Dodaj do ulubionych

Jakie sa wasze powody bezdzietności

25.06.10, 09:35

Bardzo mnie ciekawi co spowodowało że nie macie dzieci?
Jakie sa przyczyny waszej bezdzietności?
Trochę sie boje ze za 10 lat będe sie dręczyć o to ze nie mam
potomstwa.
Czy jestescie szczęsliwi?
--
"Dobra decyzja to taka, która podnosi moją wartość we we własnych
oczach"
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 25.06.10, 09:54
      He he he, masz trzydzieści lat?

      > Trochę sie boje ze za 10 lat będe sie dręczyć o to ze nie mam
      > potomstwa.

      Obawa przed takim dręczeniem skłoniła mnie do zaryzykowania.
      Uwierzę, że ktoś naprawdę cche być bezdzietny dopiero jak skończy
      45big_grin

      --
      Kura podchodzi do stołu i mówi:
      "Tu radość,
      gdy kura u stołu tak punktualna!"
    • calineczka_777 Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 27.06.10, 13:07
      Nie mam dzieci, bo:
      - w czasie studiow nie urodzilam bo uwierzylam w powszechnie panujaca wsrod
      studentek ideologie, ze dziecko to koniec wolnosci, rodzina to wiezienie dla
      kobiety, koniec jej kariery, uzaleznienie od mezczyzny (w domysle oczywiscie
      zlego mezczyzny) itp. Wtedy w to wierzylam, bo bylam glupiutka. Teraz uwazam, ze
      wtedy przeszlam swoiste "pranie mozgu" przez rozne sekty smiace sie nazywac
      feministycznymi;
      - po studiach po pewnym czasie dojrzalam mentalnie i juz chcialam miec dziecko
      ale pojawily sie dwa decydujace problemy: brak normalnego chlopaka,
      potencjalnego ojca (trafialam na debili) i drugi problem to brak dostatecznej
      ilosci pieniedzy by zdecydowac sie na samotne macierzynstwo. Opcje samotnego
      macierzynstwa nsprawde rozwazalam, ale nie zdecydowalam sie na to, bo nie
      chcialam skazywac dziecko na ekstremalna biede;
      - w koncu poznalam wspanialego faceta, chcacego miec dzieci i nadajacego sie na
      ojca - juz 9 cykli probuje zaciazyc ale sie nie udaje, choc lekarze stwierdzaja
      ze u nas wszystko jest w porzadku. Wiec jestem bezdzietna ale jak ja to nazywam
      "z przymusu". Choc pomimo, ze czasami dopada mnie deprecha to jednak nadal
      wierze, ze sie uda.
    • vion5 Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 27.06.10, 19:04
      Bo mnie to kompletnie nie interesuje. Mam inne hobby ktore nie
      wymaga posiadania dzieci. Dla mnie to jest tak: czyms sie
      interesujesz to o tym czytasz/uczysz sie. A jak nie to nie. Ja sie
      dziecmi nie interesuje. No i irytuje mnie fakt ze placza i wymagaja
      wiecznej opieki. Nie lubie i nie umiem ograniczac sobie swiata i
      zycia a dziecko niewatpliwie tego wymaga.
      • joanka-r Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 27.06.10, 19:48
        ''. Nie lubie i nie umiem ograniczac sobie swiata i
        zycia a dziecko niewatpliwie tego wymaga.''

        Widzisz masz typowe podejście człowieka, ktory nie ma pojęcia czym są dzieci a pisze na ten temat elaboraty. Nigdy moje dzieci nie ograniczały mnie w niczym. Z nimi zwiedzam świat, chodzę na spotkanie z znajomymi( mającymi dzieci w tym wieku), do kina , zimą jedziemy na stok etc. Dziecko z wiekiem staje się Twoim kumplem, trzeba tylko umieć je mądrze wychowywać.
        --
        Jestem wredna musicie do tego przywyknąć....
        • czajldfri Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 28.06.10, 04:07
          joanka-r napisała:

          > ''. Nie lubie i nie umiem ograniczac sobie swiata i
          > zycia a dziecko niewatpliwie tego wymaga.''
          >
          > Widzisz masz typowe podejście człowieka, ktory nie ma pojęcia czym są dzieci a
          > pisze na ten temat elaboraty. Nigdy moje dzieci nie ograniczały mnie w niczym.
          > Z nimi zwiedzam świat, chodzę na spotkanie z znajomymi( mającymi dzieci w tym w
          > ieku), do kina , zimą jedziemy na stok etc. Dziecko z wiekiem staje się Twoim k
          > umplem, trzeba tylko umieć je mądrze wychowywać.
          I dlatego właśnie unikam chodzenia do kina jeśli film jest opisany jako "familijny", unikam wakacji, gdzie hotele są obłożone przez czyjąś progeniturę i mam to szczęście, że mogę się umawiać z kim chcę i kiedy chcę, a nie tylko z osobami mającymi potomstwo w odpowiednim wieku. Poza tym nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek zwiedzania z płaczącym co chwilę niemowlakiem czy marudzącym po kilkuset metrach lekkiej wędrówki 5-latkiem.
          • joanka-r Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 29.06.10, 21:02
            ''Poza tym nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek zwiedzania z płaczącym co chwilę niemowlakiem czy marudzącym po kilkuset metrach lekkiej wędrówki 5-latkiem.''
            a 3 latkiem weszłam na '' Morskie oko''i nawet raz nie marudził, miał więcej werwy niz ja. Nie wszystkie dzieci płaczą....chyba, ze im nudno lub są głodne, maja mokrą pieluchę.


            --
            Jestem wredna musicie do tego przywyknąć....
            • vion5 Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 29.06.10, 21:18
              to ze twoj akurat nie marudzil nie znaczy ze wszystkie beda takie
              fajne. Dzieci sie roznia, nie ma reguly na jakie sie trafi wink Nie
              bylabym szczesliwa gdyby zdarzyl mi sie jeden z tych bardziej
              marudnych przypadkow wink i zdecydowal sie rzucic focha w polowie
              zwiedzania muzeum w Luksorze wink
                • joanka-r Re: Morskie Oko to góra? 30.06.10, 22:08
                  ok poprawiam się szłam z dzieckiem kilkanascie km w dwie strony do Morskiego Oka i byłam dumna , ze syn dał rade. Mijające bryczki wwoziły dzieciaki starsze od mojego i ich mamusie w szpileczkach...ubaw mielismy po pachy, gdy się okazało, ze ostatnie 2 km, i tak muszą ruszyć tyłek i dojść do celu na szpileczkach......
                  --
                  Jestem wredna musicie do tego przywyknąć....
                    • joanka-r Re: Morskie Oko to góra? 01.07.10, 12:28
                      gdybyś widziała zrezygnowane miny pań w szpileczkach też miałabyś ubaw po pachy, głupota zawsze mnie śmieszy....szczególnie u dorosłych ludzi.
                      --
                      Jestem wredna musicie do tego przywyknąć....
        • vion5 Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 28.06.10, 11:30
          Ja wiele rzeczy robie spontanicznie. Dzisiaj jestem tu jutro 200000
          km gdzie indziej. Nie mow mi ze w roku szkolnym na przyklad mozna
          sobie pozwolic spakowac plecak czy torbe i wybrac sie na miesiac na
          Bliski Wschod wink Edukacja w Polsce nadal do pewnego wieku jest
          obowiazkowa wink Chyba do 16 albo 18 roku zycia. Nie wyobrazam sobie
          przez ten czas wyjezdzac tylko w lato i tylko na Majorke. A co ze
          Szwajcaria w lutym? wink
          • ola Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 30.06.10, 12:55
            nie chcę tu uprawiać propagandy, tylko prostuję uproszczenie - nie
            dzieci przeszkadzają w takim trybie życia, tylko lenistwo.
            Mając dzieci możesz sobie jeżdzić gdzie chcesz. Trzeba im tylko
            znaleźć opiekę. Albo wziąc ze sobą. Ale dla chcącego nic trudnego.
            Pracuję w zawodzie, który definiuje się przez podróże, i to dalekie,
            i wielu z nas ma potomstwo.
            Kiedy kolega opływał Grenlandię, z dziećmi została żona. Inna
            koleżanka z mężem i 2 małych dzieci (6 lat i 8 miesięcy) przejechała
            Azję od Wietnamu przez Indie, Tajlandię do Indonezji. Zajęło im to
            pół roku.
            Ja za rok do Armenii i Gruzji jade z dziećmi.
            Na Majorce nie byłam w zyciu i nie zamierzam
            Nie przesadzajmy...

            vion5 napisała:

            > Ja wiele rzeczy robie spontanicznie. Dzisiaj jestem tu jutro
            200000
            > km gdzie indziej. Nie mow mi ze w roku szkolnym na przyklad mozna
            > sobie pozwolic spakowac plecak czy torbe i wybrac sie na miesiac
            na
            > Bliski Wschod wink Edukacja w Polsce nadal do pewnego wieku jest
            > obowiazkowa wink Chyba do 16 albo 18 roku zycia. Nie wyobrazam
            sobie
            > przez ten czas wyjezdzac tylko w lato i tylko na Majorke. A co ze
            > Szwajcaria w lutym? wink

        • bubster Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 30.06.10, 17:21
          Ciebie nie ograniczają, innych by ograniczali.

          Po co wmawiasz na siłę ludziom, że "mają mieć dziecko i samo sie zrobi,
          że będzie fajnie"?
          --
          _____________________________________
          Nic ciekawego - seksu nie ma, prochów nie ma, tylko praca i praca....
          • joanka-r Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 02.07.10, 14:26
            kiki a nie można być jednocześnie i rodzicem i kumplem?My juz wyboru dokonaliśmy wychowujemy dzieci tak jak nam odpowiada, i może dlatego nigdy nie mam problemu, ze dzieci mi w czymś przeszkadzają.....
            --
            Jestem wredna musicie do tego przywyknąć....
            • kiki74 Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 03.07.10, 15:24
              > kiki a nie można być jednocześnie i rodzicem i kumplem?

              Tak naprawdę po dwóch postach nie wiem, na czym polega wg Ciebie kumplowanie się
              z własnym dzieckiem. Chyba nie opowiadasz mu o tym,że znów ominęła Cię premia w
              pracy lub że masz kiepską cytologię. Wspólne wypady, to raczej normalka -
              większość rodzin tak robi. Jedne do galerii handlowych, inne bardzie w teren.

              >My juz wyboru dokonaliśmy wychowujemy dzieci tak jak nam odpowiada, i może
              dlatego nigdy nie mam problemu, ze dzieci mi w czymś przeszkadzają.....
              Serio? No mi mój trzylatek trochę przeszkadza i czasem mam problem jak pogodzić
              jego potrzeby z naszymi/moimi, ale daję radę smile))
              • joanka-r Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 03.07.10, 20:08
                Model rodzica-kumpla to było moje marzenie gdy byłam DZIECKIEM. Niestety zapracowani rodzice zajęci karierą traktowali nas przedmiotow, najważniejsze dla nich było to czy jesteśmy najedzone, przewitrzone i ''nauczone''. Dlatego inaczej wychowuję swe dzieci wlasnie po kumpelsku. Przedewszystkim przyjaźnie się z moimi dziećmi i staram się nie przyjmować postawy jak moi rodzice czyli'' starszego oraz mądrzejszego''. Nie chcę ''hodować''swoich dzieci obok, tylko uczestniczę w ich życiu.

                Razem zwiedzamy świat, razem jezdzimy na rowerach, razem czytamy ksiązki, mamy podobne pasje, ponieważ ''zaszczepiliśmy'' je z powodzeniem u chłopaków. Nie nakazuje, lecz radzę i proszę, dużo rozmawiam i dyskutuję na ZASADZIE DIALOGU PARTNERSKIEGO. Synowie o wszystkim nam mówią jak kumplom bo mają do nas zaufanie.
                przedewszystkim uważamy swoich chłopaków za partnerów do rozmów na każdym poziomie , nie mamy tematów tabu. Nigdy nie zbywamy dzieci ''daj mi spokój, jestem zmęczona/y, to nie dla ciebie temat do rozmowy''.
                • kiki74 Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 04.07.10, 14:14
                  Nazwałabym, to raczej aktywnym wychowaniem partnerskim, a nie kumpelstwem. Rodzic kumpel wg mnie to nie jest dobra droga. Dlaczego? Kumpel nie stawia granic, a rodzice powinni. Oczywiście inne na każdym etapie. Taki model jak piszesz rzeczywiście funkcjonował w naszym pokoleniu. Zauważ,że teraz jest inaczej. Rodzice chcą być za wszelką cenę cool, wchodzą w świat swoich latorośli, niektórzy nawet ubierają się młodzieżowo.... Tymczasem młodzież potrzebuje autorytetów, rodzica "starszego i mądrzejszego" i każdy psycholog Ci to powie. A wracając do głównego tematu. Wychowywanie dzieci to sporo wyrzeczeń i doskonale rozumiem obiekcje bezdzietnych, którzy nie widzą się z niemowlęciem na plecach w drodze na Giewont czy z pięciolatkiem w Luwrze. To,że ono siedzi cicho, nie marudzi i możemy z nim robić to czy tamto, nie znaczy wcale że to my go nie ograniczamy.
                  • skiela1 Re: 04.07.10, 17:57
                    "Tymczasem młodzież potrzebuje autorytetów, rodzica "starszego i mądrzejszego" i
                    każdy psycholog Ci to powie."

                    To prawda.
                    Poza tym nawet jak ten autorytet jest to predzej czy pozniej sie go traci.
                    Rodzic to rodzic ,a nie kumpel.
                  • joanka-r Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 04.07.10, 21:41
                    ''Rodzic kumpel wg mnie to nie jest dobra droga. Dlaczego? Kumpel nie stawia granic, a rodzice powinni. Oczywiście inne na każdym etapie. Taki model jak piszesz rzeczywiście funkcjonował w naszym pokoleniu. Zauważ,że teraz jest inaczej. Rodzice chcą być za wszelką cenę cool, wchodzą w świat swoich latorośli, niektórzy nawet ubierają się młodzieżowo.... Tymczasem młodzież potrzebuje autorytetów, rodzica "starszego i mądrzejszego" i każdy psycholog Ci to powie. ''

                    kiki wszystko z umiarem oczywiście, syn zwraca się do nas mamo, tato a nie pert Ty......tak bardzo kumplami nie jesteśmy......staramy się też przekazać jakieś wartości wychowawcze. Jeśli trzeba to i ''szlaban'' na przyjemności się znajdzie.
                    --
                    Jestem wredna musicie do tego przywyknąć....
    • postponed Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 29.06.10, 23:33
      1. uwielbiam nienormowany czas pracy
      2. często wyjeżdżam spontanicznie
      3. nie lubię dzieci
      4. nie czuję potrzeby posiadania potomstwa
      5. dzieci mnie brzydzą (nie przewinęłabym np)
      6. nie mam ochoty żeby moje ciało zmieniło się przez ciążę
      7. nie lubię ograniczania

      i wiele innych powodów
      --
      przyjacielska sygnaturka smile
    • a1ma Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 30.06.10, 14:16
      Wystarczy, że spojrzę na dzietnych znajomych - w życiu nie chciałabym się z nimi
      zamienić! wink
      Dzieci to jednak ciężka harówa i trzeba bardzo mocno chcieć mieć dzieci, żeby
      widzieć przewagę jasnych stron macierzyństwa nad przytłaczającą resztą. Ja tej
      chęci nie mam.

      > Czy jestescie szczęsliwi?

      Bardzo smile

      --
      chez alma
    • katja_24 Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 30.06.10, 17:51
      Nie mam, bo nie chce miec. Nie odczuwam takiej potrzeby.
      Nie martwie sie tym, ze bede zalowac, pare lat jeszcze mi zostalo wink A przeciez
      nie zrobie sobie dzieciaka na zapas smile
      --
      "Państwo koscielne Watykan istnieje tylko dzieki temu,ze swiat nie ma ochoty
      polknac czegos tak wstretnego"-J.W.Goethe-
    • zolza38 Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 01.07.10, 11:03
      Nie mam dzieciaków, bo nie lubię!
      Nie mam wielu rzeczy, których nie lubię: nie mam starego auta,
      zagrzybionej nory z piecami szumnie nazywanej "mieszkaniem
      komunalnym", nie mam pryszczy i nadwagi, nie mam głupich i ubogich
      znajomych ciągle proszących mnie o "pożyczkę" (na wieczne nigdy).
      Wolno mi, czyż nie?
    • on-the-grass Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 01.07.10, 23:47
      Uczciwie mówiąc, to nie mam dzieci bo...tak wyszło. Mam 35 lat i dopiero
      wychodzę za mąż...mojego ukochanego poznałam dwa lata temu i już wtedy uważałam,
      że ryzyko zespołu Downa i innych wad jest zbyt duże, tym bardziej, że mój
      przyszły mąż jest sporo ode mnie starszy.
      Kiedy byłam młodsza, z facetami średnio mi się układało, byłam w dwóch krótkich
      związkach i jednym trochę dłuższym
      Zaraz mi tu ktoś pewnie odpisze "Pewnie jesteś brzydka, buahahahaha hahaha hahaha"
      Zatem uprzedzam tę wypowiedź: pięknością nie jestem, mam strasznie bladą skórę,
      jestem niska i dość pucołowata (nadwagi jako takiej nie mam, tylko ta twarz)
      Jest to jedna z wielu przyczyn, dla której nie chcę mieć dzieci. Tyle tylko, że
      kiedy jest się w fajnym związku, zapomina się o niedostatkach urody. Tak więc,
      kiedy byłam młodsza, myślałam, że założę rodzinę i będę miała dzieci, bo tak
      trzeba, bo taka kolej losu itd. Z przerażeniem obserwowałam moje dzieciate
      koleżanki...w ich towarzystwie (i ich dzieci) myślałam tylko: O Boże, jak ja
      podołam...jak ja sobie dam radę, kiedy przyjdzie kolej na mnie? Fizycznie,
      psychicznie...nie dam rady. Raz nawet dostałam lekkiego ataku paniki po
      opuszczeniu domu jednej z nich...
      Tymczasem i ten dłuższy związek mi się rozpadł, parę lat byłam sama, wyjechałam
      do Anglii i...dotarło do mnie, że już zawsze będę sama. Przyjęłam to z ulgą. W
      Anglii czworo dzieci to norma, a bezdzietnych też nikt nie traktuje jak
      dziwolągów. Tolerancyjny kraj.
      W końcu poznałam miłość mojego życia. Zupełnie niespodziewanie. Długo
      dyskutowaliśmy o dzieciach - musiałam się upewnić, że on ich naprawdę nie chce,
      chociaż gdybym bardzo chciała, to by się zgodził. I wiemy na pewno, że nie ma
      mowy o aborcji, jeśli wpadniemy. Ale bardzo starannie naklejam plasterki
      antykoncepcyjne.
      Owszem, czasem jeszcze myślę, że może powinnam, ostatnia szansa itp...ale nie
      chcę. Nie tylko niemowlaki mnie przerażają, ale i starsze dzieci też, a
      nastolatki to już całkiem. Przy moich 35 latach czuję się usprawiedliwiona,
      niech się rozmnażają młodzi i silni. Ja dziecka nie chcę. Dlaczego nie chce? To
      już temat na inny post.
      Dlaczego nie mam? Bo los tak chciał (hip hip, hurra!!!!)
      • calineczka_777 Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 02.07.10, 09:07
        on-the-grass napisała:

        > Uczciwie mówiąc, to nie mam dzieci bo...tak wyszło. Mam 35 lat i dopiero
        > wychodzę za mąż...mojego ukochanego poznałam dwa lata temu i już wtedy uważałam
        > ,
        > że ryzyko zespołu Downa i innych wad jest zbyt duże, tym bardziej, że mój
        > przyszły mąż jest sporo ode mnie starszy.

        Nie to, ze cie namawiam na dziecko. Ale wydaje mi sie, ze nieco przesadzasz.
        Ryzyko oczywiscie jakies jest ale nie tak duze jak np. w wieku 45 lata. A znam
        babki rodzace duzo po 40 tce i rodzace zdrowe dzieci. Sa przeciez badania
        prenatalne itp. Oczywiscie zrobisz jak chcesz. Choc jesli JEDYNYM powodem dla
        nieposiadania dziecka jest u ciebie strach przed zespolem downa w wieku 35 lat
        to moze sie zdarzyc, ze bedziesz kiedys zalowala, ze sie nie zdecydowalas na
        dziecko. Bo mnie w wieku 16 lat wszystkie 25latki wydawaly sie stare; teraz juz
        tak nie jestsmile Chyba, ze sa jeszcze inne powody...
        • on-the-grass Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 04.07.10, 22:58
          Jest mnóstwo powodów, główny to taki, że nigdy nie chciałam być matką. Nie
          przepadam za dziećmi. Jedyny powód "za" - to, jak pisałam, poczucie, że to mój
          obowiązek, że Bóg nakazał każdemu dźwigać swój krzyż...No i może jeszcze obawa,
          że kiedyś mi się ten instynkt macierzyński odezwie, a będzie już za późno...
          Innych powodów "za" nie mam. A "przeciw" - całe mnóstwo...
    • duzamimbla Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 06.07.10, 11:46
      Nie mam i nie chcę dzieci, ponieważ:

      - nie posiadam ku temu predyspozycji i nie zamierzam ich nabywać, bo
      pragnę się skupić na działaniach na rzecz zwiększania swego
      dobrostanu psychicznego;
      - mam wiele problemów natury emocjonalnej, a walka z nimi jest
      energochłonna
      - życie rodzinne mnie nie pieściło, nie chcę powielać tego schematu,
      a nie mam powodów do mniemania, że będę wyjątkiem od reguły

      uważam, że to dojrzała i odpowiedzialna postawa. abstrahując do
      meritum, lubię dzieci. ale to już nie na ten wątek.
    • katarz1 Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 09.07.10, 23:03
      1. bo nie rozumiem dzieci, nie lubię ich, nie wiem o co im chodzi gdy płacza,
      albo sie boją, albo czegoś domagają. Drażni mnie hałas, nieobliczalność, brak
      zrozumienia, gdy się o coś prosi. Dla mnie dziecko staje sie interesujące w
      wieku 10 lat, gdy juz trochę myśli. Ale żeby je uzyskac musiałabym przedrzeć się
      przez tę koszmarną pierwszą dekadę.
      2. bo lubie sie wysypiać i jestem na etapie silnego skupienia na sobie i swoich
      potrzebach. Nie mam ochoty sie poświęcać, nie dosypiać, pędzic po pracy do domu,
      rezygnować z wieczornych wyjść czy bardziej egzotycznych wakacji. Może kiedyś mi
      sie to zmieni, ale na razie tak jest.
      3. bo mieszkam daleko od rodziny i nie mam żadnego "zaplecza" które pomogłoby mi
      zająć sie dzieckiem 1-2 wieczory w miesiącu. Wiem że zostałabym sama z opieką,
      organizacja czasu i zwyczajnie się tego obawiam.
      4. bo mam świetnego męża i jestem szczęśliwa w życiu jakie prowadzę. Nie chce
      niczego zmieniać, w a przynajmniej nie w kwestii wielkości rodziny.
    • plo_11 Macie jeszcze rodziców? 18.07.10, 11:47
      Jak się wam układają stosunki z rodzicami? Pomagacie sobie
      wzajemnie, radzicie się nawzajem, dzwonicie, odwiedzacie,
      rozmawiacie?
      Zastanawialiście sie kiedyś jak by było jakby was nie było? Albo co
      by się stało teraz czy w przyszłości gdyby was nagle zabrakło?
    • nadia_m Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 15.12.10, 14:12
      czuje totalny brak potrzeby posiadania dziecka smile)
      Nie mam "instynktu macierzynskiego": bardzo nie podoba mi sie ciaza (fakt dziecka, ktore rosnie rozciagajac brzuch; mleko gromadzace sie w piersiach; zakazy i nakazy dietetyczne itd) nie wyobrazam sobie siebie w ciazy, a tym bardziej siebie karmiacej piersia. No i przede wszystkim-nie wyobrazam sobie calego mojego swiata, przez jakies 16 dlugich lat, krecacego sie wokol dziecka
      • staru-szka1 Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 17.02.11, 15:00
        mam swoje lata, wlasciwego faceta u boku i nie moge "zaskoczyc" od 2 lat....Kiedys dzieci nie znosilam, nie chcialam ich miec i glosno o tym mowilam, bo utrata wolnosci, figury, bo pieluchy itp. Z czasem dojrzalam, spotkalam kogos z chcialabym miec dzieci i nie moge...I coraz bardziej się boję, ze nie bede miala bo medycyna nie jest w stanie pokonac wszystkiego a ja juz dawno 30-tke przekroczylam...ehhhh
        • nadia_m Re: Jakie sa wasze powody bezdzietności 18.02.11, 14:04
          .I coraz bardziej się boję, ze nie bede miala bo
          > medycyna nie jest w stanie pokonac wszystkiego a ja juz dawno 30-tke przekrocz
          > ylam...ehhhh

          adoptuj, na swiecie jest przeludnienie, wiec zamiast marzyyc o "krwi z krwi" daj dom i milosc komus, kto na tym swiecie juz jest, ale nie jest tym wysnionym, upragnionym.
        • calineczka_777 staru-szka1 16.07.12, 14:02
          staru-szka1 napisała:

          > mam swoje lata, wlasciwego faceta u boku i nie moge "zaskoczyc" od 2 lat....Kie
          > dys dzieci nie znosilam, nie chcialam ich miec i glosno o tym mowilam, bo utrat
          > a wolnosci, figury, bo pieluchy itp. Z czasem dojrzalam, spotkalam kogos z chci
          > alabym miec dzieci i nie moge...I coraz bardziej się boję, ze nie bede miala bo
          > medycyna nie jest w stanie pokonac wszystkiego a ja juz dawno 30-tke przekrocz
          > ylam...ehhhh

          Tez to przezylam, ale w koncu "zaskoczylam" i tym samym stalam sie dzieciata. Kiedys wam sie uda a do tego czasu uzywajcie zycia. smile
          • crazy_stupid_love Re: staru-szka1 27.02.14, 02:39
            Mam 30 lay. Boje sie ze przekaze corce zespol policystycznych jajnikow - nieplodnoac ale do leczenia + trad, lojotok, zanik piersi, przerzwdzone wlosy i zakola, duzy nos.
            TO JEST DZIEDZICZNE.
            niestety. Jakby inzynieria genetyczna byla rozwinieta mozna by to paskudne chorobsko wylaczyc. Bo leczyc sie nie da.
            2 - nie mam instynktu. Nie chce mi sie nianczyc dziecka i spedzac z nim 24 h/dobe i tylko czekac jak ktos laskawie mnie zastapi zebym mogla UCIEC np do galerii krakowskiej. Nie mowiac o spokojnychvwakacjach i wypoczynku a nie nianczeniem 24/dobe.
            Nie mam az tyle pieniedzy. Teraz musze dac 8 tys za korekte wielkiego nochala. O czym kilku ludzi mi wspomnialo i nie mam zamiaru cale zycie wstydzic sie profilu
            --
            Jesteśmy tylko szczególnie zaawansowaną w rozwoju odmianą małp na niezbyt ważnej planecie, krążącej wokół całkiem przeciętnego Słońca. (Stephen Hawking)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka