Co teraz?

01.02.10, 22:19
Dziewczyny pomózcie bo chyba zwarjuje Maja wazy juz 1630 ponad 2 mies w
szpitalu no icapap na najnizszych parametrach lekarze mowia ze juz w
sumie tlen nie potrzebuje i umie oddychac problem jest ze kazda próba
rozintubowania konczy sie tragicznie juz bylo w sumie 5 liczac ze sama
rurke sobie wyjela kilka razy mowia ze ma za miekkie gardelko wyjmuja
rurke i wszystko sie zapadasadczy u kogos bylo cos podobnego?czy
konieczna bedzie tracheotomia?moze jest jaas alternatywa?boje sie
koszmarniesadpiszcie a juz bylo tak dobrzesad
    • aneciamamawiki Re: Co teraz? 01.02.10, 22:52
      poczekaj Kicius mama Julci napewno ci odpowie jak zauwazy twoje
      pytanie, ona zmaga sie z tym problemem.Zycze zdrowka
      • kicius_85 Re: Co teraz? 02.02.10, 08:43
        Kochana bylismy w podobnej sytuacji.Wcale nie chce Cie straszyc czy cos takiego.
        Bylam przerazona jak za kazdym razem kiedy chcieli ja odlaczyc od maszyn sama
        nie mogla oddychac mimo ze parametry miala ok..jak uslyszalam slowo tracheotomia
        i poczytalam o tym na necie ryczalam jak bobr to dla mnie bylo cos
        niewobrazalnego..strasznego...
        no i zrobili bronchoskopie nawet dwie i potwierdzili ze trzeba zalozyc rurke..no
        i nam ja zalozyli...gdy pierwszy raz zobaczylam jule po zabiegu bylam w szoku
        jak zupelnie inaczej wyglada bez tych wszystkich rurek na buzi...i po kilku
        godzinach pozbyła sie maszyn podtrzymujacych oddychanie..
        no i szybko nauczyli nas zmiany rurki, odsysania i wszystkich tych rzeczy i
        wyszlismy do domu i od tamtej pory a minelo juz rok i dwa miesiace ani razu jula
        nie chorowała tak aby musiala byc w szpitalu...teraz przymierzamy sie do
        wyciagniecia rurki na wiosne..

        to sie wydaje strasznie, ale wcale nie jest takie złe...dziecku lepiej i moze
        wyjsc do domku..a po jakims czasie gardełko sie naprawi..u nas to bylo ok pol
        roku po zabiegu tyle ze rurka jeszcze zostala bo mielismy problem z zapadajacymi
        oskrzelami..\
        dla nas to jest teraz normalnosc jak narazie nie potrafie sobie wyobrazic juli
        bez rurki chociaz nie ukrywam ze to moje marzenie i mam nadzieje ze niedlugo sie
        spelnismile))
        gdyby coś to pisz na maila kicius_85@o2.pl
        • olaaa-calineczka Re: Co teraz? 02.02.10, 14:18
          Kochana Kasiu dzieki zza odpisanie powiem szczerze ze mnie to po prostu
          przeraza ale jak czytam o twojej Julci to mnirj sie bojesmiledziekuje
          smiledzis jedziemy do Maji zobaczymy co zadecyduja lekarze bedziemy w
          kontakcie dzieki jeszcze razsmilepozdrowienia dla Julcismilei zapraszamy nad
          morze Międzyzdrojesmile
          • kicius_85 Re: Co teraz? 02.02.10, 14:48
            NIE ma za co a czy wasza córeczka miała już robioną bronchoskopie??
            • olaaa-calineczka Re: Co teraz? 02.02.10, 21:48
              bronchoskopii nie bylo z tego co wiem dzis był ordynator a od niego za
              duzo nie mozna sie dowiedziec;/powiedzial ze Maja sama sie
              rozintubowala dzis w nocy no i zaczela standardowo sie dusic beda
              czekac do daty urodzenia ok poczatku marca zeby sama powoli wyjmowala
              sobie rurke?kurcze brzmi bez sensu ale cóz...jeden mowil o operacji
              ostatnio a ten kaze czekac gubie sie..
              • kicius_85 Re: Co teraz? 03.02.10, 08:59
                kochana bo rurka to ostatecznosc naszej juli zalozyli jak miala 5 miesiecy i
                nadal nie dalo sie jej rozintubowac...wola poczekac daja jej jeszcze szanse na
                normalne oddychanie
                • olaaa-calineczka Re: Co teraz? 03.02.10, 19:36
                  moze juz panikuje nie wiem juz co o tym myslec chyba powoli opadam z
                  sil 20 minie 3 mies a nie czuje nic oprocz strachu i zalu nawet nie
                  czuje ze mam dziecko okropna jestemcrying
                  • nastjaa Re: Co teraz? 03.02.10, 21:56
                    Wszyscy tutaj wiemy jak bardzo trudno przetrwać okres kiedy dziecko
                    przebywa w szpitalu. U mnie kryzys się zaczął w drugim miesiącu i
                    do czwartego miesiąca (czyli do wyjścia cory ze szpitala) tylko sie
                    pogłębiał. Trzymaj się dzielnie, jak mala wróci ze szpitala to
                    szybko zapomnicie o tej męce rozstania.
                  • kasia_pomorze Re: Co teraz? 04.02.10, 19:47
                    Słoneczko, pragniemy żebyś do nas napisała jako mamusia już 3-4 latki...
                    wówczas zobaczysz ile taki aniołek ma siły w sobie po tych wszystkich
                    przejściach i co potrafi zrobić....
                    jak z siły będziesz opadała nie nadążając za jej pomysłami... powodzenia i
                    wytrwałości
              • aneciamamawiki Re: Co teraz? 03.02.10, 21:36
                nie jestes okropna, przy tak dlugotrwalym stresie to normalne ze
                opadasz z sil , miejmy nadzieje ze wszystko powoli sie unormuje i ze
                niedlugi bedziesz cieszyc sie dzieciaczkiem w domku tego wam zycze
                pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja