Kolejny niejadek

18.11.09, 21:58
Wiem, że problem jedzenia jest tutaj wałkowany w co drugim poście, ale może jeszcze się nie znudził, więc napiszę Wam jak to jest u nas.

Antek od zawsze kiepsko jadł, około 6 miesiąca życia ( 4 kor.) zaczął odrzucać butlę, więc przechodziliśmy stopniowo na łychę. Na początku było ciężko, ale teraz jest już coraz lepiej. Jeszcze tydzień temu jego jedzenie wyglądało tak ( godziny odrobinę były ruchome):

6.00- zagęszczone mleko z butli przez sen
9.00- kaszka na mleku modyfikowanym 2 - łycha
12.00- zupka ze słoiczka ( obowiązkowo papka z mięsem lub rybą oraz żółtkiem)- łycha
15.00- deserek lub kaszka z dodatkiem owoców- łycha
18.00- kaszka na mleku modyfikowanym 2 - łycha
23.00- zagęszczone mleko z butli przez sen
3.00- zagęszczone mleko z butli przez sen

Mleka i kaszek zjadał ok. 400-600 ml + max. 130 gr zupy i max.130 gr deserku.
Mleko zagęszczałam kleikiem kukurydzianym lub jedną z kaszek ( jaglana, ryżowa, pszenna ze śliwką, sinlak).
Do zupki ze słoika zawsze dodatkowe mięcho i żółtko.
Fantomalt do wszystkiego.

Niby ok ( tak mi się zdaje), ale problem był taki, że Antek sporą część tego co zjadał zwyczajnie zwracał- od jednego do czterech, czy nawet pięciu posiłków dziennie.
Problem był głównie w dzień, bo w nocy było ok. Każde karmienie łychą to była masakra- jednym słowem znany pewnie niejednej z Was- CYRK- zabawa, śpiewanie, odwracanie uwagi. I najgorsze było to, że on jadł , ale na siłę- nigdy nie był głodny- nawet jakbym mu zrobiła 5 h przerwy.

Antek niby nie ma stwierdzonego refluksu, ale wymiotuje bardzo dużo, więc to raczej jakaś przeczulica.

Przedwczoraj po długiej rozmowie z naszym logopedą postanowiłyśmy zastosować u niego kilka zmian, aby mój syn zaczął w końcu odczuwać głód.
Logopeda twierdzi, że karmienie przez sen i zabawianie przy jedzeniu jest złe , bo on nie ma świadomości jedzenia- i ja właściwie się z nią zgadzam.

Postanowiłyśmy go przegłodzić- wiem, że brzmi to dość drastycznie, ale może to zadziała ( w sumie dziś było już lepiej).
A więc przedwczoraj w nocy nie dawałm mu wogóle jeść (on się o dziwo wogóle nie obudził) i jak wstał z rana o 6.00 to wytrąbił jakieś 50 ml herbatki ( co do tej pory się nie zdarzało). O 7.30 zjadł 120 ml kaszki i o 15.00 słoiczek ( 100 gr) zupki, wieczorem o 19.00 kaszka- 130 ml i na tym koniec.
Dziś powtórka- znowu postna noc, rano picie, potem kaszka o 9.00- 150 ml, ale potem było juz lepiej niż dnia poprzedniego. o 13.00- 150 gr zupy, o 15.30- 130 gr deserku i o 19.00- 150 gr kaszki. I najważniejsze- wogóle nie wymiotował. Oprócz tego próbowałam w ciągu dnia dać mu parę razy jeść, ale odmawiał, więc wyszłam z założenia, że głodny nie był.

Logopeda zaleciła odstawienie zupełnie butli, skoro i tak jadł z niej tylko nieświadomie przez sen i zabroniła zabawiać podczas karmień łyżeczką. Mały dostaje w łapkę swoją łyżeczkę a ja karmię go drugą. On grzecznie siedzi w fotelu i nawet otwiera buzięsmile

Wiem, że sposób dość drastyczny, ale na razie dał takie efekt o jaki chodziło- mały je chętnie. Mało ale chętnie. Mam nadzieję, że z czasem jego apetyt będzie coraz większy i sytuacja się ustabilizuje.

Przepraszam, że taki długi wywód, ale jestem bardzo ciekawa co o tym myślicie. Sama mam nadal mieszane uczucia i bardzo boję się spadku wagi ( Antek ma 10,5 miesiąca- 8,5 kor. i waży 6300).Do tej pory priorytetem było dla mnie tuczenie, ale chyba pobudzenie apetytu powinno być ważniejsze- jak myślicie??

Pozdrawiam i z trwogą czekam na Wasze opiniesmile
    • tumigutek5 Re: Kolejny niejadek 18.11.09, 22:50
      Skąd ja to znam !!!!
      Mój Żab miesięcy prawie 16 i waga 8500 gdzieś tak, bo go ważyc
      przestałam i wagą się przejmowac !!!!
      Przez ponad 6 m-cy jadł tylko przez sen ...tak mniej wiecej do 10 m-
      ca życia kiedy byłam z nim w szpitalu na badaniach włąśnie w sprawie
      jego niejedzenia.
      Jak zobaczyłam, co tam wymyślają, jakie te badania są inwazyjne to
      nakłamałam że apetyt się poprawił i uciekłam (ważył tyle samo gdzieś
      wtedy ok.6200) i sobie właśnie taki sposób na jego naukę jedzenia
      wymysliłam.....przeczekam i przegłodzę.
      Tylko u mnie było jeszcze gorzej, bo ja poprostu mu w nocy nigdy nie
      dawałam , a przegłodzenie było w dzień.
      Co 3-4 godziny proponowałam butlę . w pierwszym dniu wypił może
      200ml i 3-4 łyżeczki zupy , owoców nie dawałam
      w drugim dniu już trochę więcej i tak codziennie coś....
      Faktycznie ładnie jeśc zaczął jak poszedł do żłobka i był gdzieś tam
      z m-c czyli w czerwcu...miał 11m-cy, przez pierwszy m-c w żłobku nie
      jadł nic !!!! słownie nic !!!!
      8godz. bez niczego .... ale po miesiącu normalnie jak się rozjadł to
      było już coraz lepiej
      Wiem ...te tuczenie dzieci to mamy zakodowane, ale wydaje mi się ,
      że właśnie przez to robimy im krzywdę i one jeśc nie chcą

      Teraz Żabek potrafi wtrynic jajecznicę z dwóch jajek i do tego 1,5
      kawałka chleba z masełkiem i pomidorem po godzinie popic 160ml mleka

      Ale potrafi też przez cały dzień wypic tylko trzy razy po 150 ml
      mleka , czy rzadkiej kaszki i to wszystko.
      Pewnie utyje jak nie będzie chciał....a na razie to drobniutka
      chudzinka , ale jaka kochana.....
      Jak tak patrzę na fotki Antka , to postury podobnewink
      mnie to te chude łapki przerastają ..... no dzieci to przecież mają
      takie tłuściutkie.....
      Uważam , że dobrze zrobiłaś ,tym bardziej że jest efekt.
      A logopeda ma rację, jak dziecko ma zacząc jeśc jak nigdy nie czuje
      głodu bo jest karmione przez sen.
      Moja najkochańsza żabka - Łukaszek
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,tumigutek5.html
      mój suwaczek
    • mamba5x2007 Re: Kolejny niejadek 18.11.09, 23:02
      Widzę, że twój synek to też hipotrofik i potwierdza tezę z
      sąsiedniego wątku o hipotrofii i braku uczucia głodu. Mój Maciuś
      ważył 6300 na roczek. U nas był refluks i dość późno wdrożone
      leczenie. A na jakiej podstawie macie wykluczony refluks? Była
      robiona ph-metria? Ja jak najbardziej zgadzam się, że pobudzenie
      apetytu jest ważniejsze. Ważniejsze na przyszłość, ważniejsze dla
      komfortu dziecka i jego szczęścia, dla odczuwania potrzeby jedzenia
      i przyjemności z niego. Zgadzam się z twoim logopedą, żeby nie
      karmić przez sen, na siłę. Bardzo dużo posiłków mały dostawał jak na
      swój wiek, moi szybko przeszli na 5, a przed rokiem na 4 (więcej po
      prostu się nie dało, te 4 ledwo zjadali). Co do zabawiania, hmm, u
      nas nie da się bez, a wagi mamy tak drastycznie niskie, że pół kilo
      w tę czy tamtą gra ogromną rolę.
      Myślę, że trzeba po prostu pogodzić się z faktem, że hipotrofik
      będzie nim jeszcze przez lata, tak się zaprogramował już w zyciu
      płodowym, nie ma jakiejś grubej kreski, że odtąd oto będzie rósł jak
      pączek, jak tylko dodamy więcej mięska czy tłuszczu. Hipotrofik
      potrzebuje niewiele i z tego niewiele jeszcze niewiele wchłonie. Kto
      nie ma takiego dziecka nie zrozumie. To wszystko tłumaczyła mi
      lekarka od wcześniaków, podając przykłady innych dzieci
      dystroficznych i zabraniała porównywać do wcześniaków z tego samego
      tc, ale z urodzonych z wyższą wagą. Godzę się z tym, ciesząc się z
      dronych postępów w stosunku dzieci do jedzenia. Boję się tylko
      przedszkola za rok, bo wszyscy będą ze 2 razy więksi, ale cóż, dadzą
      radę charakterem i ilością.
      A czemu piszesz, że czekasz z trwogą na opinie, ja mam nadzieję, że
      nikt nie powie Ci, że źle robisz. Mały je chętnie, nie zwraca, a
      niech będzie szczęśliwy choćby kosztem fałdek, bo one tak naprawdę
      potrzebne są bardziej mamusiom niz dzieciom.
      Pozdrawiam
    • karro80 Re: Kolejny niejadek 18.11.09, 23:22
      Dobrze teraz robisz - moja miał chyba tę przeczulicę plus refluks,
      bo rzygała po kilka razy dziennie(po roku urodzeniowym zaczęło się
      polepszać), jadła chętnie lecz niewielkie porcje - przybierała , ale
      bez szału jakiegoś.
      Prez nieprzymuszanie do jedzenia, nie robienie z żarcia ważnego
      punktu dnia, a nawet w razie zbytniego szaleńswa zabierałam michę -
      udało się nie uchodować niejadka.

      Sluchaj to ile to maleńkie dziecko, bo ważyła 8 kilo żarło prze
      ciepłe miesiące było nie do pojęcia, aż się martwiłam, że zajada
      jakieś niedobory, że je z kolei zbyt dużo.

      Teraz je normalnie, sam się upomina o jedzenie i picie, ale nie już
      co 40 minwink -okazało się, że brakowao jej węglowodanów prostych,
      teraz po zmodyfikowanej diecie, zaczęla lepiej przybierać choć je
      mniejsmile Teraz od sierpnia przybrała kilogram, a ma już 20 mies, więc
      też tempo nabierania wagi już trochę mniejsze. Jak tak dalej pojdzie
      to na 2 lata może ponad 10 kilo będziesmile, a ona z tych najmniejszych
      przecież(600g)
      • mamamalegorycerza Re: Kolejny niejadek 18.11.09, 23:30
        Karro a ja tak z innej beczki (sorry ze sie wtryniam)- umiesc w koncu jakies
        zdjecia twojej małej w stopce! dzieki z gorysmile
        • karro80 Re: Kolejny niejadek 18.11.09, 23:34
          O nie - ja nie umieszczam rodziny w necie, ale jak dasz maila to
          mogę cię "zapoznać"smile
          • ewelajnawrocek Re: Kolejny niejadek 19.11.09, 08:43
            Aniu,

            ja juz swoje elaboraty o moim dzieciu pisałam.
            Uwazam, ze Antek nawet wczesniej duzo jadł, wiecej niz moj syn..
            a teraz to juz zdecydowanie je wiecej..
            u mnie przeglodzenie generalnie nie pomaga, ale mialam ostatnio
            sytację, ze maly zjadl zupke ok 15.30, ok 140 gram, malo kaloryczna,
            potem 0 19.30 kasze lyzkee i o 21 ja całą zwymiotował, dziecie bylo
            wyjątkowo z dziadkami, ktorzy nie wiedzieli co robic, jak karmic,
            wiec mały czekał az wrocimy do 23.30, czyli 8 h po zupie i był
            happy, nie płakał z głodu, ale jak mu dałam butle na zywca to wypił.
            Wniosek, ze glodny byl, ale jakos tego nie okazuje, nie przeszkadza
            mu to czy jak...
            napiszesz mi do jakiego logopedy chodzisz? Bede zobowiązana..
            • solania123 Re: Kolejny niejadek 19.11.09, 11:48
              Dziękuję wszystkim za miłe słowa.

              Tak po dłuższym zastnowieniu się stwierdzam, że to chyba coś ze mną jest nie
              taksmile- nie wiem czy sama nie wywołałam tej lawiny niejedzenia u mojego dziecka
              przez wieczne podtuczanie i zmuszanie do jedzenia- obawiam się ,że tak właśnie
              było. Ale cóż, teraz już tego nie odwrócę a mogę jedynie dać mu trochę odetchnąć
              i liczyć na poprawę.

              Powiem Wam, że moje dziecko zawsze było wesołe i wiecznie roześmiane, ale odkąd
              go nie tuczę, to jest jeszcze lepiej- śmieje się non stopsmile jakby chciał
              powiedzieć- "Mamo w końcu zmądrzałaś!!!".

              Jeśli chodzi o refluks, to nie robiłam żadnych badań poza usg brzuszka, bo
              stwierdziałm, że nie będę małego narażać na żadne narkozysmile- zresztą moja
              pediatra też by się nie zgodziła, ze względu na dysplazję i nadciśnienie płucne,
              na które Antek choruje.

              A co do logopedy, o którego pyta Ewelina, to od początku ( od wyjścia ze
              szpitala) jesteśmy pod opieką Pani Basi Bonert z Promyka. W sumie trafiliśmy do
              niej ze względu na problemy Antke ze słuchem ( Pani Basia jest surdologepedą),
              ale szybko trzeba było zacząc pracować nad osłabionym napięciem mięsni twarzy i
              asymetrią. Jesteśmy też już umówieni na wizytę u Dr Kaczan - będziemy tam
              chodzić razem z Panią Basią, aby obie terapie się uzupełniały.
              • ewelajnawrocek Re: Kolejny niejadek 19.11.09, 11:52
                To super, ze są efekty. Wydaje mi sie, ze wczesniej dawalas mu za
                czesto jedzonko..ale sama robie to samosad
                Czy dajesz mu jakies stałe pokarmy? Ja probowalam zupki z ryzem i
                makaronem, nawet jadł, a potem bunt i rzygi, wiec wrocilam do papek,
                mały potrafi tylko jesc banana..
                a z innej beczki..czy wiesz moze jak sie ma Roxi, co byla z naszymi
                malymi na oiomiE?
                • solania123 Re: Kolejny niejadek 21.11.09, 19:50
                  Antek teraz po zmianie sposobu karmienia je 4-5 razy dziennie:

                  7-8 kaszka na mleku na gęsto
                  10-11 deserek z jogurtem, serkiem, płatkami owsianymi itp
                  13-14 zupka lub jakieś danie ( od paru dni daję mu tylko takie po 6 miesiącu,
                  więc ne mają jak dla mnie spore grudki. Najgorzej wchodzą mu te z ryżem
                  właśniesmile czasem sie trochę krztusi, ale w miarę daje radę)
                  16-17 owoce
                  19-20 kaszka na mleku na gęsto

                  Wszystko łyżeczką, butla już zupełnie poszła w odstawkę.

                  Co do znajomości szpitalnych, to z Roxi niestety nie mam kontaktu- oni mieszkają
                  w Kowarach koło Karpacza.
                  Mam kontakt tylko z Antosią- nie wiem czy ją pamiętasz- urodziła się tydzień
                  przed Ankiem.
                  • mama-cudownego-misia Re: Kolejny niejadek 21.11.09, 20:17
                    A jak przyrost wagi? Jeśli słabo, to owoce do kaszki, a na podwieczorek
                    drugą zupkę wink
                    • solania123 Re: Kolejny niejadek 21.11.09, 21:45
                      Beatko,

                      na razie wagę schowałam, bo przez pierwsze dwa dni schudł 200 gr i nie mogłam na to patrzeć. Mam nadzieję, że musi się przyzwyczaić do nowego sposobu żywienia i wtedy sytuacja z wagą się ustabilizuje.
                      Stwierdziłam, że nie ważę już codziennie, tylko raz w tygodniu- jutro piersze ważenie od paru dni, więc dam znać jak sytuacja.

                      Co do zupki to w sumie czasem właśnie daję drugi raz zamiast deserku- w zależności od tego ile zje na obiad.
                      A owoce, to i racja, będę dodawać do kaszek- dziękuję za pomysł- może możesz coś jeszcze podpowiedzieć jak mu dietę urozmaicić i wzbogacić. Dodam, że oliwa, masło i fantomalt nadal w użyciusmile
                      • ewelajnawrocek Re: Kolejny niejadek 21.11.09, 22:15
                        Och, jak ja Ci zazdroszczę tych grudeksmile Ale nie jest to taka zlosliwa
                        zazdrośćsmile cieszę się, ze są postępy i wyczekuję ich u siebie.
                        • solania123 Re: Kolejny niejadek 22.11.09, 08:16
                          Witam,

                          jesteśmy już po ważeniu i w sumie chyba strasznie źle nie jest- Antek waży 6100
                          kg, więc po początkowym spadku o 200 gr, waga na razie stanęła w miejscu. Mam
                          nadzieję, że moje oczekiwania się spełnią i organizm przestawi się i w końcu
                          zacznie tyć. Najważniejsze jednak że ładnie je.

                          Pozdrawiamy
                          --
                          fotoforum.gazeta.pl/a/38521.html
                          Antoni- 02.01.2009 -32hbd- 940 gr
                          • solania123 Re: Kolejny niejadek 29.11.09, 17:58
                            Minął kolejny tydzień i dziś było ważeniesmile
                            Antek przybrał 50 gr i waży teraz 6150 kg. Jak myślicie czy to dobrze czy za
                            mało. ANtek ma już 11 miesięcy i wiem, że z czasem dzieci nie przybierają już
                            tak dużo jak na początku. Ostatnio stał się bardzo ruchliwy- waściwie cały czas
                            brykasmile- nie usiedzi w miejscu.
                            Co do jedzenia, to moim zdaniem je bardzo ładnie, chętnie i w sumie chyba nie
                            tak mało, np wczoraj zjadł:
                            rano- 150 ml kaszy ryżowej na mleku z dodatkiem owoców
                            obiad- 160 gr zupy z mięsem
                            deserek- 180 gr truskawek z jogurtem
                            po południu -110 ml kaszy ryżowej na mleku z owocami
                            wieczorem- 130 ml mleka lekko zagęszczonego kaszą jaglaną.
                            Generalnie jestem zadowolna z ilości zjadanego pożywienia, zastanawiam się tylko
                            nad tą wagą, czy nie za mało przybrał- jak myślicie??
                            • polaa27 Re: Kolejny niejadek 29.11.09, 18:22
                              Mój synek w wieku 15 miesięcy urodzeniowych przybiera aktualnie ok. 80-100 g
                              tygodniowo i mi się wydaje, ze to dużo, bo ma jadłowstręt, dopiero uczy się jeść
                              świadomie, część posiłków je przez sen, do tego jest bardzo ruchliwy, dużo
                              raczkuje, wstaje przy meblach i zaczyna przy nich chodzić. Zjada na dobę ok. 850
                              ml jedzenia, ale wszędzie dosypuję mu Fantomalt i jest na wysokokalorycznym
                              mleku Nutrini. Jeszcze parę miesięcy temu był poza siatką centylową z wagą,
                              teraz jest między 25 a 50 centylemsmile

                              Myślę, że po pierwsze musisz odnieść go do siatki centylowej, a po drugie ocenić
                              jego przybieranie w dłuższym czasie, np. 1 miesiąca.
                              • ewelajnawrocek Re: Kolejny niejadek 29.11.09, 21:07
                                Aniu,

                                wg siatki chlopcy w 12 m-cu przybierają srednio 250 gr, u Ciebie wychodzi
                                ok 200 gr wiec chyba nieźle, moj tez nie przybiera lepiej. To jest kwestia
                                ruszania się, raczkowania i mniej snu. Poza tym organizm musi
                                chyba "załapać", że dostaje wiecej zarełka i moze w koncu zaczac odkladac
                                tluszczyk. Wiadomo, ze na razie nie jest to zadowalajaca waga, ale z
                                czasem bedzie lepiej, bo je naprawde duzo.
                                • sasi1984 Re: Kolejny niejadek 29.11.09, 22:33
                                  Czesc Dziewczyny smile

                                  otoz wczoraj przeczytalam inny watek o niejedzeniu jedenj z Was. U
                                  mnie tez byl placz (moj, nie dziecka), nerwy calej rodziny bo
                                  dziecko nie je. Ale od poczatku..
                                  Adusia zawsze jadla slicznie, staram sie karmic ja wg rozpiski MCM
                                  znalezionej tutaj:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,15302,91696336,,Co_na_podniesienie_odpornosci_Plis_znowu_chory.html?v=2

                                  Raz zjada wiecej, raz mniej. Ale ostatnie dni to byla dla nas
                                  masakra. Ada nie zjadala duzo stalych posilkow, byl krzyk i
                                  wymuszanie z jej strony. Mleko tylko zjada rano i wieczorem, w
                                  silnych objecviach tatusia. Ponadto malo pije, a wszytsko to
                                  zwiazane jest z jakims urazem do butli, ktory pojawil sie ok 2
                                  miesiecy temu. Probujemy z niekapkiem, ale ciezko idzie, wiec
                                  soczki, czy herbatki tez na "sile". Jednak nadrabiala stalymi
                                  pokarmami. Jednak ostatnio jak napisalam wyzej cos sie zmienilo. I
                                  co? po przeplakanym przeze mnie popoludniu wydluzylam jej odstepy
                                  miedzy posilkami z 3 h do 3,5 - 4 h (z wyjatkiem nocy, kiedy
                                  potrafi przespac nawet do 8 h bez jedzenia). WLasciwie zaczynam ja
                                  karmic albo jak mlaska buzia i daje mi sygnal, ze to czas, albo jak
                                  juz widze, ze pada i daje szybko przed drzemka jeszcze jedzonko,
                                  zeby brzuszek nie byl pusty podczas snu.
                                  I musze Wam powiedziec, ze chyba jest lepiej smile przynajmniej Adusia
                                  weselsza smile Ale niestety zabawianie przy jedzeniu to norma. Staramy
                                  sie jednak ja od tego odzwyczaic.
                                  Ma prawie 11 miesiecy i wazy ok 8200 g ( urodzona w 31 HBD, 1300 g)

                                  Wiec, jak to mowi moj maz - bierz to jedzenie na luzie w rozpietej
                                  bluzie smile - sprawdza sie, musimy drogie mamy zluzowac, bo problem
                                  mamy my, a nie dzieci smile
                                  Zycze wszytskim Mamom Wspanialych Niejadkow, spokoju i
                                  wytrwalosci smile a takze usmiechu smile

    • vanillafields Re: Kolejny niejadek 30.11.09, 02:08
      Tez sie borylamy a niejedzeniem, obecnie jest lepiej, ale jeszcze poltora-dwa
      miesiace temu to byla makabra, karmienie na spiocha, mala jadka niechetnie tylko
      przez sen, porcje malutkie: 60 ml to bylo fajnie i sie cieszylam ze mam 2
      godziny zanim znowu ja usypiam i butla w dzioba... kto nie przezyl, ten nie
      zrozumie. Moja tez hipotroficzka, 34 tc a tylko 1560 gram i 31 cm.. i jeszcze
      miala przejscia w szpitalu, straszna anemie i inne problemy brr nawet nie chce
      wracac w tamte klimaty.. Tez powoli likwiduje karmienie na spiocha, czasem w
      porywach wypije nawet 120 ml, z tym ze czasem okazuje glod a czasem 'powinna'
      byc glodna ale butli niet, i sie bawi, usmiecha, humorek dopisuje.. Jest
      strasznie aktywna, jesli nie spi to caly czas sie przewraca, probuje raczkowac,
      podskakuje w chodziku. Wprowadzilam tez lyche, na razie sinlaca z owockami i
      warzywka (mala ma alergie na mleko i powoli nam to idzie, ale jak na razie to
      reakcja byla na marchewke tylko). Lycha jej idzie ladnie, dziennie je moze z 150
      gram kaszki, owocow i warzyw, a butli moze 450 ml, moze mniej, zageszczam zeby
      kalorie zwiekszyc..
      Dzisiaj spotkalam innego wczesniaka, dziewczynke 6 miesiecy, urodzona 7 m 1
      tydzien ciazy i ta mala wazyla ponad 8 kilo, moja mala ma prawie 8 mies i wazy
      troche ponad 5... Hehe, ale i tak uwazam ze odnieslismy juz sukcesy z
      karmieniem, mala nie rzyga juz na prawo i lewo...
Pełna wersja