Klub Domatora

06.12.08, 19:20
Wpisujcie się, którzy nie pracujecie.
Jak wypełniacie czas?Jakie macie hobby?
Czy może zbywa Wam czasu?
Czy brakuje Wam pracy czy wcale?
Pozdrowieniasmile
    • skwr2 Re: Klub Domatora 06.12.08, 21:21
      Potrafię cały dzień spędzić przed monitorem, wyjąwszy parę godzin na
      zakupy, gotowanie i inne konieczne czynności.
      Do tej pracy, którą ostatnio wykonywałam, nie chciałabym wrócić i
      już chyba do żadnej. Trudno byłoby mi ponownie poddać się rygorom,
      choćby obowiązkowi meldowania się na czas.
      Brakuje mi kontaktu z ludźmi i tu znów zastrzeżenie, często wolę być
      sama.
      • obecna_xyz Re: Klub Domatora 11.12.08, 10:19
        Dzięki Skwr.
        Ja wybieram się czasem do siłowni, a wczoraj byłam na pierwszej
        lekcji arcy taniego kursu angielskiego dla początkujących- duża
        porcja materiału i bita godzina zegarowa, bez cygaństwa.
        Dziwne,że tak mało osób się odezwało; a co z Megan i Awanturką?
        Nie wspomnę o Czarku (poszedłeś do pracy?),którego hobby, to
        nieodzywanie się na forum.
        Myślę,że są jeszcze inni niepracujący. Wyznaję,że liczę na
        późniejszy ściślejszy kontakt w zw z brakiem obowiązków, gdyż
        deficyt kontaktów z ludźmi to chyba nasz powszechny problem.
        Zaraszam i pozdrawiam smile
        • wariackie_papiery Re: Klub Domatora 11.12.08, 11:17
          Cześć.
          Refleksje.
          Można się utrzymać, nie pracując? Chciałabym mieć bogatego męża/kochanka,
          ale potwornie boję się zależności finansowej
          od kogokolwiek, bo dla mnie jednoznaczna jest ze stawianiem
          warunków przez stronę finansującą.
          Czy emerytura/renta wystarcza na swobodne życie? Realizowanie
          marzeń, podróżowanie po świecie? Nie atakuję, pytam.
          Może telepraca? Jestem faunem. Moja będzie niemal z samymi
          facetami, jedna dziewczyna na równorzędnym stanowisku i pani
          księgowa. Raj.
          Nie wiem, w jakim jesteś wieku i czy nie obrażę Cię pytaniem o
          Uniwersytet Trzeciego Wieku?
          Pomyślałaś np. o zdalnej edukacji? Ja teraz myślę, bo stacjonarna
          szkoła oznacza dla mnie straszliwy stres, którego nie chcę od
          nowa przeżywać. Ludzie stanowią zagrożenie (śmiech).
          Wracając do podróży. Podziw dla mamy-emerytki, która pracuje ciągle
          i zaliczyła Francję, Portugalię, Hiszpanię, Tunezję, Grecję, Turcję,
          coś tam jeszcze. Owszem, niektóre tylko przejazdem. Powiedziałam
          jej wczoraj, że jest jak Niemka na emeryturzesmile Mama jednak za
          dużo pracuje i usiłuję ją namówić na skrócenie dnia pracy, ale
          to ciężka sprawa.
          Masz psa? Długie spacery z psem to jest to. Husky przymocowany
          do roweru i hajda. Kocham husky.

          Jak widzę swoją telepracę. Bo zyskam strasznie dużo czasu, które
          obecnie tracę na dojazdy. Mnóstwo czasu na włóczenie się, które
          uwielbiam. Jestem swobodny dżordż i wyjść z domu z rękami w kieszeniach
          to jest to. I parę złotych przy sobie, w drodze powrotnej
          mogę zrobić zakupy (nie jestem zwolenniczką sobotnich wypraw do
          supermarketów).
          Kino, na które mam teraz niewiele czasu poza weekendami.
          Nauka ang., masz rację, chociaż u mnie to zwykle wygląda tak:
          dojść do poziomu uper intermediate albo nawet advanced, a później
          spaść na łeb na szyję i wspinać się za jakiś czas znów.
          Uprawiasz działkę? No może nie teraz, ale wiosna-jesień świetna
          sprawa. I brak pestycydów.
          Biblioteki miejskie.
        • megan.k Re: Klub Domatora 12.12.08, 05:56
          Miło, że o mnie pomyślałaś. Należę do tej grupy osób, której pracy jednak brakowało, więc do niej wróciłam. Skoro zastanawiasz się, co robić z wolnym czasem, to może nadszedł też taki okres, żeby rozejrzeć się za czymś dla siebie.
    • czareg Re: Klub Domatora 11.12.08, 16:08
      Od kiedy mam internet nie mam problemu z zagospodarowaniem czasu. Do tego
      książki, jakieś drobne prace w obejściu lub ogrodzie, trochę sportu (głównie
      rower).
      Ponadto mam zawirowanie z pewną osóbką o miłej budowie ciała - jest zdolna do
      zapełnienia każdej mojej chwili (1,5h przez telefon co dziennie to dla niej
      mało). Ale wcale nie narzekam ;D
Pełna wersja