maly-mateuszek
17.12.09, 11:01
W poniedziałk wracając z rehabilitacji Mateuszek płakał w wózku było
jakieś -4 stopnie i mały zaczoł mieć chrype a w nocy to już całkiem
stracił głos. Rano poleciałam do lekarza no i się zaczeło szmery na
płuckach inhalacje i syropki jak do jutra nieprzejdzie to szpital.
Mati głos odzyskuje jutro mamy iść do kontroli tylko temperatura -10
przeciez niewyjde z nim w taki mróz pozatym boję się tego szpitala i
to tuż przed świętami dodam że jak będzie lepiej to Mateuszek ma być
szczepiony więc albo szpital albo szczepienie.Jak myślicie mam z nim
iść mimo tego mrozu boję się że dokturka mnie zjedzie że wyszłam z
nim w taką pogodę. Dla przypomnienia Matuś 7 miesięcy 4
korygowane dziś 5600g