misiekjasiek
25.02.10, 21:47
Heloł

Tak sobie czytam i myślę nad Synagisem - my niestety nie łapiemy się
na darmówkę, chociaż chłopaki mają dysplazję, Michaś ostrą.
Gdzieś na forum wyczytałam, że zamiast Synagisu polecacie (chyba
mama-cudownego-misia i aniazzielonego) immunoglobiny, dokładnie
Pentaglobin. Coś mi zaczęło świtać i przeleciałam karty wypisowe
chłopaków i bingo! Ze względu na całokształt w pierwszych dobach
życia mieli podany Pentaglobin i inne cuda wianki.
Od tego czasu temat się zakończył, na Klinicznej nie usłyszałam ani
słowa na temat Synagisu, w ogóle na temat RS. Ostatnio szczepiliśmy
ich Prevenarem i RotaTeq, zastanawiamy się nad sensem szczepionki
przeciw meningokokom (nasz pediatra powiedział, że ta szczepionka
dawno nie chroni, bo już są inne szczepy). No i przez ten głupi
Synagis spać nie mogłam, ale tymi immunoglobulinami trochę dałyście
nadzieję.
Teraz pytanie, na ile to działa? Aniazzielonego, Twoje dziewczyny
chyba dostały to tylko raz? I odporność jest cały czas?
Fakt faktem, że chłopcy nie chorują (tfu, tfu odpukać!), oczywiście
okroiliśmy odwiedziny na maksa, chronimy ich jak możemy, do tego
inhalują się 2 x dziennie Berodualem, Atroventem i Pulmicortem).
Zastanawiam się, czy to wystarczy. Czy podanie Pentaglobinu w jakiś
sposób "zabezpieczyło" nas przed wirusami i to na dobre, a nie na
miesiąc jak to jest w przypadku Synagisu.
Oczywiście temat przewałkuję z naszym neonatologiem, ale dr jest
akurat na urlopie i podaję temat na forum, bo bardzo mnie ciekawi
Wasza opinia.
Pozdrowienia