38takatam
28.07.09, 10:13
Wczoraj dostalam skierowanie do szpitala.Jestem w fazie depresyjnej z myslami,a raczej marzeniem o samobojstwie.
Dzis dzwonie jak wyglada w tym szpitalu z miejscami.Dowiedzialam sie,ze musze w przyszla srode przyjechac i stanac przed komisja ktora uzna czy sie kwalifikuje na leczenie u nich.
O co do cholery chodzi? Kasting? Jestem chora i potrzebuje pomocy! Mam czekac do przyszlej srody,a potem? Co jak sie nie zakwalifikuje? Co jak sie targne na swoje zycie,bo nie wytrzymam tego bolu i tesknoty za czyms nieokreslonym?
To jest chore,swiat jest chory!