dziecko udusiło się w nosidle :(

14.03.10, 10:50
www.tvn24.pl/28377,1647566,0,1,o-matko,wiadomosc.html
    • yula Re: dziecko udusiło się w nosidle :( 14.03.10, 11:13
      głupich nie sieją sami sie rodzą uncertain Jakim trzeba być idiotem by wsadzać
      siedmiodniowe dziecko do czegoś takiego?? Nie mam słów, szkoda dziecka sad
      • mama-cudownego-misia Re: dziecko udusiło się w nosidle :( 14.03.10, 11:24
        No szkoda malucha sad
        A moja matka kiedyś w czasie stażu w paryskim pogotowiu pojechała do
        zachustowanego 2-miesięcznego, które się w tłoku w metrze udusiło o
        cyce matki sad.
        Kurcze, jednak ja bym wolała dokładnie omówić z pediatrą i
        rehabilitantem, w czym i jak nosić takiego małego dziecia.
        Szczególnie wcześniaka - bo jak jest wiotki, to się złoży jak
        scyzoryk, a jak ma podwyższone napięcie, to będzie walczył i w
        efekcie mu się pogorszy.
    • polaa27 Re: dziecko udusiło się w nosidle :( 14.03.10, 11:39
      Po pierwsze to była torba, po drugie to było 7dniowe dziecko!!! Masakra, jak
      można być tak bezmyślnym, złożyć dziecko jak rulonik i iść sobie na zakupy.

      Poza tym czego można szukać z 7dniowym dzieckiem w supermarkecie, siedlisku
      wirusów i bakterii. No szkoda że od razu ze szpitala tam nie pojechała i nie
      wsadziła dziecka do koszyka na zakupy.

      Szkoda, ze tak bezmyślni ludzie w ogóle mają dzieci, na które nie zasługują...
    • misia0000 Re: dziecko udusiło się w nosidle :( 14.03.10, 17:37
      Tragedia, a mama bezmyślna.. Bo jeśli znam amerykańską
      zapobiegliwość (w obawie przed wyplatą odszkodowań) to na pudełku od
      nosidła była informacja że przeznczona jest dla kilkumiesięcznych
      dzieci. Miałam amerykański leżaczek-bujaczek, na którym napisane
      bylo nawet żeby nie stać nad dzieciem w leżaczku z kubkiem pełnym
      gorącej kawy i na wszelki wypadek oprócz napisów były też rysunki
      przedstawiające niebezpieczeństwa.

      Poznałyście sliczną rudą pierwszą mamę "chustową"????? HANTI????
      HANTI???? Nasza formumowa weteranka, mama 4 dzieci wśród których
      chyba aż troje to wcześniaki?!!!!!!!!!!!!!
      • mama_krasnalka Re: dziecko udusiło się w nosidle :( 14.03.10, 20:05
        tragedia sad szkoda dziecka !
        • tolka11 Re: dziecko udusiło się w nosidle :( 14.03.10, 20:20
          No to jest Ania (Hanti), na tym forum była od początku. Teraz juz
          nie bywa, ale moze czyta.
          Medialna twarz chustowasmile I niesamowity powersmile
          • anjazzielonego Re: dziecko udusiło się w nosidle :( 14.03.10, 20:43
            Jak dla mnie, to była torba turystyczna, miękka, z tkaniny, bez żadnego
            usztywnienia, nie prawdziwe nosidło, naprawdę w Stanach COŚ takiego nazywają
            nosidłem i dopuszczają do handlu jako produkt przeznaczony do transportowania
            dzieci ????

            • misia0000 Re: dziecko udusiło się w nosidle :( 14.03.10, 20:53
              Tu nie chodzi o dokładnie o "nosidło" - bo nosidło usztywnienia ma.
              Wyglądało to bardzo podbnie do stosowanych u nas nosideł
              chustopodobnych. Bebelulu jest podobne. Ale nosidła chustopodobne są
              dla kilkumiesięcznych dzieci, nie noworodków. A układania dzieci w
              nich też trzeba się nauczyć.
              Dwu, trzymiesięczne dzieci nosi się w nich w pozycji trochę
              leżącej, starsze pionizowanej.
    • misia0000 Re: dziecko udusiło się w nosidle :( 14.03.10, 21:16
      Przypomiałam sobie - taki typ miękkiego nosidła-chusty nazywa się
      kołyska. Mimo to nie jest nosidłem dla kilkudniowego noworodka.
      Bardzo trzeba uważać na pozycję dziecka. widocznie rozsądku
      zabrakłosad
      • lazy_lou Re: dziecko udusiło się w nosidle :( 18.03.10, 13:40
        ja nosilam kube w czyms takim- bebelulu- jak mial okolo 2 miesiecy-
        czyli byl jakis tydzien przed nominalnym porodem wink

        ale pamietam ze mialam wrazenie ze mu jest zajebiscie niewygodnie
        (mi z reszta tez)... i podkladalam taki wklad kokosowy z rozka- taki
        jakby materacyk. a i tak podtrzymaywalam reka zeby sie tak
        nieskladal.

        wspolczuje tej babce ale ewidentnie zabraklo wyobrazni..


        a hanti to chyba na jakis dopalaczach jedzie smile
        sama z 4 dzieci - podziwiam bardzo.
        pmietam jak z nia kiedys rozmawialam i pytam czy nie chcialaby kogos
        do pomocy.
        "nie, bo mi to dezoroganizuje zycie" smile

        zazdroszcze powera smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja