Streptococcus Pneumoniae u mojego dziecka

10.12.09, 13:12
Dziewczyny juz poczytalam na necie o tym i już troche popanikowałam.
Sprawa wygląda tak:
w wymazie z nosa, liczne kolonie tej bakterii. Do wymazu sklonilo
mnie ciągłe osłabienie dziecka od sierpnia. Zacęło sie katarem,
zielonym, gęstym, mokrym kaszlem, niby katar zatokowy, pozniej
spływający po gardłe, przeszlismy zapalenie ucha. pozniej kilka
tygodni spokoju i ponownie katara, kaszel, chtypka. Do dzis zostalo
pokaslywanie.
Moja pediatra, do której nie mam ani kszty zaufania w locie mi tylko
powiedziala, ze dziecko bylo chore, zrobilam wymaz wiec wyszla
bakteria. Ale ja widze moje dziecko, ze sie zmienilo, ze jest
slabsze, ale nie wiem przez co. Morflogia, mocz sa OK. Zaczelam
szukac w nosie, czekam jeszcze na wymaz z jezora, bo jeszcze nie
dostałam go.
Na pewno bede szukala innego pediatry, z ktorym to skonsultuje,
jeden na ktorym miz ależy ma czas dopiero 18 stycznia crying.
Wiem że niejedna z Was miala do czynienia z taka bakteria. Co mam
zrobic. Na pewno zakupie mu szczepionke, zeby ustrzec przed
najgorszymi powiklaniami, tym bardziej ze chodzi do Klubu Malucha, a
od stycznia chcialabym go poslad do przedszkola.
    • anjazzielonego Re: Streptococcus Pneumoniae u mojego dziecka 10.12.09, 13:19
      Ola,

      nic mądrego Ci o tej bakterii nie napiszę, ale poradzę, byś umówiła się do
      innego pediatry, na dziś/ jutro - będziesz spokojna, jak lekarz się wypowie.
      • ola_mi Re: Streptococcus Pneumoniae u mojego dziecka 10.12.09, 13:22
        wybłagałam prywatna wizytę na poniedziałek do naszego pediatry
        pulmunologa, pod którego opieką w poradni jest mateuszek. To jest
        pani doktor, ktorej ufam, a z ktora maialm się spotkac własnie w
        styczniu.
        Chce żeby mna pokierowała co dalej. Czy mam się martwić.
    • polaa27 Re: Streptococcus Pneumoniae u mojego dziecka 10.12.09, 15:46
      Olu, już to kiedyś pisałam, chyba na małym forum, nosicielstwa
      pneumokoków się nie leczy. Te bakterie ma w nosogradle połowa dzieci
      przedszkolnych, poza tym one raz są, raz ich nie ma. Samo
      nosicielstwo nie jest jakims wielkim zagrożeniem, ale oczywiście w
      przypadku kiedy organizm jest osłabiony, np. jakąś infekcją wirusową
      to te pneumokoki mogą zaatakować niestety. Najlepiej zaszczep
      dziecko szczepionką, tylko skoniugowaną, nie polisacharydową) bo ona
      znosi też nosicielstwo w 90 paru procentach.
      • bijou82 Re: Streptococcus Pneumoniae u mojego dziecka 10.12.09, 16:39
        tak jak napisała polaa
        nasz aMadzia w listopadzie zeszłego roku zachorowała-tzn spadła jej
        odpornośc i wylądowała w szpitalu z rozpoznaniem streptococcus
        pneumoniae (w nosie),była odwodniona,miala trodnosci z
        oddychaniem,rzezenie w plucach i nie przyjmowala pokazrmow
        podano antybiotyk
        i wyszla na prosta po 5 dniach bylo juz zupelnie ok,ale nie obeszlo
        sie bez leczenia
        i profesor powiedzial wtedy to co polaa...
        wiec wszystko zalezy od tego kiedy i do jakiego stopnia spadnie
        odpornosc,czy bakteria sie wtedy uaktywni i jak dziecko sie bedzie
        bronila (nasza madzia nie umiala sobie poradzic sama)
    • fajnababka3 Re: Streptococcus Pneumoniae u mojego dziecka 14.12.09, 16:20
      Jak już ktoś Ci poniżej napisał nosicielstwo pneumokoków jest na poziomie 60% wsród dzieci przedszkolnych i sie go nie leczy. Mój syn też ma pneumokoka i pediatra zaleciła Prewenar - powtórnego posiewu nie robiłam ale mały jakoś sobie radzi. Prawdę mówiac po szczepionce choruje mniej i lżej. Mam natomiast w książeczce zdrowia cały czas antybiogram na wszelki wypadek gdyby mały cieżko zachorował i to wszystko. A i jesazcze to że takie dziecko w czasie infekcji należy izolowac zarówno od innych dzieci jak i od osób starszych bo dla nich pneumokoki są też niebezpieczne.
    • ola_mi a czy....? 16.12.09, 09:54
      Nosicielstwo pneumo w nosie, moze byc przyczyna chrypki? Nie wiem co
      mu w gardle siedzi, bo z gardła wymazu nie robiłam. Ale...od 25
      listopada przez dwa tygodnie Mateusz chorował, zaczęło się właśnie
      od chrypki, która trwała jakieś dwa tygodnie przed pojawieniem sie
      goraczki czyli przed 25 lispada(wczesniej też chorował crying). NO i
      obecnie znowu zaczyna chrypać, pokasływać , żeby pozbyc sie chrypy,
      głos nosowy. zastanawiam się czy pneumo moga powodować takie objawy.
      Byłam w poniedziałe z wymazem u lekarza i pani zaleciła maść do nosa
      Baktroban, ale on obecnie nie ma karatu wiec nie podaję, a może
      powinnam. Cholera nie dopytałam o to sad
      • mama-cudownego-misia Re: a czy....? 16.12.09, 13:35
        Każda prawie bakteria może spowodować chrypę... I niestety każdy z
        nas coś tam w sobie nosi.
        A ile Mateusz ma? On chyba "wiekowy" już dosyć, o ile pamiętam? wink
        Możesz mu psiknąć tantum verde 2x dziennie, jak jest w wieku
        odpowiednim, kupić te lizaki na chrypę, albo nawet ziołowe coś (isla
        jest, porzeczkowo-paskudna, i takie pastylki, których nazwy nie
        pomnę, ale z rozmarynem chyba były i czymś tam jeszcze, fioletowe i
        półprzezroczyste, i radziły sobie z moim gardłem po 8 godzinach zajęć
        oraz w czasie infekcji)

        Poza tym zadbaj o odporność - tran, soki z ciemnych owoców, dużo
        cytrusów (ale nie soków z kartoników, bo one tyle razy zagęszczane i
        rozrzedzane, ze już witamin nie mają - same cytrusy au naturel, albo
        sok z nich wyciśnięty), mięsko, rybki, może jakiś wyciąg z czosnku
        albo dania z czosnkiem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja