Przedszkole dla Oliwii - dylematy

10.11.09, 12:26
Pomóżcie dobrze wybrać
Oliwia 13.12.2009 kończy 3 lata - ja chce otworzyć biznes i
pracować, Oliwia powinna miec kontakt z rówieśnikami bo ostatnio
nasłuchuje, "zagląda" za dziećmi więc przyszedł czas na przedszkole
i tu leży problem:
1. Szkoły " Potrafię Pomóc" chyba do grudnia nie otworzymy
2. Przedszkola integracyjne pewnie OLiwii nie zechcą bo
psychoruchowo słabo a tam takich nie chcą
3. Zwykłe przedszkola nawet te prywatne może i bym nawet gdzieś
znalazła wakat , żeby ją wzięli (samą czy z opiekunem) ale poza
plusem że miałaby kontakt w małej grupie z rówieśnikami od których
mogłaby sie czegoś nauczyć to pod kątem opieki gorzej bo jaka pani
przedszkolanka zna problemy niepełnosprawności (czyli musiałaby tam
być terapeutka ) i bedzie pracowac nad komunikacją alternatywną,
integracją itp
4. Byłam na Górnickiego - de facto nie mają teraz miejsc wolnych -
ale trochę sie przeraziłam - poza super podejściem i fachową opieką,
przyzwoitymi godzinami (zajęcia 8-14 ew. świetlica do 16:30), ponoć
niezłym wyposażeniem tam są dzieci głęboko upośledzone (bynajmniej
tylko takie widziałam na korytarzu), które krzyczą "yyy" - ja nie
mam nic do dzieci ale kurcze tak sobie myślę, czego Oliwia tam sie
nauczy - teraz jest spokojną, uśmiechniętą, uważną dziewczynką a za
kilka lat conajwyżej nauczy się krzyczeć "yyy"
Ja nie wiem ile i co Oliwia rozumie ale nie oceniam jej na głebokie
upośledzenie, nam sie wydaje że ona rozumie tylko przez chorobe nie
może tego pokazać ciałem mową oczami wiec wyobraźcie sobie siebie -
rozumiecie coś, zamknijcie oczy , nie możecie sie ruszać mówić i
zawożą was na kilka godzin gdzie dzieci będą krzyczeć "yyy"
Gadałam z rehabilitantami i oni uważają, że dla Oliwii mogą to być
negatywne bodźce a nie impuls do rozwoju czy nawet constans, sami
twierdzą , że nie powinno sie tworzyć takiego getta bo kto, czego i
od kogo ma sie uczyć
TYlko z uwagi na stanOLiwii nigdzie indziej jej nie przyjmą.

Może macie jakieś doświadaczenie, może nie jest tam tak źle, może
znacie jakieś inne przedszkole,jak połączyć żeby Oliwia miała
kontakt z lepszymi od siebie (tylko nie mówcie żebym zaszła w ciąże)
ale też dobrą opiekę.
Ze swojej perspektywy mogę ja wrzucić gdzie ją wezmą i wrócić do
pracy ale chyba nie tylko o to chodzi, bynajmniej narazie nie mam
sumienia, bo nie wiem czy zrobie jej krzywdę czy nie ?

Zafrasowana Jola
    • minkapinka Przedszkole prywatne 10.11.09, 12:48
      Ja bym niestety duzej nadziei nie pokładała w przedszkolu prywatnym,
      pomimo, ze płacisz, zazwyczaj chcą mieć jak najmniej kłopotów.

      Dlaczego przedszkole integracyjne miałoby nie przyjąć Oliwii?

      To przedszkole na Górnickiego, to chyba nie jest dobry pomysł.
    • mama-cudownego-misia Re: Przedszkole dla Oliwii - dylematy 10.11.09, 13:15
      Jolu, był tu taki tata wcześniaczka z ZD, wysłałam go nawet do
      Ciebie, bo szukał kontaktu z Kaczanową i z innymi rodzicami
      niepełnosprawnych dzieci, a wyście wtedy organizowali konferencję -
      on pisał, że ma pod Wrockiem przedszkole integracyjne. Generalnie nic
      więcej nie wiem na ten temat, ale wydaje mi się, ze chociażby ze
      względu na własne doświadczenia może się okazać ciekawą opcją.
      Przedszkole nazywa się Mały Artysta i funkcjonowało w Brzezinie pod
      Wrockiem. Jakby co, mogę Ci wysłać namiary na tego Pana na PW.
      • jola23061978 Re: Przedszkole dla Oliwii - dylematy 10.11.09, 15:49
        a wyślij Miśku na jolaswierk@op.pl te namiary choć kojarze jakiś
        czas temu do naszej fundacji chyba si ektoś odezwał ale nie wiem czy
        znajde ten wątek i namiary

        Z przedszkolem integracyjnym jest problem bo na bank psycholog,
        która 2 x widziała w życiu Oliwie da ciężkie opóźnienie bo jakby nie
        patrzeć OLiwia nie siedzi, nie chodzi, nie mówi a w integracyjnym
        chcą lekkie lub średnie opóźnienie.
        Znajoma miała przeboje z Promykiemchoć jej dziecko czworakuje,
        chodzi za balkonikiem, reaguje ale dla psychologa to jest i tak
        ciężkie opóźnienie bo nie mówi choćby podstawowych słów wiec co ja
        mam opowiedziec o Oliwii - chyba udam, że w domu to tanczy, zamiata,
        recytuje wierszyki tylko przy obcych sie blokuje wink
        Sorry jak ktoś pomysli że jestem podłą egositką bo od Oliwii to te
        zżadne dziecko sie nic nie nauczy ale chciałabym, żeby kazde dziecko
        miało szanse choć sprawdzić czy coś ruszy dzieki stymulacji z
        lepszym wiec powinny być grupy mieszane
        • tolka11 Re: Przedszkole dla Oliwii - dylematy 10.11.09, 16:07
          Moja wizja:
          Wizyta z Oliwką w PPP w celu uzyskania orzeczenia o potrzebie
          kształcenia specjalnego.
          Wizyta w wydziale edukacji urzędu i rozmowa na temat wspomagania
          Oliwki w zwykłym przedszkolu, oczywiście mała musi ci towarzyszyć
          Jak urząd się ugnie (a o dziwo ugina się bardzo często) i da kasę
          to ...
          Znalezienie zwykłego przyjaznego przedszkola, które przyjmie Oliwkę,
          gdy mała dostanie od urzędu kasę na sfinansowanie pedagoga
          specjalnego, który w przedszkolu będzie tylko dla niej.
          A o rozwoju Oliwki to ja wiem, na podstawie tego, co piszesz sporo.
          I mam takie różne podejrzenia, ale co tam. to tylko gdybanie.
          • tolka11 Re: Przedszkole dla Oliwii - dylematy 10.11.09, 16:10
            I jeszcze: u tak małych dzieci nie orzeka się stopnia upośledzenia
            (lekkie, umiarkowane, znaczne, głębokie), opisuje się tylko
            dysfunkcje i obszary do pracy. W sumie sama mogłabyś to wstępnie
            zdiagnozować, gdybyś miała odpowiednie schematy. Poszukam i wyślę ci.
          • goskagb że sie podepnę pod temat 10.11.09, 23:52
            Tolka czy ja dobrze rozumiem: moja Mloda (skończone 3 lata) ma orzeczenie z PP o
            potrzebie wczesnego wspomagania, przedszkole integracyjne jest u nas jedno z
            prawdziwego zdarzenia -więc kolejka jest i do tego pierwszeństwo maja dzieci z
            miasta a ja z Młodą zamledowana na wsi u dziadków jestem więc szanse minimalne-
            czyli co? szukam sobie przedszkola zwykłego gdzie moją mało mobilną dziewczynkę
            przyjmą i załatwiam-walcze jak lwica w urzędzie (gminy, powiatu?) o kasę na
            wczesne wspomaganie (opiekę dodatkową?)dla niej w zwykłym przedszkolu i
            przekonuje pania dyrektor przedszkola żeby mi dziecię wzięła?? czy to tak działa?
            Jola - powodzenia w szukaniu , Oliwi kontakt ze zdrowymi dzieciakami na pewno da
            dużo. ja pracuje i dzieciem mi się zajmuje babcia, ale to nie wystarczy, bo już
            widać że przy równolatkach zdrowych się wycofuje i zajmuje sama sobą
            • tartulina Re: że sie podepnę pod temat 11.11.09, 07:56
              Jolu,
              W przedszkolach specjalnych podobnie jak w integracyjnych jest różny poziom.Moja przyjaciółka ma niepełnosprawną,już 11 letnia córcię i zaczynali od integracyjnego-na super poziomie,bo moje dziecię tam uczęszcza,a starsze kiedys chodziło.I opieka była super,pani pedagog opiekująca się dziećmi integracyjnymi wspaniała i uwielbiana przez nasza gwiazdeczkę i dylemat,bo ktos zaproponował przedszkole specjane...Rozmawiałysmy długo i namiętnie,bo rodzice nie byli do końca przkonani,a ja za i po pół roku już żałowali,ze nie zapisali jej tam wczesniej.Dziecko,które miało PEG i kłop[oty z gryzieniem dzisiaj je normalnie,robi niesamowite postępy,jest radosna.Potem po przedszkolu odbyła się walka o miejsce w szkole,bo akurat ta,którą wybrała przyjaciółka nie przyjmowała powiedzmy "trudniejszych" przypadków.A teraz nie mogą się młodej nachwalić,chociaz nie mówi,a jak świetnie radzi sobie z piktogramami i jezykiem niepełnym migowym.
              Musisz pochodzić po przedszkolach i specjalnych i integracyjnych,czy prywatnych i na pewno wybierzesz miejsce,gdzie Oliwcia bedzie czuła się dobrze,a opieka będzie na wysokim poziomie.
              Pozdrawiam,
              agnieszka
              • tolka11 goskagb 11.11.09, 12:30
                Dokładnie tak to działa. tylko trzeba dużo samozaparcia, zeby
                wywalczyć, ale się da. Twojemu dziecku bez łaski przysługuje 8 godz,
                wczesnego wspomagania, a o pozostałe minimum 12 godz (tak coby małe
                było w przedszkolu ze swych osobistym zatrudnionym przez miasto
                opeikunem ze 4 godziny dziennie) trzeba wyszarpać. Z realu wiem, ze
                sie da.
                • goskagb Re: goskagb 12.11.09, 11:45
                  dzięki Tolka smile. a Te 8 godz. to tygodniowo czy miesięcznie? no i kogo mam
                  molestować urząd pod któremu podlega przedszkole czy urząd pod który podlegam ja
                  z córą?
                  a swoja drogą to wkurzające jest to ze wszystko zależy od samozaparcia rodziców
                  a nie że taka opieka i możliwości są rzeczą normalne... cóż polska rzeczywistość sad
        • jola23061978 Re: Przedszkole dla Oliwii - dylematy 11.11.09, 19:47
          Ty Tolka masz głowę nie od parady wink O urzedzie nie pomyslałam bo i
          nie słyszałam - opcja dobra, w szarpaniu też jestem dobra.
          Wiecie z czym bedzie wiekszy problem jak uda sie nawet złapać kase
          na opiekuna - właśnie ze znalezieniem opiekuna godnego zaufania,
          żeby spokojnie poharować w pracy a nie wisieć za oknem i podglądać
          czy aby Oliwii sie krzywda nie dzieje czy podkładać pluskwę w
          bodziaku wink
          • tolka11 Re: Przedszkole dla Oliwii - dylematy 12.11.09, 15:32
            To jest 8 godzin wczesnego wspomagania tygodniowo.
            Po pieniądze trzeba się wybrać do wydziału edukacji urzędu
            miasta/gminy.
            Niestety miasto nie da pieniedzy ma przedszkole w innym mieście.
            Wygląda to tak: dziecko zameldowane w mieście X dostanie pieniądze
            na edukację w przedszkolu w mieście X.
            Nie płaca za przedszkole w innym mieście, bo niby dlaczego.
            Powodzenia.
            • goskagb Re: Przedszkole dla Oliwii - dylematy 12.11.09, 23:08
              Dzięki wielkie smile
              No z tym płaceniem to faktycznie logiczne smile,jakiś cudów mi sie zachciewa smile w
              takim razie jestem teraz w kropce, bo ja mieszkam w mieście i tam chciałam
              posłać dziecię, a zameldowane jesteśmy w innej miejscowości sad, w każdym razie
              napewno coś wymyślimy smile
Pełna wersja