traganek
20.09.09, 23:36
Antoś na początku września był 4 dni w przedszkolu. Załapał tam
jakiegoś wirusa i już trzeci tydzień ma katar. Nie było gorączki. W
nosie nic nie ma. Ale spływa mu do gardła i okropnie kaszle. Brał
już masę leków. Euphorbium, nasivin, wapno, vit c, bioaron,
clemastinum, mucosolvan, inhalacje z pulmicortu i atroventu.
Laryngolog zapisał krople do nosa z antybiotykiem na bazie nasivinu.
Niby trochę to pomogło ale dziś znów kaszle. Teraz śpi i się dławi
A miał jutro iść wreszcie do przedszkola. Jestem już wykończona tym
kaszlem. Czy katar może aż tak długo trwać???