Jak to jest z rehabilitacją naszych dzieci????

25.02.10, 16:36
Kochani co niektórzy wiedzą że wczoraj przed pogrzebem Ani byłam na
rehabilitacji NDT-Bobath z Olisiem.
I to właśnie wczoraj dowiedziała sie ,że Oliś został rehabilitantce
wykreślony z terapii, chociaż zgodnie ze skierowaniem uzyskanym od
lekarza rehabilitanta Oliś ma mieć tą terapie w ramach NFZ 2 razy w
tygodniu.
Ponieważ nie była to i tak wystarczająca liczba godzin wieć
postanowiłam chodzić z Olsiem jeszcze dodatkowy 2 razy prywatnie.

Od lutego NFZ obciął limity i z 2 godzin została na 1 godzina.
A od marca wcalesad
Dzisiaj otrzymuje sms od naszej rehabilitantki że wynegocjował z
panią Dyrektor 1 godzinę tygodniowo(chociaz powiniem mieć 2).

Dzwonie do NFz i mówię że Olis jest dzieckiem rehabilitowanym w
ramach Ośrodka Wczesnej Interwencji na co Pani mi odpowiada , ze
taki ośrodkó nie ma już zakontraktowanych z NFZ od 2008r nadal
pozostają tylko pod taka nazwą.
I że tak naprawde Pani Dyrektor nie miała prawa podważać decyzji
lekarza rehabilitanta i obcinać nam godzin.
W poniedziałek ide do Pani dyrektor ponieważ aby NFZ zajął sie to
sprawą muszę mieć pewne rzeczy na piśmie.

Już nie potrafie żyć w tym chorym krajusad
    • mama-cudownego-misia Re: Jak to jest z rehabilitacją naszych dzieci??? 25.02.10, 16:45
      Przypuszczam, że to tak jak z wszystkimi placówkami służby zdrowia:
      ośrodek dostał jakieś tam limity, jak przekroczy, to mu NFZ nie
      zwróci. No to nie przyjmują nowych pacjentów, a jeśli to nie
      wystarczy, bo np. limit mniejszy, niż rok temu, obcinają starym.
      Według jakiego klucza, to już sprawa dyrektorów placówek. NFZ umywa
      ręce, bo przecież zakontraktował rehabilitacje, a dyrektorzy je rozkładają, bo nie mają wystarczająco środków, żeby dać wszystkim.
      Pewnie się wykłócisz, ale smutne to... sad
      • solania123 Re: Jak to jest z rehabilitacją naszych dzieci??? 25.02.10, 16:54
        Ewa,

        doskonale Cię rozumiem, ale niestety tak sprawa wygląda w Promyku (
        bo chyba o nim piszesz) już pod koniec roku brakowało pieniędzy, więc
        obcinali rehabilitantom liczby godzin. Teraz już niby jest nowa
        umowa, ale mniejsza niż zeszłoroczna a poza tym muszą wyrównać sobie
        to co zużyli ponad limit pod koniec roku i stąd te cięcia. Antek ma
        skierowanie na NDT Bobath 3 razy w tygodniu a już od dwóch miesięcy
        chodzimy tylko dwa razy i z tego co nasza terapeutka mówiła, to chyba
        też będziemy mieć już tylko raz w tygodniu. To jest paranoja, ale nie
        wiem czy uda Ci się coś z tym zrobić. Raczej jest tak jak pisze
        Beata- dyrektorzy muszą sobie radzić z pieniędzmi jakimi dysponują,
        bo NFZ nie zwróci im nic więcej niż mają na kontrakcie.
        • mamaolisia Re: Jak to jest z rehabilitacją naszych dzieci??? 25.02.10, 17:03
          Tak Aniu o Promyku mowa niestety...
          Tylko wiesz sprawa jest o tyle dziwna że mieliśmy mieć w ubiegły
          tydzień wizytę u dr. K , niestety wizyta była odwołana Pani dr sie
          rozchorowała.
          I we wtorek proponują mi przedłużenie kierowania na terapie do maja.
          A w środe wykreślają z terapii wogule przeciez to jakaś paranoja.
          Pozatym Pani w NFZ mi powiedziała ze jezli sie zaczyna terapie u
          dziecka w wyskości 2 godzin to powinno sie ją w takiej ilości
          godzin kontynuwać w przeciwnym wypadku nie ma ona sensnusad
          • solania123 Re: Jak to jest z rehabilitacją naszych dzieci??? 25.02.10, 19:02
            No to rzeczywiście nieciekawie. A godzina w tygodniu to rzeczywiście
            jest bez sensu- nie wiem komu to ma pomóc.
            • aga.n.f Re: Jak to jest z rehabilitacją naszych dzieci??? 26.02.10, 10:09

              solania123 napisała:

              > No to rzeczywiście nieciekawie. A godzina w tygodniu to rzeczywiście
              > jest bez sensu- nie wiem komu to ma pomóc.

              To ja Wam powiem "na pocieszenie" dziewczyny, że u nas jest jedna godzina
              ale....na miesiąc. Kpina (a to i tak delikatne określenie tego stanu rzeczy).
              Rehabilitujemy małego prywatnie (60 zł za spotkanie). Napisałam skargę do
              Rzecznika Praw Pacjenta i czekam na reakcję. Co za popieprzony kraj. Czasem już
              mi ręce z bezsilności opadają..
              • solania123 Re: Jak to jest z rehabilitacją naszych dzieci??? 26.02.10, 10:22
                To jest niestety paranoja a nie leczenie.
                My też zaczniemy chodzić prywatnie bo nie ma innego wyjścia. Mam tylko
                nadzieję, że może w następnym miesiącu coś się zmieni.
                • mama_krasnalka Re: Jak to jest z rehabilitacją naszych dzieci??? 28.02.10, 08:32
                  Witam, nam tez obcieli godziny z 1 tygodniowo do 0!! na szczescie Syn juz nie potrzbeuja rehabilitacji, ale co jakis czas (6 tygodni) chodizmy na kontrole prywatnie do rehabilitanta i lekarki !

                  Z tego co wiem to Rehabilitacja, Stomatologia, Okulistyka i cos tam jeszcze maja obciete o 1/3 liczbe punktów !!!

                  Swoja droga powinni tak zorbic że - Kazdy kto płaci składki ma ilosc punktów np 1000 i jak ich nie wykorzysta w jendym roku to przechodzi na następny, jak sie kończa to sie te punkty dokupuje - nie było by takiej chorej sytuacji.

                  A potem sie ludzie dziwią ze na NFZ nikt nie chodzi bo nie dosc ze nie ma punktów, terminy sa odległe to człowiek woli isc zpałacic 80 złotych za wizyte i ma z głowy i od ręki - TO JEST WŁASNIE POLSKA - płaci sie kupe kasy na składki a i tak człowiek chodzi prywatnie !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja