Dodaj do ulubionych

Dlaczego BZW mieliby milczeć?

31.10.08, 18:59
Poprawność poglądów, a może to też za mało? Może nawet nie powinni mieć
swobody myśli?
--
[O!]
foto
foto
Obserwuj wątek
          • keltoi Podłączę się ;) 01.11.08, 01:20
            matrymonialnie napisała:

            > A lubisz jak ktoś Twoją bezdzietność i każdy jej aspekt komentuje? Ja nie.

            Nie lubię. Strasznie nie lubię. Szczególnie, kiedy dzwoni jakaś dalsza znajoma i przechodzi płynnie od pytania o remont do tłumaczenia mi, że poród sn jest w gruncie rzeczy miłym doświadczeniem, a ja powinnam być (cytat) z takimi genami obowiązkową reproduktorką.
            Podejrzewam, że tak samo czuje się mama kilkulatka w drugiej, zaplanowanej i wyczekanej ciąży, słysząca od "koleżanki", że ona już nie może patrzeć na tą degrengoladę i strasznie jej żal, że się musi za dzieciakami uganiać i nie ma życia.

            Wiem. No i BzW różnego kalibru zrobili sobie forum, żeby się wyjojczyć. Mają, jojczą, marudzą, wyładowują fustracje. Pewnie jest gdzieś forum mam, któe mają dosyć zawracania im gitary przez takie, wyżej nadmienione "koleżanki". I dobrze. Ja tylko nie rozumiem, dlaczego są z obu stron przypadki, wizyt, kopiowania i odnoszenia się. Sensu w tym za dużo nie ma (po co mam regularnie włazić na eMamę??? Co tam dla mnie jest???), a powoduje mnóstwo stresów. Bez sensu.

            Można za to dyskutować. O różniach w postrzeganiu zachowań i sytuacji. O tym co się da zrobić, a czego nie (niemowlaka nie nauczysz chodzić do toalety, BzW nie namówisz na całotygodniową nad nim opiekę wink). A tak w ogóle, to w czym my wszyscy jesteśmy podobni? Dlaczego tak się strasznie momentami radykalizujemy? I co jednostka keltoi ma na myśli, mówiąc, że nie lubi dzieci? (Bo na pewno nie to, że ma zamiar i plan zagryźć dzieci dowolnego czytającego rodzica...)

            Wniosek: dyskutować, nie zaczepiać, nie obrażać, będzie zdrowiej i milej. I ciekawiej.

            QED ;D
            --
            ... and that's it.
            • ciemna_anielka Re: Podłączę się ;) 01.11.08, 09:09
              Podpisuję się rękami i nogami pod wypowiedzią keltoi!

              Szkoda, że nie wszyscy na tym i na innych forach są tego samego zdania...
              Odnoszę wrażenie, że niektórzy wchodzą tu i tam i rozpisują się po to, żeby
              wyładować frustracje albo otwarcie poobrażać kogo się da lub udowodnić
              sobie i interlokutorom, że jest lepszy, bo:
              a) kocha i ma bejbiki;
              b) nie ma i nie znosi bachorów.
            • martyna.28 Re: Podłączę się ;) 01.11.08, 21:05
              A moze Tobie brak dystansu do dzietnych i ich komentarzy.
              (real mam na mysli)


              Pewnie jest gdzieś forum mam, któe mają d
              > osyć zawracania im gitary przez takie, wyżej nadmienione "koleżanki". I dobrze.
              > Ja tylko nie rozumiem, dlaczego są z obu stron przypadki, wizyt, kopiowania i
              > odnoszenia się. Sensu w tym za dużo nie ma "

              No wlasnie sensu nie ma.
              Nie zauwazylam ,zeby na emamie czy innych tego typu forach ktos regularnie
              kopiowal BzW.
              Czego nie mozna powiedziec o Was.
              Wy sie tymi sensacjami zachlystujecie.Wiec nie dziwcie sie ,ze taka jest pozniej
              reakcja.
              Zajrzyj na BzW i co tam widzisz?
              zianie jadem,juz nawet teksty z Naszej Klasy kopiujecie/.
              • keltoi Re: Podłączę się ;) 02.11.08, 02:32
                Martyno, tu na forum jest taki jeden wątek - to raz.

                O kwestii kopiowania wypowiedzi, cóż - gdzieś już pisałam. Ja tam nie kopiuję. Ani mnie to bawi, ani interesuje... Chociaż przyznam się, że kiedy któraś z dziewczyn przyniosła cytaty o paprykarzu (tylko nie jestem pewna skąd dokładnie), to też mnie śmiech wziął. Bo to było obietywnie śmieszne, ot co.
                Chwilowo wysyp kopiowania BzW przez dzietnych występuje tutaj. No i cieszmy się długo dobrym zdrowiem, cobyśmy mogli sobie dłużej podyskutować. Czekam na moment, kiedy BzW będą komentować wypowiedzi radykalnych dzietnych, a dzietni radykalnych BzW w stylu "Oj, to nie było miłe/ładne/estetyczne/kulturalne (co tam jeszcze), ale o co dokładnie chodziło? Bo ja bym tak nie zrobił/a.. Tzn można, ale inaczej, a też zadziała" Czy inaczej w tym stylu.

                Co do dystansu.
                Jak niby zdystansować się do kobity, która mówi "nie mów, nie mów - za kilka lat będziesz już na porodówce, dziewczyny w Twoim wieku to takie głupoty ciągle opowiadają"? Jak mam się zdystansować do faceta, który patrząc mi w oczy mówi "każda małpa się prędzej czy później puści"? Jak? Staram się, nie odpowiadam na tym samym poziomie :], ale nazywam to po imieniu - chamstwo.

                A co do NK - jeśli ja (we własnej osobie, na własne oczy) widzę coś, co mi się nie podoba, mówię - to mi się nie podoba. Nie podobają mi się zdjęcia kup dzieci, dzieci ubrudzonych jedzeniem, zdjęcia z porodów na publicznych portalach. No nie i już. Nie zachłystuję się tym (bo nie ma czym), stwierdzam fakt. Jeśli ktoś chce się takim obrzydzeniem podzielić i zapytać 'czy też tak macie, ludzie?", to niech pyta.

                Co do reakcji w realnym życiu - czasem zwracam uwagę, bo inaczej się nie da. Z założenia nie pakuję się w pyskówki, bo to poniżej poziomu mułu. To, że ktoś się pakuje? No trudno. Mnie takie naprawdę nerwowe sytuacje zdarzyły się kilka razy, kiedy dzień był marny, a ja w nieszczególnym nastroju. Ale wtedy to jednako reaguję na byczka zionącego wódą i komentującego gdzie co mam, jak i na "Królową Chodnika i Autobusu" przejeżdżającą mi po stopach, ładującą wózek w brzuch i wyskakującą z pretensjami, że jej niszczę "pojazd". W obu przypadkach chamstwo, niezależnie od statusu i liczby posiadanych dzieci.

                Generalnie - nie generalizujmy wink
                --
                ... and that's it.
                  • kra-ka Re: Podłączę się ;) 02.11.08, 17:33
                    Po co?
                    bo ma fobie tak jak Alinka i inne,ktorym przeszkadzaja ciezarne prezenterki.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49416&w=86703816
                    Wybacz,ja wiem,ze to nie wszystkie BzW tak maja ,ale wiekszosci piszacych na BzW
                    przydalby sie psycholog.

                    Tak jak potrafie zrozumiec Sibeliusa,kiedy mu jakis wiercacy sie dzieciar skacze
                    po spodniach (sama bym warknela na mamunie)tak w wiekszosci pewnych zachowan BzW
                    nie toleruje i nie bede milczala.

                    Powyzszy link do alinki jest najlepszym przykladem,ze tu wcale nie chodzi o
                    nielubienie dzieci o bezdzietnosc z wyboru - a o ogolna antypatie do ludzi.Ktos
                    kto nie akceptuje siebie nie akceptuje innych.

                    Ps.sory za "lad i sklad",ale sie spiesze.

                  • keltoi A bo ja wiem...? 03.11.08, 22:54
                    Może faktycznie wpadła w czyjąś sygnaturkę, czy co? Albo wyskoczyło na pierwszej... nie wiem. Może ją to akurat bardzo niesmaczy. Może każda golizna ją niesmaczy?
                    Gdybym wpadła na takie zdjęcia przypadkiem (czyt. ktoś umieszcza jako sygnaturkę miniaturę, czy cuś takiego) byłoby strasznie - bo to jakieś takie za intymne jak dla mnie. No ale ok. Robimy sobie w zaciszu przd monitorem minę i idziemy dalej ;P

                    A że np na CiP są zdjęcia brzuchów, usg, suwaczki, fotoforum ciążówek (jest? domyślam się ;D).. no niech będzie. Ja, JA prywatnie uważam, że to nie jest temat do przerzucania się publicznie zdjęciami, ale jak ktoś lubi, niech wchodzi, udziela się. Mogę to jakoś tak jak powyżej określić... za siebie.

                    Za BzW gremialnie to ja mogę tylko mówić np: o, jakie fajne byłyby kurorty tylko dla dorosłych. Chociaż też nie jestem do końca przekonana, czy mówię do końca słusznie. A nuż są jacyś, co uwielbiają towarzystwo dzieci na wakacjach?

                    O, wiem - my, BzW, nie chcemy mieć dzieci i nie lubimy, jak się o to nachalnie wypytuje. Mam szansę, że powiem za wszystkich wink

                    A co do reszty... no sama rozumiesz wink
                    --
                    Nie wnikaj - akceptuj!
    • skiela1 Re: Dlaczego BZW mieliby milczeć? 02.11.08, 20:20
      sibeliuss napisał:

      > Poprawność poglądów, a może to też za mało? Może nawet nie powinni mieć
      > swobody myśli?

      wiesz BzW tak powinni milczec jak i dzietni ommijac bezdzietnych.
      Ludzie krytykuja to czego nie rozumieja i juz tak to zostanie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka