Relacja

09.12.08, 21:13
Byłam dziś z córą u lekarza psychiatry. Pierwsze wrażenie- oschła, starsza
kobieta, patrząca na mnie jak na wyrodną matkę. Pytania o małą. Szczegółowo
opowiedziałam o zachowaniu córki mej: zaparcia, autoagresja, histerie.
Pani doktor oburzona była, że pediatra nic z tym nie robi. (Pediatra wysłał
mnie do gastrologa dziecięcego) Przepytała mnie z diety małej- mniej więcej
była zadowolona, dodała tylko parę nowych składników. Poza tym przepisała
małej jakiś syrop na rozluźnienie- do zrobienia w aptece (nie psychotrop),
prosiła o ustalenie paru minut w ciągu dnia na "uroczyste posiedzenia
kupkowe"- z książeczkami, TV, etc. Po nowym roku- kontrola.
    • obecna_xyz Re: Relacja 10.12.08, 19:47
      A wiesz,ja na Twoim miejscu dawałabym córce po prostu doustne
      ziołowe leki przeczyszczajace, i to takie, które odniosą skutek
      (czyli te "mocniejsze").
      Mam (od niedawna) taką zasadę w życiu, by problemy rozwiązywać PO
      KOLEI, ustalając ich aktualną hierarchię.Teraz masz chyba temat:
      1.małżeństwo; 2.problemy psychologiczne Małej.
      Może z zaparć wyrośnie.
      Odłóż temat naturalnej regulacji wypróżnień na później, nie uzależni
      się na pewno od środków przeczyszczających (na tym forum tzw.zdrowi
      zawsze panikują,że się uzależnią).
      U mnie zresztą często jest tak,że jakieś leki stosowane okresowo
      potem leczą problem.
      Dodatkowo, jeśli bodaj na chwilę zniknie temat kupki z Waszego
      życia, Mała może zapomni o tym w ogóle, co może sprzyjać
      mormalizacji defekacji.Tylko nie mów jej,że to tabletki na
      kupkę.Zachowuj się jakbyś całkowicie przestała się tym martwić,
      udawaj,że tematu nie ma. Taka koncentracja na problemie podsyca
      napięcie. Wobec powyższego odradzam czopki, które kierują uwagę na
      pupę.
      Nota bene mam zaparcia po psychotropach i regularnie biorę tabletki,
      a nie uzależniłam się,gdy odstawiam leki zapierające, wypróżnienia
      wracają do normy.
      Uściski.Głowa do góry.smile
      • lolinka2 Re: Relacja 11.12.08, 10:25
        Zasadniczo masz rację, ale....

        ... ale z tego co wiem, z relacji poetkam, to nie jest tak, że
        dziecko ma fizycznie problem z załatwieniem się, bo w sumie stolec
        jest taki w miarę ok, tyle że ona go na siłę zatrzymuje - ot po
        prostu zawzięła się, że nie chce zrobić i już.

        I nie jestem pewna dlatego, czy jakakolwiek tabletka tu pomoże...
        • maciusiko Re: Relacja 11.12.08, 10:29
          Oczywiście. Póki Mała nie wyluzuje psychicznie żadne specyfiki nie będą pomagały.
    • xsenia Re: Relacja 10.12.08, 20:39
      > prosiła o ustalenie paru minut w ciągu dnia na "uroczyste
      posiedzenia
      > kupkowe"


      najlepiej, żeby całe wasze życie kręciło się wokół defekacji
      • mari-anne Re: Relacja 10.12.08, 22:19
        big_grin
        dobrewink

        PS. Na mój gust to obecna całkiem niegłupio napisała
        • obecna_xyz Do MariAnne 11.12.08, 09:25
          Dzięki za dobre słowo. Bałam się ataku matek-lwic, które rzucą się
          na mnie po moim poście. Pozdrowieniabig_grin
          • poetkam Re: Do MariAnne 11.12.08, 11:46
            O co miałyby się te matki rzucać ? wink Całkiem dobre rady, dziękuję.
            Muszę wyluzować, to fakt. U mnie w domu jeśli rozmawiamy o Małej
            ZAWSZE wychodzi problem tej nieszczęsnej kupki. Tata dzwoni do mnie
            do pracy: i co, zrobiła? Masz rację, zapomnieć o problemie, jakby go
            nie było. Robi się z tego tragikomedia...
            Dziękuję za rady.
            Mała póki co ma grypę żołądkową...
            • obecna_xyz no właśnie... 11.12.08, 13:01
              Duczka podświadomie manipuluje Tobą,wstrzymując stolec,a takie sesje
              toaletowe to będzie jej cichy triumf.Chce Cię mieć tylko dla siebie,
              więc te wysiadywanki mogą potrwać bardzo długo.Udaj,że sprawa
              zniknęła i nie bój się jakiejś zdecydowanej Xenny. Powodzenia.smile
          • mari-anne Re: Do Obecnej 11.12.08, 17:19
            Ależ cała przyjemność po mojej stronie smile Nie zgadzam się jednak z Twoją opinią (bo ona JEST błędna) dot. środków na przeczyszczenie - że takie bezpieczne. Z resztą się zgadzam wink
    • matrioszka42 Re: Relacja 12.12.08, 09:13
      Nie pisałam wczesniej, bo musiałam się upewnić u Taty (Mama pewnie by lepiej pamiętałasad) Cierpiałam w dzieciństwie na podobną przypadłość. Unikałam jak ognia załatwiania się, brudziłam majtki. Broniłam się jak lew przed siadaniem na kibelek. Lekarze orzekli, że to pewnie dlatego, że byłam totalnym niejadkiem. Rodzice dociekali sami. I w pewnym momencie okazało się, że mając gigantyczną wyobraźnię, wymyśliłam sobie potwory mieszkające w rurach i święcie wierzyłam, że zaatakują mnie jeśli tylko będę musiała usiąść na dłużej na sedesie. I tak jako 6 lub 7 latka przeprosiłam się z nocnikiem. Problem minął po mniej więcej 2 czy 3 miesiącach. Choć te potwory do dziś mi chodzą po głowiewink
      Może to jakaś opcja?
      • poetkam Re: Relacja 12.12.08, 09:57
        Matroiszko! Dziękuję Ci za podsunięcie kolejnej opcji. Delikatnie
        muszę wypytać Małą co i jak... Może faktycznie podobny problem?
        Dzięki serdeczne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja