perfekcjonizm
18.12.08, 08:43
Wszystko się wali.
Moja współlokatorka wyprowadza sie ode mnie. W styczniu będę musiała zaplacić
sama za całe mieszkanie a jeszcze kredyt i terapia... Z końcem stycznia i ja
muszę się wyprowadzić a wszystko teraz takie drogie buu. A ja na dodatek mam
dwa koty do tego i mnóstwo gratów.
Powinnam zmienić pracę, by móc wreszcie zarobić jakieś porządne pieniądze i
pójść na studia, nauczyć się angielskiego.
Znam się na kilku rzeczach całkiem nieźle, ale nie mam na to, żadnego
papierka, nic.
Żeby zarobić więcej, powinnam się starać o pracę w poważnej firmie a tam
angielski i studia podstawa.
Powiedzcie jak powinnam przekonać tych ludzi, że mogę się na coś przydać?
Jak to ogarnąć wszystko i nie zwariować?
Boję się zwyczajnie.