Dodaj do ulubionych

"W katastrofie zginęło 50 pasażerów, w tym

23.10.07, 21:35
dwoje małych dzieci".
Co o tym myślicie? Często spotyka się takie newsy, które
potwierdzają panującą w społeczeństwie dzieciomanię. Przy okazji
propagują ją, używając takich sformułowań. Dla mnie człowiek to
człowiek, niezależnie od wieku i subiektywnych sympatii należy mu
się taka sama pamięć i okazanie szacunku dla zmarłego. Albo chociaż
równe traktowanie. Ale jak widać dla wielu bachor to jakiś
nadczłowiek - jakby zmarło 50 osób - normalka, ale tych dwoje małych
dzieci - och!... LOL
Obserwuj wątek
      • monikahp1 Re: "W katastrofie zginęło 50 pasażerów, w tym 05.11.07, 13:53
        Można nie lubić dzieci, mogą wkurzać (nawet własne) ale nie można
        sie licytować czyja smierć jest ważniejsza ŚMIERĆ TO ŚMIERć i
        udzerza zawsze w najbliższych. Piszecie tu o osiągnięciach dorosłego
        człowieka, że są wieksze od osiągnięć dziecka to napiszcze mi z
        łaski swojej co w swoim życiu zrobiliście tak wielkiego, że świat ma
        aż westchnąć i powiedzieć "jaka strata umarł X-siński", przyjaciele,
        związki i ble, ble, ble ile razy na wspomnienie zmarłego łapiemy się
        za głowe i mówimy o Boże to już 5 lat jak umarł....... czas tak
        szybko leci, nawet juz bym na jego grób nie trafił..., w pracy
        zatrudniają nowego pracownika i zdarza się, że go wychwalają pod
        niebiosa a o poprzedniku już nikt nie pamięta. Jestem ciekawa co by
        powiedziały uczestniczki tego forum gdyby ktoś napisał, że podczas
        akcji ratowniczej uratowano iles tam kobiet a niestety meżczyzn nie,
        można by było zastanawiac się nad rolą kobiet i meżczyzn w świecie ,
        ich potencjale, związkach, wkładzie w rozwój świata a na okłatce
        umiescić nadpaloną żeńską ręke z torebką i podpisać DLACZEGO ZGINELI
        MĘŻCZYźNI A BABY URATOWANO.
        Tomie masz problem sam ze sobą wkurzają Cie dzieci?, (nawet martwe),
        inni kierowcy?, pani w sklepie? sąsiadka? puknij się w to co
        nazywasz głową , nie pisz głupot i zmien podejście do innych bo
        inaczej za pare lat przeczytamy, że twoi znienawidzeni sąsiedzi
        czując odór unoszący się z pod twoich drzwi zawiadomili policje i
        trafisz do statystyk jako kolejna samotna osoba, która umała we
        własnym łózku bo wszyscy ją mieli w D...... tak jak ty ich miałeś.
        Widzisz ciebie wkurzaja dzieci a mnie wkurzasz ty bo musiałeś być
        wyjątkowo wrednym rozpuszczonym bachorem, nie lubisz dzieci, nie
        chcesz ich mieć to moze nawet lepiej.............
        • tom-77 Re: "W katastrofie zginęło 50 pasażerów, w tym 05.11.07, 14:08
          monikahp1 napisała:

          > Można nie lubić dzieci, mogą wkurzać (nawet własne) ale nie można
          > sie licytować czyja smierć jest ważniejsza ŚMIERĆ TO ŚMIERć i
          > udzerza zawsze w najbliższych.

          No więc dlaczego w mediach faworyzuje się zmarłe dzieci? Do nich miej pretensje,
          albo raczej do publiczności, bo media pokazują to, czego większość widzów oczekuje.

          > Tomie masz problem sam ze sobą?

          Jakieś tam problemy ze sobą ma każdy, ale ja nie widzę u siebie jakichś
          ponadprzeciętnych.

          > Widzisz ciebie wkurzaja dzieci a mnie wkurzasz ty bo musiałeś być
          > wyjątkowo wrednym rozpuszczonym bachorem

          Raczej odwrotnie, rodzice i krewni wspominają mnie jako wyjątkowo spokojne i
          rozsądne dziecko, ale nie lubię się chwalić.
          • monikahp1 Re: "W katastrofie zginęło 50 pasażerów, w tym 05.11.07, 15:37
            wydaje mi sie, że jesteś przewrażliwiony w "sprawie dzieci" i na to
            zwracasz uwage inni mogli by napisać, że faworyzuje się biednych
            staruszków potrącanych na pasach, osaczonych właścicieli psów-
            których nikt nie lubi, powodzian itp....
            W jednym z tobą musze sie zgodzić media poszukują sensacji nawet tam
            gdzie zdarzyło się niesczęście a robią to dlatego, że na to
            jest "popyt"
            pozdrawiam monika
    • godiva1 Re: "W katastrofie zginęło 50 pasażerów, w tym 23.10.07, 22:10
      Racjonalnie rzecz biorac masz racje, ale dla wiekszosci ludzi,
      zwlaszcza takich, ktorzy przeszli przez rodzicielstwo smierc dziecka
      jest najgorsza tragedia jaka sobie moga wyobrazic. Wiec takie
      komunikaty dodaja dramatyzmu. Oprocz tego, to jest kwestia tego ile
      zycia zostalo odebrane - gdybym ja zginela to stracilabym, dajmy na
      to pol zycia, w przypadku dzieci, swiadomosc, ze nie przyzyly tak
      naprawde wiele powoduje dodatkowy bol.

      Na dodatek dzieci sa generalnie "niewinne", wiec w przypadku gdy
      nieszczescie jest spowodowane ludzkim bledem czy okrucienstwem, jest
      poczucie, ze one sobie na to nie zasluzyly. Np, kiedy zgina w
      trakcie przestepstwa albo wojny.

      Tom-77, nie rob na tym forum zadymy.
      • tom-77 Re: "W katastrofie zginęło 50 pasażerów, w tym 24.10.07, 20:05
        Przyznaję, że użyłem zbyt ostrego języka. Na swoje usprawiedliwenie
        podaję fakt, że przed pisaniem wątka czytałem agresywne i chamskie
        posty przebywających na tym forum (niektórych - zaznaczam)
        kindermaniaków i mój język był również formą rewanżu. Poza językiem
        podtrzymuję treść merytoryczną - małe dziecko może być tak uciążliwe
        dla otoczenia jak na przykład pies, a nawet bardziej.
    • xtrin Re: "W katastrofie zginęło 50 pasażerów, w tym 24.10.07, 00:50
      Być może ściągam na siebie gromy, ale napiszę...

      Oczywiście każde stracone życie to tragedia, ale życie dziecka to "tylko"
      perspektywy, życie dorosłego to wszystko to co już osiągnął. Z dorosłym odchodzą
      jego doświadczenia, wspomnienia, związki, jakie z innymi utworzył, osiągnięcia
      wszelkiego rodzaju. Śmierć dziecka - szczególnie bardzo małego - dotknie jedynie
      najbliższą rodzinę, śmierć dorosłego zostawia w świecie większą lukę, uderza nie
      tylko w rodzinę, ale i w przyjaciół, współpracowników. Oczywiście śmierć dziecka
      jest dla rodziców najgorszą możliwą tragedią, ale czy dla dziecka śmierć
      rodziców nie jest jeszcze potworniejsza? Nie tylko odchodzą najbliższe osoby,
      ale też opiekunowie. Jego całe życie wywraca się do góry nogami.
      Tak więc jeżeli w ogóle można wartościować życia, to dla mnie większą stratą
      jest śmierć dorosłego niż śmierć dziecka.
    • smutnapanna Wiesz co mnie przeraża? 29.10.07, 13:09
      Że tacy jak ty chodzą po tych samych ulicach i można ich
      nieświadomie spotkać, poznać, nawet polubić i zaprzyjaźnić się nie
      wiedząc, że myslicie tak jak myślicie. Kiedy ta karta zostanie
      odkryta jest już za późno! Juz go znam, już musze liczyć sie z jego
      opiniami bo przeciez to mój przyjaciel! Szkoda, że twój móżdżek nie
      świeci w ciemnościach. Naprawdę żałuję.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka