Dodaj do ulubionych

kto ma dzieci i jest na tym forum?

05.08.08, 09:47
pytam z ciekawosci - czy ktos z forumowiczow na tym forum ma dzieci
(i ich nie lubi)?
Obserwuj wątek
        • martynix78 Re: kto ma dzieci i jest na tym forum? 05.08.08, 12:28
          to mozna kogos kochac i za nim nie szalec?wink
          mi to troche brzmi jak pozerstwowink rozumiem, ze mozna ''nie lubic''
          dziecka ''chwilowo'', bo np. zrobi kupe na srodku salonu.

          ..ale takie permanentne nielubienie...dla mnie dziwne..czemu
          piszesz, ze nie szalejesz za swoimi dziecmi?
          • nebet Re: kto ma dzieci i jest na tym forum? 05.08.08, 12:51
            martynix78 napisała:
            > to mozna kogos kochac i za nim nie szalec?wink
            Mozna. Poprostu sie go kocha-dba o niego, troszczy. Wychowuje. Pielegnuje. Wychowuje. Ale-nie szaleje.
            Ja za moimi dziecmi nie szaleje.

            > mi to troche brzmi jak pozerstwowink
            Dlaczego?

            > rozumiem, ze mozna ''nie lubic''
            > dziecka ''chwilowo'', bo np. zrobi kupe na srodku salonu.
            A przepraszam-a jak niby moze dziecko zrobic kupe na srodku salonu-bo jakos jest to dla mnie niepojete. Moim dzieci nie robia kup w salonie.


            > ..ale takie permanentne nielubienie...dla mnie dziwne..czemu
            > piszesz, ze nie szalejesz za swoimi dziecmi?
            Bo nie szaleje.
            Moje uczucia sa raczej chlodne. WYkonuje (staram sie wykonywac) dobrze obowiazki jako matka (czesc nich przejmuje niania.) I tyle. Robie to co powinnam-nic wiecej. Jak tylko mam mozliwosc oderwac sie od nich-na godzine, dzien, tydzien-nie waham sie ani chwili, to sa wspaniale momenty! Moje dzieci przez to, ze nie sa rozpieszczane-sa dobrze ulozone i wychowane. Konsekwencja to podstawa w moim domu. Ja dostosowuje wychowanie dzieci do swojego zycia-nie odwrotnie.
            Oj dlugo by pisac.... masz konkretnie pytanie to je zadaj bo tak to moge pisac do usranej...
            wink
            N.
            • martynix78 Re: kto ma dzieci i jest na tym forum? 05.08.08, 13:13
              moje pytanie bylo:"czy nie lubisz swoich dzieci?'' odpowiedzialas,
              ze kochasz , dbasz i sie troszczysz - czyli lubisz i nie wmawiaj mi,
              ze tak nie jestwink hihismile))
              piszesz, ze cenisz czas spedzany bez nich - ja też(tez lubie spedzic
              weekend z mezem gdy maly jest u babci -a zdarza sie to odkad
              skonczyl 8mcy i poszedl do zlobka, wiec napewno sie z nim nie
              pieszcze), ale nie oznacza to ze nie lubie.
              w kazdym razie juz ustalilam, zelubisz swoje dzieci i cale
              szczesciesmile)
              tylko mi nie wytlumaczylas po co mamy lubiace dzieci sa na forum z
              tymi co dzieci nie lubia - chyba z jakiejs dziwnej
              przewrotnosci..hehsmile
              i dzieki, ze naskrobalas te pare slow w tym wątku, ciekawe czy sa
              jeszcze jakies mamy co udaja, ze nie lubia swoich dzieci? ;>
              • nebet Re: kto ma dzieci i jest na tym forum? 05.08.08, 13:31
                Mylisz sie.
                Ja nielubie swoich dzieci.
                Jak kogos lubimy-chcemy z nim przebywac. Ja nielubie z nimi przebywac.
                Nienawidze gotowac dla niech, sprzatac po nich. Dla mnie to strata czasu.
                Zdaje sobie sprawe jak bardzo mnie ograniczaja i to poteguje nielubienie.
                To, ze o kogos dbamy i sie troszczymy-wcale nie oznacza, ze go lubimy. Myslisz, ze wszystkie pielegniarki lubia chorych w szpitalu, kolo ktorych musza biegac?
                  • nebet Re: kto ma dzieci i jest na tym forum? 05.08.08, 22:00
                    Wiesz naturella-moze masz racje. Jednak powiem Ci tak-ja o dzieci nie zabiegalam. Ba! Robilam wszystko (mysle o zabezpieczeniach) zeby ich nie mniec. Stalo sie jak sie stalo. Zabraklo odwagi na zabieg w Czechach. Wiec co mam zrobic?
                    I trafia mnie szlag, ze sasiadka obok placze, jeczy i wywala krocie na leczenie-bo nie moze miec dzieci a chce jak niczego wiecej.
                    ...
                    To podwojna niesprawiedliwosc.
                • marcysiaw1 Re: kto ma dzieci i jest na tym forum? 23.08.08, 05:27
                  nie powinno mnie to w ogole byc ale niechcacy sie natknelam na to
                  Wasze forum i szkoda, ze moje dziecko, ktore kocham ponad zycie musi
                  cierpiec z powodu choroby a nie ktores z Waszych dzieciakow - Wam i
                  tak wszystko jedno czy by byly czy nie!
                  Pozdrawiam
                  • joy76 Re: kto ma dzieci i jest na tym forum? 23.08.08, 06:33
                    mam jedno dziecię i je uwielbiam,kocham,uważam że jest cudowna itp. jakoś nie
                    przeszkadza mi to w bywaniu na tym czy innym forum. wszędzie można znaleźć temat
                    do rozmowy,jeśli ma się z kim rozmawiać, a ten fakt nie zależy od tego czy
                    rozmówca ma dzieci, nawet jeśli jest to forum antydzieciowe.
                  • a.l.o.e.s Re: kto ma dzieci i jest na tym forum? 23.08.08, 10:14
                    Tak,nie powinno cie tu byc.Masz inne emocje i inne poglady.I masz do
                    nich prawo,jak rowniez do tego,zeby je swobodnie wyrazac.Jest
                    mnostwo innych for,gdzie mozesz sie nimi podzielic z tymi co mysla i
                    czuja podobnie do ciebie.Mozesz je nawet wyrazac tu,jesli taka twoja
                    wola,to jest otwarte forum.Ale nie masz prawa nikogo tu obrazac,ani
                    mu zle zyczyc.Bo my tu,na tym forum,tez mamy prawo do swoich emocji
                    i pogladow i do ich wyrazania.Interesuje cie to,to poczytaj,chcesz
                    sie wypowiedziec,wypowiedz sie,ale nie oceniaj i nie obrazaj.
                    I jeszcze jedno.Jestem mama dwojko dzieci.Bardzo je kocham,chcialam
                    i planowalam.Ale to nie zmienia faktu,ze czesto ich nie lubie i
                    budza we mnie tzw.trudne emocje.A cudzych dzieci,ktore nie sa
                    przyjaciolmi czy kolegami i kolezankami moich,zwyczajnie nie znosze.
      • monika7123 Re: kto ma dzieci i jest na tym forum? 24.08.08, 13:36
        Dwoje dzieci,12 i 4 lata.Chciane ,nie wpadkowe.Kocham ale bardzo
        często nie lubię i dla własnego zdrowia psychicznego bardzo często
        wysyłam na sobotę i niedzielę do babć lub sama wyjeżdżam na kilka
        dni gdy już ma ich totalnie dość.Czasami nie wyobrażam sobie życia
        bez nich a czasem baaaardzo zazdroszczę wam bezdzietnym...
      • kachax Re: kto ma dzieci i jest na tym forum? 26.08.08, 11:26
        A ja tu wpadłam bo sama nie moge sie połapać we własnych emocjach.
        Wszyscy mi ględzą mniej lub bardziej wyraźnie że to już czas, bo za
        niedługo przełom i 35 lat i chyba chcę mieć dzieci.
        Sęk w tym ze mam różne zdanie, zależnie od humoru czy pogody,
        diabli wiedzą.
        W sumie, to chciałabym mieć nawet 3, bo wychowałam sie w pojedynkę
        i było mi z tym smutno i ciężko - nadmiar uwagi i oczekiwan a za
        mało swobody i brak rówieśników nie pomagał uczyć sie więzi
        międzyludzkich wśród równolatków, więc jesli już to nie 1.

        Ale z drugiej strony, będąc nianią tylko przez 3 miesiace, szczerze
        nie znosiłam tego chłopca, brrr, jak bym miała takie własne to
        chyba był miesiac przepłakała. No niby po latach się zmienił i
        fajne dziecko wyrosło (cudze zdanie, bo go nie widziałam), ale?

        Jak widzę niemowlęta to zaraz mam przed oczami te wrzeszczące w
        niebogłosy, kupki, kaszki i podkrążone oczy. Taki bobas moze i
        szybko rosnie, ale kontakt to z nim jest mizerny, a kłopot duży.

        A to ględzenie ciotek i babc które miały dzieci ostatnio 25-30 lat
        temu że jakie fajne, ojej, a tiu tiu tiu, a pasuje Ci, a weź na
        ręce, no a Ty kiedy - doprowadza mnie do furii i szewskiej pasji
        włącznie. Zapomniał wół jak cielęciem był, przy innych okazjach
        nasłuchałam się "horrorów z dzieciństwa" swego, męża i pociotków
        wokól, a potem mydlą człowiekowi oczy. Co jest do ciężkiej anielki
        w tym niańczeniu wspaniałego? Za każdym razem się czuję jakby mi
        straszne kity wciskano.

        A juz sama ciąża przeraża mnie, nie wspominajac porodu, bo jak ja
        to wytrzymam ze swoim kręgosłupem i oczami, jeszcze trzeba będzie
        wymuszać cesarkę żeby kaleką nie zostać.

        No niby potem jest fajnie, jak ten dzieciak ma ze 4 lata to
        naprawdę się dzieje...ale do tego czasu?

        No więc pytanie jest właśnie w temacie - a czy ja nie skrzywdzę
        tego dzieciaka, jesli sie okaze ze wcale nie bedzie mi sie podobać,
        że wcale go nie polubię, ani w 1 roku, ani w 2? Ze może polubię ale
        dopiero potem?
        Kochać można, lubic nie koniecznie, - to zupełnie różne uczucia,
        dzieci to nie jest inny od nas gatunek który sie lubi bezwarunkowo.
        To przecież człowiek, jak każdy inny ze swoim charakterem, ilu
        ludzi wokol nie lubimy? Dziwne, ale kochac potrafimy kogoś kogo nie
        lubimy, wystarczy przejrzeć swoje różne związki by powiedzieć ze
        tak bywa.

        Kto z nas nie czuje ze jest czasem nie lubiany? Jak takie uczucie
        może wpłynąc na rozwój dziecka i jakie mieć konsekwencje?
        Mam pietra, zeby samej nie wdepnąć, i nie miec wyrzutów sumienia.
        No a urodzić i testować - też jakoś mało humanitarne.
    • godiva1 Re: kto ma dzieci i jest na tym forum? 28.08.08, 17:38
      Ja mam jedno i dopiero teraz, jak ma 7 lat, zaczynam sie nim cieszyc.

      Ja po prostu nie lubie maluchow, ich egoizmu, nieracjonalnosci,
      cieknacych otworkow, bezradnosci, nudze sie przy nich. natomiast
      jak juz przejda faze malego dziecka i zaczynaja byc niezalezne, miec
      wlasne zainteresowania, czytac ksiazki itp, to jest zupelnie inna
      historia.
    • kukulka11 Re: kto ma dzieci i jest na tym forum? 02.09.08, 13:08
      a mnie ciekawi, czemu sie tak chwalicie nielubieniem własnych dzieci. co z tego,
      ze sa ułozone? czy dzieci, którym sie nie okazuyjue uczuc, a tylko je traktuje
      jak obowiazek, bedą w stanie kiedys kochać?
      nie rozumiem po co podkreslacie nielubienie własnych dzieci - zeby sie w tym
      utwierdzić i zlikiwidowac poczucie winy?
      jakoś jeszcze rozumiem osoby nielubiące dzieci, kóre ich nie maja (moze smay
      miałe cięzkie dzieicństwo, mozę jakis uraz do dzieic czy cos?) ale zeby własnych
      dzieic nie lubic i to pielęgnować? i odrywac sie od nich (nie mylic ze zdrowym
      odpoczywaniem) kiedy to tylko mozliwe?
      • kachax Re: kto ma dzieci i jest na tym forum? 05.12.08, 14:32
        Tu się raczej nikt nie chwali, a do tego przyznaje uczciwie.
        Poza tym moze są ludzie którym to potrzebne - mam na myśli-
        wiedzieć że człowiek nie jest odmieńcem na skalę światową i są też
        inni którzy dzieci swoich nie lubią ale je kochają i to pozwala im
        być normalnymi rodzicami. Nie rodzicami których celem w zyciu jest
        tylko i wyłącznie macierzyństwo z serii wyśgigu po medal za zasługi.
        Że nielubienie dzieci małych nie musi oznaczać "totalnego zakazu
        prokreacji" czy też skazania potomstwa na wyrodną matkę i kalectwo
        w wychowaniu. To tyle.
        Doskonałość w macierzyństwie jest z zasady nieosiągalna, a
        świadomość tego faktu pozwala uważniej kształtować własne
        zachowanie i poglądy. Jest szansa że to pomoże...jeśli sie juz ktoś
        zdecyduje na potomstwo.
        • hanna26 Re: kto ma dzieci i jest na tym forum? 06.12.08, 00:53
          Tak, mam troje dzieci (5,5 roku, 3 lata i 8 miesięcy).
          Całą trójkę i lubię, i kocham. Uważam, że wszystkie są naprawdę fajne: inteligentne, wrażliwe, ciepłe. Cieszę się, że je mam i mogę z nimi przebywać.
          Natomist do obcych dzieci mam stosunek taki, jak do ludzi dorosłych: fajne i miłe lubię, niefajne i niemiłe nie lubię. Denerwuje mnie, gdy ktoś uważa, że powinno się wszystkie dzieci lubić. Są takie dzieci, których lubić się po prostu nie da. Mają okropny charakter i koniec. Myślę, że to są raczej cechy wrodzone, a nie nabyte przez np. złe wychowanie.
          Podobnie oczywiście uważam, że nie da się wszystkich dzieci nie lubić.

          A co robię tutaj na forum?
          Poznaję innych ludzi i inne spojrzenia. Dla mnie to ciekawe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka