wymyślanie historii

20.02.10, 08:47
Bartek ma 3,5 roku. chodzi do przedszkola. od jakiegoś czasu zaczyna
opowiadać niestworzone historie, typu: a jak wczoraj byłem z moim
bratem..., mój brat mi powiedział... itd. oczywiście nie ma żadnego
brata. i teraz nie wiem co robić. czy sprowadzać go na ziemię,
mówiąc, że nie ma żadnego brata - oburza go to, czy wkręcać się wraz
z nim w te historie?
j.k..
    • blaszka0662 Re: wymyślanie historii 20.02.10, 09:39
      Chyba po prostu musicie mu brata zrobić wink ?
      Mój synek ma 3 latka i też ma bujną wyobraźnię. Wymyśla sobie
      zabawy, udaje że coś robi, ale najlepsze są jego rozmowy przez
      telefon z realnymi lub wymyślonymi osobami. Ja czasami daję
      się "wkręcać" i dopytuje o różne rzeczy.
      Może waszemu synkowi inne przedszkolaki opowiadają o swoim
      rodzeństwie i stąd takie zachowanie.
    • czarnawrona.online Re: wymyślanie historii 20.02.10, 10:41
      Prawdopodobnie to tylko wymyślony przyjaciel. My mieliśmy przyjaciela w lustrze (ale nie pamietam dokładnie ile Olek miał lat). Duże lustro mieliśmy zawieszone na przeciw wyjścia z kuchni i często musiałam odstawiać szopki np. wychodzę z kuchni, Olo debatuje z kolegą, ja odruchowy rzut oka w lustro, a Olo: "zobacz, mama kolegi - przywitaj się". I ja pokłony i machanie do mamy kolegi. Później dostawałam ochrzan, jak sie nie przywitałam, bo to niegrzeczne. Etap trwał dośc długo, mały ciągle w tym lustrze, więc ja już jak wariatka, przechodząc koło lustra biłam sobie samej pokłony i mówiłam dzień dobry.
      Zajrzyj na przyład tutaj: www.babyboom.pl/dzieci_3_5/wychowanie/swiat_fantazji_przedszkolaka.html
      • blaszka0662 Re: wymyślanie historii 20.02.10, 11:18
        Ja mojego ostatnio przyłapałam jak wygłaszał monolog do swojego
        cienia na ścianie. Bosko to wyglądało. Na szczęście ja z nim nie
        musiałam rozmawiać;-P
        • tolka11 Re: wymyślanie historii 20.02.10, 12:06
          To normalne dla tego etapu rozwoju. Nie karcic, ale i nie
          rozdmuchiwać. po prostu wysłuchac i już. Ten etap mija, czasem nie
          ma go wcale. Najzupełniej normalne.
          Mogłabyś się martwić, gdyby twój mały wymyślonego brata przedkładał
          nad zabawę z innymi dziećmi, ale tak zapewne nie jest.
          • makarcia Re: wymyślanie historii 21.02.10, 20:32
            No u nas też 3 lata i co chwila wymyślony przyjaciel, zwiarzaczek, zmiana
            osobowości. Potrafi podczas ubierania przekładać z rąk do rąk wymyślonego
            ptaszka. Opiekuje się nim cały dzień i gada do niego. Ostatnio musiałyśmy wracać
            do garażu po żółwinkę (z Franklinawink ), bo została w swoim foteliku
            samochodowym. Melka odpięła jej pasy, wyciągnęła z samochodu i przeprosiła, że
            zapomniała jej zabrać. A w samochodzie przecież ani fotelika, ani żółwinki.
            Musiałam z nią iść dla świętego spokoju.
            Dzisiaj na Sali zabaw Mela przedstawiła się jako Franklin, a tatę jako Misia -
            najlepszego przyjaciela (z bajki). I tak od trzech dni mamy Franklina a nie
            Melkę. Muszę uważać na skorupkę podczas ubierania smile)) Obłęd!
            • olaaa-calineczka Re: wymyślanie historii 21.02.10, 20:44
              spokojnie mój trzylatek tez z tych z bogata wyobrazniasmileraz jest lwem
              a raz kangurem no i musze tez byc mama kangurzycasmileczesto gada do
              siebie i zabawek no ostattnio mowil ze ma bratasmilea siostre masmilebuduje
              domy z poduszek i sie do nich wyprowadza no izmysla jak najety jak go
              pytam czy jesc mu dali w przedszkolu to taki etap:o
              )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja