Wrzeszczy i wymiotuje

22.10.09, 10:13
Zostawiany w przedszkolu, mój syn oczywiście.Potem sie podobno uspakaja, kiedy
przychodze wita mnie rozbrykany, na spacerach strasznie chuligani i ucieka, je
sam spore ilości. Ale jednak początek jest cięzki. Przetrzymać? Dodajcie sił!
Dzisiaj mąż mi to powiedział, odwozi małego, wcześniej nie chciał mnie niepokoicsad
    • mamaolisia Re: Wrzeszczy i wymiotuje 22.10.09, 10:28
      Kochana Kasiu mój starszak przez prawie dwa miesiące wrzeszczał i
      wymiotował było mi strasznie ciezkosad
      Ale dałam rade i przetrzymała zgodnie zresztą z zaleceniem jego
      przedszkolanki.!!!!
      DASZ RADE TRZYMAM KCIUKI>
      • lazy_lou Re: Wrzeszczy i wymiotuje 22.10.09, 10:48
        kasiu, przetrzymaj.

        u nas poszlo szybko- 3 dni plakal, ale chwile tylko.

        najwazniejsze czy pozniej jest zadowolony.

        w pierwszym przedszkolu pierwszy tydzien - tej nieszczesnej zielonej
        ciuchci- siedzial caly dzien sam w kacie ze swoim Piesem i to juz
        bylo niepokojace.
        albo spal 4 godziny w kacie - na wykladzinie bo byla to grupa
        starszakow niesypiajacych uncertain
        <moim zdaniem byla to uceczka w sen- on tak robi jak jest smutny
        albo znudzony>

        w drugim tygodniu nie plakal wcale. jak go odbieralam nie byl
        smutny, ale wciaz samotny bo grupa byla duzo starsza.

        w tym przedszkolu ktorym jest teraz nie plakal wcale i mimo ze nie
        bawi sie z dziecmi, chodzil chetnie.
        ja bym przetrzymala. pogadaj z nim, u nas pomoglo wytlumaczenie ze
        kazdy ma prace- tata jezdzi do swojej pracy, mama do swojej a on ma
        swoja mala prace ktora jest bardzo wazna bo w ten sposob pomaga
        mamie.

        u nas zadzialalo- kuba rano zbieral sie w sobie i mowil: buba idzie
        malej pracy! mamie pomagac! big_grin
    • skomroch1 Re: Wrzeszczy i wymiotuje 22.10.09, 11:21
      Dzieki za dodanie sił, moje Najwspanialsze Dziewczyny Na Świecie. Przetrzymam.

      Pola, dzieki za "małą pracę", dobry tropsmile
    • agnieszkaiwon Re: Wrzeszczy i wymiotuje 22.10.09, 11:34
      Mój syn ma ponad 2 latka. Bardzo ciekawski, wesoły, otwarty, pogodny, towarzyski. Nigdy nie płakał kiedy zostawał w domu z nianią (miał już kilka), sąsiadką czy czasem z moją koleżanką. Ma starszą siostrę. "Rozmawia" i pójdzie z każdym kto do niego zagada. Tzw "cygańskie dziecko". Często mamy gości, wychodzimy na plac zabaw. Mały jest odważny, lubi ludzi. Ciągle się śmieje (nawet podczas notorycznych zapaleń oskrzeli nie jest marudny, nie płacze tylko grzecznie się bawi z mamą wink ) Uznaliśmy że można zapisać go do przedszkola. Pierwszego dnia wpadł na salę i zapomniał o mamie smile Mnóstwo zabawek, dzieci... smile Jak go odebrałam nie płakał, był dziwnie apatyczny, napięty, sztywny. Pani przedszkolanka NAKRZYCZAŁA na mnie że on się "z sobą pieści". Drugiego dnia płakał w szatni a ja zgodnie z zaleceniem Pani dyrektor zostawiłam go sad Odebrałam spłakane, zasmarkane, roztrzęsione dziecko surprised Trzeciego dnia synek zaniósł się na widok opiekunki (nie oddychał baardzo długo, może pół minuty). Pani zabrała mi dziecko. Wzięłam urlop na tel, tak się zdenerwowałam. Czekałam ok.30 min pod salą Słyszałam jak moje dziecko krzyczy. Krzyczała też Pani: Masz to jeść!. Potem dała spokój. Wpadłam na salę, zabrałam małego. 4 panie i żadna nie dała rady go uspokoić sad Wieczorem zapalenie krtani, duszności, antybiotyk. 5 dni w domu. Tata i pani przedszkolanka mówią, że się przyzwyczai. Mój mąż sam prowadzał małego, bo ja nie mogłam tego znieść. Ja bym go tam nie zostawiła. Po 3 dniach zapalenie krtani surprised Znowu! Antybiotyki, duszności...mój synek ma astmę sad Wypisałam go z przedszkola. Poddałam się. Mały piszczy na widok własnej babci, nie chce jeść, nie zasypia już sam, boi się ciemności, budzi się kilkakrotnie w nocy ze strasznym wrzaskiem, w dzień jest apatyczny. Wpada w panikę jak ubieram się do pracy. Toleruje tylko mnie, swojego tatę i siostrę sad W przedszkolu nie było spotkań integracyjnych, rodzice nie mogą wejść na salę, nie ma okresu adaptacji (a przecież 2 latek to jeszcze małe dziecko). Mam żal do pani dyrektor, że na pierwszym miejscu nie stawia dobra dziecka tylko wygodę pań nauczycielek. Próbowałam się dogadać. Nic z tego sad Od września mój maluch choruje na różne wirusówki. Po antybiotykoterapii "łapie" wszystko sad To by było tyle jeśli idzie o nas i przedszkole. Została nam babcia. Nie stać mnie żebym rzuciła pracę. Mały się jej boi ale jest we własnym domu sad sad Przyzwyczajanie proponowane przez panią dyrektorkę to łamanie psychiki dziecka. Ignorowanie płaczu, aż straci wszelką nadzieję i się podda. Tak, bardzo wychowawcze dla 2 latka. Przecież to może doprowadzić do nerwicy, załamania ufności podstawowej....mutyzmu? Dla mnie to sadyzm i ja się na to nie zgadzam. Może już stara jestem?
      • skomroch1 agnieszkaiwona 22.10.09, 11:43
        W takim wypadku też bym wypisała.Ja na szczęście odbieram dziecko rozbawione jak
        rzadko kiedy, a po oczach widać że nie płakał. To chyba dobry znak.
        A wam współczuję, ale wiesz co, chyba fatalnie trafiliście jesli chodzi o
        przedszkole.
        Chodzilismy tez na zajecia adaptacyjne, mały zostaje teraz w przedszkolu na
        razie na 2.5 godz. Robimy co sie da, żeby Roch przeszedł to jak najmniej
        boleśnie. Mam nadzieje, że nie powielimy waszej historiisad
        Uściskaj synka od nas.
        • agnieszkaiwon Re: agnieszkaiwona 22.10.09, 13:37
          Dziękuję skomroch smile Na pewno wyściskam smyka.
          Za rok zapiszę małego do przedszkola integracyjnego smile Tam chodziła moja mała księżniczka (niestety tylko rok, przeprowadziliśmy się) i byłam baardzo zadowolona. 20 dzieci i trzy panie. Co tydzień nowy wierszyk/piosenka, wzbogacone słownictwo, dużo wiadomości o przyrodzie. Szła z wielką radością, nie płakała nawet dnia. Teraz chodzi do przedszkola przy naszym bloku (tam gdzie synek, tylko na 1 piętro) i ...jestem zadowolona. Mała ma 5 lat. Znalazła przyjaciół. Panie zainteresowane nowym dzieckiem, przyjęły ją ciepło. Pomogły w aklimatyzacji. Już ich uczą piosenek patriotycznych (na 11 listopada), pracują maluchami. Widzę że Paniom "się chce". Są zaangażowane. Z powołaniem. Niestety, nie zauważyłam nic podobnego w żłobku. Jedno przedszkole, skrajnie różne postawy nauczycielek sad Dlatego jak córcia pójdzie do zerówki zapiszę małego do integracyjnego. Mam daleko. Trudno. Jestem wrredota wink Uciekam bo mamy 9 urodzinki brataniczki, a ja prowadzę. M w pracy. Trzymajcie kciuki, jestem tuż po kursie smile
          Pozdrawiam i ucałuj synia smile Twój Skarb jest bardzo dzielny że zostaje sam z dziećmi i potrafi się bawić smile Ile ma lat?
          P.S. Zaczepiła mnie w szatni mama jednej z dziewczynek. Nie podała nazwiska bo jej córcia jeszcze tam chodzi. Aktualnie do 4 latków. Podobno w żłobku jej mała też nie mogła się zaaklimatyzować. Bała się Pań (mój dostaje ataków histerii na widok każdej obcej pani na terenie przedszkola). Panicznie bała się łazienki, przy próbach wysadzania płakała "mama, nie ce,juz będę grzecna" i histeria. Co się okazało? Panie zamykały małą za karę do łazienki. Była interwencja u dyrektorki. Nauczycielki dalej pracują. Matka jest ostentacyjnie ignorowana przez te panie. surprisedSzok
      • szalicja Re: Wrzeszczy i wymiotuje 22.10.09, 11:47

        Powiem Wam tak, że to zależy od dziecka. W tym roku Mati jako 4-latek ponownie
        poszedł do przedszkola po rocznej przerwie a przedtem chodził przez rok do
        prywatnego, teraz państwowego-integracyjnego.
        Jest kolosalna różnica. Jedne dzieci emocjonalnie dorastają, jedne nie.
        Poprzednio był płacz, żale. Rok temu próbowaliśmy, niby już rok chodził ale
        musieliśmy zmienić przedszkole i było jeszcze gorzej. Mąż siedział z nim w
        przedszkolu przez dwa tygodnie. Daliśmy spokój bo ile tak można? Mąż musiał
        siedzieć pod salą, Mati wogóle nie reagował na Panie, nie słuchał się. Teraz
        jest super. Mati chętnie biegnie do przedszkola, dzielnie potem odprowadza mnie
        do drzwi sali (bo ja zawsze wchodzę co by pogadać chwilę), daje całuska, zamyka
        drzwi. Potem jeszcze machamy do siebie przez okno. Jest rewelacja, choć Mati
        jest zaburzony przecież, to jest chwalony. Uczy się nowych rzeczy, dzieci mają
        na niego świetny wpływ. Ale musiał do tego dojrzeć i tyle.
      • lazy_lou agnieszkaiwon 22.10.09, 12:27
        agnieszka, strasznie smutna ta wasza historia sad

        mam wrazenie ze moglabym nie wytrzymac i za przeproszeniem dzwieknac
        taka pania... w przyslowoiowy dziob uncertain

        my tez trafilismy do przedszkola, niby superowego- prywatnego,
        ladnego itp.
        na szczescie panie jedynie nie umialy podejsc do dziecka, ale dla
        swietego spokoju zostawialy go samemu sobie.
        zadnego zmuszania do zabawy czy jedzenia. moj syn pierwsze dni
        przesiedzial w kacie, przygladajac sie starszym (mial 2.7 a grupa
        byla 4-5 lat) dzieciom rozrabiajacym samopas- bylo to w wakacje wiec
        nie bylo regularnego przedszkola,grup i zajec. potem zrobilam mala
        zadyme wink "naskarzylam" "supervizorce od spraw dydaktyki"
        (usprawiedliwiala sie ze to mlode dziewczyny, tuz po szkolach) i
        miala z nimi pogadac- chyba to zrobila bo troche sie wziely do
        roboty. i kuba wychodzil zadowolony.

        mojego syna tez nie dalo sie uspokoic na poczatku - nie życzyl sobie
        zeby ktokolwiek go dotykal, czy pocieszal. musial to "przepracowac"
        sam. z tym ze u nas trwalo to max 5 min- stalam za plotkiem i
        podgladalam wink

        od wrzesnia poszedl do panstwowego przedszkola- ktore bardzo lubi.
        mimo ze nie jest takie ladne i grupa jest duzo wieksza.
        ale panie lubia dzieci... nie "ciumkaja" do nich ale potrafia
        odwrocic uwage od wyjscia mamy i maja swoje sposoby na rozne
        problemy. traktuja maluchy jak partnerow a nie jak podwladnych.

        I wiecie co jeszcze? kuba- mimo ze do tamtego prywatnego chodzil 3
        mies temu przez tylko 2 tyg, do dzis codziennie upewnia sie ze NIE
        JEDZIEMY DO TAMTEGO PRZEDSZKOLA, tylko do tego nowego,panstwowego...

        mysle ze postaralabym sie zeby tamta pania zwolniono z pracy.
        za brak kompetencji i motywacji do pracy. zeby nie skrzywdzila
        innego malucha.
        jesli ktos nie lubi dzieci, to po co szuka pracy w przedszkolu?

        przedszkole do ktorego chodzi synek Skomroch znam z opowiadan i
        wydaje mi sie ze tam Roch sie traumy nie nabawi.
        sama sie zastanawiam czy nie oddac tam dziecia smile
        bo niestety w tym fajnym panstwowym kuba choruje (uszy) sad nie
        wiem jak byloby w tym prywatnym ale moze jak jest mniej dzieci to
        jakos lepiej to dziala? sad
      • iwonakk112 Re: Wrzeszczy i wymiotuje 22.10.09, 15:25
        poplakalam sie! Nie do wiary!!! Biedny maluszek! Sadystyczne przedszkole!
      • lexmoniczka Re: Wrzeszczy i wymiotuje 22.10.09, 20:44
        zmien przedszkole dziweczyno, może i ja sie nieznam ale cztero czy trzy latka
        można przetrzymać...ale dwulatka?? hmm to jeszcze takie duze niemowle w moim
        odczuciu..jak mu nie pasuje to postaraj sie o inne jak sie da. my bylismy w
        kilku przedszkolach z matusiem i dopiero to gdzie chodzi jest ideal, a na
        odmiane olek poszedł od żłobka i nigdy nie było problemów. ale zastanów sie bo
        jak dziecko sie zrazi to potem najlepsze przedszkole to bedzie big problem. i
        nie traktuj tego co napisałam jako krytyki tylko troskę.. pozdrawiam serdecznie
        • agnieszkaiwon Re: Wrzeszczy i wymiotuje do lexmoniczka 23.10.09, 19:32
          Dziękuję za troskę smile W tym roku zrezygnowaliśmy z przedszkola w ogóle. Mały jest z babcią. Spróbuję za rok w integracyjnym. Tu u nas w żłobku "pod blokiem" Panie są jakieś takie niesympatyczne, naburmuszone. Dziewczynki smile Uściskajcie dzieciaczki od nas smile smile
    • ag0000 Re: Wrzeszczy i wymiotuje 22.10.09, 14:49
      Kochana przetrzymaciesmile ja już różnych dzieci widziałam różnie reagujących na początku w przedszkolu.Była kiedyś taka dziewczynka która idąc do przedszkola szła w podskokach,a w bramce przedszkolnej zaczynała wymiotować,w szatni tez się to zdarzało,na sali z dziećmi było już inaczej i tylko czasem popłakała sobie i to po jakimś czasie minęło.Głowa do góry smile
      • marta_i_koty Re: Wrzeszczy i wymiotuje 22.10.09, 16:28
        Skomroch, Szymon wył przez 2 tygodnie jak potępieniec, a po tym
        czasie musiałam go siłą wywlekać z przedszkolasmile Chodził do
        państwowego, rzut beretem od domu, no ale 10 lat temu z miejscami w
        przedszkolach nie było tak źle, jak teraz.

        Agnieszkaiwon, w przedszkolu Twego syna zrobiłabym po prostu dym i
        tyle. Gdyby ktos tak traktował moje dziecko, to miałby ze mną do
        czynienia...
        • skomroch1 Re: Wrzeszczy i wymiotuje 22.10.09, 20:09
          Agnieszkaiwona, Roch ma 2.7. Ma lekkie MPD dlatego starałam się bardzo dobrze mu
          wybrać przedszkole, a zgodnie z zaleceniami naszej neurolog jak najbardziej
          zwykłe, niekoniecznie integracyjne.Dziś mały wyleciał roześmiany, i przyniósł mi
          własnoręcznie wyklejone na kartce dzrzewo. Takie nie wiadomo co, upaciane
          klejem, z kilkoma plastrami kolorowego papieru, ale dla mnie oczywiście to
          najpiekniejszy prezent. Podobno tródno go było zagonić do tej tytanicznej pracy,
          ale jak widać sie udało.
          Myślę, że dobre przedszkole to fajny start w zerówke, podstawówke itd.i moze
          ktos kompetentny pomoże mi wychować synia, bo jako że to moje pierwsze dziecko
          jest jak ten poligon doswiadczalnywink
          Lazy Lou, dzięki za namiar na to przedszkole-dzięki jeszcze raz!
          A wszystkim dzięki za dodanie sił smile
    • lexmoniczka Re: Wrzeszczy i wymiotuje 22.10.09, 20:38
      u moich tez poczatki były nieciekawe, ale to mija, jak mały się zaklimatyzuje
      będzie sam pytał w sobotę czy idziecie do przedszkola.
      chyba ze w przedszkolu będzie zła atmosfera - ale to zauwazysz.
      ps. a gdzie w końcu poszedł do przedszkola??
      • skomroch1 Lexmoniczka 22.10.09, 22:46
        Poszedł tam, gdzie Lazy Lou i ty poleciłyście.Dzieci Świata w Aninie, przy lesie
        z górkami dobrymi na sanki.Dzięki jeszcze razsmile
        • lazy_lou Re: Lexmoniczka 23.10.09, 03:39
          jak podlecze kube to moze i on dolaczy do ROcha? smile

          zobaczymy smile


          z tym ze dzis gadalam z lekarzem ( dla dorosych, nie pediatra- z
          moim gardlem wczoraj nadszarpnietym zyciem poszlam wink ) i
          doradzlal wstrzymac sie na pare miesiecy zeby system imunologiczny
          zdolal sie unormowac- miesiac w przedszkolu i 2 zapalenia uszu, w
          tym jedno ciezkie uncertain

          zobaczymy.

          lexmoniczka- a twoje dzieci nie chorowaly w tych Dzieciach Swiata?
          Ile tam jest dzieci w grupie i jak wyglada ogolnie organizacja dnia?

          skomroch- priv.
    • mama.ady Re: Wrzeszczy i wymiotuje 22.10.09, 23:18
      niestety u nas to samo, najgorzej jest do momentu rozstania, a później się
      ładnie bawi ale widzę, że bardzo przeżywa to przedszkole - budzi się wcześnie i
      od razu wymiotuje, jest markotna, nie chce iść, wymiotuje też po drodze a jak po
      nią przychodzę to zadowolona...
    • skomroch1 Lexmoniczka!!! 23.10.09, 10:17
      Roch chodzi do Dzieci Świata, a ty masz chyba znasz to przedszkole. Naapisz coś,
      proszę. Czy dzieci chorują, czy są zadowolone, co ty sądzisz.
      Bardzo prosze!
      • skomroch1 Lepiej 23.10.09, 10:24
        O rany, przeczytałam co napisałam do Lexmoniczki i wstyd...Jak mały poszedł z
        domu nie moge sie odnaleźć, robie wszystko i nic. Haos.
        Dzis obyło sie bez porannej kaszy z butelki, było zwykłe śniadanie(sugestia pani
        z przedszkola)Okazało się, że syn nie musi mieć butli, kanapki sa ok. Wyrastamy
        z dzieciństwa?winkObyło sie takze bez wymiotów, a zamiast płaczu był gardłowy
        skrzek, czyli bardziej złość niż smutek. Może się jednak uda...
        • skomroch1 Mamo Ady 23.10.09, 10:29
          Jak mała tak przeżywa to rzeczywiście masz problem. Ale wydaje mi się, że
          ważniejsze jest to, jaka jest po przedszkolu, a nie przed. Gdybym odbierała
          Rocha smutnego, niemrawego, chybabym sie powaznie zastanowiła, czy to już czas,
          ale on wesół jak skowronek.Nie znam sie, ale to chyba najwazniejsze.
          Pozdrawiam, Kaśka
          • mama.ady Re: Mamo Ady 23.10.09, 11:15
            tak, masz rację, trzeba przetrzymać, bo przedszkole jej się podoba tylko
            separacja niewink ale wiem, że każda zmiana wymaga dużo czasu, Ada już tak ma -
            nawet wdrażanie nocnika trwa od 3 m-cy i nie widać rezultatów...
      • lexmoniczka Re: Lexmoniczka!!! 26.10.09, 11:08
        no ja jestem bardzo zadowolona.
        Raczej mało choruja, na przykład dziś matuś mi marnie wyglądał i go
        nie postłałam i inni rodzice też sie tego trzymają wiec jest ok.
        byłas w zeszłym tygodniu na zebraniu?

    • sirbal Re: Wrzeszczy i wymiotuje 26.10.09, 15:58
      Hej, hej,
      Po pięknych początkach młodej w przedszkolu (2lata i 9mcy) też
      przechodziliśmy okres płaczu sad Zaczęło się, ze Ala nie chciała mi
      dać buziaka na pożegnanie- bo wiedziała, ze oznacza to moje wyjście.
      Przeciagała tę chwilę aż wreszcie sama ją pocałowałam i zaczęło
      się.... płacz......Na szczeście trwało to tylko kilka dni i wg
      zapewnień pani dosłownie chwilę. Mąż odbiera roześmiane dziecko,
      które nie chce wychodzić z przedszkola więc tez myślę, że krzywdy
      jej nie robią, tym bardziej, że pani jest świetną przedszkolanką.
      Mój sposób na to żeby nie było porannych smutków to zadanie dla
      młodej- ona to uwielbia. Proszę ją aby opowiedziała pani Małgosi jak
      np: dzisiaj zimno i że trzeba się ciepło ubrać albo że była w
      niedzielę na koniach itd, itp. Do naszego przedszkola dzieci mogą
      przynosić zabawki więc staram się aby Ala wzięła coś na tyle
      atrakcyjnego aby chciała się bawić w pierwszych minutach po
      rozstaniu. Od czasu do czasu daje młodej coś czym mogą bawić się
      wszystkie dzieci a jej zadanie to obdarować każde dziecko (mam tu na
      myśli kasztany, jesienne liście czy wodne tatuaże). Oczywiście
      zawsze mówię kto po nią przyjdzie i gdzie ja teraz idę. Odpukać
      dzięki tym metodom dziś było bez płaczu. Powodzenia
      • skomroch1 Re: Wrzeszczy i wymiotuje 26.10.09, 18:10
        Nie byłam na zebraniu bo nie doczytałam. Roch miał w sobote troche gorączki i
        katar, więc i onn dziś nie poszedł, bo mu ten katar jeszcze troche spływał
        rano.To fajnie, że jesteś zadowolona, ze przetarłaś szlaki. Mam nadzieje, że
        mały tam zostanie i wszystko bedzie dobrze.
        Sirbal, dzieki za podpowiedzi, jutro zastosujemysmile
Pełna wersja