skomroch1
22.10.09, 10:13
Zostawiany w przedszkolu, mój syn oczywiście.Potem sie podobno uspakaja, kiedy
przychodze wita mnie rozbrykany, na spacerach strasznie chuligani i ucieka, je
sam spore ilości. Ale jednak początek jest cięzki. Przetrzymać? Dodajcie sił!
Dzisiaj mąż mi to powiedział, odwozi małego, wcześniej nie chciał mnie niepokoic