rzecz zabroniona - chcę porównać dwulatki

15.09.09, 00:12
Dziewczyny, od pewnego czasu niepokoi mnie zachowanie Stasia, są rzeczy które
go bardzo interesują: komputer, a poza tym poprostu bieganie w celu ogladania
całego świata do okoła, przynajmniej ja tak to rozumiem, nie może usiedzieć na
miejscu, żadne tematyczne zabawy go nie interesują, układanie klocków,
jeżdżenie samochodami, jakieś nawlekania sznurka, piasek, jeśli ja go zabawię
to jest ok - ale tylko rzeczy które go interesują (piszę mu wyrazy, literki,
pokazuję teledyski na youtube, opowiadam dwa lubiane wierszyki, lepie coś z
plasteliny, on sobie ją skubie) ale jak coś robię w domu w ogóle go to nie
interesuje, leci pogmerać przy telewizorze, pralce i innych rzeczach
posiadających pokrętła, przyciski i światełka, no na telewizorze to pstyka aż
go odgonie. Jakoś wyobrażam sobie dziecko 26-miesięczne troche inaczej, że
jest w stanie zająć się na dłużej czymś. No owszem jak wsadzę go do łóżeczka
to potrafi tam pół godziny przesiedzieć wertując książki i to zazwyczaj
wybiera te bez obrazków, ostatnio na topie "sukces w miłości" i "sex
partnerski" Starowiczabig_grin ta książka już okładek nie ma i pierwszych stron. Wie
gdzie mam książki i wywala pasjami wszystkie, ale żeby piłką się pobawił, oj
rzuci trzy razy i leci. Mam sie czepiać czy z błogosławieństwem pilnować tylko
żeby sobie krzywdy nie zrobił? Generanie jest kontaktowy ale mówi po swojemu a
nie po polskiemu, jest pogodny i wesoły. No też czasem pokazuje pazurki ale
nie mogę powiedzieć że jest problematyczny. Czy Wam to nie wydaje sie dziwne,
on poprostu nie może usiedzieć na miejscu??
    • zurawska.barbara Re: rzecz zabroniona - chcę porównać dwulatki 15.09.09, 00:16
      na drugie urodziny dostał taką prostą drewniana kolejkę z ikei, nie dał jej
      nawet złożyć, porozwalał i poleciał, złożyliśmy i chceliśmy pokazać mu o co
      chodzi, ze tu po torach pociag jedzie, to porozwalał tory zanim zdążyliśmy mu
      cokolwiek pokazać a jak już naprawiliśmy to go nie było...
      • malea1 Re: rzecz zabroniona - chcę porównać dwulatki 15.09.09, 08:10
        Mój antek też mam 2 lata i 2 miesiące, urodził się w 35tc, więc
        prawie nie wcześniak. Rozwija się świetnie, ale też jest potwornie
        ruchliwy. Najlepsza zabawa to bieganie za psem po podwórku. Każdą
        zabawką bawi się góra 5 minut, dopiero wieczorem, jak jest wyciszony
        można zorganizować jakąś zabawę typu budowanie z klocków. Wydaje mi
        się, że to taki etap rozwojowy, że dzieciaki chcą wszystko poznać,
        dotknąć, przycisnąć.
        • traganek Re: rzecz zabroniona - chcę porównać dwulatki 15.09.09, 08:13
          Normalne. Zwłaszcza dla chłopca. Daj mu do zabawy zwój kabli, jakieś
          stare radio to zobaczysz, że się skupismile
          • uliszek Re: rzecz zabroniona - chcę porównać dwulatki 15.09.09, 09:17
            dokładnie tak jak pisze traganek, mój ma 2,5 i dopiero teraz po woli
            porafi się czymś dłużej zająć, a i tak ma dni że tylko by coś
            przyciskał wduszał, a kable , śrubki, to jest bajka dla niego
      • mama-cudownego-misia Re: rzecz zabroniona - chcę porównać dwulatki 15.09.09, 09:16
        Małgosię jeszcze tylko klocki duplo potrafią zapasjonować (rekord 56
        minut), reszta jak u Twojego Synusia. Rozwalanie kolejek jest faaajne
        smile
    • ag0000 Re: rzecz zabroniona - chcę porównać dwulatki 15.09.09, 09:39
      Ooooooo to jak i moje dziecię! Trochę na dłużej zabawi się dominem jak wkłada do pojemnika i je wyjmuje.Dom wygląda jak po przejściu tornada bo wszystkim się interesuje w gruncie czego niczym, jeszcze na trochę dłużej zainteresuje się pisaniem-mazaniem po kartce papieru, a już najlepiej uwielbia bawić się w garażu- skrzynka z narzędziami jest najlepszabig_grin Na podwórku jest dosłownie wszędzie,a znajomi nie mogą się nadziwić że to takie małe a takie bystre i wszędzie wleziesmirk Książeczki,gazety(muszę w torebce trzymać aby wieczorem spokojnie przejrzeć)są namiętnie czytane i rwane,gada też swoją chińszczyzną i dogadamy się co chcesmile
      Z doświadczenia przy starszych córach wiem że to trochę miniesmirk i się z lekka uspokoismirk, chociaż moje starsze są do dziś dnia bardzo żywymi dziećmi i muszą mieć jakieś zajęciasmile
      ps. a ja to też miałam inne wyobrażenia o dzieciachsmirk a one mi pokazują całkiem co innego, dziś toczyłam batalię z 12-latką na temat jej ubioru do szkołysuspicious!
      Będzie lepiejbig_grin
    • ada-15 Re: rzecz zabroniona - chcę porównać dwulatki 15.09.09, 10:05
      Mój synek dopiero dobija do dwóch lat (6 listopad) i niczym nie
      odstaje od twojego synka. Widocznie chłopcy tak mają. Ciągle przy
      mamie , wiecznie pełno zabawek i bieganie własnymi drogami.Najlepsza
      zabawa na dzis to gonitwa za małym kociakiem , przynajmniej mam
      chwilke na dome obowiązki
    • karla73 Re: rzecz zabroniona - chcę porównać dwulatki 16.09.09, 10:37
      Mój synio ma 22 miesiące i też sie zachowuje tak,jak opisujecie.Cały
      dzień biega po domu,generalnie nie potrafi niczym się zająć.Za to
      kuchenka,pralka i telewizor babci są jego "pasją",ponieważ posiadają
      światełka...
      • agusia79-dwa Re: rzecz zabroniona - chcę porównać dwulatki 16.09.09, 15:36
        to ja zaczynam się martwić bo mam córkę, a ona zachowuje się tak
        jak wasi synowie
        tongue_outtongue_outsmile. tyle, że ona może godzinami grzebać w
        piasku, a ostatnio ulubiona jej zabawa to taniec na rurzebig_grin (oby
        nie chciała w przyszłości tańczyćtongue_out)
        • zurawska.barbara Re: rzecz zabroniona - chcę porównać dwulatki 16.09.09, 17:51
          dziewczyny, dzięki za odpowiedzismile bo ja już dochodziłam do wniosku ze nie
          nauczyłam dziecka się bawić, że za mało poświęcam mu czasu i takie tam, no ale
          może ten typ tak ma. Z jednej strony widzę ze potrzebuje dużo autonomii a z
          drugiej jednak muszę być blisko niego, bo często jest tak ze zabawa polega na
          tym że on reaguje na moje komentarze (dziś ze 20 minut bawił się latając miedzy
          wywieszonymi narzutami że niby sie chowa i zaśmiewał się jak udawałam że się
          martwię.
          • kasia284 Re: rzecz zabroniona - chcę porównać dwulatki 16.09.09, 20:49
            Basiu u nas to samo, a jesli chodzi o klocki to najfajniejszą zabawą
            jest wysypanie z worka, porozwalanie łapkami i mamusia sprzątaj,
            echh
            • klara-sz Re: rzecz zabroniona - chcę porównać dwulatki 17.09.09, 16:26
              jak tak was czytam, to dochodzę do wniosku,że moja Klara chłopczyca.
              na podwórku wiedzie prym wsód swoich rówieśników dwulatków, tylko
              że sa za wolni więc lata za tymi pięciolatkami. najlepiej to wieszac
              się na trzepaku, ganiac za chłopakimi,wlec matkę lub babcię na plac
              zabaw (chodzimy nie zbyt często bo nie nadąrzam obiegac przyrządów
              żeby ja z drugiej strony złapac zanim spadnie), wlazic na co się da,
              ganiac po schodach, itd. wszyscy mówią że tak bystra i szybka,
              jakby miala motorek wtyłku. na bilansie dwulatka panidoktor pytała
              czy ona chodzi, bogabibet obiegła kilka razy. jedynym wytchnieniem
              jest jaksię czyms zajmie, potrafi chyba długo, z tego co piszecie
              zając się jakąś rzeczą i tak sobie siedzi,kompinuje i podspiewuje po
              swojemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja