wcześniaczek dziś w teleexpresie

29.03.10, 19:44
www.tvp.info/teleexpress/reportaze/rekordowo-maly-noworodek-przyszedl-na-swiat-w-lodzi/1586174

Dzis w teleexpresie mówili o 400gramowej dziewczynce- leżala w tym
samym szpitalu co moja córa. Nie chce mi się wierzyć, że 400 gramowe
dziecko opuściło szpital po 3 miesiącach. Mała podobno jest
całkowiceie zdrowa.

Co myślicie?
    • anna_fv Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 29.03.10, 20:11
      Nie oglądalam. Ale moim zdaniem mówienie o tak skrajnym wcześniaku w
      momencie wypisu ze szpitala, ze jest calkowicie zdrowy, to troche
      szarlataństwo. Nikt przecież nie wie jak będzie,a niektóre problemy
      mogą wyjść dopiero z czasem.

      Nam żaden lekarz nie powiedzial, że będzie tak a tak, każdy
      twierdzil, że wszystko pokaże czas. Minąl rok a my dalej nie wiemy,
      co przyniesie przyszlość i czy wcześniactwo da o sobie znać.

      Dlatego do takich informacji jak ta z teleekspresu podchodzę bardzo
      sceptycznie.
    • mam-ann Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 29.03.10, 20:36
      mój 500gramowy wyszedł po 5 miesiacach, ale wyszedłby po 4 gdyby nie problemy z jedzeniem - więc teoretycznie możliwe, czemu nie,
      al co do zdrowiści, to sie zgadzam - za wczesnie by już ogłaszać wiwat. ale życzę zdrowia
    • ag0000 Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 29.03.10, 21:16
      Nam też żaden lekarz nie dawał takiej pewności ,że jest zupełnie zdrowa nasza
      mała w momencie wypisu po 4 msc w tym jeden miesiąc spędziliśmy na nauce
      karmienia.Takie mówienie że jest całkowicie zdrowa to moim zdaniem dużo za
      wcześnie,same mamy taką świadomość ,że może być inaczej mimo dobrych rokowań,co
      nie znaczy ,że nie może tak być,bo wiele maluchów tego dowodzi.
      Życzę tej kruszynce i jej rodzicom aby tak już było zawsze,niech będzie zdrowa i
      szczęśliwa smile
    • u_brzoska Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 29.03.10, 22:13
      Hej,
      my wyszlysmy ze szpitala po 3,5 mies.
      A mala moze jest zdrowa na teraz - nie stwierdzono powiklan neurologicznych na
      ten moment, oczy ok, etc.
      Oby im tak szlo dalej.
    • karro80 Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 30.03.10, 18:59
      U nas było 5 mies - być może gdyby nie duża tlenozależność to tez
      szybciej, bo ogólnie to oprócz tlenu(a co za tym idzie 2 laserów) i
      infekcji to tylko początek był dość cięzki.

      Ale mówienie o dobrym zdrowiu dziecka które na wejście dostaje
      orzecznie o niepełnosprawności..."gupie", a potem ludzie mówią ze
      teraz to takie 400g ratują(co to tam takie wielkie 600g) i wszystko
      ok...telewizja buduje wszak społeczną świadomość w dużej mierze.

      Bo maluch może byc po prostu w bardzo dobrym stanie, ale tak na 99%
      pewno np jakiegos ropa ma z racji urodzenia tak wczesnego i
      niedojrząłości to "z powietrza się robi" nawet.

      Może mama się odezwie, choć z Łodzi jakoś mało kobit bywa.

      A poza tym ja alergicznie reaguję na te łodzkie "rekordy" jak
      wiecie. Cholernie fajnie niusy w morde jeża. Mogą se te rekordy
      wsadzić głęboko.
      • ag0000 Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 30.03.10, 19:29
        Karo zgadam się z tobą,telewizja jest.....,sama doświadczyłam takiej opinii, że na pytanie ile mała nasza miał przy urodzeniu-ja 800g to ta pewna osoba oooo,ale już mniejsze ratują sad No pewnie że ratują i tylko się cieszyć że te maluch maja szansę ,ale czasem odnoszę wrażenie że wcześniak to jednak taki malutki dzidziuś i jest ok sad ręce opadają na brak wiedzy,no na szczęście nie wszyscy tak myślą
        • mamaduo Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 30.03.10, 19:41
          zycze zdrowia maluszkowi i mam nadzieje, ze sie wywinie obronna reka. A co do
          wiadomosci - ja reaguje na takie alergicznie. Moje blizniaki mialy po 1500 gram
          i nikt nam nie powiedzial, ze beda zdrowe. Owszem - stan stabilny, dobry, ALE.
          No i to ALE sie ciagnie i ciagnie. I caly czas "zobaczymy z czasem". Nie wiem
          jaki maja sens takie informacje, bo dla mnie sa nierzetelne.
        • nastjaa Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 30.03.10, 20:55

          ag0000 napisała:

          > Karo zgadam się z tobą,telewizja jest.....,sama doświadczyłam
          takiej opinii, że
          > na pytanie ile mała nasza miał przy urodzeniu-ja 800g to ta pewna
          osoba oooo,a
          > le już mniejsze ratują sad No pewnie że ratują i tylko się cieszyć
          że te maluch
          > maja szansę ,ale czasem odnoszę wrażenie że wcześniak to jednak
          taki malutki dz
          > idziuś i jest ok sad ręce opadają na brak wiedzy,no na szczęście
          nie wszyscy tak
          > myślą


          Też tak właśnie myślę. Poza tym skoro dziecko urodziło sie w 5
          miesiącu, a wyszło po 3 to jest jeszcze miesiąc przed porodem. To na
          jakiej podstawie oni daja takie optymistyczne informacje? U nas np.
          napiecie zaczęlo się "psuć" miesiąc po porodzie. Retinopatia z tego
          co nam mówiła okulistka atakuje do czterdziestego któregoś tygodnia
          od zapłodnienia. Badania sluchu przed nimi. Poza tym tak jak pisze
          Karo uważam, że te nasze niusy są ciut przesadzone. jakoś
          przestalam już jaiś czas temu wierzyć w cuda i bardzo sceptycznie
          podeszłam do tej informacji. Ale jeżeli jest tak lekko to gratuluję
          rodzicom super silnego dzieciątka i życzę duuużo dduuużo zdrówka. No
          może mama kiedyś trafi na nasze forum i nam wszystko opowie smile
          • joannapa Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 30.03.10, 21:23
            mam wielką nadzieję, że to będzie Mały Wielki Bohater...




            a takie niusy... no cóż... i potem matki takie jak ja słyszą - jak
            to umarła? przeciez ważyła aż 670g! dzis sie ratuje dzieci ponieżej
            500g!
            pamiętaj jak starsznie podle się poczułam po tych słowach... jakbym
            nie zadbała, by ktoś ratował Kasię.
            • asiek1982_8 Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 30.03.10, 22:16
              Ostatnio będąc z Filipem u logopedy spotkałam położną która była przy mojej cc,
              ( pozwoliła mojemu mężowi być przy mnie prawie cały czas, dała mu specjalnie
              ubranie aby mógł wejść na salę, choć nie było wiadomo czy mały żyje i nie
              chodziliśmy na szkołę - normalnie nie pozwalają być przy cc w takiej sytuacji).

              Ale do rzeczy, przyszła z wnuczką do poradni ( mała ok 3 latka z porażeniem
              mózgowym, ledwo stojąca na nogach, nie mówi)śliczna dziewczynka. Po babci na
              twarzy widać wielki żal do losu.
              Opowiedziałam całą sytuację zapytała czy małym jest zdrowy, ile wążył i powiedziała
              "My te dzieci ratujemy bo taki nasz obowiązek, tracimy je z oczu po wyjściu i
              nic o nich nie wiemy. Później wszytsko wychodzi, biedactwa się męczą i cierpią
              całe życie. Cóż te dzieci są winne i popatrzyła na wnuczkę." Podejrzewam że z
              mała było podobnie...
              Odpowiedziałam jej tylko że Filip akurat miał dużo szczęścia i jakoś wyszedł z
              wcześniactwa choć problemy neur. są ale nie poddajemy sie i cieszę się z tego
              że jest. Ale widziałam po niej że nie jest tego samego zdania.
              • polaa27 Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 30.03.10, 23:03
                Asiek myślę, ze problemy neurologiczne Twojego synka a tej dziewczynki to jak
                niebo a ziemia, więc nie dziwi mnie żal tamtej kobiety.

                Wiem, że zdarza się tak, ze nawet takie maluszki wychodzą z wcześniactwa obronną
                ręką, ale są to przeważnie wyjątki niestety. Dlatego to pytanie o ratowanie za
                wszelką cenę jest jak najbardziej na miejscu, chociaż cholernie trudne.
            • nastjaa Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 30.03.10, 23:36
              joannapa napisała:

              > a takie niusy... no cóż... i potem matki takie jak ja słyszą - jak
              > to umarła? przeciez ważyła aż 670g! dzis sie ratuje dzieci
              ponieżej
              > 500g!
              > pamiętaj jak starsznie podle się poczułam po tych słowach...
              jakbym
              > nie zadbała, by ktoś ratował Kasię.

              Nie dziwię się, że źle poczulaś się po usłyszeniu takich słów. Z
              jednej strony niektórzy ludzie nie mają w sobie za grosz empatii, z
              drugiej strony jest też duża nieświadomość. Tę nieświadomośc
              powodują m.in. "takie niusy". Ja czasami jestem zła jak dla kogoś to
              nic takiego, że moja córka zyje, bo tak jak uslyszalaś "ratuje sie
              dzieci poniżej 500gramów", a przecież te dzieciaczki to naprawdę
              siłacze, choć chyba tylko rodzice wczesniaków wiedzą ile koszowało
              to życie. Z drugiej strony spotkałam się też z "nadinformowaniem"-
              czyli po co ratować, skoro i tak już zawsze będa roslinami,
              uzależnionymi od rodziców. Trochę to jest tak, że "i tak źle i tak
              niedobrze".

              Mi pomaga to nasze forum, to nikomu nie trzeba mówić co sie czuje,
              bo rozumiemy się nawzajem. Choć przyznam, że przyłapuję się na tym,
              że zazdroszczę jakiejść mamie, że miała dziecko np. 1500 czy
              1900gramow. A przecież sama wiem, że to nie ma znaczenia. Poza tym
              pewnie gdybym urodzila córcie ważącą 2500 to też bym opowiadała, że
              była malutka.
    • mama_magdalenki Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 31.03.10, 05:32
      hmm, mnie nie oburzyły słowa, że dziecko jest zdrowe.
      Powiedzieli to jaki jest stan aktualny.
      Jakbyście się czuły jako rodzic, gdy w teleexpresie powiedzieli o
      Waszym dziecku "teraz jest zdrowe, ale nie wiadomo co będzie się
      działo jutro, czy za rok. Może nie będzie chodzić?"
      Kiedy wypisywali moje dziecko nie mówili o tym co może być później.
      Ja sobie z tego do dziś zdaję sprawę. Ale została wypisanaw stanie
      dobrym, teraz też jest dobrze, a nawet super. I nie mam zamiaru
      myśleć o tym jak może być później. Cieszę się tym, co jest teraz. Za
      dużo moja córka przeszła, żebym żyła z myślą "kurcze, a co jak coś
      się będzie jeszcze działo".
      Myślę "będzie dobrze! Będzie zdrowa, będzie mądra jak każde inne
      dziecko terminowe, bądź nie."

      I bardzo dobrze, że w TV powiedzieli o wcześniaczku, że jest zdrowe.
      Nie wyssali sobie tego pewnie z palca. Jeśli rodzice tak przekazali
      dziennikarzom, to co Teleexpres może za to?
      Więc nie oburzajcie się, bo nie ma czym. I też myślcie o swoich
      wcześniaczkach jak o Wielkich ZDROWYCH Bohaterach, którzy będą
      zawsze zdrowi i nigdy nie będą mieć problemów zdrowotnych pod żadnym
      względem smile
      • tartulina Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 31.03.10, 06:14
        Stan może byc dobry przy wyjściu i mozliwe,ze dzieciaczek dobrze rokuje. Być moze jest z dość wysokiej ciąży,a tylko hipotrofik,więc ma szansę na dobry rozwój i oby tak było!
        Moja młoda tez wyszła ze szpitala po 3.5 miesiąca w dobrym stanie.
      • karro80 Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 01.04.10, 14:04
        Mnie nie tyle oburzyło że powiedzieli, że mała zdrowa, ale jest to
        cholernie bez sensu - lepiej po prostu nie podawać takich niusów
        moim zdaniem -za sam tytuł bym łeb ukręciłasad
        W kontekście fajnego niusa i sensacji to robią - pewno troszke
        inaczej można było zforumować np jako tekst budujacy ale mniej
        fałszujący rzeczywistość

        "lekarze ratują coraz mniejsze dzieci, ale ich przyszłość dopiero
        pokaże czy będa zupełnie zdrowe. Wcześniaki są skrajnie niedojrzałe
        dlatego trudno powiedzieć coś "na przyszłość" na tym etapie.Wiele z
        nich potrzebuje np rehabilitacji czy niezbędnych leków jak
        np "głośnego" Synagisu, na który wiecznie brak pieniędzy. Nie są to
        jedynie mniejssze niemolęta jak mylnie postrzega je wiekszośc-
        potrzebują dużo troski, opieki w tym medycznej, aby mogły kiedyś
        dorównać do sowich donoszonych róziwśników. WHO daje im na to aż 6
        lat.

        Cieszymy sie, ze dzieczynka w tym momencie jest zdrowa, ale
        oczywiście niezbędne będa wizyty kontrolne w przychodniach
        specjalistycznych, aby rozwój dziecka był stale monitorowany i mozna
        w razie potrzeby było szybko zareagować.
        Jesteśmy tez bardzo przyjemnie zdumieni, że malutka z tak niska wagą
        ur i niedojrzałością poradziła sobie w tak krótkim czasie z typowymi
        problemami pourodzeniowymi. Jest to napewno mocno budujące dla
        lekarzy jak i rodziców dzieci przedwczesnie urodzonych.


        Optymistycznie? Tak - wniosek dla społeczeństwa -wcześniaki maja
        przerypane jednak, ale cięzka pracą wychodza na prostą, a to
        maleństwo jest bardzo silne i ma wielkie sznase jak i wiele innych
        malusików.


        Potem ktoś walczy o dofinasowania, o synagis, a po co skoro 400-500,
        600gramowe i trochę wiecej dzieci wychodzą całkiem zdrowe?

        Wychodzi straszna niespójność. I cytując z pamięci Lisa "jak to
        biedne społeczeństwo ma coś z tego rozmumieć, skoro ja... tego nie
        rozmumiem".

        A debilna informacja o 5 raczkach, któe się urodziły w 2008 roku -
        malusiki też, ale jak mi teść powiedział -urodziły się zupełnie
        zdrowe(w kontekście, nie tak jak twoje...), które były wtedy jakiś
        czas już w szpitlu i ja wiedziałam, że będa problemy-jakoś juz wtedy
        debilne mi się wydawały teksty zupełnie zdrowe...

        Poza tym jak wiesz, że może byc różnie jesteś bardziej zmoblizowana
        do działania -pewno niejedna mama wcześniaka po tqkakich słowach
        mogłaby odpuścić sobie np wizyty kontrolne itp.

        A co do mówienia w teleekspresie to po prostu bym się nie zgodziła
        na emisję, podawanie danych osobowych itp - myślę, że TVP jest
        poważną instytucją, nie jak niektóre szmatławce.
        • mamaduo Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 01.04.10, 14:12
          karro i ja takich wlasnie info bym oczekiwala. Budujace ale i
          powazne.
          • misiekjasiek Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 01.04.10, 19:16
            Mnie ten caly Teleexpress wkurza, ten "telewizyjny" głos JEST ZDROWA
            JAK RYDZ! Szkoda, że nie dodał "na zdrowie!"
            Dziecko urodzone w 5 m-cu ciąży, z wagą 400 g. i zdrowe jak rydz? To
            jak zaklinanie rzeczywistości, wróżenie z fusów. Najśmieszniejszy
            jest tekst "była tak malutka, że leżała pod aparaturą..." akurat,
            wcale nie dlatego, że była malutka. Nie miała żadnych problemów z
            oddychaniem? Jasne.
            Lekarze są niesamowicie zdziwieni, że dziecko jest zdrowe? Lekarze?
            Nie wiem, ten parosekundowy news podpada, w tym Teleexpresie
            wiadomości są zmieszanie jak mydło i powidło i taka jest ich wiedza
            ogólna (żadna).
            I ta matka, która przeżyła 3 m-ce ma OIOMie, wiedziała jakie tam
            panują warunki - mimo wszystko zaprosiła telewizję na oddział? Kto
            ich tam wpuścił w ogóle?
            Może w Łodzi są takie ekstra warunki, ekstra lekarze ratujący życie,
            dzieci rodzą się 400 gramowe i nie mają ŻADNYCH komplikacji, są
            super zdrowe a lekarze pieją z zachwytu - w Gdańsku, gdzie leżały
            moje 1540 i 1740 gramowe chłopaki NIGDY nie usłyszałam, że są zdrowe
            i wszystko jest cacy. Gdybym zaprosiła telewizję, lekarze popukaliby
            się tylko w czoło. Tam zaprasza się tv jedynie po to, aby pokazać
            warunki panujące na oddziale i bić na alarm, że respiratory stare,
            że inkubatorów brak...
            A potem jakaś rozgoryczona matka z Warszawy oskarży lekarzy o brak
            umiejętności, no bo przecież w Łodzi rodzą się takie Superdzieci.
            I jest tak jak piszecie, problemy ze wzrokiem, ze słuchem, z
            napięciem mięśniowym i wiele wiele innych wyjdą dopiero po czasie -
            czego tej małej nie życzę, ale niech wtedy wpiszą ją do księgi
            największych cudów tego świata, jeśli taka istnieje.
            -------
            Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
            31 tc, ur. 17.10.2009 r.
        • anna_fv Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 01.04.10, 19:19
          Mam identyczne odczucia jak Karro. Nie oburza mnie bynajmniej
          wiadomość o tym, ze dziecko wychodzi do domu zdrowe, tego oczywiście
          Mu życzę, ale my, rodzice wcześniaków wiemy jak bardzo taka wiadomość
          jest nierzetelna. Bo dziecko może być "zdrowe" w chwili wypisu, ale
          co czeka go w przyszlości dopiero pokaże czas.

          Wypuszczanie w świat takiej informacji tylko wprowadza w bląd i tak
          niedoinformowane już spoleczeństwo.
          A tu potrzeba by uświadomić czym jest wcześniactwo i że wcześniak, to
          nie tylko maleńki dzidziuś, którego największym problemem jest waga i
          jak już sobie urośnie w inkubatorze, to idzie do domku i wszyscy
          sobie żyją dlugo, spokojnie i szczęśliwie.
          A przecież tak nie jest, choćby nawet ciągla bieganina po doktorach i
          kontrole ... samo to pokazuje jak wielkie obciążenie ciąży nawet na
          wychodzącym ze szpitala w dobrym stanie wcześniaku.

          Jak tak dalej dziennikarze będą falszować rzeczywistość, to niektóre
          kobiety zacznąl nam zazdrościć, że nie musialyśmy się męczyć z
          wielkim brzuchem, wydalyśmy na świat 0.5kg żywej wagi i jest git ...
          ja sama niedlugo po porodzie odebralam gratulacje od koleżanki, którą
          bynajmniej nie posądzam o zlośliwość, ale wlaśnie niewiedzę. Nie
          muszę Wam chyba pisać jak się wtedy poczulam ... dlatego jestem
          przeciwna takim newsom.

          I w pelni podpisuję się pod tekstem Karro. Takiej informacji bym
          oczekiwala ... prawdziwa, ale dająca nadzieję, że może być dobrze
          pomimo ciężkiej pracy, jaką trzeba będzie wlożyć.
          • nastjaa Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 01.04.10, 20:05
            miskiekjasek napisala:

            > Może w Łodzi są takie ekstra warunki, ekstra lekarze ratujący
            życie, dzieci rodzą się 400 gramowe i nie mają ŻADNYCH komplikacji,
            są super zdrowe a lekarze pieją z zachwytu

            No właśnie moja córcia tam leżala i powiedziałabym wręcz, że ludzie
            tam pracujący wróżyli nam kiepską przyszłość, a nawet raz usłsyzalam
            od jednej Pani doktor, która z uśmiechem na ustach, stwierdziła że i
            tak nie ma sensu ratować tych dzieci, bo czeka je fatalna
            przyszłość, maluchy i tak po 3 miesiącach pobytu w szpitalu wrócą na
            kolejne 3, a my jesteśmy za młodzi, żeby mieć w domu rosliny smile



            anna_fv napisała:
            > Jak tak dalej dziennikarze będą falszować rzeczywistość, to
            niektóre
            > kobiety zacznąl nam zazdrościć, że nie musialyśmy się męczyć z
            > wielkim brzuchem, wydalyśmy na świat 0.5kg żywej wagi i jest
            git ...
            > ja sama niedlugo po porodzie odebralam gratulacje od koleżanki,
            którą
            > bynajmniej nie posądzam o zlośliwość, ale wlaśnie niewiedzę. Nie
            > muszę Wam chyba pisać jak się wtedy poczulam ... dlatego jestem
            > przeciwna takim newsom.

            Kilku kumpli mojego męża obraziła się na niego, że nie zaprosił ich
            na pępkowe skoro jest już ojcem (a doskonale znali sytuację). A
            jeden z nich mi powiedział, że choroba mojego dziecka i cały ten
            pobyt na OION jest niczym w porównaniu z jego zerwaniem z dziewczyną.


            -
            • mama_krasnalka Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 02.04.10, 08:40
              wiecie co - ona jest "zdrowa" bo inaczej nie wypuścili by jej ze szpitala, wzorku uszkodzonego nie ma i neurologicznie jest tez ok - ale na dzień wyjścia ze szpitala- jestem ciekawa co "wyjdzie"za pare miesięcy. Niestety po jakimś czasie dopiero wychodzą jakieś wady .
              choć życzę małej jak najlepiej . Szkoda tylko ze opinie publiczna wprowadzają w błąd
              • anjazzielonego Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 02.04.10, 10:02
                Mnie zabolało w tym materiale, że tak bardzo…. umniejszają, spłycają całe to
                wcześniactwo, jakby chcieli powiedzieć: no i co, wielkie rzeczy, 400 g,
                podtuczyli trochę, poleżała w inkubatorze, zdrowa jest.
                Dla mnie tak bardzo spłycili, nie zrozumieli w ogóle – walki dziecka, mamy, jej
                strach, płacz, niepewność, walkę lekarzy i pielęgniarek – lektor jakże
                optymistycznie, pogodnym, wesołym głosem ogłosił: „ jest zdrowa jak rydz”.

                Dla mnie to miało taki wydźwięk: ojojoj, to zupełnie jak malutki słodki
                kurczaczek, posiedzi w cieple, ogrzany, karmiony, rośnie zdrowo.
                Jakby takie wcześniaki były słodkimi, milutkimi maskotkami, po prostu
                miniaturkami donoszonych noworodków…..

                Dziewczynkę pewnie wypisali do domu w stanie OGÓLNYM DOBRYM, bo tylko wtedy
                można dziecko wypisać – ale co to znaczy? Że na dany moment dziecko można
                przekazać rodzicom do domu, bo samodzielnie oddycha, je, nie ma poważnych
                zaburzeń ze strony układu pokarmowego i oddechowego.

                Szkoda, że nie dodali, że mała wychodzi do domu, bo jest wyjątkowo silnym
                dzieckiem, które przeżyło, że rokuje pozytywnie i jak na razie rozwija się
                dobrze – mogli dodać, ile % dzieci z taką wagą/ z takiego tygodnia przeżywa,
                żeby ludzie jakoś zdali sobie sprawę, co to jest wcześniactwo.

                Mogli dodać, że życzą dziewczynce zdrowia, zdrowia, zdrowia, ale że czeka ją
                jeszcze bardzo wiele wizyt, kontroli, badań, być może (a raczej na pewno)
                rehabilitacja, że wcześniaki wymagają długiej, kosztownej opieki lekarskiej co
                najmniej do skończenia roku…..

                Ja mam córki z 31 tc, w porównaniu z ekstremalnymi wcześniakami „ aż” 1340 i
                1500 g, ale początkowo nikt mi nie mówił , że jest wszystko ok. – po porodzie
                moje córki dostały chrzest i ostatnie namaszczenie, w takim były stanie; potem
                lekarze ostrożnie mówili, że najpierw pierwsza doba, potem pierwszy tydzień będą
                kluczowe, by cokolwiek mogli powiedzieć; informowali o usg OUN i jamy brzusznej,
                po co, na co, co trzeba wykluczyć. Przy wypisie dostaliśmy pouczenie na piśmie,
                jakie badania, kiedy są obowiązkowe, czym skutkuje zaniedbanie wykonania tych badań.

                Badania wzroku miały przez pierwsze pół roku co 10-14 dni, nadal są badane 2 x w
                roku, a mają ponad 3 lata!

                Emilce, gdy była już w domu po wypisie, wyskoczył szmer w sercu (ubytek
                międzykomorowy), do 3 r.ż była pod kontrolą kardiologa, a ja czułam się jak na
                bombie, czy wszystko będzie dobrze; gdy miały 8 mcy, już raczkowały, czyli
                wydawało się, wszystko dobrze, u Olki podejrzewali niedowład…….
                I takich oraz mniejszych/ większych problemów była masa, jak u wszystkich
                wcześniaków.

                Ja, dopóki moje córki nie zaczęły same chodzić, mówić, jeść, ubierać się,
                współpracować w grupie (w przedszkolu) – cały czas bałam się, czy coś nie
                wyskoczy; oczywiście bardzo wierzyłam w swoje dzieci, w ich siłę, byłam bardzo
                optymistycznie nastawiona, ale…..
                A nadal, gdy Emila ma jakieś dzikie napady złości, to nie wiem, czy to normalny
                bunt przedszkolaka, czy to jednak nie daj boże konsekwencje wcześniactwa….

                Pewnie będę martwić się jakoś podświadomie aż do rozpoczęcia nauki w szkole -
                czy będą przyswajały wiedzę, czy w normalnym czasie nauczą się pisać, czytać,
                liczyć....

                Oczywiście tej dziewczynce z całego serca życzę zdrowia; po prostu uważam, że
                dziennikarze powinni byli rzetelniej przygotować taki materiał.
                • olaaa-calineczka Re: wcześniaczek dziś w teleexpresie 02.04.10, 23:39
                  kurcze fajnie ale macie racje płytkie trochesmileu mnie w pracy
                  dziewczyny wykształcone ogladały i co mowia do mnie,,widzisz takie
                  małe i zdrowe a mniejsze od twojej,urosło i zdrowe,,az mnie zlosc
                  wziela bo mysla ze jak urosnie to zdrowesadi jeszcze tekstw stylu a
                  dlaczegotwoja jeszcze w szpitalu/?normalnie jak to mowi moja sistra
                  żaaalsmilebo takie reportaze utwierdzaja w przekonaniu ze wczesniak to
                  tylko małe dziecko i mosi urosnac i jest ok kurcze...
Pełna wersja