Boję się zmian.

18.12.08, 08:43
Wszystko się wali.
Moja współlokatorka wyprowadza sie ode mnie. W styczniu będę musiała zaplacić
sama za całe mieszkanie a jeszcze kredyt i terapia... Z końcem stycznia i ja
muszę się wyprowadzić a wszystko teraz takie drogie buu. A ja na dodatek mam
dwa koty do tego i mnóstwo gratów.

Powinnam zmienić pracę, by móc wreszcie zarobić jakieś porządne pieniądze i
pójść na studia, nauczyć się angielskiego.

Znam się na kilku rzeczach całkiem nieźle, ale nie mam na to, żadnego
papierka, nic.

Żeby zarobić więcej, powinnam się starać o pracę w poważnej firmie a tam
angielski i studia podstawa.

Powiedzcie jak powinnam przekonać tych ludzi, że mogę się na coś przydać?

Jak to ogarnąć wszystko i nie zwariować?
Boję się zwyczajnie.
    • wariackie_papiery Re: Boję się zmian. 18.12.08, 10:13
      Nie bój się. Będę trzymać za Ciebie kciuki, aby jakoś poszło.
      I ja mocno wierzę, że pracodawca zaufa komuś bez papierka
      Masz w końcu niezłe CV.
      (coraz częściej widzę, to są fajni ludzie, nieokręceni w żaden
      papierek, też nie mam papierka, jesteśmy cukierki bez papierków,
      łatwiejszy do nasz dostępsmile

      Ile to porządne pieniądze? Podaj w kwocie netto.
      Angielski obecnie to jednak podstawa. Niestety.
      Coś już znasz czy nic?
      Ja polecam kursy empikowe. Jeśli jesteś z większego miasta.
      Jeśli już jesteś na poziomie choćby intermediate - dużo możesz
      zdziałać sama.
      • perfekcjonizm Re: Boję się zmian. 18.12.08, 15:35
        wariackie_papiery napisała:


        > Ile to porządne pieniądze? Podaj w kwocie netto.

        nooo 3500 netto chociaż na rękę. Mam jeszcze do spłacenia kredyt i terapie
        opłacam, więc to minimum, czego potrzebuje. Mieszkam w wawie.
    • anetta1773 Re: Boję się zmian. 18.12.08, 12:28
      Nie ma się czego bać.Mam papierek tzn.3 litery przed nazwiskiem,znałam b.dobrze
      angielski i co z tego? Jak raz poszłam na rozmowę kwalifikacyjną facet zapytał
      się co ja umiem.Mówię jakie studia skończyłam itd. a on huknął: ja się nie pytam
      co pani skończyła tylko co pani umie.Polegaj na własnych umiejętnościach, bądż
      cierpliwa - ktoś się na Tobie w końcu pozna.A tak w ogóle kasa nie
      najważniejsza.Pozdrawiam ciepło Ciebie oraz koty - ja mam tylko jednego.(Czasami
      jak mi odbije to mówię,że mam 2 - jeden zewnętrzny a 2
      wewnętrzny.
      • xsenia Re: Boję się zmian. 18.12.08, 12:36
        anetta1773 napisała:

        > Nie ma się czego bać.Mam papierek tzn.3 litery przed
        nazwiskiem,znałam b.dobrze
        > angielski i co z tego? Jak raz poszłam na rozmowę kwalifikacyjną
        facet zapytał
        > się co ja umiem.Mówię jakie studia skończyłam itd. a on huknął: ja
        się nie pyta
        > m
        > co pani skończyła tylko co pani umie.

        co racja, to racja - mnostwo pracodawcow to buraki, czerpiace
        satysfakcje z tego ze moga poniżyć wyksztalcona osobe. im wyzsze
        wyksztalcenie, tym gorzej....

        brak studiow nie jest przeszkoda, a jezyk obcy potrzebny jest tylko
        na rozmowie kwalifikacyjnej
        • wariackie_papiery Re: Boję się zmian. 18.12.08, 13:57

          > co racja, to racja - mnostwo pracodawcow to buraki

          multum osób z wykształceniem wyższym to buraki... zauważ - nie napisałam
          "większość". jaką wartość ma tytuł mgr po uczelni, która
          powstała wczoraj?
          • xsenia Re: Boję się zmian. 18.12.08, 18:50
            o co ci chodzi?
      • perfekcjonizm Re: Boję się zmian. 18.12.08, 15:39
        anetta1773 napisała:


        > Polegaj na własnych umiejętnościach,

        ale ja te umiejętności mam różne od stanu chyba.
        Jej załamałam się jakoś ostatnio.

        Kłóce się ze wszystkimi, właśnie wówczas kiedy się tak zaczynam bać.

    • beatrix-kiddo Re: Boję się zmian. 18.12.08, 13:54
      ja też boję się zmian (tzn. chwilowo nie czekają mnie żadne, mówię ogólnie) -
      wydaje mi się, że to cecha chadowca, choć wielu chadowców mówi, że to nieprawda.
      No w każdym razie ja ten strach wiążę z chorobą.
      Jak się bardzo boję, to sobie rozpisuję na kartce, np. plusy i minusy, albo plan
      działań, to mnie uspokaja - może spróbuj?
      • perfekcjonizm Re: Boję się zmian. 18.12.08, 15:43
        beatrix-kiddo napisała:


        > wydaje mi się, że to cecha chadowca, choć wielu chadowców mówi, że to nieprawda
        > .
        > No w każdym razie ja ten strach wiążę z chorobą.
        > Jak się bardzo boję, to sobie rozpisuję na kartce, np. plusy i minusy, albo pla
        > n
        > działań, to mnie uspokaja - może spróbuj?

        może rzeczywiście to zadziała,
        czemu to mnie dopadło teraz, ojej..
Pełna wersja