Ja jestem mama i w dalszym ciagu nie lubie dzieci

    • jatoja.2 Re: Ja jestem mama i w dalszym ciagu nie lubie dz 27.10.07, 13:19
      brak mi do was cierpliwości, jeśli zachowujecie się tak, żeby mnie stąd
      wykurzyć, to wam się to nie udało. Na razie muszę kończyć. Wrócę niebawemsmile
    • jatoja.2 Re: Ja jestem mama i w dalszym ciagu nie lubie dz 27.10.07, 21:22
      wiesz co, przemądrzała, niedojrzała emocjonalnie dziewczynko? Powinnam być ci
      wdzięczna, otworzyłaś mi oczy w pewnej kwestii. Czytając twoje wypowiedzi stałam
      się zwolenniczką aborcji.
      Żegnam
    • bietka2 Re: Ja jestem mama i w dalszym ciagu nie lubie dz 28.10.07, 01:11

      "W świetle polskiego prawa za dziecko uznaje się każdą osobę od
      momentu urodzenia
      aż do osiągnięcia pełnoletności"


      Pierwsze słysze, aby istniała taka kategoria prwana jak DZECKO!
      Prawo cywilne wyróznia małoletniego i rzeczywiście jest to osoba od
      urodzenia do lat 18, z pod kategorią do lat 13. Oprócz tego
      wyrózniany jest "nasciturus" - czyli własnie osoba w okresie
      prenatalnym, która ma zdolnosc spadkową i in, oczywiście pod
      warunkiem, że urodzi się żywa.
      Prawo karne wymienia zaś nieletniego, czyli osobe do lat 17. Jest
      jeszcze młodociany. Natomiat niegy nie słyszałam o takiej kategori
      jak dziecko.

      Człowiek ma rózne etapy rozwoju, od zarodka do staruszka. Nawet tak
      wielki orędownik aborcji i jeszcze wielu innych kontrowersyjnych
      (dla mnie zbrodniczych) rozwiązac jak Peter Singer uważa, że życie
      człowieka rozpoczyna się w chwili poczecia, uważa on jednak, że nie
      każde powinno podelgac takiej samej ochronie. No i oczywiście znany
      podział na person i non-person.

      • mineralna10 Re: Ja jestem mama i w dalszym ciagu nie lubie dz 28.10.07, 14:17
        Nie odzywałam sie do tej pory - przepychajcie się same. Ale moze warto poznać
        zdanie Sądu Najwyższego w tej kwestii?
        prawoity.pl/wiadomosci/porod-ochronie-prawnokarnej-przewidzianej-w-art-160-kk-podlega-zdrowie-i-zycie-dziecka-juz-od-momentu-rozpoczecia-jego-porodu

        "Mimo szerokiego zakresu znaczeniowego pojęcia „dziecko”, nie ma żadnych
        wątpliwości, że w znaczeniu użytym w tym przepisie (art. 148 k.k.)pojęcie to
        jest zawężone do ram czasowych wyznaczonych okresem porodu"
      • mineralna10 Re: Ja jestem mama i w dalszym ciagu nie lubie dz 28.10.07, 14:38
        W momencie urodzenia dziecko uzyskuje obywatelstwo, zatem staje się obywatelem
        danego państwa (choć nie ma pełnych praw obywatelskich i musi mieć opiekuna
        prawnego). W momencie osiągnięcia pełnoletniości wygasa władza rodzicielska.
        Status dziecka poczętego, to jedno - gdyby jego prawa były identyczne jak prawa
        odnoszące się do "dzieci urodzonych" nie potrzebne byłyby dodatkowe uregulowania
        i wyróżnienie tego pojęcia.
        W momencie urodzenia wiele innych przepisów, w tym te dotyczące "człowieka"
        zaczynają się doń odnosić.
        • jatoja.2 Re: Ja jestem mama i w dalszym ciagu nie lubie dz 28.10.07, 15:05
          "Ustawa z dn. 29 września 1986 r. (Prawo o aktach stanu cywilnego Dz. U. Nr
          36, poz. 180 ze zm.) w art. 38 ust. 2 wyraźnie stanowi, że „jeśli dziecko
          urodziło się martwe, zgłoszenie takiego zdarzenia powinno nastąpić w ciągu 3
          dni. W takim wypadku sporządza się akt urodzenia z adnotacją w
          rubryce „Uwagi” że dziecko urodziło się martwe, aktu zgonu nie sporządza się.”
          ŻADEN przepis w/w ustawy nie wprowadza ograniczenia, że zgłoszenie urodzenia
          dziecka, a tym samym wydanie aktu urodzenia martwo urodzonego dziecka nie
          dotyczy dzieci poniżej 500 g. lub gdy ciąża trwała krócej niż 22 tyg. To
          oznacza, że nawet jeśli poród nastąpił przed 22 tc, zaś rodzice chcą pochować
          dziecko, szpital także jest zobowiązany do wystawienia aktu urodzenia, bez
          względu na wagę dziecka."
          • xyz1973 Re: Ja jestem mama i w dalszym ciagu nie lubie dz 31.10.07, 14:30
            Boże napisałam tylko, że jak poroniłam to miałam wyrzuty sumienia,
            Godiva ich nie miała (może depresja była silniejsza od chęci
            posiadania dziecka jej sprawa)teraz tego bardzo żałuje bo ściągnełam
            do normalnego forum bestie FANATYKÓW ZA I PRZECIW i wiecie co
            monikahp kilka postów wyżej miała racje załóżcie swoje FORUM i
            piszcie o zyciu poczętym. Ten wątek dotyczy czegoś innego
            śmieszy mnie tylko zajadłość Darii i Katjii w obronie decyzji matki
            a wiecie dlaczego bo byłam taka sama jak wy, uważałam że dziecko
            jest dzieckiem jak się urodzi a patrząc wstecz na swoje życie to
            moge tu z ręką na sercu napisać, że moje dzieci stały sie dla mnie
            całym światem jak zaczeły chodzić, gadać i same się bawić (mniej
            wiecej jak Godiva). Ale los był okrutny i postawił mnie w takiej
            sytuacji w jakiej postawił. Nie poszłam usunąc żywego płodu tylko
            ciąże, która była martwa (przez dwa tygodnie w szpitalu codziennie
            sprawdzali czy dziecko rośnie) a mimo to było mi ciężko. PRAWDA JEST
            TAKA, ŻE NIE MACIE POJĘCIA O CO CHODZI!!!!!!!! Piszecie slogany,
            cytujecie prawo, wyzywacie się
            Nie wiem czy macie dzieci, ale z tego co piszecie (szczególnie
            Daria) wynika, że nie więc nie macie pojęcia o co Godivie i mnie
            chodziło. Skończcie to przepychanie bo niedobrze się robi jak się
            czyta wasze wypowiedzi oparte na suchych danych z literatury. Ja się
            czuje jak królik doświadczalny, o którym toczy się debata na kółku
            naukowym. A jezeli chodzi o Katje to niech zmieni patrona,. Korwin-
            Mikke ma szóste dzieci, więc cytowanie Go pod jej śmiałymi,
            feministycznymi wypowiedziami jest troche nie na miejscu
            pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja