dzedlajga
17.05.09, 23:40
czy mam hipo? Ocencie sami. Bo moze rzeczywiscie cos przeoczylam
opisze dzisiejszy dzien, bo jest reprezentatywny do tego, co sie ostatnio ze mna dzieje
spalam ok 7-8 godzin, wstalam w sumie dlatego, ze Kot mnie obudzil i jak juz sie obudzilam to jakos nie chcialo mi sie spac
z tym spaniem to u mnie od baaaardzo dawna dzien z noca jest lekko pomieszany. Zawsze lubilam siedziec po nocach. Choc ostatnio jest lepiej. Ale wczoraj bol glowy, pospalismy z Kotem po poludniu (padalo i Kot byl w domu) i potem postanowil jednak wyjsc no i musialam na niego czekac, bo glupia jestem i zal mi go zostawic na cala noc na dworze. No i podoba mi sie, ze chociaz on ma w miare ustalony rytm dobowy
rano troszke sie czulam jak potluczona, ni to bol glowy, ni to zmeczenie, ale po spacerze w glowie sie przejasnilon - zwalam to absolutnie na niskie hormony
choc wiem, ze jesli wezme velafax, to poczuje sie znacznie lepiej, w glowie jasniej, zadnego bolu - ale ja nie mam depresji!
nastroj dobry: jak ogladam cos smiesznego - to sie smieje z przepony, jak cos mnie wzruszy to uronie lezke
nie ciesze sie jak ktos straci prace. Bo i takie jazdy mialam, ze to szansa, ze cos sie zmieni w ich zyciu. Niby to prawda, ale nie jest to powod do radosci chyba, mimo wszystko
za to ciesze sie bardzo, jak sie znajomemu córa urodzila
Przyznaje, troszke sie nakrecilam ta tarczyca, ale uwierzcie mi, ze nie u wszystkich widze hashimoto. Jak do tej pory u dwóch osob, ktore po moich sugestiach zrobily badania, wyniki jednak potwierdzily ze sie nie mylilam (wlaczajac Stardusts).
Choc zawsze zakladam ewentualnosc, ze jednak myslic sie moge.
Podejrzanych o hashi mam jeszcze pare osob, ale jak nie chca robic badan, to nie dzwonie do nich 3 razy dziennie. Widac jeszcze nie dalo im sie dosc we znaki. Choc maja wyrazne jak dla mnie objawy. Po prostu mowie im, ze jak im sie zaczna jakies wieksze problemy ze zdrowiem, to niech w pierwszym rzedzie sprawdza dokladnie tarczyce w kierunku hashi wlasnie - jakby co to sluze rada. Ale naprawde nie wszystkich tym mecze.
Troche rozumiem te niechec przed diagnoza, bo niektorzy postepuja w mysl zasady, ze jak o czyms nie wiemy to tego nie ma. Ja tam wole leczyc choroby niz sie z nimi meczyc. Szczegolnie, ze z nieleczonym hashi mecze sie juz dlugo. Tylko juz uwierzylam w to, ze taka moja uroda, bo wszystkie wyniki jak z podrecznika... az w koncu sie okazalo, ze jednak to lekarze niedouczeni
Sa dwie rzeczy, ktore obiektywnie moga wskazywac na zaburzenia psychiczne
1. od zawsze chcialam, zeby swiat byl pelen zdrowych, szczesliwych ludzi. Tez jak niektorzy tutaj chcialam zostac psychologiem. Nie zostalam. Psychologii nigdy nie studiowalam. W kazdym razie nie na uniwersytecie

Bo moja dobra znajoma po psychologii byla wrecz pewna, ze jednak studiowalam
Doskonale wiem, ze to marzenie nigdy sie nie zisci (szczesliwosc calego swiata). Ale jesli moge sie podzielic z innymi, tym co sama juz wiem i przez to sprawic, ze poczują sie choc troche lepiej... Nie wazne czy to psychicznie czy fizycznie. To taka moja mala misja - wiem ze to jeden z objawow manii, ale to by znaczylo, ze moja mania trwa przez cale moje zycie. Moim zdaniem to patologicznie wysoki poziom empatii. Odziedziczony zreszta po Mamie. Trudno mi spokojnie patrzec jak ktos sie meczy
2. Gadam do siebie - neurotyzm??
tzn wypowiadam swoje mysli na glos. Zaczelo sie od kiedy zamieszkalam sama i w domu sie raczej nie powstrzymuje. Na ulicy staram sie pilnowac.
Kiedy pisze, nie gadam
aha, mam dwa calkiem nowe pomysly, ktore chcialabym zrealizowac a ktore sie troche dzieki Wam narodzily. Moze troche szalone, ale zanim cokolwiek zrobie to czeka mnie sporo konsultacji z roznymi osobami. I to nie musi byc juz. Na pierwszy pomysl daje sobie 2 lata - jesli utwierdze sie w przekonaniu, ze to ma sens, na drugi - co najmniej 5.
powiedzcie mi: CZY MAM MANIE??
bo mi sie wydaje ze nie
Przepraszam, ale naprawde nie potrafie krocej. Mam nadzieje, ze ktos przez to przebrnal i sie wypowie