dzis mam kryzys...

13.04.09, 21:32
ktory narastal od dluzszego czasu ze terapia, psychiatrzy, leki g daja...wiem
ze to mysli teraz tylko ale sie cholernie mecze...minie,ale po co ten smutek,
zal...mam dosc swej lepetyny czasami. mecze sie po co to wszystko i fizycznie
i psychicznie mi zle...ide spac zanim mi mysli odleca.....nie cierpie tego
stanu jakbym miala peknac,,,,inflacja ego? Jestem taka glupia,,,,,
    • dr.zabba Re: dzis mam kryzys... 13.04.09, 21:51
      Jesteś chora, a nie głupia - a to duża różnica. Zrób może dla siebie
      coś miłego, nie wiem, co lubisz: ciepłą kąpiel, film/książka, albo
      jeśli możesz, faktycznie idź spać (dla mnie spanie to bardzo miła
      rzecz).
      • stardusts Re: dzis mam kryzys... 13.04.09, 21:57
        nie moge mam jakies pobudzenie ale w smutku ni to mania ni depresja zamykam oczy
        a mysli sie kołacza, tej moj leb sie uszkodził lęki smutki pobudzenie, mam juz
        dosc biegania od plusa do minusa...ciezko mi sie mysli, czuje....i jeszcze
        slysze ze to egocentryzm i ze dobrze mi z tym.....bo usprawiedliwiam swoje
        niepowodzenia....dzieki ze jestescie bo mym chyba zeswirowala sama ze soba....
        • czareg Re: dzis mam kryzys... 15.04.09, 08:02
          Głupia?? Zdecydowanie oponował bym!
          W depresji mózg zawsze ma tendencję do zwalniania obrotów, więc nie jest to czas
          na miarodajne oceny.
          I zawsze możesz popróbować wszelkich form aktywności. Ale tak dla przyjemności
          (nawet jak to by miało być 2-3 minuty). Nic na siłę - wystarczająco ciężkie jest
          wychodzenie z depresji, więc nie ma co się męczyć próbując wyleźć z dołka
          wielkim nakładem sił. Delikatnie do przodu, a jak poczujesz przemożny opór
          materii, zmień pole działania. Takie malutkie pchnięcia mają też tą zaletę, że
          ciężko wtedy się rozbujać i przelecieć w drugą skrajność.
          A egoizm jest wpisany w depresję/manię - traktuj go jako cechę choroby i nie
          przejmuj się, jak tylko trochę wrócisz do siebie zaczną dominować Twoje cechy
          osobiste.
          • stardusts Re: dzis mam kryzys... 19.04.09, 19:06
            Hej Kochani sad
            • poetkam Re: dzis mam kryzys... 19.04.09, 19:21
              Jak Ci dziś?
              Ja wczoraj "latałam" , dziś padam i płaczę... Ale teraz mi lepiej, ludzie z
              forum są fantastyczni.... Dzięki Cz., Ann, Lolinka....
              Napisz, spróbujemy pomóc...
              • stardusts Re: dzis mam kryzys... 19.04.09, 19:32
                Hej wiem, ja po prostu padnięta jestem. Cały tydzień w pracy teraz w weekend
                szkoła- uczyłam 20 h, a to klasy maturalne, przy uczniach nie można odpadać... W
                pobudzeniu zawsze mi sie super uczy, w dep jest to przekraczanie siebie...
                Kosztem wykonczenia po szkole. W dodatku osamotnienie mnie dopadlo...Ciesza mnie
                jedynie 3 nowowyklute małe pisklaki kanarków. Jak ja mam dosc tych skokow
                nastroju, ze maczy głowke to jeszcze zniosę, ale wyciecza organizm...teraz bym
                przez tydzien spała. I mysli, uczucia kraza jak opetane niesty ku temu smutnemu
                biegunowi...Dleczego z eufori w rozpacz popadam....nie moze być normalnie....sad
                • poetkam Re: dzis mam kryzys... 19.04.09, 19:56
                  Nie można być wciąż na piątym biegu... W końcu organizm się zbuntuje i powie sam
                  : "dość". (sama tego nie wymyśliłam wink)
                  Nie możesz zrobić sobie paru dni wolnego?
                  Poświęć choć kilka chwil na coś co lubisz, książka, film, etc.?
                  Bardzo mi się podoba, kiedy piszesz o swoich pisklakach smile
                  Ja mam papuga wink
                  • stardusts Re: dzis mam kryzys... 19.04.09, 20:04
                    Dzięki Poeatkam- Ptaki to ten klucz, co zawsze mi nastroj poprawia smile Nie moge
                    teraz wolnego bo pozawalalam przez ostatni tydzien w pracy w biurze...niby ZPCHr
                    ale mimo to nie za dobrze było...najbardziej mnie meczy żal, smutek i
                    bezsilność. Minie wiem ze minie, ale obym nie wskoczyła od razu na +++++ wyć mi
                    sie chce jak myśle o sobie..chciałabym zeby stan const trwał jak najdłuzej, ale
                    chyba tak sie nie da....Dzieki bardzo smile
                • awanturka Re: dzis mam kryzys... 19.04.09, 20:41
                  I ty w tym stanie uczysz? Matura, depresja, coś mi to przypomina....
                  A tak przez ciekawość - czego uczysz i w jakiej szkole?
                  • stardusts Re: dzis mam kryzys... 19.04.09, 20:49
                    Hej awanturko, co Ci to przypomina? Zaczynam sie bać...Na lekcji sie mobilizuje
                    i nie wpływa to na jakość mojego uczenia, gorzej jest po szkole kiedy padam...
                    Popiszemy na Skype albo gg?
                    • stardusts Re: dzis mam kryzys... 19.04.09, 21:04
                      mykam spać Kochani całe ciało mnie boli, może zasne i odpocznę i jutro będzie
                      lepiej sad kiss
                      • poetkam Re: dzis mam kryzys... 19.04.09, 21:06
                        Mykaj i odpoczywaj smile
                        Całusy

                        Będzie lepiej!
                    • awanturka Re: dzis mam kryzys... 19.04.09, 21:30
                      No bo ja była nauczycielka LO jestem, wiem co to znaczy klasy maturalne tuż przed maturą... No i wiem jak się uczy jak depresja człowieka dopadnie. Podobnie jak Ty jakoś w szkole ogromnym wysiłkiem się mobilizowałam, ale przychodziłam do domu, waliłam się do łóżka i tak uwalona lezałam do wieczora. Wieczorem połaziłam trochę po domu, kładłam się spać a rano... znowu od początku. Dobrze, że dajesz radę pracować mimo wszystko, jest to jakiś czynnik aktywizujący poza tym broni przed poczuciem, ze człowiek mnie nadaje się do niczego (nadaje się, a jakże! skoro to robi i jeszcze inni chcą za to płacić, prawda?).

                      Trzymaj się, gorsze dni kiedyś mijają! Pozdrowienia dla świeżo wyklutych kanarków!

                      Co do gadu-gadu i skype'a to ja nie obyta z tymi wynalazkami jestem i jeszcze nie dojrzałam do tego, żeby z tym "nieobyciem" coś zrobić... A może na maila? (awanturka@gazeta.pl)
                      • stardusts Re: dzis mam kryzys... 20.04.09, 12:03
                        Awanturko ja angielskiego w technikum. Napiszę wieczorkiem na maila o ile nie
                        padnę, teraz w pracy jestem i jakoś się 3mam...jeszcze smile
Pełna wersja