sarkaaa
24.02.10, 11:04
Witam,
Jak większość mam i ich wcześniaczków spędzamy mnóstwo czasu w poczekalniach
poradni specjalistycznych gdzie buszują wirusy...
W końcu dopadło i nas. Rozłożyło najpierw mnie, a potem i mojego szkraba. Mała
dostaje antybiotyk, ma paskudny katar i kaszel. Problemem jest jedzenie (wiem,
że jak się jest chorym to apetytu brak). Bardzo źle je z łyżeczki, mleka
wypija (przy pomyślnych wiatrach) 60 ml na karmienie. Czy powinnam się bać o
odwodnienie? Pediatrę będę miała możliwość dopytać dopiero po południu...Czy
jeśli któraś z Was była w podobnej sytuacji, podawałyście jakieś herbatki,
witaminki?
Nienawidzę poczekalni poradni specjalistycznych