Dodaj do ulubionych

Jak stoi sprawa synagisu?

22.11.09, 12:43
Bo koleżanka dziennikarka mnie pyta, a ja nie wiem, jaki jest stan
aktualny?
Refundują już? Podają? Jakie są kryteria?
Obserwuj wątek
    • mamamalegorycerza Re: Jak stoi sprawa synagisu? 22.11.09, 14:34
      Kiepsko, w szpitalu powiedzieli mi, ze ostateczna decyzja bedzie podjeta po 20
      listopada...Ja juz sie nie łudze i zamierzam zwrócci sie do fundacji albo
      wykorzystac fundusz zakładowy u Pawła w pracy.
      • bijou82 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 22.11.09, 16:23
        Ja nie w temacie jestem w tej chwili ale dokładnie dwa lata temu
        byłam w tej samej sytuacji i żeby nie tracic czasu i nie czekac
        kupiliśmy jedną dawkę
        pamiętam że walczyliśmy (tv,gazety) jakoś od grudnia a był
        refundowany dopiero od lutego
        • kicius_85 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 22.11.09, 16:57
          ja mam jeszcze nadzieje, bo w tamtym roku decyzje podjeli tez koncem listopada
          • moja-anuleczka Re: Jak stoi sprawa synagisu? 23.11.09, 14:24
            Dzisiaj byłam u pediatry i mówiła, że wczorja był wyemitowany jakiś
            program gdzie mówili, że synagis będzie refundowany. Prawda to?
            • aga-mama-tosi Re: Jak stoi sprawa synagisu? 23.11.09, 15:00
              Materiał był w wiadomościach na polsacie. Niestety, nic tam nie było o skutkach
              ostatecznych tegorocznej batalii. Wypowiedziało się kilkoro lekarzy, wystąpiła
              ponownie mama Wiktorii z zapowiedzią wystosowania pisma bezposrednio do minister
              Kopacz. I tyle.
    • kicius_85 dziewczyny 25.11.09, 09:58
      wiadomo już cos?qrde to czekanie jest strasznie...sad
      • mama-cudownego-misia Będę szczera 25.11.09, 15:52
        Obawiam się, ze NFZ Was przetrzyma, bo każdy miesiąc to kilkaset
        zaoszczędzonych dawek, po kilka tys. zł każda. Rok temu kampania w
        mediach zaczęła się wcześniej, a i temat nie był jeszzce
        wyekspoatowany, więc było więcej artykułow, wzmianek w dziennikach,
        reportaży etc.
        Nie chcę Wam podcinać skrzydeł, ale jeśli do końca listopada
        nie będzie pozytywnej decyzji, a kogoś stać, to ja bym na Waszym
        miejscu jednak ten synagis chyba kupiła za własne, negocjując
        wspólnie z producentem, żeby dał jakiś upust...
        • kicius_85 Re: Będę szczera 25.11.09, 15:57
          ja wiem to dobrze...tylko ze w naszym przypadku wyłozyc 15tys. na jedna dawke to
          jest marzenie..nieosiagalne
    • nowa23 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 25.11.09, 18:05
      no ja nie czekalam i dzisiaj podalam mojemu synkowi pierwsza dawke. w
      koncu udalo mi sie znalesc szpital gdzie t podali bez problemu smile
      • mama-cudownego-misia Re: Jak stoi sprawa synagisu? 25.11.09, 19:36
        No nie da się ukryć, że jeśli kogoś stać, to nie ma co za długo
        czekać. Jedna rada - jeśli się zdecydujecie, spróbujcie kupić
        wspólnie i negocjujcie nie tylko z przedstawicielem handlowym na
        Polskę, ale też z samym producentem. Nie musicie kupować w Polsce,
        Bijou kupowała bodajże w Szwajcarii. A czasem "promocje" przy
        większym zakupie są zaskakujące - moje leki sa trochę tańsze, a el i
        tak miłym prezentem od producenta było to, ze do każdego kupionego
        opakowania mam drugie gratis (czyli tak naprawdę kupuję za pół
        ceny). Znam mamę, która kupując w Niemczech większą partię innego
        leku dla swojego dziecka zaoszczędziła 40%. Warto by sie było już
        teraz zacząć rozglądać, zamiast czekac na łaskę naszego Państwa...
    • angel-ina26 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 29.11.09, 11:43
      Może dziś już ktoś coś wie? refundują? a może znane są już kryteria przyznawania
      leku?
      • mimi0080 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 29.11.09, 14:50
        Kilka dni temu zryczałam się jak bóbr...w polsatowskich wiadomościach mówili
        właśnie, że cudowna minister kopacz wstrzymuje synagis. bo musi przebadać czy w
        ogóle refundować, czy działa ?!!!!!
        Leczenie skutków wirusa RSV kilkunastokrotnie przekracza wartość synagisu!!!!
        Ta pani sama powinna się przebadać na głowę...Boże jak zobaczyłam te kruszynki w
        inkubatorach, a jedno płakało aż serce rozdzierało...
        wszystko się przypomniało...
        • mamamalegorycerza Re: Jak stoi sprawa synagisu? 29.11.09, 19:36
          bedzie dobrze, na 90%.
          • anulkata Re: Jak stoi sprawa synagisu? 29.11.09, 21:14
            koleżanko

            coś więcej ??

            dobrze dla kogo ??
          • angel-ina26 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 29.11.09, 21:19
            Ja też myślę że będzie dobrze ale to czekanie jest okropne. Tym bardziej że
            teraz wszyscy dookoła chorują a na kontrole i rehabilitacje trzeba jeździć.
            Każda infekcja to koszmar strach że znów do szpitala trafimy. Chyba bym nie
            zniosła rozłąki z synkiem nawet na dzień.
            • mamamalegorycerza Re: Jak stoi sprawa synagisu? 29.11.09, 22:47
              Dokładnych kryteriów nie znam, ale bedą pewnie takie jak w ubiegłym roku czyli
              skrajne wcześniactwo+ dysplazja. Decyduje konsultant wojewodzki. W moim
              przypadku to prof, która zna Piotrusia na wylot bo synio lezy na jej oddziale i
              jest w czołówce dzieci z problemami oddechowymi, pewnie nawet w pierwszej trojcesmile
              • kicius_85 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 30.11.09, 09:10
                oo to jednak widac swiatełko w tunelu???super..
    • anulkata Re: Jak stoi sprawa synagisu? 01.12.09, 21:29
      czy ktoś coś wie ?
    • mamamalegorycerza SYNAGIS REFUNDOWANY! 02.12.09, 19:05
      Refundacja synagisu została zatwierdzona! W tym roku jednak kryteria sa
      zaostrzone. Nie znam ich dokładnie, ale raczej najwazniejsze to ciężka
      dysplazja. Info dostałam od konsultanta wojewódzkiego ds neonatologii.
      • ola_mi Re: SYNAGIS REFUNDOWANY! 02.12.09, 19:28
        jestem niewierny Tomasz i uwierze jak zobacze na liście leków
        refundowanych, albo jak ktoras mama napisze ze dostała telefon o
        stawieniu sie na szczepieni smile
        • mamamalegorycerza Re: SYNAGIS REFUNDOWANY! 02.12.09, 20:13
          Na liscie leków refundowanych to on w tym kraju nigdy nie bedzie, ale jest znów
          refundowany tak jak był w zeszłym roku, czyli w ramach specjalnego rocznego
          programu. To jest informacja pewna, uzyskana od prof Helwich.
          • ola_mi Re: SYNAGIS REFUNDOWANY! 02.12.09, 20:41
            czyli informacji czy dziecko dostanie lek cz nie, dla przykladu
            należy szukać tam gdzie w zeszłym roku, u lekarza, który kwalifikuje
            dzieci i tworzy listę?
            • mamamalegorycerza Re: SYNAGIS REFUNDOWANY! 02.12.09, 21:30
              No dokładniesmile I tak jak napisałam ja tych kryteriów nie znam, nie musze sie tym
              interesowac, bo ja od poczatku wiedziałam, ze jak bedzie synagis to Piotrus go
              dostanie i tak tez sie stałosmile
              • blaszka0662 Re: SYNAGIS REFUNDOWANY! 02.12.09, 21:59
                Brawo!! smile
                Mam nadzieję, że jak najwięcej dzieci go dostanie.
                • aga-mama-tosi Re: SYNAGIS REFUNDOWANY! 03.12.09, 09:01
                  Niestety, dostanie go właśnie jak najmniej dzieci. Stąd ostre kryteria. Reszta
                  jest "a zdrowa".
                  Jasne, że jeśli już ma dostać ktokolwiek, do niech będą to dzieci najbardziej
                  chore, ale skoro Ministerstwo uważa, że samo skrajne wcześniactwo nie stanowi
                  problemu, to ja już tego nie skomentuję.
              • ola_mi Re: SYNAGIS REFUNDOWANY! 03.12.09, 09:56
                mamamalegorycerza napisała:

                >nie musze sie tym
                > interesowac, bo ja od poczatku wiedziałam, ze jak bedzie synagis
                to Piotrus go
                > dostanie i tak tez sie stałosmile

                ja na Twim miejcu cieszylabym sie dpiero po fakcie. W zeszlym roku
                tez wiedzielismy ze Natalce synagis sie nalezy, byla na liscie, i
                co ....wielkie gooooooowno, obeszla sie smakiem, a dysplazja
                zrujnowala jej pluca
    • kicius_85 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 03.12.09, 09:07
      a kiedy bedzie wiadomo kto z tych list oczekujacych sie lapie a kto
      nie????
      • ola_mi Re: Jak stoi sprawa synagisu? 03.12.09, 09:58
        Kasiu Ty znasz moja dziesiejsza sciezko o info dotyczace Synagisu.
        Napisze innym
        W poradzni wczesniakow, Pani doktor kawlifikujaca dzieci nie wie
        nic. W NFZ rowniez, wiec kto ma wiedziec. Pan Bóg. Obawiam sie ze
        zadnej refundacji nie bedzie. No chyba ze tylko w stolicy, skoro tam
        a takie pewe informacje. W opolunic nie wiadomo.
        • kicius_85 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 03.12.09, 10:10
          u nas w Krakowie tez cisza nikt nic nie wie...Pani Dr powiedziała mi
          ze jak coś będzie potwierdzone to od razu bedzie na stronce NFZ albo
          Ministerstwa Zdrowia...i co?nie ma nic...
          ja tam bym sie narazie nie cieszyla...choc mam jeszcze nadzieje
          • aga-mama-tosi Re: Jak stoi sprawa synagisu? 03.12.09, 10:35
            Nikt nic nie wie, bo jeszcze nie ma zadnej oficjalnej informacji z ministerstwa.
            NFz równiez nabrał wody w usta. Tak nprawde nikt niczego nie powie, dopóki nie
            pojawi sie komunikat na stronie Mz.
    • tance-rkaaa Re: Jak stoi sprawa synagisu? 03.12.09, 10:35
      Ja sprawdze zaraz w Łodzi, w czmp bo u nas tylko ta placówka
      szczepi, ale jak u Wa sgłuch to u nas też bo Pani dr koordynujaca
      synagis W szpitalu jest nadzwyczajnie niedoinformowana, nam na
      wniosku napisała ze Mój syn urodził sie w 29 tc, a ciekawe ze
      pozostali dwaj w 28 a to trojaki smile
      • aga-mama-tosi Re: Jak stoi sprawa synagisu? 03.12.09, 10:37
        dobresmile
        • kicius_85 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 03.12.09, 11:07
          czyli tak naprawde sprawa nie jest potwierdzona na 100%...wiec nie
          ma pewności..
          • mariox200 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 03.12.09, 11:29
            Hej
            przed chwilką rozmawiałam z Panem z MZ- nic dokładnie nie wiadomo-
            dziś o 14 spotkanie z p. prof. Helwich, ma zostać podjęta ostateczna
            decyzja i ustalone kryteria. Tak więc, póki co, nic dokładnie nie
            wiadomo.
            • ola_mi w końcu jakis konkret 03.12.09, 12:45
              Godzina 14 brzmi jak wyrocznia, będe trzymała kciuki żeby wsztko
              poszło po Waszej i mojej myśli.
              Boli mnie tylko, że niepotrzebnie mama Piotrusia wykrzyczała na
              forum SYNAGIS REFUNDOWANY! rozpaliła nadzieje w mamach, bez zadnego
              potwierdzenia u żródła jakim jest MZ. Przecież dopiero dzisiaj waży
              się los refundacji. Lepiej czasmi nie wybiegać przed szereg.
              Rozumiem ,że chciałaś przekazać dobrą nowinę, ale ona nie ma póki co
              potwierdzenia w stanie faktycznym.
              • alicja_123 Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 13:05
                Skoro prof. Helwich powiedziała mamie Piotrusia, że bedzie
                refundowany, to może pani profesor ma lepsze informacje niż
                sekretarka z MZ, czy jakis inny urzędnik, który odbiera telefony od
                dzwoniących? To chyba jakiś ważny urzędnik nie jest... Z kolei
                trudno, żeby ktoś nie traktował poważnie tego, co mówi pani profesor.
                • ola_mi Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 13:12
                  Pani profesor Helwich jest konsultantem medycznym, a nie osobą
                  upoważnioną do wydawania oświadczenia, że synagis jest refundowany,
                  bo to MZ wydaje taka opinię.
                  Informacja w stylu SYNAGIS REFUNDOWANY póki co nie ma żadnego
                  poparcia w realiach. Szukam na stronach MZ i nic o tym nie ma
                  wzmianki, a jeżeli byłby już refundowany, to o tym napisane byłoby
                  na stronie Ministerstwa.
                  • alicja_123 Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 13:23
                    Dziewczyna sie dowiedziała jako pierwsza, źródło było dla niej
                    wiarygodne, napisała przecież od kogo wie. I wszystko. Nie rozumiem,
                    czemu tak agresywnie podchodzisz do sprawy...
                    • ola_mi Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 13:33
                      >Refundacja synagisu została zatwierdzona! <
                      Alicjo, ja tylko pytam gdzie jest to potwierdzenie, bo nie ma
                      przedłożenia ani w NFZ, ani u lekarzy, którrzy tworza listy dzieci
                      do szczepienia, anie poki co w Ministerstwie.
                  • mamamalegorycerza Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 13:33
                    Olu moze Ty zrobisz coś konkretnie w kwestii synagisu zamiast tylko miec
                    pretensje do całego świata, dobrze? Ja staram sie działać a nie tylko siedzieć i
                    narzekać. Chciałam Wam przyniesc dobrą wiadomosc bo mam ja z zaufanego źródła ,
                    nie wierzycie to wasza sprawa. Ale twoje zachowanie woła pomste do nieba, wobec
                    tego co staram sie zrobic w sprawie synagisu. Powiedz mi proszę co Ty zrobiłas,
                    oprocz obrażanie mnie? Tak Ci lezy na sercu los tych dzieci to moze zamisast
                    siedziec i złorzeczyc uczynisz jakis gest. Powinnas sie wstydzic. Brak mi słów..
                    • anjazzielonego Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 13:47
                      MMR,

                      nie przesadzaj, Ola nikogo nie obraziła, ani nie ma pretensji do całego świata.

                      Po prostu - mając duże doświadczenie w kwestii walki o Synagis dla bliźniaczek
                      już wie, że póki nie ma oficjalnego potwierdzenia przez MZ, że jest refundowany,
                      to lepiej poczekać z radością...

                      Te małe były i są na liście dzieci, którym należy się Synagis, bodajże od roku -
                      prawda, Ola?
                      I co z tego. Do tej pory nie dostały Synagisu, czekają...


                      • anjazzielonego Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 13:49
                        Przepraszam, dopiero doczytałam, że Lidia dostała Synagis - ale 1 dawkę tylko?
                        W takim razie Ola liczy na to, że Natala też dostanie, w końcu....
                      • mamamalegorycerza Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 13:51
                        Ok, rozumiem, jest mi przykro, ze czują sie oszukane, ale to nie moja wina. Ona
                        wyraźnie ma do mnie pretensje. Chciałam Wam przekazac miłą wiadomosc, bo niejako
                        sama to wszystko rokreciłam. Nie musicie w nią wierzyc, ale nie chce zeby ktos
                        do mnie miał pretensje bo to po prostu jest nie na miejscu. Zresztą niewazne,
                        nie bede sie juz w takie rzeczy angazowac, bo widze, ze tylko na tym trace.
                      • anulkata Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 14:00
                        dziewczyny,
                        rozumiem was wszystkie bo napięcie w tej sprawie sięga zenitu a
                        przecież wszystkie walczymy o to samo........

                        z tym, że też będę wkurzona jeśli info "synagis refundowany" nie
                        potwierdzi się smile

                        mam jednak nadzieję że się potwierdzi,

                        siedząc w napięciu jak cholera pozdrawiam smile))))))))
                    • ola_mi Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 14:01
                      mamamalegorycerza napisała:

                      > Olu moze Ty zrobisz coś konkretnie w kwestii synagisu zamiast
                      tylko miec pretensje do całego świata, dobrze? Ja staram sie działać
                      a nie tylko siedzieć i narzekać.

                      Wiesz co w zeszlym roku nic nie musialam robic, dysplazja Natalki i
                      Lidii sama zrobiła wszystko co należalo. Sprawiła ,ze dzieci trfily
                      na liste. Lidia dostala 3 dawki, a Natalka nic. Wszytscy zakrywali
                      sie tym, ze przebywa w szpitalu caly czas, a przecież Synagis ma byc
                      podawany w warunkach szpitalnych. W innych miejscowościach podawali
                      go wczesniakom, ktore były jeszcze na szpitalnych oddziałach od
                      momentu porodu. No ale Natala przecież jest dzieckiem upośledoznym,
                      niewartym ingerencji i mozliwosci na lepsze zycie.
                      Wiez zycie nauczylo mnie, ze poki nie ma info, a nawet jak jest, to
                      nie znaczy ze dostanie sie to co się należy.

                      >Chciałam Wam przyniesc dobrą wiadomosc bo mam ja z zaufanego
                      źródła, nie wierzycie to wasza sprawa. Ale twoje zachowanie woła
                      pomste do nieba, wobec tego co staram sie zrobic w sprawie synagisu.

                      Czym tak bardzo Cie uraziłam. Jak bym miała mozliwość wystepowania w
                      programach tv tez bym wystapila. Ale ja jestem tylko ciocia nie
                      matka. I wyprzedze Twoje pytanie, co mam dziewczynek zrobila? A mama
                      nie ma mozliwosci jezdzic na nagrania TV, bo ma dwojke chory, z
                      czego jedno bardzo chore blizniat i opiekuje sie calymi dniami sama,
                      bo maz pracuje.

                      > Powiedz mi proszę co Ty zrobiłas,oprocz obrażanie mnie? Tak Ci
                      lezy na sercu los tych dzieci to moze zamisast siedziec i
                      złorzeczyc uczynisz jakis gest. Powinnas sie wstydzic. Brak mi słów.

                      Wkaż moje słowa, które Cie obraziły.Nawałam Cie kłamczuchą, albo
                      głupiek, nie. Poprosilam o potwierdzenie informacji. A co ja
                      zrobilam. Obdzwonielam wszelkie mozliwe instytucje MZ, NFZ,
                      Poradnie, pisalam do roznych programow, fundacji. To ze nie robie z
                      siebie czllowieka medialnego, nie oznacza że siedze na dooopie z
                      założonymi rekoma.

                      I skoro moje zachowanie woła o pomste do nieba, to niech to niebo
                      bedzie sla mnie wyrocznią.
                      • kicius_85 dziewczyny!!! 03.12.09, 14:14
                        nie ma sensu się kłócic...jest już po 14 więc niedługo sprawa się rozstrzygnie,
                        bądzmy dobrej myśli...
                        • ola_mi Re: dziewczyny!!! 03.12.09, 14:48
                          Od "jakiegos tam Pana w MZ" czyli Pana Kopeć (osoba z która zawsze
                          łączą w sprawie SYnagisu) otrzymałam teraz informację, że spotkanie
                          z Panią Helwich przesunięto na 15.30, wiec nadal nie ma żadnych
                          konkretnych informacji. Jest poki co rekomendaja , no i tutaj nie
                          spamietałam nazy bo Pan bardzo szybko mówił, ale cos o certyfikaty
                          chodziło. Mówił że jest to na strnie, ale ja szukam i nie widzę.
                        • mariox200 Re: dziewczyny!!! 03.12.09, 15:05
                          Dziewczynysmile
                          nie chciałam nikogo urazić- najgorsza jest niepewność i czekanie,
                          też wszystkie instytucje obdzwoniłam, bo chciałam dostać konkretne i
                          OFICJALNE info- w szczególności poznać kryteria. W MZ dostałam info
                          o dzisiejszym spotkaniu i o tym napisałam. Moim celem NIE BYŁO
                          podważanie informacji, które pojawiły sie wcześniej na forum-
                          przykro mi, że rozpętała się z tego burza...
                      • anna_fv Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 17:38
                        Tak czytam calą tą sprzeczkę i rzeczywiście o pomstę wola, tyle, ze
                        nie zachowanie Oli a MMR. Zupelnie nie rozumiem Agato Twojego
                        oburzenia, Ola niczym Cię chyba nie obrazila, nie byla niegrzeczna,
                        dopytywala tylko o konkrety, a to przecież nic zlego chcieć coś
                        wiedzieć napewno. Ciebie też nie winie, ze w chwili emocji
                        przekazalaś taką informację, nie mając 100% pewności. Ale czy jest
                        sens tak się zlościć? Przecież wszystkie walczycie o jedną sprawę.
                        A po za tym Agato skoro masz dostęp do pewnych informacji,
                        występowalaś w telewizji, rozmawialaś z prof. Helwich, to trzeba bylo
                        dopytać też o sytuację innych dzieci, o kryteria refundacji, a nie
                        tylko (troche egoistycznie, nie sądzisz?) cieszyć się, że Piotruś tak
                        czy tak go dostanie, więc inni już Cię już nie interesują.
                        • kicius_85 Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 18:27
                          jejcu ta niepewność jest straszna..
                          ciekawe czy było to spotkanie
                          • anulkata Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 18:43
                            dziewczyny,
                            moja mała nie dostała synagisu w zeszłym roku bo do marca była w
                            szpitalu,
                            wydaje mi się, że dzieciom które jeszcze są hospitalizowane w ogóle
                            go nie dzadzą bo przecież tam i tak powinny być sterylne warunki i
                            b. niskie prawdopodobieństwo choroby (dadzą ewentualnie jak dziecko
                            wyjdzie już ze szpitala), to jest moja wiedza na ten temat poparta
                            rozmową z neonatologiem w lutym ........

                            to więc czy nasze dzieci dostaną i które to na prawdę jeszcze nie
                            jest przesądzone,

                            najbardziej przykre jest to że wszystkie siedzimy w napięciu i
                            zamiast cieszyć się macieżyńtwem zagryzamy zęby ze strachu że nie
                            dostaną, to jest najżałośniejsze,

                            a swoją drogą jak sprawa refundacji ze strony F. Polsat??
                            Czy któraś z was otrzymała już jakieś info (ja w końcu nie złożylam
                            papierów bo obudziłam się za późno)
                            • kicius_85 Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 18:45
                              moja Julia była jeszcze w szpitalu i dostała synagis..
                              co do Polsatu tak odezwali sie ale to nic pewnego jeszcze..narazie czekam co
                              bedzie z refundacja
                            • ola_mi Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 19:52
                              anulkata napisała:

                              > dziewczyny,
                              > moja mała nie dostała synagisu w zeszłym roku bo do marca była w
                              > szpitalu,
                              > wydaje mi się, że dzieciom które jeszcze są hospitalizowane w
                              ogóle
                              > go nie dzadzą bo przecież tam i tak powinny być sterylne warunki i
                              > b. niskie prawdopodobieństwo choroby (dadzą ewentualnie jak
                              dziecko
                              > wyjdzie już ze szpitala)

                              Anulkat, to skoro Twoje dziecko wyszlo ze szpitala w marcu, dlaczego
                              w marcu i w kwietniu nie dostało leku? Przeciez "szczepienia" trwaly
                              do kwietnia.
                              A własnie w szpitalu w tych sterylnych warunkach Natalka zalapala
                              wirusa RS i bakterie coli, ktora wykryto w plynie mozgowo-
                              rdzeniowym, ktora wywolala zpalenie opon. Anulka szpital wbrew
                              pozorom to wielka wylegarnia zarazkow, wiec tlusmazenie sterylnymi
                              warukami nie jest do konca dobre. przeviez niera dziecko wychodzi ze
                              szpitala z rotawirusem. w szpialu jest miliony zarazkow, bakteii i
                              wirusow.
                              Twoje dziecko było na cudwnej liscie? Kurcze jestes kolejnym
                              przypadkiem dla mnie niezrozumiałym w tlumaczeniu, tak jak nasza
                              natala, znaczy sie dziecko jest w szpitalu to nie dostanie Synagisu,
                              a w czym to przeszkadza...
                              > Czy któraś z was otrzymała już jakieś info (ja w końcu nie
                              złożylam
                              > papierów bo obudziłam się za późno)
                              • sylwinka_julcia Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 20:10
                                Może nie powinnam się udzielać bo mnie synagis w tym roku nie
                                dotyczy, ale naprawde nie podoba mi się podejście MMR, ponieważ w
                                zeszłym roku ja również walczyłam o synagis i nie rozliczałam nikogo
                                czy coś zrobił czy nie a dostał synagis, bo nie o to chodzi.
                                Po drugie wywalczyliśmy z Julą synagis, a nie dostałyśmy go z MZ
                                ponieważ bylismy co chwile w szpitalu, dostała 3 dawki prywatnie z
                                pieniędzy które udało nam sie zebrać, a 2 dawki z funduszu przepadły
                                i nie miałam wtedy do nikogo pretesji że byliśmy na liście nalezał
                                nam się bez 2zdań, do dysplazja(bardzo silna), ekstremalny tydzień
                                ciążowy i ekstremalna waga.
                                Więc Agato troche pokory i nie mów że Piotruś musi dostać bo w
                                Polsce to różnie bywa.
                                Ps Olu dziewczynki maja identyczne nazwisko jak miałam panieńskie
                                tak na marginesie.
                                Pozdrawiam Sylwia
                            • nastjaa Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 22:34
                              Anulkata, nie dostaliscie tego synagisu, bo w poprzednim roku były
                              bardzo ostre kryteria, np. dziecko musialo być urodzone ponizej
                              28t.c. (lub chyba w 28t.c, ale nie jestem pewna), w drugiej połowie
                              roku i oczywiscie dysplazja oskrzelowo-płucna. Nie wiem jak
                              pozostałe kryteria,ale ty rodziłas chyba w skończonym 29t.c. My też
                              się niestety nie kwalifikujemy,a moja córa właśnie koszmarnie
                              choruje (3 raz, a jest w domu od 1,5 miesiąca). Niestety rozumiem
                              tez te ostre kryteria- moja córcia od 3 lub 4 doby oddychała
                              całkowice samodzilenie (mimo wagi 870g) i jest mniejsze
                              prawdopodobienstwo, że wyladuje znów na respi niż dziecko np. z
                              dysplazją i jezeli synagis ma dostać ok. 600 dzieci, to lepiej by to
                              były to dzieci z wiekszej grupy ryzyka. Swoją drogą, jeżeli kryteria
                              w tym roku mają być jeszcze ostrzejsze, to kto się załapie na
                              synagis?

                              Czytałam kiedys jakieś opracowanie, ze synagis powinien dostac
                              kazdy wczesniak poniżej 35t.c, a bezwzględnie taki poniżej 1 kg i
                              urodzony w drugiej połowie roku. Niestety w naszej Polsce jeszcze
                              nie teraz. Może kiedyś...

                              PS. Wysłalam ci wiadomośc na maila (nie gazetowego).
                              • nastjaa Anulkata 03.12.09, 22:42

                                Przeczytaj mój poprzedni post-był głównie do Ciebie, ale zapomnialam
                                napisac tego w tytule i pewnie go nie zauważyłaś.
                        • aga-mama-tosi Re: w końcu jakis konkret 03.12.09, 18:37
                          Tak myślę... że niewiele z nas chciałoby się zamienić z MMR, ale z drugiej
                          strony... nawet dzieci w lepszej kondycji niż Piotrusiowa mogą ciężko
                          zachorować, nawet, jeśli mają lekką dysplazję, nawet, jeśli są "tylko" skrajnymi
                          wcześniakami... Zawsze komuś będzie przykro, ktoś będzie czuł się skrzywdzony. I
                          każdy dopomina się przede wszystkim o swoje. Tak jest zazwyczaj, kiedy chodzi o
                          zdrowie i życie najbliższych, a także o... pieniądze.
                          • mamaolisia Przeczytajcie co napiszę Proszę!!!! 03.12.09, 20:37
                            Mój Oliś był szczęściarze i w tamtym roku załapał się na 5 dawek
                            Synagisusmile
                            Była walka, ale tak naprawdę to dzięki Juleńce dzieci w tamtym roku
                            mogły otrzymać Synagis.
                            Ale zmierzam do sedna nie powinnam tego pisać na otwartym forum bo
                            różni ludzie to czytaja ale jedni walczą a niektorzy nie
                            przyjeżdzaja na te szczepienie byłam tego świadkiem nie raz czy
                            dwa ....i to jest przykre naprawdę!!!!!
                            • kicius_85 Re: Przeczytajcie co napiszę Proszę!!!! 03.12.09, 20:43
                              no niestety masz rację...są tacy rodzice którzy w ogóle nie
                              przyjeżdzali...i ciekawi mnie to czy z własnej woli czy poprostu w
                              ogole nie orientowali sie czym jest synagis bo taka mozliwosc tez
                              jest...
                              • mamaolisia Re: Przeczytajcie co napiszę Proszę!!!! 03.12.09, 20:50
                                Mnie zabił tekst dziewczyny z Jeleniej-Góry....mówie do mnie bo jaką
                                k.... kazałi mi przyjechać po jąkąś tam szczepionke więcej nie
                                przyjadę szkoda kasysadsad i w tym momencie ręce mi opadły i z buzią
                                do niej ta jakaś szczepionka kosztuje ponad 5tys zł i powinnaś być
                                wdzieczna że ją za darmo dostajesz a nie jeszcze narzekać!!!!
                              • sylwinka_julcia Re: Przeczytajcie co napiszę Proszę!!!! 03.12.09, 20:51
                                Masz racje my nie przyjechalismy z Wałbrzycha bo Jula albo była
                                chora, albo niesty w szpitalu i częstopod respiratorem, a do
                                Wałbrzycha tych dawek nie chciano nam przesłać, ot Polska.
                                • mamaolisia Re: Przeczytajcie co napiszę Proszę!!!! 03.12.09, 21:11
                                  Sylwuniu kochanie ja nie mówie o Was , ani o rodzicach których
                                  dzieci były np. chore niektórzy rodzice nie przyjeżdzali bo szkoda
                                  im było pieniędzy na przejazd i wiem do z bardzo wiarygodnego żródla
                                  niestetysmile
                                  A dzięki Tobie kochanie i Julci Oliś i inne dzieci dostały Synagis
                                  jestem Twoją dłużniczką do końca życia .....

                                  Ewa, mamaolisia-25t.c. 1100g
                                  zdjecia Oliwierka fotoforum.gazeta.pl/5,2,mamaolisia.html

                                  blog mojego Oliwierka smyki.pl/domeny/dzidzi.pl/oliwierigor/index.php?
                                  • sylwinka_julcia Re: Przeczytajcie co napiszę Proszę!!!! 03.12.09, 21:15
                                    Wiesz bo takie było nasze podejście pomóc innym dzieciom, bo my już
                                    mieliśmy wtedy 3 dawki w aptece dla Julci, dzieki ludziom.
                                    Pozdrawiam
                                  • mamamalegorycerza Re: Przeczytajcie co napiszę Proszę!!!! 03.12.09, 21:29
                                    Sylwio, po pierwsze chce Ci napisac, ze bardzo często mysle o Was, chce zebys
                                    wiedziała, ze wasza córcia ma stałe miejsce nie tylko w waszych sercach. Ja o
                                    Was czytałam juz wczesniej, zanim zostałam mamą wczesniaka i zawsze bede Was
                                    podziwiać.

                                    Ale wracając do tematu: ja naprawde nie chce nikogo rozliczac i nie chełpie sie
                                    tym co robie, ale prawda jest taka, ze chciałam zrobic cos nie tylko dla siebie
                                    i Piotrusia ale też dla innych. TO nie jest tak, ze ja sie ciesze, ze dostane,
                                    ale ufam lekarzom o przede wszystkim profesor z mojego szpitala, nie bede
                                    przytaczać jej nazwiska. Znam ją i wiem, ze jesli ona powiedziala ze moj syn
                                    dostanie, to tak bedzie. Prawda jest też taka, ze mogłam miec dawno ten synagis,
                                    choc nie bede na publicznym forum pisac, w jaki sposob, ale chciałam zeby inne
                                    dzieci tez miały i dlatego chodzilam do mediów. Jest mi przykro, ze jestem za to
                                    rozliczana. Uwazacie, ze zbyt pochopnie ogłosiłam, ze synagis bedzie
                                    refudnowany, ale wiem ze bedzie, dla mnie to pewna informacja, mozecie ją
                                    podważac, ale ja jestem pewna i nie czekam z drżeniem serca na ogłoszenie
                                    decyzji na stronie ministerstwa. Tak jak napisalam- mogłam miec wczesniej
                                    synagis, ale chciałam zrobic cos dla dobra innych.

                                    Trzecia sprawa jest taka, ze płuca mojego dziecka sa tragiczne, mimo iż nie
                                    jest na respi, moze nie przezyc, widziałam dziś obraz rtg- płuca sa całe
                                    białe..lekarze znów rozważają sterydy i sami juz nie wiedza co robic, dzis
                                    usłyszałam, ze jak Piotruś przezyje rok to znaczy, ze bedzie zył...moze więc
                                    oddam komus naszą dawke, bo moze nie byc juz potrzebna mojemu slicznemu synkowicrying

                                    Czwarta sprawa- pokora- wybacz Sylwia, ale ja jej nie mam, NIGDY, do konca
                                    zycia nie pogodze sie z tym co spotkało moje dziecko, 4 mce gehenny i nawet nie
                                    wiadomo czy przezyje, bo poprawa jest zerowa. Do konca swiata sie z tym nie
                                    pogodze. Nie ma we mnie pokory, jest złość, okropny gniew , frustarcja, rozpacz
                                    i nienawisc, ale nie pokora. Podziwiam Cie, ze Ty ją masz, ja jakbym dorwała
                                    Boga w swoje ręce to bym mu nakopała w dupe.
                                    • sylwinka_julcia Re: Przeczytajcie co napiszę Proszę!!!! 03.12.09, 21:41
                                      Agato uwierz miże gdybyś napatrzyła jak Ci dziecko umiera wolała byś
                                      czasem aby Bóg zabrał Je do sibie, ja powierzyłam Jule Bogu.
                                      Wiesz ja też jestem wściekła, ciagle nerwowa, siedze w domu całe
                                      dnie, wychodzę prawie tylko cmentarz jakieś zakupy i siedze i myśle
                                      dlaczego My.
                                      Zawsze mam pokore do innych poniewaz naprawde nie znamy kazdego
                                      człowieka i nie nam go osądzać i rozzliczać.
                                      Przepraszam ale nie moge juz pisac bo mi sie wszystko zlewa i łzy
                                      ciekną.
                                      • tance-rkaaa Re: Przeczytajcie co napiszę Proszę!!!! 03.12.09, 21:51
                                        Dziewczyny,nie ma sie co licytowac kto co zrobił. Wszystkie mamy
                                        wspólny cel i ta nerwica zbiorowa jest spowodowana decyzja z MZ a
                                        nie kto co napisal i kiedy i w jakiej formie.
                                        Wierzę i zyczę Wam szczepien i zdrowych dzieci.
                                        Ja juz trace nadzieje, bo moi chlopcy urodzili sie w marccu, maja
                                        teraz 8 miesiecy i spodziewam sie powiedza nam ze skoro zyje juz 8
                                        miesiecy i nie choruje to go rsv nie złapie. Pozostali dwaj moi
                                        Bąble, nie maja dysplazji ale tez ciagną przy oddychaniu i widac
                                        jak płuca pracują ale ich nie zglaszalam nawet do tej walki o
                                        synagis. niestety nas nie stac zeby prywatnie kupic bo mamy sporo
                                        wydatków przy trójce dzieciaków, ktore wymagaja rehabilitacji
                                        specjalistyczna metoda. Ech ...mam nadzieje ze Wam sie uda, i jak
                                        bedzie decyzja to ucichną niesnaski.
                                        • mama-adamka-i-ewy Re: Przeczytajcie co napiszę Proszę!!!! 03.12.09, 23:34
                                          Dziewczyny weźcie się w garść i zakończcie tą bezsensowną dyskusję niczemu ona
                                          nie służy, a tylko Wam psuje nerwy.
                                    • u_brzoska Re: Przeczytajcie co napiszę Proszę!!!! 04.12.09, 00:09
                                      A mnie Twoja MMR potrzeba poklonow i czolobitnosci za to co robisz dziwi. Jak
                                      sie cos robi rzeczywiscie dla innych to sie o tym nie trabi na lewo i prawo.
                                      Niech nie wie lewica co czyni prawica. I w zyciu nie uwierze ze nie dalas
                                      swojemu dziecku leku po to zeby zrobic cos dla innych. No nie uwierze i juz.
                                      • mamamalegorycerza Re: Przeczytajcie co napiszę Proszę!!!! 04.12.09, 00:17
                                        Widocznie "człowiekiem małej wiary" jesteś. Zresztą mało mnie obchodzi co
                                        myslisz, choć nie znasz mnie, wiec nie oceniaj.
                                        • lazy_lou agatko :> 04.12.09, 00:44
                                          wybacz, ale ja tez nie wierze. i nie widze w tym cienia sensu co
                                          piszesz.

                                          nikt nie jest az takim altruista, tzn byl jeden taki co sie urodzil
                                          2009lat temu, ale kiepsko skonczyl ;>

                                          a tak serio...
                                          zupelnie prywatnie... lubie cie obserwowac, sluchac. bo jestes
                                          strasznie w pewnych aspektach podobna do mnie z lat szczeniecych suspicious
                                          tylko... mnie szybciej przeszlo big_grin
                                          i nie mowie o altruizmie i czy checi pomocy.
                                          bo to akurat zostalo wink
                                          • aga-mama-tosi Re: agatko :> 04.12.09, 09:03
                                            Można powalczyć też dla innych, to szlachetne... Ale gdyby moja mała miała
                                            dostać synagis z pewnego źródła, to bez zastanowienia podałabym go jej, nie
                                            oglądając się w tym momencie na resztę... To moja córka, moja rodzina i to za
                                            nią jestem odpowiedzialna. Minęły już czasy (przynajmniej na razie) głodu,
                                            wojny, zarazy- kiedy wybitnie altruistyczne jednostki poświęcały siebie, bo
                                            ratować innych.
                                            MMR, wierzę, że Piotruś dostanie synagis, ale wiele potrzebujących dzieci go nie
                                            dostanie, dziewczynom po prostu może być przykro, że one wciąż nie mają pewności.
                                            A swoją drogą... bardzo się to wszystko wokół synagisu nakręciło tak jakoś
                                            pesymistyczniesad Jak powiedziała p. profesor- to nie jest "lek ratujący życie".
                                            Rozumiem, że jest on ważny, zwłaszcza dla najciężej chorych, ale cudów nie
                                            zdziała. Bo cudów nie ma. Jest tylko wola życia, opieka kochających rodziców i
                                            lekarzy. Jest wiara, szczęśliwy kto ją ma.
                                            • kicius_85 Re: agatko :> 04.12.09, 09:29
                                              ja się tak do końca nie zgadzam ztym że on nie ratuje życia...bo
                                              wirus może powodowac zapalenie płuc a każdy wie ze ono może skończyć
                                              się śmiercią..nawet na zaświadczeniu juli ze powinna dostac synagis
                                              pisze ze wirus ten moze prowadzic do zgonu...
                                              jula w tamtym roku chorowala non stop...a od momentu gdy podali jej
                                              synagis byla zdrowa i nic sie jej nie dzialo..
                                              • aga-mama-tosi Re: agatko :> 04.12.09, 09:41
                                                Pewnie masz rację, ale... mówienie, że to lek ratujący życie można odnieść
                                                wrażenie, że jeśli się go nie poda, to wydaje sie wyrok na wcześniaka. I co
                                                mieliby mysleć rodzice, których nie stać na zakup synagisu..? Pewnie o to chodziło.
                                                • mama-cudownego-misia Baaaby 04.12.09, 19:53
                                                  Ja tak tylko z ciekawości ze swojego łoża boleści: a niby dlaczego
                                                  to, że ktoś oczekuje poklasku za dobre rzecz, które robi, jest złe?
                                                  Naprawdę uważacie (nie stawiając znaku równości), że Owsiak, Kuroń,
                                                  Matka Teresa i inni zrobiliby tyle dobrego, gdyby nie mieli dobrego
                                                  PR-u, nie byli, że się tak wyrażę, osobowościami medialnymi?
                                                  Znam jednego takiego, co pomaga, a nie idzie przed flesze i
                                                  reflektory - taki ojczulek, tzw. Ojciec Biały, co mieszka sobie w
                                                  Ghardai, u wrót pustyni, i robi tyle dobrego, ile może, dla
                                                  społeczności lokalnej i dla zachowania tych niesamowitych
                                                  prehistorycznych fresków, o których pisał Daniken. I co? Dupa.
                                                  Nakarmi może kilka osób dziennie i tyle jego pomocy.

                                                  Rozumiem, ze wszystkie jesteście sfrustrowane, ale może zużytkujcie
                                                  tę energię pisząc kolejne petycje, zamiast się atakować nawzajem, a
                                                  już szczególnie atakować tę, co wraz z resztą "młodej gwardii"
                                                  faktycznie coś robiła?
                                                  • karro80 Re: Baaaby 04.12.09, 20:34
                                                    O MCM już grasuje, znaczy wieprzowinka pogonionasmile-trzym się babo.
                                                  • mama-cudownego-misia Re: Baaaby 04.12.09, 20:50
                                                    Chrum chrum smile
                                                  • karro80 Re: Baaaby 04.12.09, 20:59
                                                    Łiiiiiii tamwink
    • kicius_85 czy spotkanie się odbyło? 04.12.09, 08:54
      czy ktoś coś wie???czekam jak szalona na to potwierdzenie bo zalezy
      mi na czasie dopiero jak potwierdza bede wiedziec czy jula sie
      załapie a jak nie to musze szybko kombinowac co innego..

      a co do Agaty...dziewczny dajmy jej spokój wyobrażam sobie co
      przeżywa zreszta chyba wiele z nas przeszlo chwile ze dziecko ma
      wyjsc wreszcie do domu a tu stan sie pogorsza i wizja domu oddala..
      nie dobijajmy jej teraz sprawa synagisu

      a korzystajac z sytuacji chcialabym także podziękować z całego serca
      mamie Julci...bo dzięki Wam moja córka w tamtym roku dostała
      synagis...DZIEKUJE
    • ola_mi Re: Jak stoi sprawa synagisu? 04.12.09, 10:04
      dzwonie do Ministerstwa i niekt nie odiera crying
    • nowa23 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 04.12.09, 15:07
      i cos wiadomo ?
    • karro80 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 04.12.09, 15:41
      Agatko/Anulkata - moja córa była na liście w zeszłym roku,
      wszelkie możliwe wskazania niestety wielkie g - tzn nie wiem czy
      niestety, bo nic się nie stało akurat z powodu nie podania...ale nie
      każdy ma to szczęście. W kilku miastach podawanie szło w miare
      normalnie - od grudnia chyba, a u nas lipa - ponoć konflikt na lini
      Matka Polka(placówka podająca synagis) a łódzki NFZ - nie wiem jak
      było, bo my nie pod ten szpital - "naszym" MP mówiła, że to wina
      NFZ, a dziewczyny dzwoniły i wychodziło co innego.

      A z samym znalezieniem się na liście problemu żadnego - automatem
      wpisali, jak dzwoniłam i pytalam to "nasi" powiedzieli, że pewnie,
      że na liście jest tylko leku nie ma...
      Wiem, że pod koniec sezonu u nas w miescie dostał synek jednej
      dziewczyn, ale ja już olałam sprawę - mała była po 2 katarkach, nie
      łapiąca cięzkich infekcji, dysplazja już mało słyszalna była, albo i
      w ogóle osłuchowo ok-nie pamiętam.
      • tance-rkaaa Re: Jak stoi sprawa synagisu? 04.12.09, 16:09
        Karro, podejrzewam ze w matce polce nie ma konfliktu tylko Pani dr
        ciezko myśli i nie potrafi dograc całej sprawy, wiem cos o tym. Mi w
        kółko powtarzala, ze nie ma kryteriów. Ale najlepszy tekst, " nie
        bede darła z siebie szat pod nfz bo jakies trojaki potrzebują
        synagis, ja mam jeszcze inne rzeczy do zrobienia"
        • karro80 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 04.12.09, 16:30
          Możliwe - ja z MP nie mam nic wspólnego wlaśnie to i nie wiem. Ale
          też mieliśmy sytuację, że pewna(ważna!) rzecz była od nich zależna,
          i było nieciekawie własnie. Może przez "zarząd" szpitala, nie wiem...

          Współczuję baby - tylko nagrywac takie teksty i puszczac wówczas
          kiedy będzie się chwalić publicznie jaka ona dobra - znam jedną taką
          własnie.
          • nastjaa Karro80 04.12.09, 17:26

            Karro80, my leżelismy w CZMP i kiedys jedna pani neonatolog mi
            powiedziała, że RSV to wirus uszu (!!!), a u nas na uszy dzieci
            bardzo nie chorują, wiec po co nam Synagis. A potem jeszcze dodała,
            że to ratowanie dzieci, to robota głupiego, bo i tak 3 dni po
            wyjściu ze szpitala trafią na kolejne 3 miechy do szpitala. I na tym
            skończyla sie w tym miescu moja batalia o Synagis. Od razu
            wiedziałam, że to walka z wiatrakami.

            • karro80 Re: Karro80 04.12.09, 19:20
              Tia, ja tam widziałam na własne oczy że ordynatorka oddziału(
              specjalnie nie napiszę jakiegosmile, ale nie bynajmniej ojom-tam
              trafilismy na niesamowitych fachowców i do tego miłych ludzi
              )nie
              umiała podkręcić tlenu!!! - i weź tu ufaj takim, jak to i rodzice
              potrafią...
              Ale to typ "medialny" ta babka.

              Także nie tylko w MP kwiatki takie kwitną...olać głupich ludzi i to
              wszystko - szkoda, że tylko przez głąbów ryzykuje dziecko...

              A Ty z Łodzi? Czy już się pytałam kiedyś?

              Myśmy poszli ostatnio na intensywną, bo nas ordynator namierzył pod
              pokojem poradni reh. i kazał przyjść po wizycie koniecznie, bo
              kolegom chciał pokazać, jak takie małe dziecko może dać sobie radę i
              że jest nie tyle, że w miarę co bardzo dobrze, a juz zwłaszcza na to
              co było. Strasznie to było miłe i dla nich, że na darmo nie pracują
              no i dla mnie, że tam taka radość była, że dzieciak się dobrze
              rozwija.
              • nastjaa Re: Karro80 04.12.09, 19:52

                Tak, ja z Łodzismile

                PS. Do tej pory się zastanawiam czy z tym RSV to pani doktor tak
                serio myślała, czy myślała, że się mnie szybciej pozbędzie. wink

                • karro80 Re: Karro80 04.12.09, 20:01
                  O to juz parę szt jestsmile
                  Jak skończy się sezon na zarazy trzeba się spotkaćsmile
    • marcelinka24 Re: Jak stoi sprawa synagisu? 04.12.09, 20:47
      hej jestem mamą marcelki. moja córeczka urodziła się 12 sierpnia z wagą 600 gram
      i w 24 tyg. rozmawiałam z panią ordynator i na dzień dzisiejszy refundacja ma
      być w styczniu. Ale kryteria naprawdę wąskie sad oczywiście mój Maluch się łapie
      chyba jako jedyne dzieciątko z naszego regionu sad niestety mają być objęte tylko
      maluchy ktore urodzily sie po 1 sierpnia sad A jak dziewczyny z Polsatem ???
      warto Bo ja pisałam do nich i odpisali co mam dosłac aby rozpatrzyli moja prosbe
      • anulkata Re: Jak stoi sprawa synagisu? 04.12.09, 21:09
        dziewczyny,
        bardzo chętnie się spotkam,

        a co do Synagisu nie mam już siły czekać,
        jedyne co mnie ratuje to to, że małą izolujemy jak możemy przed światem i że
        jest już dość duża, silna, no i że nie choruje..............
        • tance-rkaaa Re: Jak stoi sprawa synagisu? 04.12.09, 22:15
          No to ja sie pożegnałam z synagisem dla mojego malenstwa, bo moi sie
          urodzili w marcu i dupa, no to juz wogóle załamka.
          Pozostały Mamom życze udanej walki, bo to jest walka, o to co nam
          sie należy.
          Ja tez z Łodzi i chetnie sie spotkam i wymienie doświadczeniami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka