Afektywny pozna afektywnego...(?)

05.10.08, 10:52
[to nie jest ogłoszenie towarzyskie. w życiu "nie skleję się"
z afektywnym. zwariowałabym do reszty]

Smutno mi. Oglądam jak zawsze w niedzielę przy śniadaniu Poranek
w TVN24 i ulubionego Jarosława Kuźniara. J. zwykle dominuje w rozmowach,
rozśmiesza etc. No i patrzę, a tu rozmowa z facetem [nazwiska nie
podaję] i kurczę, smutno mi, facet już na pierwszy rzut oka afektywny.
J. zamilkł, słucha. Skakanie z tematu na temat, podniecenie, napęd [na cztery
koła], gestykulacja. Ja też tak wyglądam? buuuuu.



Miłego dnia życzę.


[kurczę, piszcie coś. bo czuję się jak spamer. mój kolega, co poszedł
z tego forum powiedział, że "to szambo", chcę wierzyć, że nie...]

P.S. Dziś siadam i przygotowuję swoje CV, trzymajcie kciuki,
ruszam na podbój pracowego świata. Pensja dwa razy wyższa, czyli
ciągle tak sobie big_grin Per aspera.

W temacie. Czujecie, kto afektywny? Nie chodzi mi o depresyjnych.
Oni nie gorsi, skąd. Ale łatwo rozpoznawalni. A rozpoznacie
ludzie w hypo?
    • meggi_gi Re: Afektywny pozna afektywnego...(?) 05.10.08, 11:07
      ja nie.statystycznie ile to osób afektywnych przypada na 100,1-3?nie potrafię rozpoznac ludzi z górką.
      • 35.a Re: Afektywny pozna afektywnego...(?) 05.10.08, 16:08
        Maniaka poznasz, gwarantuje. Chodzi mi o subtelniejsze zmiany
        w hypo.
    • poetkam Re: Afektywny pozna afektywnego...(?) 05.10.08, 11:36
      P.S. Dziś siadam i przygotowuję swoje CV, trzymajcie kciuki,
      > ruszam na podbój pracowego świata

      Powodzenia! Szczerze.

      Wiesz, do poprzedniej mojej pracy przychodził sobie taki czytelnik, po którym na
      kilometr było widać (hipo?)manię. Ano, siadywał sobie przed kompem, pięć minut
      nie usiedział, pytał co chwilę o coś, radosny był, głośno się śmiał, kupował
      książki. Współpracownicy moi zawsze ilekroć jegomość przychodził robili sobie
      kółko na czole. Spotkałam go potem w kolejce do mojego psychiatry...
      • meggi_gi Re: Afektywny pozna afektywnego...(?) 05.10.08, 11:47
        w jednym z opracowań o czad wyczytałam ze w samej Warszawie cierpi na nią 15 tys.ludzi
      • 35.a Re: Afektywny pozna afektywnego...(?) 05.10.08, 16:20
        big_grinD Biedaczek.
    • tosiedazrobic do 35.a 05.10.08, 14:04
      tlumaczyłas mi z tym drzewkiem,ale jak piszę,że do 35.a, to w
      pierwszej kolejności oznacza to,że do Ciebie piszę smileNie piszę na
      priwa,ponieważ tez chcę tutaj od czasu do czasu pospamować.
      Wykorzystuję w korespondencji Twój styl(może takowy obowiązuje na
      forach,nie wiem,mnie kojarzy się z Tobą) z nawiasem kwadratowym.
      No,ale myślę,że uczę się od dobrych i najlepszych. Pozdrawiam na
      niedzielę. Dziadka uściskaj.
      • 35.a Uściskany 05.10.08, 16:03
        Świetny park dookoła szpitala, pomyślałam "moje miejsce" smile

        Zła byłam, że potem nie mogłam poleżeć sobie na ławce i poczytać.
        Pewnie, że wzięłam książkę. Mój kierowca czuł się dziś niewyraźnie,
        trzeba było wracać.
        I zawarłam interesującą znajomość z 90-letnim pianistą. Podeszłam
        do fotela, w którym siedział, bo chciałam o coś zapytać,
        a wiedziałam, że do niego mogę. Quiz: do kogo bez obaw podchodzę? smile
        Ukucnęłam, bo nie bardzo słyszał. Miał w sobie coś, co uwielbiam.
        Bystre, płonące oczy. Życzyliśmy sobie potem wszystkiego dobrego.
        I coś mu obiecałam. Dobry dzień.

        Dziadek ma nienaruszony intelekt, świat dalej mu się nie podoba,
        wydaje się, że dobrze się tam czuje. Ma dwóch kolegów, dziadek
        rulez tam big_grin

        Pielęgniarki, sanitariusza posłać w kosmos, żenujące dno...

        Otwarty szeroko balkon, babie lato...
        Gdzie jesteś, Mój Mężczyzno?
    • tosiedazrobic do 35.a 05.10.08, 15:55
      pl.youtube.com/watch?v=QFMC1N3L3n4
      lubisz niedzielny deser?
      • 35.a Nie :-) 05.10.08, 16:19
        W ustach mam smak niespecjalnej gorzkiej czekolady.

        Ale poszłabym z Tobą na ostrygi [bagietka, białe wino].
        Dziś tłumaczyłam matce, że człowiek w górce jest rozerotyzowany.
        Trzymała się dzielnie, nie dała po sobie poznać wzburzenia smile

        Dzięki.

        Raczej tak: tamto ładne, ale za gładkie.
        Zatem tak, np.:


        pl.youtube.com/watch?v=5_B9uWjSrzs&feature=related


        • kruszonka1 Re: Nie :-) 05.10.08, 16:43
          oj,ranisz duszę mą,czy mę-zbyt wiele wspomnień.spróbuję jednak przez
          to przebrnąć. skunk rulez,co tu kryć....
          udało się smile) tańcuję jak ta cyganeczka,jeszcze tylko pióra w d... a
          tu odrazu na ostrygi. dzikęuję serdecznie-miła odmiana,bo ja do tej
          pory to tylko surowego śledzia...wąchałam.
          Pociesz Mamę dodatkowo,że Ci bez chadu erotyzmem kapią na codzień-
          taka Doda na ten przykład.... big_grin

          to dla mnie równiez było za gładkie,dlatego odsyłam do wątku o
          podrywaniu. jednakże tekst soczysty tu i tam,bo niezmienny....

          zjedz landrynę jakąs po tej czekoladzie. Różową.


    • lolinka2 Re: Afektywny pozna afektywnego...(?) 05.10.08, 20:12
      powodzenia.
      Otwierając wątek miałam nadzieję (słuszną, o radości!), że nie
      szukasz kogoś afektywnego do pary, bo to rzeczywiście jazda bez
      trzymanki - my się z Chuopem dobieraliśmy niewiele o swojej własnej i
      wzajemnej afektywności wiedząc, ale nie ryzykowałabym drugi raz - o w
      życiu!!!

      Czy poznam kogoś napędzonego mocno albo i niemocno, ale chorobowo? Na
      ogół z kilometra. Podobnie z innymi jednostkami sklasyfikowanymi pod
      "F" w ICD-10. Na odległość. I na ogół trafnie rozpoznaję, kto zacz.
    • singapurkaa Re: Afektywny pozna afektywnego...(?) 06.10.08, 23:09
      Hmmm...
      Tak sobie myślę, że pewnie niektóre z osób, które posądzam o hipomanię czy manię
      ma po prostu takie usposobienie, barwną osobowośc, ekstrawertyzm itd.
      Niekoniecznie musi to byc ktoś od razu afektywny.

      A swoją drogą to ja sama już się pogubiłam jaka byłam przed diagnozą - obecnie
      fajna hipo mnie dopadławink a jaka byłam kiedyś przed pierwszą depresją sama nie wiem.

      A może nie mam teraz hipomanii tylko ADHD
      ADHD, czyli jazda rowerem bez pedałów
      Schorzenie rozpoznawane dotąd tylko u dzieci, coraz częściej przypisuje się też
      dorosłym. Czy słusznie? – zastanawia się Przemysław Bąbel. Wrześniowe charaktery smile
      • beatrix-kiddo Re: Afektywny pozna afektywnego...(?) 06.10.08, 23:19
        a propos hipo, to znów mam nadzieję, że może tym razem... dostałam znowu nowy
        antydep w dużej dawce i modlę się żeby mnie "przekręciło". Od roku nie miałam
        hipo tylko same depy w tym ciężkie i "należy mi się jak psu zupa" - jak
        tłumaczyłam dzisiaj doktorowi... znowu dół jak Rów Mariański, mój "wzdychulec"
        (śliczne określenie mojego Ojca) w desperacji przyniósł mi czekoladę z
        orzechami, nie mogąc patrzeć na moje oczy pełne łez i siłą powstrzymywany płacz.
        I tak nie wyciągnął ze mnie, co mi jest, bo w sumie nawet nie umiałabym tego
        opowiedzieć. Czekam na hipo, kiedy znów się do niego uśmiechnę. Albo chociaż na
        remisję...
      • 35.a Re: Afektywny pozna afektywnego...(?) 06.10.08, 23:29
        Jeśli ktoś wrażliwy, niechaj nie czyta.

        Mam kolegę X. Nieco starszy ode mnie. Jego wiek to Y.
        Dziwaczny, ale dosyć go lubię. Krążą o nim pogłoski, że
        ma zespół niespokojnych nóg etc. Fakt, czasem dość
        niespokojny. I spekulowałyśmy dziś okrutnie z ukochaną
        koleżanką, czy on kogokolwiek kiedykolwiek miał. Jednogłośnie
        orzekłyśmy, że nie smile Wstrętne. Opowiadał mi kiedyś o
        kobiecie z którą się przyjaźni i że już pół roku. I jako
        osoba wybitnie zepsuta musiałam zapytać (słowa wymknęły
        się dosłownie z ust), czy oni tak tylko... Skrzywił się.

        Panie Iksiński, seks jest piękny! smile

        Do czego zmierzam. Ludzie ze spokojnym, dobrym życiem partnerskim
        nie maja nerwic, depresji i innych. Howgh! Czy mają hipkę?
        Nie mają smile)
Pełna wersja