Zaniedbuję moje dzieci

27.12.09, 20:26
Kiedyś latałam po specjalistach z dziećmi. Sprawdzałam wszystko co
mnie niepokoiło. I dzieci były zdrowe. Teraz z braku czasu zaczęłam
zaniedbywać zdrowie dzieci. I mam ogromne wyrzuty sumieniasad
Antoś kaszlał od miesiąca. Ja się tym nie przejmowałam. Zabrałam go
z przedszkola i leczyłam po swojemu tzn inhalacje, krople do nosa.
Poszłam do lekarza i usłyszałam, że chyba jest zapalenie oskrzeli i
dostałam antybiotyk. Oczywiście go nie użyłam bo uważałam, że
wykuruję go inhalacjami. Nie przeszło więc dałam antybiotyk i o
dziwo od razu zadziałał a więc lekarz był jednak mądrzejszy od
głupiej matki.
Inna rzecz. Antoś ma leniwe jelita. Od zawsze. Ale ja go wogóle nie
leczę w tym kierunku. Tzn kiedyś mówiłam lekarzom o tym i dostawał
debridat. Ale od roku już nie mówię. A on biedak męczy się z tymi
kupkami (twarde i co dwa dni).
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że ma chyba też leniwy pęcherz bo
sika trzy razy dziennie a kuzynka mówi, że powinien 5-6 razysad i też
go nie leczę. A to że Zosia sika znacznie częściej niż on jakoś do
tej pory olewałam.
No i nigdy nie przebadałam im uszu. Tzn byliśmy trzy razy na badaniu
ale nigdy nie wyszło. Jeszcze raz się potem umówiłam ale mi
odwołali. Chciałam się znowu umówić ale mieli zepsuty sprzęt i od
roku już wogóle odpuściłam to badanie. A teraz nagle zauważam, że
Antoś prosi, żebym powtórzyła pytanie. Nawet w wigilię poleciałam z
nim do laryngologa bo się przestraszyłam, ze nie słyszy a on
stwierdził, że ma zaczerwienioną błonę więc pewnie od tego
niedosłyszy.
Dlaczego kiedyś tak łatwo było wszystko kontrolować a teraz tak
odpuściłamsad
    • anjazzielonego Re: Zaniedbuję moje dzieci 27.12.09, 20:45
      Bo masz dość tego, co przeszłaś.
      Tysięcy badań, leków, chorób, problemów, diagnoz....

      Traganku,

      Wy przeszliście nieskończenie wiele, na szczęście z tak pięknym efektem.
      Zosia spędziła 10 mcy w szpitalu, pewnie nigdy nie zapomnisz, jak straszny to był czas.

      Na pewno bardzo, ale to bardzo dbasz o swoje dzieci, ale masz prawo chować się jak jeż na dźwięk słowa: lekarz, badanie.

      Bo podświadomie się boisz, że coś może być nie tak, prawda?
      Ja uważam, że masz święte prawo w końcu do oddechu, do normalności, do wyważenia, z którym problemem trzeba do lekarza, a z jakim nie.
    • anna_fv Re: Zaniedbuję moje dzieci 27.12.09, 21:02
      Zgadzam się z Anią, może podświadomie boisz się diagnozy, a to nie
      znaczy wcale, że nie dbasz o dzieci wink
      Ja też czasami mam ochotę nie iść na kontrolne badanie (np usg glówki
      Julci, które mamy w styczniu), bo boję się, że coś wynajdą i zniszczą
      spokój tak niedawno odzyskany sad
      Tez mam wyrzuty sumienia, ze bardziej nie naciskalam na pediatre w
      sprawach zywieniowych Julci, nie chciala nam jeść, bo miala straszne
      zaparcia, zmienilismy jej mleko i kupki zaczely sie rzadkie, prawie
      wodniste i to trwa chyba juz ze dwa miesiące i tez z tym nic nie
      zrobilam sad I co z tego, ze mam dla siebie rozgrzeszenie /za kazdym
      razem próbuję zainteresować tematem pediatrzyce, która problem olewa/
      skoro dziecko się męczy.
      Ciężko być mamą wcześniaka i nic nie zaniedbać a przy okazji nie
      popadać w paranoje ...
      • mamaolisia Re: Zaniedbuję moje dzieci 27.12.09, 21:24
        Zgadzam się z Aniamismile
        Podpisuje sie bo tym wszystkim co napisały....
        Niczego nie zaniedbujesz jesteś cudowna i troskliwą mamusia , która
        juz wiele przeszła...
        Głowa do góry!!!!
        • tolka11 Re: Zaniedbuję moje dzieci 27.12.09, 21:40
          Ja mam tak samosad Od mniej więcej 3 lat.
          Bo nie mam siły, bo walka mnie napędzała, ale teraz przyszło
          zmęczenie materiału, bo boję się diagnozy - wszystko zaleznie od
          sytuacji i problemu. Bo ileż mozna?
          Teraz pomału jest lepiej, tzn zmuszam się do działania. Mocno się
          zmuszam, jakoś mi się udaje coś zrobić. Z trudem. mam o tyle lepszą
          sytuację, że mój przyjaciel jest pediatrą i jest u nas kilka razy w
          tygodniu ot tak. Ostatnio wylazło zapalenie tchawicy, ja zlałam
          oczywiście wczesniejszy kaszel.
          To mija oczywiście, ta niechęć, ale powoli. tak bywa.
    • lili2006 Re: Zaniedbuję moje dzieci 27.12.09, 21:42
      to nie tak. dziewczyny chyba mają rację, że macie po prostu dość
      lekarzy i ich wieści. Gdybyś chciała zrobić coś z jelitkami synka -
      u nas podziałał kreon (debridat tylko wzmagał wzdęcia). po 2
      tygodniach dziecko nastawiło się na dobre tory, teraz już tylko dwie
      suszone śliwki dziennie i jest super. w życiu nie myślałam, że tak
      pieknie może być... a specjaliści u nas też spychani, niestety, ale
      zaraz zrobię duży plakat na lodówkę i od jutra wydzwaniam.
    • mama-cudownego-misia Re: Zaniedbuję moje dzieci 27.12.09, 23:21
      Jasne, skandalicznie zaniedbujesz te Twoje maluchy. To, że dokonałaś
      cudu i wbrew wszelkim rokowaniom wyciągnęłaś oboje (!) za uszy do
      stanu, w którym właściwie nie odbiegają od rówieśników, to tylko
      przypadek zapewne wink. Szczęśliwe mordki na fotkach to też pewnie
      tylko do zdjęcia.
      A do tego dom, praca, zwierzaki, czasem pomoc na forum i pewnie
      milion innych rzeczy na Twojej głowie...

      Niewątpliwie te kilka badań warto wykonać i jest to dobre
      postanowienie noworoczne. Ustalisz sobie termin, po sylwestrze
      zadzwonisz i się umówisz, będziesz mieć z głowy. Ale nie mów, że
      dzieci zaniedbujesz. Takie okresy spowolnienia, wyciszenia są pewnie
      potrzebne nie tylko Tobie, ale im też.
      • jolantusia1 Re: Zaniedbuję moje dzieci 28.12.09, 08:24
        podpisuję się obiema rękami pod tym co napisały dziewczyny. Kto jak kto ale o
        Tobie nie można powiedzieć że zaniedbujesz dzieci. To że teraz nie chce ci się
        iść do lekarza nie świadczy o zaniedbywaniu. Wiesz że coś możesz przeoczyć i jak
        znam cię z tego forum ponad 3 lata to pewnie w końcu i tak pójdziesz do lekarza.
        I nie ważne czy będzie to już teraz czy za miesiąc. Buziaki dla Zosi i Antosia
        • agnes0406 Re: Zaniedbuję moje dzieci 28.12.09, 13:45
          Dziewczyny maja rację. My tez specjalistów troche odkładamy . W por wcześ
          byliśmy rok temu, mieliśmy wizytę u kardiologa była zła pogoda na jazdę 80 km,
          jedynie pilnujemy okulisty, bo mala nosi okulary.Myśle ze znamy swoje dzieci i
          wiemy kiedy im tak naprawdę potrzebny jest na mus specjalista.Powiem szczerze
          lepszych specjalistów jak tu na forum nie znajdę. Wiele rzeczy dowiedziałam się
          od waslepiej niż od lekarza , dlatego gdy mam problem najpierw zaglądam tu.
          dzieki wielkie i tobie za twoje rady.
          • mlagodna Echh.. 28.12.09, 14:10
            Powiem szczerze że lepsza to nie jestem - pracuje do 16, wracam po
            17 do domu i mam serdecznie dość. Ciągle muszę wymyślać coś żeby
            wyjść z dzieckiem do jakiegokolwiek lekarza więc ograniczam wizyty
            do minimum, logopeda łaskawie raz na 2 tygodnie nas przyjmuje i robi
            łaskę że po 16 wizytę wyznaczy żebym mogła dobiec i po drodze Kalinę
            zostawić u rodziców... Tak biedakowi słownictwa brakuje, choć pani
            mówi że jest git...
            A na domiar szczęścia ;P koło połowy maja 3 dziecię się pojawi -
            myślę sobie, że przynajmniej w domu będę - jak nie przy cycku to
            może z młodym godzine dziennie będę mogła popracować...
            • mlagodna Re: Echh.. 28.12.09, 14:12
              I z braku czasu w razie przeziębień - Esberitox, rutinoscorbin i
              srebro koloidalne - czyli domowe sprawdzone "leczenie"
              ...
    • asia-damian Re: Zaniedbuję moje dzieci 28.12.09, 15:42
      No tak TY zaniedbujesz a ja przesadzam...
      a tak na prawdę myślę ze to taki instynkt- mniej lekarzy mniej bólu dla
      dzieci...każda matka chce oszczędzić dzieciom tego co nieprzyjemne szczególnie
      gdy wczesniej tyle musiały wycierpieć. Chce im samym dać odetchnąć-do czasu gdy
      nabierze nowych sił do walki
      a na Nowy Rok masz plan działania-zaczynamy od ustalania wizyt u lekarzy
      • anjazzielonego Re: Zaniedbuję moje dzieci 28.12.09, 15:55
        Traganku,

        jeszcze dopiszę:

        co z tego, że Zosia sika 5-6 razy, a Antoś 3?
        Jeśli nie ma z tym problemów, nie skarży się na nic, wydaje się zdrowy, pogodny,
        to widać " taka jego uroda"; każde dziecko jest inne.


        Co do jelit - jesteś rozsądna, nie możesz dziecka całe życie faszerować lekami.
        Zamiast debridadu, podawaj kefir, śliwki suszone, wodę mineralną.

        Ale przecież Ty to wszystko wiesz, po co Ci w sumie to piszę, sama nie wiem.

        Wy musicie normalnie żyć - szczęśliwie, radośnie, ciesząc się z dzieci,
        nadrabiając tamten ciężki czas, i wyważając, jakie sprawy medyczne wymagają
        konsultacji, a jakie nie - i Ty tak robisz.

        Nie da się z każdą drobnostką biegać do lekarza, bo byś kobieto kursowała ze
        trzy razy w tygodniusmile

        Jesteś świetną, mądrą, odpowiedzialną mamą, i weź nie przesadzaj w żadną stronęsmile


    • u_brzoska Re: Zaniedbuję moje dzieci 29.12.09, 00:17
      Traganku,
      ja tez tak mam. To chyba rzeczywiscie zmeczenie materialu. U kardiologa na
      kontroli nie bylam od ponad roku ani z Bercia, ani tez z Martą ( a miala
      podejrzenie czestoskurczu nadkomorowego, wykluczony, ale trzeba kontrolowac). U
      Berci powinnam sprawdzic gosp. fos-wapn., ale zbieram sie z tym juz ponad rok. U
      olulisty nie bylam z nia ponad rok, dopiero dzis maz z nia byl u Pojdy - na
      szczescie na razie ok.
      Generalnie nie mam tego poweru, ktory mnie napedzal jak Bercinek byl maly.
      • traganek Re: Zaniedbuję moje dzieci 29.12.09, 15:32
        Dzięki, jesteście kochanesmile
        • miloscmamy Re: Zaniedbuję moje dzieci 29.12.09, 21:31
          coś o tym wiem i ja; raz po raz każdy tak ma;
    • 100ania Re: Zaniedbuję moje dzieci 30.12.09, 10:59
      a to ja ci podam rękę, bo też moje skandalicznie zaniedbuję wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja