wwizen
01.03.09, 12:06
W trakcie trwania okresu manii straciłem wszystko, autentycznie wszystko. Jest
mi bardzo wstyd o tym mówić, ale zrobiłem coś niesłychanie głupiego. Na
początku tamtego roku, nieoczekiwanie dostałem olśnienia, że koniecznie muszę
zmienić całe swoje życie. Wszystko działo się jak we śnie(teraz tak o tym
myślę)bardzo szybko zacząłem planować swoje nowe życie. Zwolniłem się z pracy,
sprzedałem mieszkanie, a przyszło mi to szybko bo mieszkałem sam i nikt nawet
nie wiedział o moich szybkich decyzjach. Z dnia na dzień postanowiłem wyjechac
do Krakowa i tam załozyc firmę budowlaną. Jak pomyślałem tak zrobiłem. W
mgnieniu załatwiłem sobie mieszkanie, dokonałem rejestracji działalności
gospodarczej. żyłem jak chciałem, niczym się nie przejmowałem, wydawałem
pieniądze na cokolwiek miałem ochotę. Najgorsze że ze zleceniami też nie
miałem problemów. Ale po kilku miesiącach nowej roli, nagle doszła do mnie
świadomość, że to nie ja. Przeraziło mnie nagle co zrobiłem. Nie mogłem w to
uwierzyć, że wszystko działo sie naprawdę.
Teraz juz mija piąty miesiąc odkąd uświadomiłem sobie, że jestem nikim. Nie
trudno się domyśleć że oczywiście zbankrutowałem, straciłem wszystko. Teraz w
dodatku jestem w stanie totalnej depresji,i obwiniania się za to co zrobiłem.
Czas mija, a ja codziennie zadaję sobie pytanie, co robić?