megan.k 15.08.09, 11:03 Adresowane do tych, którzy jeszcze nie wierzą, że diagnozę można postawić sobie samemu, przedstawiając odpowiednie objawy i służba zdrowia to "kupi". schizofrenia.pl/forum/vt,51,25,1028975,0 Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
megan.k Re: O diagnozach z "humorem" 15.08.09, 18:35 A dlaczego uważasz, że nie mam? Pytam poważnie. Liczę na Wasze opinie, inaczej nie ogłaszałabym "publicznie", że odchodzę od leków. Kiedyś forumowicze radzili mi, abym się ponownie zdiagnozowała u innych lekarzy, ale nie bardzo jest to możliwe, bo co mam wtedy powiedzieć w gabinecie psychiatry: czuję się świetnie, pracuję, chociaż czasami, no może za często ją zmieniam, ale zaraz znajduję nową i jak Pan myśli, co mi właściwie jest??? Odpowiedz Link
ergo_pl Re: O diagnozach z "humorem" 15.08.09, 13:21 Raczej o tym, że można dobrze zagrać, a służba zdrowia postawi oczekiwaną diagnozę Odpowiedz Link
ergo_pl Re: O diagnozach z "humorem" 15.08.09, 13:27 Tylko nie rozumiem, po co to robić. Odpowiedz Link
megan.k Re: O diagnozach z "humorem" 15.08.09, 18:45 Kiedy ja stawiałam sobie diagnozę sama, byłam do niej przekonana na 99,99%. A mój problem polega na tym, że już nie jestem. Wiem wiem, to też może być objaw choroby. Ale tak jak w zacytowanym artykule, nie udaje mi się teraz z niej wywinąć. Na szczęście jestem w domu a nie w szpitalu. Odpowiedz Link
megan.k Re: O diagnozach z "humorem" 15.08.09, 18:37 Masz rację o tym też, dlatego zupełnie nie rozumiem tych, którzy boją się komisji lekarskich w ZUS-e. Odpowiedz Link
xsenia Re: O diagnozach z "humorem" 15.08.09, 15:54 Na mój gust nastrój +1 w porónaniu do wczoraj. Odpowiedz Link
megan.k Re: O diagnozach z "humorem" 15.08.09, 18:19 Dlatego że zacytowałam badania naukowe, żeby poprzeć mój pogląd na temat MOŻLIWOŚCI pomyłki w przypadku mojej własnej diagnozy??? Odpowiedz Link
drugikoniecswiata Re: O diagnozach z "humorem" 15.08.09, 19:46 Myślę, że to, co może niepokoić, to mnożenie argumentów za - tak jakby trzeba było coś koniecznie udowodnić. Komu - nam czy sobie? Jeśli diagnoza była niesłuszna i leki nie są ci potrzebne, to przecież czas sam to pokaże. Mnie się zapala czerwona lampka jest już na samą nagłą aktywność na forum (wcześniej chyba długo cię tu nie było?) - duża potrzeba pisania i "misji" oraz przekonanie o słuszności własnych poglądów kojarzy mi się ze stanem hipo. Ale może niesłusznie i może to dmuchanie na zimne, podobnie jak ostrzeżenia innych osób - tak czy siak, znajdziesz tu całe spektrum postaw. Jeśli faktycznie chcesz rzetelnego feedbacku, przyglądaj się sobie spokojnie, zamiast wytracać siłę na odpieranie kolejnych argumentów. Pytasz dlaczego, odpowiadam, choć nie mnie pytałaś ) Odpowiedz Link
megan.k Re: O diagnozach z "humorem" 16.08.09, 00:22 "przekonanie o słuszności własnych poglądów kojarzy mi się ze stanem hipo." A w stanie remisji nie jesteś przekonana o słuszności swoich poglądów? A ludzie zdrowi jak reagują w podobnej sytuacji? A na forum jestem prawie codziennie, poza urlopami, piszę, tylko wtedy, kiedy mam coś do powiedzenia, najczęściej gdy mam inne zdanie na dany temat, albo gdy udzielam porad z zakresu spraw "kadrowo-zusosko-rentowych" (i wcale nie jest to jakaś misja, po prostu lubię ludziom pomagać, służyć bezinteresownie swoją wiedzą). Czasami sama zadaję pytania, prowokuję temat, żeby poznać Wasze zdania, opinie. Czasami forum jest dla mnie areną walki, rozgrzewką przed rzeczywistą walką zawodową, która czeka mnie np. następnego dnia. Odpowiedz Link
megan.k Re: O diagnozach z "humorem" 15.08.09, 18:24 A może dlatego, że dodałam z "humorem? Ten artykuł rozbawił mnie już wcześniej, jak byłam jeszcze na lekach. Odpowiedz Link
38takatam Re: O diagnozach z "humorem" 15.08.09, 20:43 Nie rozumiem,co takiego moglo Cie w tym artykule razbawic.Mnie zasmucil i rzucil refleksje... tez smutne.Zal.pl Odpowiedz Link
kamyczek_0 Re: O diagnozach z "humorem" 17.08.09, 16:02 Na psychologii społecznej doktor opowiadał nam o w/w eksperymencie Niezły. Odpowiedz Link