rascha
13.02.09, 21:25
Stabilizator- tegretol biorę już 2 lata.
Od początku razem z antydepresantem w tej chwili velafax. Samo branie takich leków skłania do porządnej antykoncepcji a już w ulotce velafaxu pisze o tym,żeby się porządnie zabezpieczać.
Poszłam więc do ginekologa i dostałam receptę na harmonet.
Zabezpieczona porządnie kompletnie nie pomyślałam o tym,że coś jest nie tak....
Nie pamiętałam, że w ulotce tegretolu piszą coś na temat tego,że obniża działanie antykoncepcji hormonalnej.
Ginekolog nie zapytał mnie o to czy biorę jakieś leki...
Jeszcze tylko 5 tabletek zostało mi do końca pierwszego listka i znajduję w necie info o tym ,że tak właśnie działa tegretol.
Nie plamiłam w międzyczasie, całkiem dobrze toleruję te tabletki, objawów ubocznych praktycznie nie mam oprócz mdłości na samym początku.
Spanikowana zadzwoniłam do psychiatry i pytam jak to jest i czy jest sens brania tych pigułek. Uspokoił mnie ,że owszem tegretol osłabia działanie ale nie obniża go całkiem. Po prostu według niego jakieś 10% słabiej mogą działać .
Nie mogę dostać się tak na już do ginekologa zastanawiam się jak to jest.
Bardzo ryzykowny był ten cykl??
Jest jakikolwiek sens brać te pigułki?
Tegretolu biorę 800 wieczorem
zaczęłam brać harmonet wczesnym wieczorem a tegretol dopiero przed snem (ma to znaczenie?)
Płodnego śluzu nie zauważyłam przez cały ten cykl więc to chyba ok?
Prezerwatyw nie cierpię

Spiralki założyć nie mogę...
Nie mogę sobie teraz pozwolić na dziecko, absolutnie nie mogę....
^*^*^*^*^*^*^*^*^*^*^*^*^*^*^*^*^*^*^*^*^*^*^*^
Dzisiaj norma to tacy jak ty, a o sprawiedliwość muszą się dobijać wariaci!