyj. Wyszukane teraz specjalnie dla Ciebie:

                pl.youtube.com/watch?v=2LgrGHWSy6k
                Obejrzyj 10 razy, ale nie próbuj podobnie.

                Idź sobie kup coś fajnego, posiedź 3 godziny w parku (w Anglii są cudne, Ty
                stamtąd?) idź do fryzjera. Nie niszcz siebie, pls pls pls...

                Kup sobie 15 śliwek w czekoladzie (na raz za mdłesmile dawkuj), kup
                sobie farby w sklepie dla plastyków i maźnij bohomaz. Cokolwiek, ale
                DLA SIEBIE.

                Napisz wieczorem albo wcześniej. Będę czekać. Serio.
                • mea-22 Re: :-*Zaproszenie dla zdolowanych 01.07.08, 14:02
                  Mieszkam to ja se w Irlandii Polnocnej no to jak Wielka
                  Brytania...ale lepiej o tym Iriszom nie wspominac.Gdzie pojde do
                  parku jak leje jak z cebra i wichura...jeszcze drzewo mi na leb
                  spadnie ... a takiej smierci lub kalectwa wieczystego bym nie
                  zniosla......tak jakbym sobie juz obejrzala to cos co pod tym
                  linkiem sie kryje...nie mam zainstalowanego najnowszego programu a o
                  instalacji nawet nie mysle, bo mnie z pracy chyba by wywalili...net
                  w domu??? nie mam, bo sie nie moge doprosic mojego landlorda o
                  ponowne podlaczenie...sciemnia ze juz juz...ale bardziej interesuje
                  go czy ma odpowiednia codzienna porcje alkoholu we krwi!!!

                  nic nie pomoze.....ktos musi zabrac moj mozg... nie myslec, nie
                  czuc....przerobic sie w robota....

                  Musze panu doktorowi wtluc delikatnie do glowki ze potrzebna zmiana
                  medykamentow...ale nie moge mu powiedziec co mam w glowie bo mnie
                  wsadzi na Psychiatric Ward...no a tego to by moja familia polska nie
                  zniosla...raz ze zaraz by mnie sprowadzili do domu a 2 ze kompletna
                  porazka bylaby....wracac na tarczy a nie z tarcza?
                  A z drugiej strony jak co do czego to rodzinka mnie moze ale w
                  kofince sprowadzic...o czym staram sie nie myslec....
                  ale to juz chyba nie ode mnie zalezy....i tego sie wlasnie obawiam
                  powrotu tego czegos stanu, ktory nie zatrzymuje przed niczym, jak w
                  transie...robisz co musisz bo tak ci cos tam w glowie
                  podpowiada...ze bedzie lepiej i ze sie meka skonczy...
              • ka_an Re: :-*Zaproszenie dla zdolowanych 01.07.08, 13:05
                Miałam Tobie zaproponować dokładnie ten sam teledysk co 35.a.
                Alkohol jest marnym znieczulaczem, na chwilę zapomnisz a później wszystko wróci
                ze zdwojoną siłą. A co do prochów, są one dla mnie taką samą pokusą jak dla
                Ciebie, z tym, że ja dostaję je na miesiąc i mam czym porządzić. Ale nie chcę,
                dlatego chowam je w pracy i zabieram do domu tylko dobową, weekendową dawkę.
                Trochę się boję, bo od poniedziałku idę na urlop...
          • beatrix-kiddo Re: kto jeszcze ma dołek ręka do góry :( 01.07.08, 12:55
            Matrioszko moja kochana, tak bym chciała dzisiaj Cię przytulić jak siostra i po
            prostu pogładzić, nic nie mówiąc... Ile ciepła mogę, tyle wysyłam, ob choć
            troszkę pomogło. I wierzę głęboko, że kiedyś ból minie, a zostaną piękne
            wspomnienia po Mamie. Bardzo mocno Cię ściskam.
    • bosa_mysz z dołka... w dołek 01.07.08, 21:57
      a właściwie w dołek agresywny
      nareszcie wyszłam z tego typu nagłe samobójstwo

      matrioszko - mogę tylko współczuć. nie wyobrażam sobie znalezienia
      się w twojej sytuacji. dobrze jednak, że masz jeszcze tatę. razem
      łatwiej przetrwać - choć to co pisze to straszny banał.

      jeśli zaś chodzi o mea22 (nie umiem tego odmienić uncertain)
      może to uogólnienie ale wydaje mnie się, że bardzo wielu z nas
      próbowało stłumić chorobę alkoholem. i tabletkami. i alkoholem z
      tabletkami. miałam taki okres w swoim życiu, że za kolację służyła
      mi ćwiartka żubruwki z sokiem jabłkowym.
      może jednak z czasem łatwiej to opanować jakoś?
      meo - nie warto. wierz mi.
    • 35.a Re: kto jeszcze ma dołek ręka do góry :( 01.07.08, 22:50
      dopisuję się. nieduży, taki golfowy. zaczęło mnie gryźć w pracy,
      zmęczenie, dołuję się, gdy za dużo pracy. i brak kogoś, kto by przytulił
      (może być po pracy)
      ratowałam się czytaniem śmiesznych smsów od/do bliskich.
      chyba trzeba do łóżka. łóżko z zieloną pościelą koi.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka