er_0 Re: kto sie wami zajmie za 30 lat???? 21.06.10, 00:20 takie teksty sa...To raczej ja(mam jedno i nie bedzie powtorki z rozrywki!!!!) na starosc bede musiala sie martwic aby SOBĄ nie ud.upic dziecka!!! Odpowiedz Link
paraqua Re: kto sie wami zajmie za 30 lat???? 22.06.10, 19:59 jak sami nie będziecie w stanie nic zrobić? kto wam poda wodę? 1. jak bedzie sie w takim stanie to na 90% bedziesz w hospicjum 2. to najbadziej egoistyczne podejscie - dziecko=pomoc na starosc Odpowiedz Link
sonic84 Re: kto sie wami zajmie za 30 lat???? 25.06.10, 21:11 Za 30 lat,o ile będę przebywać jeszcze na tym padole,zajmować się będę sobą sama..mam nadzieję że za 60 lat również Bardzo często obserwuje samotne starsze osoby w szpitalu,do których nikt nie przychodzi,którymi nie ma się kto zająć i których nikt po wypisaniu ze szpitala nie odbiera (ewentualnie przychodzi awanturujący się potomek takiego nieszczęśnika protestujący przeciwko wypisaniu rodzica ze szpitala..bo to tylko kłopot).Zabawne,że znakomita większość tych osób posiada jedno a częściej dwoje,troje dzieci. Pózna starość niestety upływa bardzo często w całkowitej samotności.Dobrze jest więc pomyśleć o tym zawczasu i nie liczyć na to,że nasze ''kochane dziatki'' zaopiekują się nami w ostatnich latach naszego życia.Lepiej zrobi to wykwalifikowana pielęgniarka/opiekunka w dobrym domu opieki-bez dąsów i wypominań. Przerażające i przygnębiające..ale niestety zycie takie jest. Odpowiedz Link
vion5 Re: kto sie wami zajmie za 30 lat???? 27.06.10, 18:37 Wiele jest takich przypadkow ze sa dzieci i rodzicom i tak na starosc nie ma kto tej przyslowiowej wody podac. To nie jedyy powod zeby miec dzieci. Wole nie myslec ze jestem na swiecie tylko po to by komus wode podawac. Odpowiedz Link
czajldfri Re: kto sie wami zajmie za 30 lat???? 28.06.10, 06:07 Za 30 lat to się sama sobą będę zajmować, za 40 pewnie też. Jak za 50 lat pojawią się problemy to się oddam w ręce Twojego dziecka czy wnuka pracującego w domu spokojnej starości w mojej okolicy (mam nadzieję, że do tego czasu nic się nie zmieni i personel pozostanie profesjonalny i miły jak dziś). Spędzę te ostatnie lata w satysfakcji, że nikogo wprost czy nie nie zmuszam do bezpłatnej opieki ani "odwdzięczania się", i nikt nie będzie mi robił łaski. A poza tym cóż... myślenie typu " kto sie wami zajmie za 30 lat???? kto wam poda wodę?" jest mocno średniowieczne - wtedy dziecko było inwestycją równą krowie i zabezpieczeniem na starość(i teraźniejszość - to była tania siła robocza). Ale przez te kilkaset lat gospodarka mocno się zmieniła i polecam to zauważyć, bo naprawdę szkoda tych stuleci ewolucji dla kogoś, kto myśli pradziadek Ćwieczek. Odpowiedz Link