Nie o wcześniaku ale martwi mnie.

11.12.09, 14:29
Witam, dawno tu nie zaglądałam, z 1,5 rokusmile,ale może jeszcze ktoś
nas pamiętasmile. Mój młody ur,34 tc (waga niezła bo 2,600 i 53
cm),sporo kłopotów zdrowotnych ale nie jest źle. Mam do Was
dziewczyny pytanie, bo może ja faktycznie jestem przewrażliwona.
Moja siostra ma córę urodzoną o czasie, mała drobniutka bo 2,500 i
malutka ale zdrowa. Za parę dni kończy 10 miesięcy i kurcze nie
siada, nawet nie próbuje. Ogladał ja jakiś czas temu neurolog i nie
widział nic niepokojacego, pediatra też. Mnie to dziwi bo mój usiadł
jak miał jakieś 9 z kawałkiem ale to słoń był, duży i grubysmile a ona
malutka, drobniutka, bardzo sprawna i jeszcze co mnie niepokoi to
to, że mała nie daje rączek, nie lubi, zabiera i zaraz jest płacz.
Zabawkami się bawi normalnie, a jak próbuje się ją wziąc za rękę to
jest problem. Może to jakaś nadwrażliwośc,sama już nie wiem. Będę
wdzięczna za rady, pozdrawiam.
    • mama-cudownego-misia Re: Nie o wcześniaku ale martwi mnie. 11.12.09, 16:10
      A może charakter? Moja zołza teraz na spacerach pyskuje, ze Tato
      pozwala nie chodzić za rękę, albo że ona jest już duża i nie będzie podawać rączki, ale jak nie umiała odpyskować, to się darła i rzucała
      po chodniku.
      I jasne, Kamyku, ze Cie pamiętam smile
    • mam-ann Re: Nie o wcześniaku ale martwi mnie. 11.12.09, 16:50
      grubszym jest łatwiej usiąść.
    • mama_janka007 Re: Nie o wcześniaku ale martwi mnie. 12.12.09, 13:36
      moja kluska samodzielnie usiadla pod koniec 10 miesiaca. rozwoj ruchowy
      prawidlowy. cora mojej siostry, donoszona, tez w 10.miesiacu dopiero. mysle, ze
      to akurat jeszcze nie powod do zmartwienia. niektore sie po prostu nie spiesza.
      • kamyk-3 Re: Nie o wcześniaku ale martwi mnie. 12.12.09, 21:37

        Dzięki za odpowiedzi, może to faktycznie taka "leniwa baba" jestsmile
        • mama-cudownego-misia Re: Nie o wcześniaku ale martwi mnie. 12.12.09, 21:48
          Albo wybrała inną ścieżkę rozwojową. Niektóre dzieciaki najpierw
          raczkują, potem siadają (co jest zdrowsze dla kręgosłupa), inne
          na odwrót - siadają wcześnie. Moja Małgosia w ogóle hardcorowa
          była, bo raczkowała i wstawała, zanim zaczęła siadać. Pamiętam,
          że rehabilitant się dziwił, że rzadko się widzi dziecko, które
          raczkuje w górę, a nie umie siadać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja