Dodaj do ulubionych

Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem?

30.01.08, 22:27
Pytam, bo niektóre maniaczki są w sieci od świtu do północy.
Zamiast spaceru piszą na forum bujając wózek nogą przy otwartym oknie? Już nie
wspomnę o pracach domowych.
--
mknij jak wiatr, stój jak sosna, siedź jak kamień, trwaj jak ziemia /tybetańskie/
---------------
o hospicjum
Obserwuj wątek
      • des4 Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 08:10
        Wbrew obiegowym opiniom krażącym wśród tych co nigdy dzieci nie
        mieli, opieka nad malym dzieckiem nie pochłania 24/dobę. Ogromna
        większość dzieci (wbrew obiegowym opiniom krażącym wśród tych co
        nigdy dzieci nie mieli) nie "wyje" ((fajne określenie, no nie?) non
        stop i nie zmusza rodziow do chodzenia z nim na rękach i
        uspokajania. W przypadku miich dzieci nie pamiętam nieprzespanych
        nocy, a i w ciągu dnia nie było problemu ze zrobieniem różnych
        rzeczy...
              • des4 Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 10:46
                własna przychodnia stomatologiczna, godziny pracy rożne w tygodniu -
                średnio 50-60, po pracy obiadek, zabawa z dziećmi, rozne obowiązki
                domowe, od 20 luzik - dzieci śpią, w weekend zwykle gdzieś
                wychodzimy, z dziecmi albo bez, wpadają znajomi, 2x w tygodniu
                fitness/siłownia, raz w tygodniu basem, czasem kino/teatr...

                sprzątanie mamy z bański odkad zatrudniliśmy panią, dzieki temu mamy
                znacznie wiecej czasu dla siebie i dla dzieci, z młodszym zostaje
                niania, starszy chodzi do przedszkola, poza tym mamy dziadków
                zakręconych na ponkcie wnucząt, bez problemu mozna więc podrzucić
                dzieciaki jak idziemy na :"dorosla" imprezę...

                druga połowa też ma wolny zawód...

                P.S. nigdy nie zostało określone czy jestem emama, czy etata...
                • sibeliuss Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 11:08
                  Mając nianię i panią sprzątającą masz sporo czasu.
                  Zakładając wątek mam na myśli matki siedzące w domu z dziećmi. Jeśli
                  kobieta z małymi przerwami jest na forum 12 godzin praktycznie bez
                  przerwy to ja się zastanawiam - czy faktycznie buja dzieciaka w
                  wózku pisząc na kompie, czy też jest to trol udający taką matkę.
                  --
                  mknij jak wiatr, stój jak sosna, siedź jak kamień, trwaj jak ziemia /tybetańskie/
                  ---------------
                  o hospicjum
                  • egon26 Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 11:18
                    Dzieci bywają różne, małe dzieci z reguły dużo śpią więc i czasu jest trochę
                    więcej. Poza tym jak mają kogoś do pomocy choćby zakochaną babcie to też mają luz.
                    Ja się w sumie panią nie dziwie, człowiek to zwierze stadne, wiec i lgnie do
                    innych. Przy małym dziecku trochę jest to areszt domowy, a że taniej jest
                    siedzieć na forum niż wisieć na telefonie to wybierają forum. Zresztą to też
                    jest mój wybór - po pracy nie mam zbyt wiele czasu dla dziecka, więc szkoda mi
                    go "tracić" na moich znajomych i trochę przestawiłem się na onlinewink Oczywiście
                    czasem gdzieś się wyrwiemy z żoną. Czasem też wyrwę się gdzieś sam- ale jakoś
                    mam wtedy wyrzuty sumienia.
                      • egon26 Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 12:06
                        sibeliuss napisał:
                        > Pisząc o wyrwaniu się potwierdzasz te wątki o odstawieniu znajomychsmile

                        Pewnie tak - nie czytam emama wiec nie wiemwink
                        Tak jak kiedyś jak nastolatek odstawiłem telewizję na rzecz imprez i spotkań ze
                        znajomymi. Tak teraz trochę odstawiłem znajomych na rzecz dziecka- to też
                        człowiek który chyba najbardziej potrzebuje teraz mojej uwagi. Sytuacja u mnie
                        jest też o tyle zawiła że wróciłem na wieś i większość moich znajomych mieszka w
                        Krakowie lub w Irlandii ;D Tak że by wyrwać się i spotkać ze znajomymi musiałbym
                        jechać około 100 km - co kiedyś nie było problemem tak wielkim. Teraz straciłbym
                        na to dużo czas. Ale mam też tu jednego kumpla z którym czasem jak on ma czas po
                        położeniu małego spać mogę zapiać ryjawink Ale to sporadycznie. Poza tym znajomi
                        się zmieniają na pary z dziećmi i teraz raczej z takimi się spotykamy - staramy
                        się przynajmniej jeden dzień w tygodniu spędzić ze znajomymi. Choć są to
                        spotkania z dziećmi.
                        • sibeliuss Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 12:13
                          Twój wybór, Twoje życie - co nie zmienia faktu, że kumplowi bez
                          rodziny nie będziesz przez godzinę opowiadał o tym jak super jest
                          być ojcem i jakie fajne kupy strzela Twoje dziecko odkąd samo siada
                          na nocnik.
                          --
                          mknij jak wiatr, stój jak sosna, siedź jak kamień, trwaj jak ziemia /tybetańskie/
                          ---------------
                          o hospicjum
                              • des4 Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 12:53
                                sibeliuss napisał:

                                > Uogólniasz.
                                > Mam kumpla, który nie potrafi mówić na inny temat. Spotykamy się
                                co
                                > raz rzadziej.

                                Jeśli ja uogólniam to ty tym bardziej, bo ja nie znam nikogo
                                takiego. Ty piszesz o kumplu, ja piszę o ok. 20-30 opsobach...

                                trudno dokonywać projekcji zachowan jednej osoby na resztę i
                                twierdzić, że skoro twoj kumpel ma obsesję w jednym temacie, to
                                wszyscy inni też tak mają...
                          • egon26 Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 12:31
                            sibeliuss napisał:
                            > że kumplowi bez rodziny nie będziesz przez godzinę opowiadał o tym
                            > jak super jest być ojcem i jakie fajne kupy strzela Twoje dziecko
                            > odkąd samo siada na nocnik.

                            A myślisz że mniej miło jest wysłuchiwać:
                            a) o czyjejś pracy - o której nie masz zielonego pojęcia i wydaje ci się nudna i
                            głupie,
                            b) o chorobach,
                            c) o tym ile kto wypił i jakiego miał kaca następnego dnia,
                            d) o rozterkach miłosnych,
                            e) o problemach z rodzicami rodzina,

                            itd. itd.
                            tematów które mogą być nudne w trakcie dyskusji jest bardzo wiele i nie
                            koniecznie muszą być związane z dziećmi. Pewnie dlatego często rozpadają się
                            szkolne znajomości - ludzie idą w inne środowisko i inne rzeczy są dla nich
                            ciekawe. Oprócz pracy i dziecka mam jeszcze dwa hobby które jestem w stanie
                            realizować po godzinach. Więc tematów do rozmowy nie brakuje. Zawsze pod koniec
                            takiego spotkania można powtarzać w kółko jeden i ten sam tekst: "Stary... jak
                            ja cię szanuje";D
                            • des4 Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 12:39
                              niektorzy jednak uważają że tematy dziecięce są denne i głupawe, za
                              to na topie dla nich są:

                              - sukienki z Londynu (nie omieszkawszy wspomnieć o cenie),
                              - odtwarzacze mp3 (nie omieszkawszy wspomnieć, że to IPod),
                              - sąsiedzi (nie omieszkawszy wspomnieć że z hameryki i ukeja),
                              - spotkania (nie omieszkawszy wspomnieć o spotkaniach "biznasawych")
                              - koty (nie omieszkawszy wspomnieć, że dzieci przy nich to zaplute,
                              hałaśliwe stworzenia)...

                              itp itd etc ...wink

                              ich prawo, trzeba zacząć nie omieszkiwać/wspominać/dawać do
                              zrozumienia i w ogóle ą i ę...wink

                              • kirkwall Po co czytasz? 31.01.08, 12:47
                                Po co czytasz? Post o moich sasiadach napisalam dzis rano,
                                szybki/szybka jestes. Jesli chciesz zalozyc moj fan-club, podaj mi
                                adres, wysle wam podrecznik ortografii.

                                • des4 Re: Po co czytasz? 31.01.08, 12:59
                                  aby się pośmiać, snobizm i dęta pretensjonalnośc zawsze mnie
                                  smieszyły, skoro na tamtym forum nie da się kulturalnie porozmawiać
                                  i wymienić bez momentalnego urażenia cienkiej skórki i kompleksów
                                  egzaltowanej panienki, to przynajmniej uchachać się mozna...

                                  wy też czytacie namiętnie fora dzieciatych bogato czerpiąc tematy do
                                  kpin i obgadywania...

                                  a słynna kultura bezdzietnych wyłazi np. w sformułowaniach typu "wal
                                  się" często/gesto produkowanych przez frustratkę nie pierwszej
                                  świezości...

                                  mozecie jednak być dumne, wasze forum jest popularne i daje wielu
                                  osobom wielu powodów do śmiechu...
                              • egon26 Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 13:01
                                sibeliuss napisał:
                                > Czy rozmówca jest świadomy, że Cię nudzi? Czy mówi Ci, że temat
                                > dziecka jest mu obcy?

                                Niektórzy używają kultury i subtelności do płodzenia dzieci wink Inni by wyczuć
                                zainteresowanie tematem rozmówcywink To jedna sprawa. O pracy nawet z żoną nie
                                rozmawiam bo wiem że może ją nudzić taka rozmowa. Dziecko jak jakiś znajomy
                                zapyta to jak najbardziej, pewnie też czasem coś wtrącę do rozmowy jak mi się
                                przypomni. Ale to bardziej na zasadzie zwykłej ludzkiej zajwaki. Mam coś
                                ciekawego (dla mnie) i chce o tym opowiadać i na tej zasadzie jest praca i inne
                                tematy o których pisałem wcześniej. Sęk w tym że znajomi powinni być też trochę
                                tolerancyjni dla zainteresowań innych znajomych.
                              • des4 Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 13:06
                                jesteś trochę jak z marsa, jeśli romawiam z ludzmi, których znam od
                                wieków, to mamy swoje wspólne tematy default, jesli z kimś swiezo
                                poznanym to o grochu i kapuści, na pewno nie atakuję go od razu
                                pieluchami i chorobami dziecięcymi...

                                zresza jestem już na etapie, kiedy raczej się nie poznaje czesto
                                zbyt wielu nowych osób, mamy duże gorno znajomych, z ktorymi
                                utrzymujemy czestsze lub rzadsze kontakty, naprawdę nie czujemy
                                parcia aby na sile zapoznawać kogoś nowego, no chyba że przypadkiem
                                i ci ludzie nam "podejdą" a my im...
                      • des4 Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 12:07
                        U nas nigdy nie było czegoś takiego jak "odstawienie" znajomych".
                        Może dlatego, ze znamy dużo ludzi, w zblizonym do nas wieku i
                        większość z nich "zaciązyła w zblizonym czasie...

                        Odczywiście, że trudno iść na całonocna imprezę prosto z porodówki
                        czy zaraz po tym, ale jak dziecko ma 2-3 miesiące spokojnie mozna z
                        nim wychodzić. Oczywiści jeśl idziemy gdziś na dluzej pytamy się czy
                        dzieko będzie robić problem gospodarzom, a kiedy jest już starsze -
                        ma np. poł roku i więcej, to bez problemu mozna je zostawić na noc z
                        nianią i dziadkami...

                        są też imprezy z udziałem dzieci - np. grillowanie latem - my przy
                        miesku i browarze (lub innych trunkkach), a dzieciaki hasają na
                        ogrodzie, o 22 zarządzananocna, dziatwa z reguły pada pokotem, a
                        dorośl hasają wink

                        inna sprawą jest to, ze imprezy, wyjścia i znajomi dla wielu nie są
                        priorytetem, owszem to ważny element życia, ale nie nie róbmy z tego
                        fetysza jak to robią co poniektóre egzaltowane panienki, my na
                        przykład mamy duzą i "rozrywkową" rodzine i częste i huczne
                        spotkania rodzinne w dużej mierze wyczerpują nasz potencjał
                        integrowania się z innymi...
                        • sibeliuss Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 12:21
                          I fajnie.
                          Proste jest, że jadąc na rodzinną daczę zakładam, że zastanę tam
                          dzieciarnię. Nie lubiąc dzieci nie zmuszam się - ale też nie
                          odpycham ich nogą. Na daczy jest ich latem szóstka w wieku 3-11,
                          czasami więcej. Traktuję ich jak równych sobie i chyba tylko dzięki
                          temu nad nimi panuję. Chyba jestem jedynym, który nie boi się iść z
                          nimi nad jezioro - mores jest totalny, karność ale nie terror. Jak
                          powiem, że mozna wejść tylko do kolan to powiem raz - wiedzą, że
                          następnym razem nie pójdą. Mnie nie wzrusza błaganie, łzy i tupanie.
                          Ja nie biję, bo to nie metoda, tym szacunku nie nauczę, poza tym to
                          nie moje dzieci - ale ja za nie odpowiadam. Nie mam swoich, co nie
                          zmienia faktu, że okiełznać dziecko metodą pokojową to dla mnie trud.
                          Postępuję tak jak kiedyś postępowano ze mną - a byłem od jasnej
                          cholery.
                          --
                          mknij jak wiatr, stój jak sosna, siedź jak kamień, trwaj jak ziemia /tybetańskie/
                          ---------------
                          o hospicjum
                  • des4 Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 11:20
                    "Bujanie" godzinami dzecka to mit. W naszym przypadki bujenie
                    sprowadza się do kilku minut ruszania leżaczka. Można to faktycznie
                    robić palcem u nogi ogladając TV, romawiając przez telefon, pracując
                    na komputerze. Ze starszym było tak samo, a nie było wtedy nam tak
                    lekko bo bylismy wtedy malzeństwem "na dorobku" i na pomoc do
                    sprzątania nas stać nie było.. U naszych znajomych tez nikt
                    godzinami dzieci nie bujał.

                    W przypadku maleńkich dzieci nie ma dużego problemu bo przeważnire
                    spią z przerwą na karmienie, potem zaczynają wsię same
                    zajmowac "odkrywamnie" świata, więc też nie są tak zajmujące.
                    Najgorszy okres to ok. rok kiedy dzicko jest już mobilne -
                    raczkuje/chodzi, ale jeszcze nie za bardzo rozumie co się do niego
                    mowi...
                      • des4 Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 11:55
                        spacer to jest godzina dziennie, zresztą czy bezdzietni nie chodzą
                        na spacery??? w weekendy chodzimy na spacerki czesto razem...

                        gotowanie też nie jest problemem, gotujemy albo wspólnie, albo jedno
                        z nas i często na 2-3 dni, wtedy obranie ziemniaków/ugotowanie ryżu
                        czy też zrobienie salatki to kwastia minut...

                        wyjdź ze stereotypu, że małe dziecko to kula u nogi, która skupia na
                        sobie niepodzielną uwagę rodziców i nie pozwala na robienie
                        czegokolwiek innego...

                        przytaczane złosliwie na forum BzW "perełki" to margines i patologia
                        i tylko nie mający żadnego pojęcia o temacie starają się wmowić
                        sobie/innym, że to norma i reguła...

                        • sibeliuss Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 12:10
                          Jakiego stereotypu?
                          Jaka kula u nogi? Czytaj ze zrozumieniem co piszę, bo ja nie zawsze
                          krytykuję.
                          Znam masę dzieciatych i wiem jedno. Mając dziecko i zajmując się
                          domem wolałbym poświęcić czas dziecku niż pierdzieleniu kocopołów na
                          forum z e-mamusiami. Na forum mozna wejść gdy dzieciak śpi, chałupa
                          jest posprzątana i obiad ugotowany, a pranie wisi na sznurkach. Ja
                          nie wyśmiewam gospodyń domowych, a wręcz podziwiam ich zaradność.
                          Dziecko to poświęcenie, ale to nic złego pod warunkiem, że jest
                          pełne. Nie mozna trochę się zajmować domem, dzieckiem i rodziną.
                          Czasami włos mi się jeży na głowie jak czytam jakie kretynki rodzą
                          dzieci. Mamusie z cyklu - fajnie mieć dziecko, ale niech ono nie
                          zmienia za bardzo mojego życia to moim zdaniem pomyłka (często blond
                          i z tipsami klejonymi na Kropelkę).
                          Rodzina wymaga poświęcenia i zmiany priorytetów - ale świat poza
                          dzieckiem musi istnieć nadal (i Ty jak czytam o tym wiesz)
                          --
                          mknij jak wiatr, stój jak sosna, siedź jak kamień, trwaj jak ziemia /tybetańskie/
                          ---------------
                          o hospicjum
                          • des4 Re: Kiedy emamy mają czas na opiekę nad dzieciem? 31.01.08, 12:30
                            tylko, że to dziecko sporo czasu śpi, a kiedy nie śpi trudno "gugać"
                            do niego godzinami, po pierwsze dlatego, że nikt nie ma na to tyle
                            siły i ochoty, nawet rodzice, po drugie dlatego, że takie
                            rozpieszczanie dziecka powoduje, ze bedzie wlaśnie potem
                            wymagać/domagać dsię stałego zainteresowania z rodziciow strony...

                            pólroczne dziecko spokojnie mozna już obstawić zabawkami i często ma
                            się w te sposób sporo czasu dla siebie bo dzieciak jest zajety ich
                            macaniem i przezuwaniem wink, po prostu trzeba mieć go na oku, poza
                            tmy można robić co dusza zapragnie...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka