nysia22
08.12.09, 10:16
Witamy
Mamy problem z kupką...
(lakoniczne stwierdzenie...chyba każdy ma tu taki problem

)
Do tej pory mały robił kupki sam 1-3x na dobę, mimo, że dostawał żelazo (Hemofer), ale nie miał zatwardzeń.
Problemy zaczęły po powrocie z II pobytu w szpitalu, gdzie przez 10 dni był na Augmentin'ie (z odstawionym żelazem, wspomagany Lakcid'em). Po wyjściu wróciło żelazo (ten sam preparat i dawka), podawaliśmy Dicoflor (wg zaleceń lekarza prowadzącego). Melko cały czas to samo (NAN H.A. 1), Espumisan, Debridat, sporadycznie dopajanie wodą z glukozą i herbatką ziołową na trawienie.
Teraz mały ma problemy żeby zrobić kupkę, trzeba mu niejednokrotnie pomagać termometrem, lub uciskać nóżki i trzymać równocześnie za rączki (robimy to we dwójkę z żoną). I tym sposobem udaje się z trudem zrobić jedną kupkę na dobę...

Oczywiście jest to poprzedzone prawie półgodzinnym płaczem. Kupka natomiast jest normalna (poza kolorem wynikającym z żelaza), bez cech zatwardzenia itp...
Termometr w sumie jest najskuteczniejszy, ale nie chcemy zbyt często go stosować, żeby nie podrażnić odbytu i nie przyzwyczajać małego...
Czy może być to kwestia przepukliny?
Wprowadzić coś nowego do diety?
Wprowadzić na nowo probiotyk (lub nawet dwa)?
Poradźcie nam coś...
Z góry dziękujemy
Pozdrawiamy,
Aga, Wojtek i Kacperek