kupować czy nie?

01.01.10, 21:42
Hej mam mały dylemat chodzi o to czy lupować juz rzeczy dla Maji np
pieluchy chusteczki monitor oddechu butelki itp bo niestety nie stac
nas za bardzo zeby pozniej tak wszystko na razsadniestety troche głupie
pytanie ale czy lepiej nie zapeszać?co myślicie piszcie jak to u was
było
    • mamaolisia Re: kupować czy nie? 01.01.10, 22:15
      Witaj kochanie,
      ja nie kupowałam za dużo tylko rzeczy na potrzeby szpitalne.
      Pozniej całe zakupy zrobił mąż tydzień przed wyjściem Oliwierka do
      domku.
      I spisał się na medalsmile
    • martha_sz2 Re: kupować czy nie? 01.01.10, 23:05
      My też nie kupowaliśmy, dopiero parę dni przed wypisem.
      Na razie kupowałabym tylko to, co jej się przyda w szpitalu np.pieluszki tetrowe i flanelowe, gniazdko takie rzeczy żeby były tylko jej a nie szpitalne.
      Butelki, monitor itp kupisz po jej wyjściu, odkładaj kasę tą, co miałabyś wydać teraz i kupisz hurtem smile
      Mam parę rzeczy na zbyciu, jakbyś chciała to napisz na maila.
      Trzymajcie się dziewczyny!!
      • mama_krasnalka Re: kupować czy nie? 02.01.10, 11:27
        kup to co jest potrzebne do spzitala, a restze kupisz pozniej, najwyzej sobie kase odkladajcie po trochu zeby wsyztsko kupic na raz.
    • maly-mateuszek Re: kupować czy nie? 02.01.10, 12:26
      Ja kupowałam choć wszyscy mnie za to krytykowali nawet raz
      uszłyszałam tekst w rodzaju po co ja to wszystko kupuje a jak
      Mateuszek nieda ra dy to wszystko się zmarnuje. Ale mi pozwoliło to
      przetrwać i dodawało nadzieji nawet wózek miałam miesiąc wcześniej
      a tydzień przed wypisem nie miałam problomeu że tego czy tamtego
      niemam dla Matusia wszystko było przygotowane. Dodam ze o wypisie
      dowiedziałam się z dnia na dzień jak w piątek się pyrałam kiedy Mati
      będzie wypisany to mi pani doktor powiedziała ze za tydzień albo dwa
      a w poniedziałek szykowała wypis. Pozdrawiamy i trzymamy kciuki za
      córeczkę
      • marta_g7 Re: kupować czy nie? 02.01.10, 12:45
        Hej, ja kupowalam tylko to co bylo niezbedne w szpitalu, a maz dopieropozniej
        przed wyjsciem ze szpitala wiekszosc rzeczy kupil, choc tak naprawde dopiero jak
        Zuzia wrocila do domku to maz z nia zostal a ja polecialam kupowac! trzymam za
        Was kciuki
    • mamaolenki25 Re: kupować czy nie? 02.01.10, 12:28
      A ja te grubsze zakupy robiłam jak mała miała jakieś dwa tygodnie
      (wózek, łóżeczko, nosidełko, ciuszki itp. Pozdrawiam i zdrówka dla
      maleństwa.
      • aga-mama-tosi Re: kupować czy nie? 02.01.10, 12:41
        Długo nie mogłam zebrać się w sobie, żeby zacząć kupować... Chodziłam po
        sklepach, oglądałam i nie mogłam uwierzyć że niedługo te wszystkie bajery nam
        się przydadzą. Dość wcześnie kupowałam ciuszki, kosmetyki, ale duże zakupy
        robiliśmy na ostatnią chwilę- powiedziano nam, że mała wyjdzie po weekendzie i
        w sobotę kupiliśmy niemal wszystko. Poszło szybko i bez problemu, bo przez
        ostatnie dwa miesiące z tysiąc razy przeglądałam, zmieniałam i dopisywałam na
        liście zakupów...
        Tak, jakkolwiek nie jestem zbyt przesądna, to chyba jednak bałam się zapeszyć...
        • nastjaa Re: kupować czy nie? 02.01.10, 14:20

          Ja kupowałam dużo wcześniej, szczegolnie jak mielismy kasę, bo nie
          potrafimy oszczędzać ani odkladać i wiedziełam, że i tak wydamy te
          pieniądze. Wózek kupiłam jeszcze przed porodem, łóżeczko też
          wybralam duzo wczesniej, bo akurat miałam poczatekk gestozy i balam
          się, że zaraz polożą mnie w łóżku lub co gorsza w szpitalu (i sie
          nie mylilam). Ubranka, butelki, monitory oddechu, kocyki zanosiłam
          do szpitala, więc i tak kupowałam je na bieżąco. Ale okazało się, że
          w domu używam zupelnie innych ubranek (innych niż, te, które dla
          pielęgniarek były wygodne), poza tym miałam uraz do tych ubranek,
          które córa nosiła w szpitalu. A bedąc w domu kupuję wszystko przez
          internet i bardzo mi się to podoba.

    • ag0000 Re: kupować czy nie? 02.01.10, 14:16
      Każdy ma na to swoje zasady,przekonania,przesądy czy jak to nazwał...
      ja jednak nie mogłam dość długo cokolwiek kupić,nawet nie przyjmowałam przez
      jakiś czas od znajomych ubranek i innych rzeczy dla dziecka.
      Dopiero jak Ania miała już ponad dwa msc kupiłam jej pierwsze bodziaki i
      skarpeteczki jeszcze do inkubatora.Później stopniowo inne rzeczy i w końcu dzień
      przed wyjściem małej do domku fotelik i kombinezon.
      • monika.rz.86 Re: kupować czy nie? 02.01.10, 16:21
        A jeśli mogę polecić sklepy, w których są w miarę tanie ubranka i
        inne rzeczy to Pepco i Textilmarket.
    • monika.rz.86 Re: kupować czy nie? 02.01.10, 15:57
      Hej. Ja kupiłam sporo ubranek dla moich obu pociech jeszcze sporo
      przed tragicznymi wydarzeniami. Ale Ty z zakupami możesz spokojnie
      poczekać. Mąż na pewno dobrze się spisze gdy dasz mu listę. Mój mąż
      dzwonił do mnie co chwilę, bo wózek, fotelik, nosidło, łóżeczko
      zostawilismy na ostatnią chwilę. Jeśli mogę doradzić to monitor
      oddechu kupcie wcześniej żeby móc przyzwyczaić się do niego jeszcze
      w szpitalu. Gdy moją Maja była na pulsoksymetrze to było fajnie, bo
      widać parametry a z monitorem domowym to na początku sie bałam.
      Polecam respisense. Kosztuje ok. 500 zł ale jest lekki, mały i łatwy
      w obsłudze. A co do ubanek to Twoja Majeczka na pewno bedzie za mała
      na takie na 56. A mniejszych nie ma co kupować bo to wydatek.
      Łatwiej będzie zawijać Małą w kocyki. Będzie miała ciepło a to
      ważne, bo jak wiesz z resztą wczesniaki nie reguluja same
      temperatury. Jeśli będziesz chciała o coś zapytac to polecam się
      monika.rzepoluch@gmail.com
      gg: 5226075
      • nastjaa Re: kupować czy nie? 02.01.10, 16:18

        monika.rz.86 napisała:

        > Polecam respisense. Kosztuje ok. 500 zł ale jest lekki, mały i
        łatwy
        > w obsłudze.

        Niestety sie nie zgodzę. Temat monitorow był walkowany wiele razy i
        wiekszośc osób twierdzila, ze ten do pieluszki moze być jako
        dodtakowy , a nie podstawowy. Ja mam obydwa (czyli pod materacyk i
        do pieluszki- własnie respisense, i w zyciu nie zdecydowalabym się,
        aby miec tylko ten do pieluszki. A od respisense fajniejsza jest
        snuza- w tym roku wyszedł nowy model, z wymienialną bateria samemu,
        i kosztuje ok. 350zl.


        Co do ubrbanek to Twoja Majeczka na pewno bedzie za mała
        > na takie na 56. A mniejszych nie ma co kupować bo to wydatek.

        I tu też sie nie zgodzę. Nie wyobrazam sobie zawijac swojego dziecka
        w kocyk. Moja mala jeszcze w inkubatorze nosiła nasze rzeczy
        (poczatkowo nosiła szpitalne, ale była ubrana juz od rugiej doby).
        Za nowe bluzeczki dla wczesniaków placilam 5zł z krótkim rekawkiem,
        7,90zl z długim, za body i spioszki 13zl, więc to nie jest duży
        wydatek - ubranka byly od 1kg. Poza tym mozna kupić używane ciuszki
        (w szpitalu też przeciez nosi używane).

        Anastazja, ur.22.06.2009, 29tc, 870gr
        • monika.rz.86 Re: kupować czy nie? 03.01.10, 12:53
          W takim razie mam pytanie. Skoro nie wyobrażasz sobie zawijania
          dziecka w kocyk to jak zamierzasz zapewnić mu odpowiednią
          temperaturę ciała po wyjęciu z inkubatora?
    • zurawska.barbara Re: kupować czy nie? 02.01.10, 17:04
      u nas było tak że jak Stasiek był w takim stanie że miałam odwagę
      myśleć o tym że zabiore go do domu to zaczęlam po woli kupować
      ubranka, tydzień przed wyjściem zrobiliśmy wielkie kupowanie
      wszystkiego, i myślę że nie był to zły pomysł, wiedziałam jakie
      rozmiary ubrań, pieluch, jaki sprzęt (monitor), butelki, smoczki
      jeśli masz teraz kase to ja po prostu zachowaj, odłóż na osobną
      kupkę, wsadź do koperty i zaklej, napisz imie dziecka i nie będziesz
      miała ponęty żeby wydać na co innego


      • anjazzielonego Re: kupować czy nie? 02.01.10, 17:32
        Ja kupowałam ubranka dla dziewczynek od 6 miesiąca ciąży, nałogowosmile
        Miałam bardzo duży zapas, na co najmniej pół roku.

        Nie kupowałam innych rzeczy - miałam co prawda wybrane łóżeczka, mebelki, pościel, dodatki, foteliki, ale wszystko to kupiliśmy, gdy córeczki dochodziły do wagi 2 kg i pojawiła się prawie że 100% pewność, że jednak szczęśliwie wyjdą szybko do domu.

        Dałam mężowi listę i kupiliśmy większość rzeczy przez internet, z dostawą kurierską.

        Od momentu, gdy trafiłam do szpitala pod koniec 29 tc aż do powrotu do domu z dziewczynkami 7 tygodni później nie odważyłam się kupić NIC.

        Nie miałam do tego głowy, serca, ale chyba zwyczajnie bałam się, nie wiem - zapeszyć? Choć to głupie, to przyznam, że chyba tak.

        Moja babcia, którą kocham nad życie, sprawiła mi ogromną przykrość - parę dni po porodzie, gdy wszystko było straszne, trudne do przewidzenia, rokowania niepewne - dowaliła mi przez telefon, że " nie należało nic kupować, bo to pecha przynosi"....

        Tak jakby Bóg miał nas pokarać za to, że kupowałam te cholerne ciuchy...

        Ale przyznam, że sama nie wiem, czy, gdybym była ponownie w ciąży, kompletowałabym wyprawkę przed porodem.

        Chyba wolałabym poczekać na szczęśliwy, terminowy poród, i po powrocie do domu spokojnie bym wszystko zamówiła na allegro czy w sklepach internetowych.

        Jak radzi Basia, może odkładaj pieniądze, wkładaj do kopert, pisz imię Córeczki i celsmile


        • anjazzielonego Re: kupować czy nie? 02.01.10, 17:37
          Ola,

          jeszcze coś dodam:

          każdy człowiek jest inny; inaczej przeżywa tak trudne chwile, czego innego
          potrzebuje, by to przetrwać.

          Jeśli czujesz, że gromadzenie wyprawki pomoże Ci psychicznie przetrwać pobyt
          córeczki w szpitalu i przygotować się na jej przyjazd do domu, to kupuj.

          Rób, co Ci serce i intuicja podpowiada; rób to, czego potrzebujesz, by dać radę
          przetrzymać pewnie jeszcze co najmniej ze dwa miesiące, jakie Was czekają w
          szpitalu....

        • mama_krasnalka Re: kupować czy nie? 03.01.10, 12:05
          u nas tez tak mowili ze to pecha jak sie kupuje przed narodzinami co innego jak zostaje po pierwszym dziecku , no my kupilismy wsytzsko i wcześniak sie urodzil wiec ....hmm nie wiem czy to sie sprawdza? choc na innych forach kobiety jak sie dowiedziały ze sa w ciązy o wszystko kupowały i urodzily terminowo dzieci wiec
          • joannapa Re: kupować czy nie? 03.01.10, 21:55
            ja akurat w przesądy nie wierzę

            ale nie robiłam zakupów duzych - wiedziłam, ze będę miała wcześniaki
            i że różnie może być. więc tylko kilka ciuchów...hmmm no dobrze
            pokaźna reklamowka sie ich nazbierała smile
            juz po porodzie, w czasach szpitalnych czasami kupowałam jakis
            minini ciuch - wlasnei tak, jak pisze Ania, by sobie pomóc, by sobie
            sprawic radość choc taką maleńką
            z czystej racjonalnosci nie robiłam zakupów na zaś

            pomysł z odkładaniem do koperty podoba mi sie bardziej niz zakupy
            • joannapa Re: kupować czy nie? 03.01.10, 21:57
              jaka fajna buźka mi sie wkradła przy podpisie
              • olaaa-calineczka Re: kupować czy nie? 03.01.10, 22:42
                hmmm na razie do szpitala kazali mi przywiezc tylko krem na
                odparzeniasadMajeczka leży w inkubatorze tylko w pieluszce to tak
                zawsze?no i wizyta trwa godzinę od 12 do 13 i od 17 do 18 nie moge
                posiedziec w szpitalu nawet dzieki za rady skorzystam na pewno koperta
                chyba nie głupia ale musze ja gdzies schowac bo tez rozrzutna
                jestemsmilechoć korci mnie żeby coś kupićsmile
Pełna wersja