poetkam
09.12.08, 21:13
Byłam dziś z córą u lekarza psychiatry. Pierwsze wrażenie- oschła, starsza
kobieta, patrząca na mnie jak na wyrodną matkę. Pytania o małą. Szczegółowo
opowiedziałam o zachowaniu córki mej: zaparcia, autoagresja, histerie.
Pani doktor oburzona była, że pediatra nic z tym nie robi. (Pediatra wysłał
mnie do gastrologa dziecięcego) Przepytała mnie z diety małej- mniej więcej
była zadowolona, dodała tylko parę nowych składników. Poza tym przepisała
małej jakiś syrop na rozluźnienie- do zrobienia w aptece (nie psychotrop),
prosiła o ustalenie paru minut w ciągu dnia na "uroczyste posiedzenia
kupkowe"- z książeczkami, TV, etc. Po nowym roku- kontrola.