ellllla
04.10.09, 22:36
Traganku,
jak każda matka wcześniaka jestem przewrażliwiona. Obserwuję u synka
koślawo ustawione stopy. Mianowicie - kostki kieruje do środka, tak
jakby większy nacisk przy chodzeniu kładł na wewnętrzną krawędź
stóp. Wygooglałam, że to samo wypatrzyłaś u swojego dziecka, możesz
mi przybliżyć jak to u Was było, czy coś robiłaś czy czekasz?
Wyczytałam że ma się unromowac do 4-6 roku życia. Synek miał
wcześniej krzywe nogi w kolankach, ale się wyprostowały. Córka nadal
krzywe jak nie wiem co, ale za to stopy stawia prosto.
A drugi problem dotyczy tego, że córka czasem skarży mi się że bolą
ją nóżki. Raz jedna raz druga. Czasem wiem, że ściemnia, np. jak nie
chce się jej wejść po schodach na górę. Ale czasem marudzi wieczorem
lub w nocy. Chce żeby smarować maścią, a kiedy to zrobię (kompletnie
nie powinno jej pomóc gdyby ból był faktycznie prawdziwy, bo
smaruuję na odczepnego bepantenem) mówi, że już nie boli i przestaje
marudzić. I sama już ni wiem, czy dziecko ma problem czy ściemnia?
Lekarzowi powiem przy najbliższej okazji - ale w sumie cóż ja mogę
powiedzieć - że nóżka czasem boli? Naet nie wiem w którym mijscu bo
córceczka nie wskazuje konkretnie miejsca bólu. Czytałam gdzieś o
bólach rozwojowych, może to to? Miałyście może doczynienia z taką
przypadłością?