nie mogę się powstrzymac...ku lepszemu humorowi ;D

08.07.08, 01:19
Zapętlenie

Zaloguj się

E-mail
OnetHasło
Niepoprawne dane


Objaśnienia
Loguj się bezpiecznie Zapomniałem hasła

Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarke:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie
jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego
ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej, dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kryspin, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Waleria, nic z tego. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy....
(komentarz znajomej:a kto najbardziej z tego zadowolony? Telekomunikacja
    • kajka68 Re: sorki za duzo mi się skopiowało 08.07.08, 01:20
      oczywiście bez tego zaloguj się itp
    • tantiem Re: nie mogę się powstrzymac...ku lepszemu humoro 08.07.08, 01:38
      Dobre....hehe samo życie...
      a widzieliście to......???

      Autentyk, przekazany kanałami branży dealersko - motoryzacyjnej.
      Paniom ku przestrodze, panom ku nauce... smile))

      Piątek, godziny dobrze popołudniowe, niedługo zamykają. Do salonu
      Rowiński & Wajdemajer na Targówku wkracza elegancki, nieco już
      starszy, ale pełen wigoru pan. Towarzyszy mu, cytuję:
      niewiarygodnie obłędna dupa (oczywiście w wieku jego potencjalnej
      córki). Chwilę kręcą się pomiędzy wystawionymi samochodami, po czym
      pan zwraca się do sprzedawcy z pytaniem, czy znalazłby dla pani
      coś równie pięknego jak ona. Sprzedawca przytomnie odpowiada, że na
      coś równie pięknego nie ma szans, ale może zaproponować jakieśtam
      nieduże Audi.

      Audi się pani podoba, w związku z czym następuje festiwal
      dobierania wyposażenia, na zasadzie: "kochanie, bierz co chcesz".
      Po skompletowaniu wyposażenia jak z bajki, podpisują zamówienie -
      wszystko jak najbardziej correct. W końcu pojawia się kwestia
      zaliczki. Pan oświadcza, że ma przy sobie 1000,- zł, kasa wedruje
      na stół. Sprzedawca nieśmiało wtrąca, żę będzie to samochód
      wykonany na specjalne zamówienie, w związku z czym zaliczka
      wyniesie 10 % wartości, a zatem coś koło 10 tysięcy. Pan
      bynajmniej się nie wzbrania, tylko w związku z brakiem gotówki
      zostawia tysiąc, a co do reszty, prosi o podanie konta by załatwić
      to przelewem.
      Państwo wychodzą.

      Poniedziałek rano. Tuż po otwarciu salonu ponownie zjawia się ten
      sam pan (tyle że już sam) i prosi o zwrot owego tysiaka, ponieważ
      jak szczerze wyznaje, chciał sobie po prostu "pobzy...".

      NO CZYŻ NIE MISTRZ ???
      Podobno nie bardzo chcieli mu oddać, bo jednak umowa podpisana, aż
      sprawa ostatecznie oparła się o prezesa. Temu, jak to usłyszał,
      szczęka opadła, ale bardzo się ubawił. Stwierdził jednak, że
      przyjemności kosztują i ostatecznie oddali facetowi 500,- wink))
      • kajka68 Re: nie mogę się powstrzymac...ku lepszemu humoro 08.07.08, 11:33
        o matko..poturlałam się ze smiechu-mocne
      • poetkam Re: nie mogę się powstrzymac...ku lepszemu humoro 08.07.08, 11:41
        I to faktycznie autentyk???
        Ekstra wink)
Pełna wersja