katrinzeta
28.06.09, 18:11
Witajcie,
moja mama choruje na ChAD o kilkunastu lat, nie ma klasycznych objawów, nie robi długów, myśli racjonalnie, rozumie, że musi się leczyć. Na ostrych górkach,kiedy już nie ma wątpliwości, że choroba rozkręca się na całego, pozwala się zawieżć do szpitala. Mama jest osobą, która w życiu działa z pasją, ciągle na wysokich obrotach, wszystkim pomaga, wszyscy ją cenią, awansowała w pracy, pomimo choroby pozwolono jej adoptować dziecko. Do tej pory myslałam, że to charakter, teraz zastanawiam się, czy to nie faza hipomanii. Depresje miewa tylko po wyjściu ze szpitala, średnio co 5-7 lat. Jest to piekielnie mądra osoba, dla mnie i mojego brata swojego rodzaju autorytet. Znów jest w szpitalu, a my dopiero teraz zrozumieliśmy, że pora się nią zaopiekować tak naprawdę, że choroba była w niej przez cały ten czas, kiedy oszukiwaliśmy siebie, że tak świetnie daje sobie radę. Przecież była naszą opoką i wsparciem..
Chciałabym wiedzieć, czy w Warszawie są jakieś grupy wsparcia dla chorych na ChAD i ich rodzin?
Czy każda górka, która zaczyna się słowotokiem, mówieniem rzeczy nieracjolanych, podejrzliwością wobec każdego dookoła, brakiem snu,czy to wszystko musi kończyć się wezwaniem karetki? Boimy się tego, co może nastąpić potem, dlatego każda mania kończy się wylądowaniem w szpitalu. Dzięki Bogu, że tak rzadko!
Chętnie nawiążę kontakt z osobami, które mają podobne doświadczenia do moich. Być może znacie jakieś terapie grupowe (Warszawa), gdzie można wymienić się spostrzeżeniami, gdzie możemy się wspierać nawzajem?
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za wszelkie rady!