Surowe owoce - jak, kiedy???

18.10.09, 11:15
Synek ma 13,5 m-cy urodzeniowe, 11 korygowane. Je (przez sen) zupki, gluten,
ryby, żółtko, zaczynamy wprowadzać nabiał.Daje już od bardzo dawna owoce w
słoiczkach. Alergii nigdy nie było. Jest za to porefluksowy jadłowstręt,
dlatego nie daję cytrusów i jabłek. Ale w większości słoiczków są albo jabłka
albo sok cytrynowy. Dlatego chciałabym dawać małemu już jakieś owoce surowe.

I tu pytanie jakie? Karmię go głównie bananami, morelami, brzoskwiniami,
jagodami (słoiczki), ale skąd takie owoce dostać ekologiczne? Czy normalnie
mogę dać małemu banana ze zwykłego warzywniaka? Właśnie wprowadzamy nabiał
więc mam też pytanie - czy mogę owoce mieszać z serkiem, twarożkiem, jogurtem?
Jeśli tak to z jakim najlepiej?

    • aneciamamawiki Re: Surowe owoce - jak, kiedy??? 18.10.09, 12:05
      witaj mozesz sprobowac podac malemu jogurt naturalny+banan
      zmiksowane oczywiscie skoro ma jadlowstret, jablka spokojnie na wsi
      kupisz za grosze i napewno nie naladowane chemia, banany niestety
      tylko z marketow i raczej sa nafaszerowane roznymi cudami skoro z
      cieplych krajow docieraja do nas w dobrym stanie.Mozesz powoli
      wprowadzac malinki tylko pytanie jak twoj maly gryzie?piszesz ze je
      podczas snu czyli wcale swiadomie sam nie je?jesli chodzi o nabial
      to najlepiej naturalne jogurty na poczatek, zadnych danonkow ani
      kolorowych bakusiow bo to bomba bialkowa czesto uczula;/ pozdrawiam
      • mama-cudownego-misia Re: Surowe owoce - jak, kiedy??? 18.10.09, 12:35
        Niestety ekologioczne owoce najłatwiej znaleźć sezonowe, teraz jesteś
        zdana na pryskane. Jeszcze przy odrobinie szczęścia zdobędziesz nasze
        swojskie gruszki, jabłka (a czemu ich nie je? alergię ma? Jak nie, to
        w kaszce przejdą), śliwki (uwaga, w dużej ilości wzdymają). Poza tym
        są jeszcze mrożone wiśnie, maliny, truskawki, jagody - wbrew pozorom
        nie ma w nich strasznie dużo chemii. Na początek możesz dosładzać, żeby chętniej jadło - potem się powoli z tego wycofasz, a to może być
        dobry moment na wprowadzenie np. miodu lipowego do diety.
        Surowe owoce wprowadza się najłatwiej w formie musów albo obrane,
        zmiksowane i dodane do kaszki. Jeśli miewa odruch wymiotny od grudek,
        te drobnopestkowe (szczególnie maliny, jeżyny) trzeba po zmiksowaniu
        jeszcze przetrzeć przez sito. Je przez sen, czyli z butli - warto
        więc też przepuścić przez sitko owocki, których fragmenty mogą
        zapchać wylot butelki (np. skórki z winogron, pestki i włókienka z
        kiwi i ananasa).
        Brzmi strasznie pracochłonnie, ale wbrew pozorom idzie szybko, tym
        bardziej, ze naprawdę nie musisz robić świeżej partii do każdego
        karmienia - ja przygotowuję od razu cały słoiczek, który starcza na
        2-3 posiłki.
        • polaa27 Re: Surowe owoce - jak, kiedy??? 18.10.09, 14:01
          Dziewczyny, dzięki za rady. Jabłek nie je i cytrusów też, bo one wzmagają
          wydzielanie kwasów żołądkowych, a mimo że po operacji to nadal jeszcze ma odruch
          wymiotny i bierze leki obniżające wydzielanie kwasów żołądkowych, więc
          profilaktycznie unikam kwaśnych owoców.

          A te mrożone owoce to takie hortexu np. mogą być? A jogurt naturalny, której
          firmy najlepszy dla dzieci? Ja sama jem danona jogurty, ale może dla dzieci one
          nie są najlepsze? I jeszcze pytanie o ten miód - to już mogę wprowadzać? Zacząć
          od lipowego? Jaka ilość na początek?

          I czy jak zrobię większą porcję owoców z jogurtem, to mogę trzymać w lodówce na
          następny dzień, czy codziennie świeże powinny być?
          • mama-cudownego-misia Re: Surowe owoce - jak, kiedy??? 18.10.09, 14:57
            > A te mrożone owoce to takie hortexu np. mogą być?
            Mogą. Tyle, ze obawiam się, ze takie np. maliny mogą być kwaśniejsze
            od jabłka.

            > A jogurt naturalny, której
            > firmy najlepszy dla dzieci? Ja sama jem danona jogurty, ale może
            dla dzieci one
            > nie są najlepsze?
            Każdy, byleby nie danone actimel (do 3 roku życia lepiej nie
            manipulować bez powodu przy odporności dziecka). Najlepiej jednak
            jakaś fajna firma - osobiście lubię mlekowitę i zott za gęstą
            konsystencję i brak problemów brzuszkowych.
            Tylko rozumiem, ze nabiał już wprowadziłaś? Bo tak wszystko razem to
            nie za dobry pomysł - świeże owoce dla brzuszka to jest jednak
            rewolucja, na początku mieszałam ze słoiczkowymi.

            > I jeszcze pytanie o ten miód - to już mogę wprowadzać? Zacząć
            > od lipowego? Jaka ilość na początek?
            Pół łyżeczki i zobaczyć, czy nie ma alergii. O lipowym wspomniałam,
            bo dobrze na odporność robi, a ma łagodny smak, ale może być dowolny
            inny.

            >
            > I czy jak zrobię większą porcję owoców z jogurtem, to mogę trzymać
            w lodówce na
            > następny dzień, czy codziennie świeże powinny być?
            Bakterie z jogurtu Ci potrawę zakonserwują. Może stać ten jeden
            dzień.
            • polaa27 Re: Surowe owoce - jak, kiedy??? 18.10.09, 16:53
              MCM dzięki za rady. Wprowadzam nabiał dopiero, więc może świeże/mrożone owoce za
              tydzień dwa i wtedy miód też.

              A jeszcze jedno pytanie, wprowadzając mu np. ten jogurt z owocami zastępuję mu
              jedno danie mleczne (w naszym przypadku Infatrini+owoce), a drugie danie mleczne
              z Infatrini mu jeszcze zostawiam? Je 4 posiłki, 2 mleczno-owocowe, 2 zupki.
              Kiedy powinno zastąpić sztuczne mleko całkowicie nabiałem z mleka krowiego? Czy
              to lekarz decyduje?
              • mama-cudownego-misia Re: Surowe owoce - jak, kiedy??? 18.10.09, 17:23
                Jak dopiero zaczynasz wprowadzać nabiał, to daj brzuszkowi więcej
                czasu przed wprowadzeniem surowizny - tak bliżej miesiąca. No chyba,
                żeby bardzo dobrze tolerował smile. I nie razem miód i owoce. Najpierw
                parę dni te pół łyżeczki miodu, żeby mieć pewność, ze jakieś
                uczulenie nie wyskoczy.

                W tej chwili uważa się, ze do 3 roku życia można (ale nie trzeba)
                trzymać na mleku modyfikowanym, choć jest to oczywiście efekt
                działania producentów - u zdrowego dziecka bez alergii na mleko można
                już właściwie po ukończeniu 1 roku życia wprowadzić ze 3-4 razy w
                tygodniu posiłek z krowiego lub koziego mleka/nabiału, a 2-latek może
                już jechać na samym nabiale. Tak więc zastępujesz jeden posiłek z
                infatrini zwykłym nabiałem. Jedyne, co mnie trochę martwi, to bilans
                kaloryczy - taki jogurt ma chyba mniej kalorii niż infatrini, prawda?
                Trochę trzeba będzie chyba dosłodzić, żeby się zgadzało. No i jakbyś
                przeszła na stałe na zwykłe mleko (nawet 1 posiłek z dwóch), to
                pediatra musi Ci przeliczyć i dostosować dawkę witamin, szczególnie
                D3 (a już szczególnie w zimie, gdy słońca niet).
                • polaa27 Re: Surowe owoce - jak, kiedy??? 18.10.09, 17:34
                  Jeśli chodzi o kaloryczność to jest już dobrze, bo wskoczyliśmy na siatkę
                  centylową, a nawet jesteśmy na rekordowym 25 (!!!) centylu z wagąsmile Ale i tak
                  wszędzie sypię fantomalt, więc do jogurtu też będę.

                  Co do D3 to rzeczywiście tu lekarz musi zadecydować, bo na 2 posiłkach infatrini
                  nie braliśmy d3. W związku z ostatnimi wynikami (d3 w normie, zawirowania z
                  wapniem w moczu i fosforem w krwi) mamy od grudnia dawać 1ml tranu. W takim
                  razie będę musiała zapytać się o tę d3, ewentualnie zwiększyć tran, jak
                  przejdziemy na jeden posiłek z infatrini na jogurty.

                  Dzięki za poradysmile
Pełna wersja