Wizyta w Kawiarni z Palmą

27.09.08, 00:06
Byłam dziś w swojej Świrowni.

- Jak jest?
- Faaajnie.
- No widzę.
- A po czym?
- Moje arkana.
- Pani warsztat, no wiem, nie powie Pani. Ale po czym.
- Napęd, po oczach...

Tu wszedł ktoś z wielką palmą. Zaczęłyśmy szeptać.

- Adekwatna do specjalności.
- Aha, no Małpi Gaj.

Obcięto połowę wenlafaksyny z tendencją do zostawienia tylko ćwiarteczki,
dorzucono węgle (karbamazepina), zmieniono na lepszą
lamotryginę. I wio, Koniku.

Dopóki recepcjonistka będzie wchodzić dla Dr z herbatą w filiżance,
a dr będzie przy mnie się rozluźniać, dopóty wiem - jest dobrze.

Następnym razem już diabełek z ust wyskoczy i powie:

- Dla mnie też herbata raz. Może być bez ciasteczka.
    • meggi_gi Re: Wizyta w Kawiarni z Palmą 27.09.08, 08:04
      to są lepsze i gorsze lamotryginy?a z jakiej na jaką Ci zmieniono jeśli można wiedzieć?
      • 35.a Re: Wizyta w Kawiarni z Palmą 27.09.08, 12:18
        Symla.
        • meggi_gi Re: Wizyta w Kawiarni z Palmą 27.09.08, 12:31
          drogie toto?
          • 35.a Re: Wizyta w Kawiarni z Palmą 27.09.08, 12:41
            A nie wiem, wykończę najpierw starą


            ;-D

            "podobnie jak inne generyki"
            W sieci mało o niej.
          • meggi_gi Re: Wizyta w Kawiarni z Palmą 27.09.08, 12:42
            tak się dopytuję,ale czy ta lamo jest dla Ciebie lepsz ze względu na cene czy coś jeszcze?
            • 35.a Re: Wizyta w Kawiarni z Palmą 27.09.08, 12:43
              "lepiej się uwalnia"
              • 35.a Re: Wizyta w Kawiarni z Palmą 27.09.08, 12:48
                A w ogóle to cyrk jakiś. Siedzimy, pochylamy głowy nad kartką i ustalamy drobiazgowo, co z karty.
                - Proszę nie zabierać mi wenlafaksyny. Nie wytrzymam.
                - Zejdziemy do połowy. Poszukam, który generyk ma 37.5.
                - Dodamy karbamazepiny, damy lepszą lamotryginę itd.

                To są psychotropy, silne leki, nie wyobrażam sobie nie uczestniczyć
                w przygotowaniu dania.




                P.S. Pani Dr, jeśli kiedykolwiek Pani mnie i siebie tu rozpozna -
                ciągle pisałam i piszę z całą życzliwością. W końcu od 5 lat nie zmieniłam lekarza. Howgh!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja