Zolafren czy lit?

19.11.08, 18:06
Witam wszystkich!
Jestem po raz pierwszy na forum. Od prawie 20 lat lecze sie na
chorobe schizoafektywna. Lekarz przepisywal mi stale depakine, ktora
bralam nieregularnie. Czulam sie stale po niej otepiala, tylam i
wypadaly mi wlosy /garsciami/. Dzisiaj bylam u nowego lekarza.
Stwierdzil, ze nie jest to schizofrenia, ale choroba dwubiegunowa.
Zalecal branie litu. Troche sie go obawiam. Czytalam, ze rozwala
watrobe. Lekarz zaprzeczyl. Przepisal mi zolafren, pol tabletki
wieczorem i za 2 tygodnie konsultacje. Czy mozecie sie podzielic ze
mna jak dziala na Was zolafren, a jak lit? Czy wrocila Wam chec do
zycia i motywacja? Czy przyjmujecie jakis lek, ktory usuwa to
zniechecenie i przygnebienie?
Dziekuje za wszelkie komentarze. Pozdrawiam madena
    • dr.zabbon Re: Zolafren czy lit? 19.11.08, 18:53
      Bałam się litu okropnie, moja koleżanka doktórka też, obie bierzemy, ja już cały
      rok i jest wszystko ok.
      Nie taki diabeł straszny jak go malują.
      • madena5 Re: Zolafren czy lit? 19.11.08, 20:47
        dr.zabbonie, a dlaczego sie balas?
        Ja w gruncie rzeczy, bardzo dawno, z 15 lat temu zetknelam sie z
        litem. Podobno lekarz zaproponowal mamie, zebym to brala. Kojarzylo
        mi sie to z zastrzykami branymi co miesiac i z tym, ze ma sie brac
        to do konca zycia. Dzisiaj, gdy lekarz zaproponowal mi ten lit,
        powiedzial, ze jest to lek monitorowany i trzeba sprawdzac
        regularnie poziom litu.

        Ja sie w gruncie rzeczy boje chyba tego, ze to trzeba tak regularnie
        sprawdzac i ze moze mi on cos tam drastycznie oslabic w organizmie.
        Cos lit jako pierwiastem, metal kolacze mi sie po glowiesmile)
        Boje sie, ze gdy zaczne przyjmowac lit, bede go musiala zazywac
        stale do konca zycia. Czy mozna przestac go zazywac np po 5, 10, 15
        latach?

        Dr.zabbon, czy od litu tez sie tyje? Jakie przy nim mialas objawy z
        poczatku? Czy ograniczyl okres depresji, zniechecenia. Czy to
        przeszlo Ci?

        Czytam teraz wypowiedzi na tym forum i tak kombinuje. Jezeli lit
        jest uznany za jeden z najlepszych lekow przy CHAD, a przy
        zolafrenie, czyli olanzapinum przytyje jak 2 x 2 (oj, jak dobrze
        pamietam ten wilczy apetyt przy depakinie)i jezeli moja choroba jest
        trudna do wyleczenia, to najwyzszy czas sie z tym pogodzic.

        Jezeli faktycznie mam CHAD, a nie schizofrenie, moze jednak lit?
        Faktycznie jest najskuteczniejszy?

        Ciesze sie, ze jest takie forum.
        Pozdrawiam madena

        • dr.zabbon Re: Zolafren czy lit? 19.11.08, 22:05
          Pamiętam jak w 99r wykrzyknęłam do lekarki: "Lit?! Przecież to okropne
          świństwo!"; a ona na to: "A skąd pani to wie?"
          Wtedy litu nie wzięłam, przez osiem lat nie brałam i w ogóle to nie wiedziałam,
          że mam ChAD.

          Lit owiany jest jakby legendą. Nie potrafię powiedzieć, czego najbardziej się
          bałam. Że szkodliwy - ale też żadnego konkretnego przykładu. Że toksyczny - to
          prawda, ale po to sie go mierzy, żeby granicy toksyczności nie przekroczyć. Ja
          myślałam: wszystko, tylko nie lit. Moja Asia też.

          Biorę od roku i żyję. smile Na początku poziom trzeba sprawdzać często: co miesiąc,
          co trzy miesiące, potem wystarczy co pół roku. Nie jest to uciążliwe.

          Jeśli objawy choroby nie występują przez kilka lat, można spróbować lit odstawić.

          Z objawów ubocznych to na początku przede wszystkim drżenie rąk przy
          precyzyjniejszych czynnościach, np. niesieniu szklanki z herbatą, trzymaniu
          łyżki. Ale to minęło.

          Utyłam bardzo, ale prawie na 100% nie od litu. Brałam bardzo dużo leków, miałam
          bardzo oporną depresję. Poza tym mam okropny zwyczaj "zajadania" stresu.

          Sam lit nie pomógłby na moją depresję. Ciągle biorę antydepresant. Biorę też
          drugi stabilizator - lamotryginę, która ponoć dobrze robi w stanach
          depresyjnych. I darzoną przez Ciebie niechęcią olanzapinę też biorę...

          Jak widzisz jestem chodzącą apteką smile Nie wiem zatem, czy dobrym królikiem
          doświadczalnym w kwestii litu.

          Czy lit jest najskuteczniejszy?
          Medycyna nie matematyka - każdy reaguje inaczej.

          Pozdrówka,
          dm
          • madena5 Re: Zolafren czy lit? 21.11.08, 17:48
            Witaj, dr.zabbon. Dziekuje za szybka odpowiedz.

            U mnie chyba zaczyna się mania.

            Nie bralam lekow od ponad roku. W kwietniu przezylam
            2 tygodniowy okres hipomanii.

            Potem czerwiec, lipiec, sierpien wszystko ok.

            We wrzesniu zaczely się okresy smutku. Brak apetytu. Schudłam w
            niecale 2 miesiace ok. 3 kg. Myślałam, ze tak to może być. Powolutku
            pozbędę się tego, co nabawilam się po moim ostatnim 2 lata temu
            pobycie w szpitalu
            Doszlo do tego zniechecenie, całkowity brak wiary w siebie
            I stale obwinianie siebie, ze nie robie nic konstruktywnego, ze
            marnotrawie czas, ze nie mogę siebie „wymyślić” w przyszlosci.

            A teraz, od tygodnia, zaczyna się chyba okres manii. Mam klopoty z
            zaśnięciem. Zasypiam kolo 3-ciej. Kilka dni temu zazylam afroban na
            sen, który mi zawsze pomaga. Obudziłam się o 12-tej w południe z
            bolaca glowa. Od kilku dni boli mnie glowa

            Trafilam na wasze forum, gdzie znalazłam telefon do dr Czumy.

            Poszlam do niego w srode. Od razu stwierdzil, ze mam CHAD.

            Dziekuje Ci za tak szybka odpowiedz o licie. Zdecydowałam wtedy, ze
            zaczne brac po pol tabletki zolafrenu, jak przepisal doktor. Litu
            nie mam, a do lekarza mam zadzwonic dopiero po 2 tygodniach. Jakies
            tabletki musze zażywać. Wyczytałam, ze trzeba czekac od 10-14 dni
            zanim leki zaczna działać. Dobrze, ze zaczelam już w srode. Jeżeli
            zaczyna się mania, to wiem, ze się musze wysypiac. Jak nie będę
            mogla zasnąć, zazyje afroban.

            Dziekuje i pozdrawiam Madena
            • dr.zabbon Re: Zolafren czy lit? 21.11.08, 21:24
              Kochanie,
              jeśli wolno mi się tak spoufalić.

              Zolafren, czyli olanzapina, działa bardzo szybko. Kwestia tylko dobrania
              odpowiedniej dawki. Z mojego doświadczenia jest skuteczna w ostrej manii,
              powinna zatem dobrze działac też, kiedy mania się zaczyna - czego często, w
              sumie, doświadczam.

              W ostrej manii - brak snu totalny, szał twórczy, sałata słowna, zero kontaktu z
              rzeczywistością - kiedy moim najbliższym w końcu udało się wmusić we mnie 20mg
              olanzapiny, zasnęłam jak niemowlę na ok 14godzin i obudziłam się prawie zdrowa.
              Przynajmniej wrócił kontaĸt słowno-logiczny i pewne poczucie krytycyzmu,
              resztkowe jeszcze były urojenia wielkościowe, prześladowcze i niewielkie omamy
              słuchowe.

              Olanzapine możesz dawkować od 1,25mg d0 40 mg na dobę - bardzo szerokie spektum.
              Zależy to od nasilenia objawów.

              Ja kiedy obawiam sie, że coś idzie w stronę manii zwiększam dawkę do 5 lub 10 mg
              na dobę - robię to sama, mam na to błogosławieństwo swojego lekarza. Wystarczy
              często 1-2 dni zażywania zwiększonej dawki, żeby niepokojące objawy ustąpiły.
              Na stałe przyjmuję 1,25 lub 2,5 mg - głównie po to żeby spać. Bo ja to w ogóle,
              żeby się nie huśtać, to muszę się wysypiać i już.

              Olanzapina to bardzo skuteczny lek - polecam. Jeśli możesz, to zadzwoń do
              lekarza, powiedz o objawach i poradź się co do dawki. Tak byłoby najlepiej.

              Nie wiem , jaką dawkę masz brać: czy 2,5 czy 5mg. Ale niezależnie od tego,
              krzywdy sobie nie zrobisz, jeśli dawkowanie zwiększysz do całej tabletki.
              Chyba, że bierzesz jakieś inne leki i może dojść do interakcji.

              Pozdrawiam
              dr Żabbon
              • madena5 Re: Zolafren czy lit? 21.11.08, 22:29
                Witaj, kochaniesmile)

                Z pewnoscia zaczyna się u mnie mania. Tak milo mi się zrobilo i
                rozczuliłam się za az bardzo od Twojego milego powitania. Na pewno
                dzisiaj zazyje afroban na sen. Bo ja do tej pory leczylam sie
                wlasnie nim, gdy mialam poczatki manii. Jedna, a jak byla silna
                hipomania - dwie male tabletki przed snem.

                Zolafren - 2,5 mg wieczorem - wzielam po raz pierwszy dwa dni temu.
                Trudno mi na razie ocenic jego dzialanie. Wczoraj mialam ochote na
                slodkie rzeczy, dzisiaj tez. Dzisiaj wyspalam sie, bo maz wstal,
                zeby rano wyprawic do syna do szkoly.

                Mysle, ze za wczesnie na telefon do lekarza

                Teraz przez caly dzien analizuje swoje zyciowe gorki, manie,
                hipomanie i depresje. Analiza i zbytnie roztrzasanie to tez jest
                jeden z pierwszych objawow manii u mnie. Przez cale zycie balam sie
                moich hipomanii. Myslalam, ze to normalne, ze po takim wybuchu musi
                byc okres wypalenia, zniechecenia. I ten okres po hipomanii pelnej
                napedu nie uwazalam za inny objaw choroby, depresje, ale za powolne
                dochodzenie do siebie.

                Tej jesieni tak mnie tapnela ta depresja.

                Oprocz zolafrenu nie biore niczego. Nie liczac afrobanu na sen,
                ktory zamierzam dopiero sobie zaaplikowac, jezeli dzisiaj nie zasne
                kolo 2-giej. W koncu jutro niedziela, zakupy na weekend zrobione
                mozna sie wyspacsmile)

                Dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam cieplo - Madena
                • dr.zabbon Re: Zolafren czy lit? 22.11.08, 21:30
                  Moje zdanie znasz.
                  Ja bym zwiększała Zolafren.
                  Też świetnie się po nim śpi.

                  Do mnie lekarz na IP szpitala psych.
                  strasznie się krzywił, gdy powiedziałam,
                  że maniakalne niepokoje leczę Cloranxenem
                  (to lek z tej samej grupy, co Afobam)
                  i wypisał ww Olzapin, którego 20mg
                  uśpiło mnie na 20 godzin (nie 14 jak pisałam
                  wcześniej, mąż pamiętał lepiej)

                  Jak bys do mnie przyszła z objawami które masz,
                  dałabym Ci 10 mg Zolafrenu na noc.
                  Bez wahania.

                  Ale nie jestem Twoim lekarzem - dobrze o tym pamiętam
                  i w żadanym wypadku nie chcę Ci nic próbować narzucić.


                  Buziaczki.

                  PS. Nie tyje sie po tym jakoś strasznie,
                  Tyje sie od zaburzeń psychicznych.
                  • madena5 Dziekuje, dr Zabbon 23.11.08, 00:13
                    Witaj,
                    dziekuje za odpowiedz. Jako, ze watek ten jest naszym dialogiem,
                    napisze do Ciebie na skrzynke, jezeli pozwolisz.
                    Pozdrawiam cieplo - Madena
        • ceza-rea Re: Zolafren czy lit? 11.12.08, 23:02
          Witaj. Lit stosuję od 10 lat. Bacznie obserwuję reakcję organizmu stosowałam go
          w kombinacji z innymi zapisanymi przez moją doktor lekami. Poziom litu trzeba
          monitorować, bo każdy ma inną ilość tego pierwiastka jako dawkę skuteczną.
          Wyczytałam w literaturze o lekach psychotropowych, że w dużych ilościach
          truje.Na pewno powoduje tycie. U mnie 1 tabletka więcej po miesiącu oznacza 1
          kilogram więcej.Niszczy też zęby i spycha organizm w osteoporozę, bez wątpienia
          osłabia wątrobę, ostatnio podejrzewam,że przyczynia się do nietrzymania moczu co
          da się wyczytać z ulotki załączonej do każdego opakowania.Pozdrawiam.
          • mari-anne Re: Zolafren czy lit? 11.12.08, 23:20
            Lit wątroby nie niszczy, jak już to nerki (jest metabolizowany w nerkach a nie w wątrobie). Przede wszystkim to lit niszczy TARCZYCĘ!
            Lit sam w sobie nie tuczy, a wręcz przeciwnie - powoduje jadłowstręt i spadek masy ciała przez to (patrz: ulotka, pisze jak wół). Tuczy chyba tylko dlatego, że może (w jakiś nieznany mi sposób) spowalniać przemianę materii i powodować obrzęki. No i niedoczynność tarczycy, a od niej się tyje.
            Tyle chciałam dodać.
            • mari-anne Re: Zolafren czy lit? 11.12.08, 23:23
              Aha, jeszcze jedno - bo autorka wątku jakby (bo tak zrozumiałam) wybrała olanzapinę zamiast litu m.in. dlatego, żeby oszczędzać wątrobę. No klops, bo to właśnie olanzapina ją cholernie obciąża, a nie lit (lit jak już napisałam metabolizowany jest głównie w nerkach i to nerki trzeba mieć do niego 100% sprawne a nie wątrobę).
              • mari-anne Re: Zolafren czy lit? 11.12.08, 23:29
                ...Dla spokoju sumienia powinnam dodać: Z tego co wiem.
                • ditta12 Re: Zolafren czy lit? 13.12.08, 18:06
                  Bralam lit 30 lat teraz juz nie biore z wlasnej woli.Czuję się jak
                  mala dziewczynkasmileLit pomagał ale przestał,przywyklam chyba.Ten lit
                  nie powoduje tycia i nic się nie dzieje z wątrobą ani z nerkami ani
                  z niczym.polecam,tylko że pewnie trzeba mi go zmienić po 30 latach a
                  nikt nie wie na co smile
                  • ssig.ma Re: Zolafren czy lit? 13.12.08, 18:31
                    Milo Cie widziec Ditta! Dawno Cie nie bylo....
                    • ditta12 Re: Zolafren czy lit? 14.12.08, 08:01
                      Witaj Ssig.ma smileMi takze milo.Po długiej manii niedawno zakonczonej
                      na ktora lit juz niestety nie pomaga wrócilam wreszie do
                      ludzi.Zastanawiam sie czy nie zmienic lekarza i może jakieś inne
                      leki by sie przydaly neutralne i bez badania poziomu co 2 miesiace
                      bo to jest trudne do zrealizowania.
                      • mari-anne Re: Zolafren czy lit? 14.12.08, 11:00
                        Zmień lekarza, albo przynajmniej poradź się innego. Może któryś przeciwdrgawkowiec na Ciebie podziała...
                        • ditta12 Re: Zolafren czy lit? 14.12.08, 14:45
                          Cha chabig_grin Moze i tak ale na razie pooczyszczam się z tego litu
                          jeszcze aż m wole tarczycowe zaniknie na szyi a potem zobacze co
                          nastąpi w moim organiżmie.Raz kozie smierć.
                          • madena5 Re: Zolafren czy lit? 17.12.08, 01:08
                            Witaj Ditto!

                            Dziekuje za Twoja wypowiedz.
                            Skutecznie mnie od litu odwiodlas smile)
                            bo jezeli bralas go przez 30 lat, spowodowal
                            wole tarczycowe, trzeba bylo badac poziom litu w organizmie
                            regularnie, a po jego odstawieniu wrocila mania.

                            Mysle, ze lit dzialal na Ciebie tak dobrze, ze poczulas, ze mozesz
                            go juz odstawic. Ile lat trwala Twoja remisja?

                            To w naszej chorobie jest niebezpieczne. Gdy wracamy do rownowagi,
                            wierzymy, ze mozemy sobie poradzic bez tabletek.

                            Dziekuje wszystkim za wypowiedzi.
                            Dopiero ucze sie mojej choroby
                            Jak na razie to od 3 tygodni biore zolafren wieczorem na noc.
                            Najpierw 2,5 mg, a po konsultacji z lekarzem 5 mg na noc plus 5 mg
                            afrobanu na zasniecie.

                            Pozdrawiam wszystkich
                            Madena


                            • ditta12 Re: Zolafren czy lit? 18.12.08, 19:42
                              Madeno.Biorę lit około 18 lat,mialam 10letrnią remisję na
                              poczatku.Teraz lit nie działa bo pewnie za dlugo biore.Choruję 2
                              razy w roku,na wiosnę i jesienia niestety.Myślę ze udam się
                              prywatnie do psychiatry po inny lek.lit jest niezły ale przez tyle
                              lal mój organizm pewnie przywykł a poza tym przcujac trudno mi badac
                              poziomsad
Pełna wersja