NOCNIKOWY PROBLEM

26.12.09, 10:11
witam dziewczyny,
piszę aby się was poradzic i podpytac. Klara (2 l. i 3 m-ce) od
poprzedniej środy sama z siebie- praktycznie- siusia do nocniczka. i
nic pozatym. na początku były 2 kupki, ale od soboty nic. widac, że
bardzo jej sie chce, bo jak nadchodzi "ten" moment, to lata trupcząc
po mieszkaniu i trzyma sie za pupcię. we środę zrobiła troszke po
czopku glicerynowym i juz. daje jej Sliwki, espumisan i syrop z
laktozy (drugi dzień). może macie jakieś sposoby na to, bo
namawianie, tłumaczenie, przekupywanie nic nie pomaga. wie o co
chodzi, ale zachowuje sie tak, jakby się bała, że cos z niej
wychodzi i powstrzymuje. a do tego wszystkiego nie chce jeśc, bo
brzuszek pełny. nie wiem, może zrobic jej lewatywę- nie chcę żeby
się całkowicie zraziła, a moze zalożyc spowrotem pieluchę i wtedy do
niej się załatwi, poradźcie, bo jestem skolaowana.
    • blaszka0662 Re: NOCNIKOWY PROBLEM 26.12.09, 17:56
      Mój synek zaczął robić kupkę na nocnik z opóźnieniem w stosunku do
      siusiu. Niestety znów mi się zblokował po historii z mega
      zaparciami. Za Chiny nie zrobi kupy na nocnik a siusiu albo na
      nocnik albo na stojaka do sedesu. Jak chce kupę to mówi "kupa" i
      biegnie po pieluchę. Ja ospuściłam mu na razie i zakładam pampka. Do
      przedszkola się nie wybieramy na razie więc nie mam ciśnienia. A nie
      chcę go zrazić całkiem do nocnika. Ale nie powiem, że mnie to nie
      irytuje i zastanawiam się czy mu nie kupić jakiegoś wypasionego
      nocnika np. Fisher Price dla zachęty. Na razie cena mnie wstrzymuje.
      • asiek1982_8 Re: NOCNIKOWY PROBLEM 26.12.09, 22:21
        Moja bratanica siku robiła od roku do nocnika ( prawiodłowo urodzona
        )ale kupa obowiązkowo była do pieluchy, dopiero od jakieś 2 m-cy robi do kibelka
        ale też z opóźnieniem np. co 3 dni, drepcząc, chodząc na palach,robiąc tysiąc
        alarmowych sytuacji wcześniej.

        Natomiast mój syn od jakiś 2 m-cy robi siku i kupę do nocnika jak go posadzę bo
        nie woła. Z siku jest gorzej bo sadzam i albo zrobi albo nie, natomiast kupa
        codziennie rano do nocnika po śniadaniu- i tak jest od początku.Ewentualnie jak
        widzę ze zaczyna to szybko sadzam i gotowe- nie ma blokady.
        Ja bym jej na kupę zakładała pampersa.
    • ag0000 Re: NOCNIKOWY PROBLEM 27.12.09, 10:18
      Nasza Ania od kilku tygodni biega w majtolach po domu,pielucha jest na noc i do
      wyjścia,efekty są super,czasem jeszcze nasika w majtki biegnąc do nocnika smile,a z
      kupą też sobie radzi i woła. My zaczynaliśmy z nocnikiem już wcześniej i zawsze
      rano po spaniu była sadzana i poza siusiu była kupa z rańca obowiązkowo,więc
      teraz nie mamy większego problemu z tym i generalnie to bardziej reagowała na
      kupę niż siku jak nosiła jeszcze pampka.
      Nie wiem co radzić bo każdy dzieciaczek jest inny i inaczej trzeba podchodzić z
      nauką wszystkiego i nocnika również.Próbuj ją może też z rana sadzać na
      dłużej,bo po nocy lepiej jest się wypróżnić ,dawaj jej też więcej do picia wody.
      A swoją drogą to moja kobietka od świąt się nie wypróżniła porządnie bo wcina od
      kotleta po czekoladę,tylko ślinka czekoladowa kącikami ust jej wypływa big_grin
    • karro80 Re: NOCNIKOWY PROBLEM 27.12.09, 14:03
      Pomasuj brzuchola i połóż na nim coś ciepłego plus(termoforek,
      ciepła pielucha) daj osłodzony napar z rumianku - u nas działa od
      dawna.
      A na zachętę może kup to co ja na gwizdkę mojej pannie - lalę z
      nocnikiem sikającą - we 2 zawsze raźniej i przyjemniej posiedzieć, a
      i uwagę odwrócisz i nocnikowaniemoże stać się super atrakcyjną
      zabawaąsmile
      • klara-sz Re: NOCNIKOWY PROBLEM 27.12.09, 17:14
        i po problemie, sama dala sobie radę. dziś po obiedzie babcia ją
        zostawiła z tekstem zeby zrobiła jak będzie jej się chcialo w
        majteczki, nic się nie stanie, upierzemy i poszła zmywac. a tu panna
        woła i prowadzi do łazienki, a tam kupsko w nocniku. sama zdjęła i
        założyła sobie majtasy i rajstpy + piękna kupcia. jak dla mnie
        super, bo już myślałam że będzie problem.

        a co do rumianku to też dawałam, ale zareagowała mega wymiotami.
        dostała jedną cherbatke w dzień, a wymiotowała całą noc plus
        zrażenie sie do butli i 2 dni nic nie chciała pic, bo myślała że
        przemycamy ten rumianek.
        • mlagodna Re: NOCNIKOWY PROBLEM 29.12.09, 11:20
          hihihii z tym towarzystwem to jest naprawde fajne - u mnie dzieci po
          powrocie z przedszkola i żłobka koło 17-17,30 mają czas na kibelek -
          Grześ na duży, młoda na nocnik. I zawsze w towarzystwie raźniej-
          hihiihi. Przeważnie są 2 kupy big_grin. Fajnie jest big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja