Przeboje z 3 migdałkiem

16.04.10, 22:18
Synek (3Lata) ma powiększony 3 migdał. Od stycznia wygląda to tak, że jest
tydzień w przedszkolu i chory. W styczniu, lutym i marcu brał antybiotyk.
Ostatnie dwa razy to było zapalenie oskrzeli. Jest kwiecień. W przedszkolu był
3 dni (nie czekałam do końca tygodnia) bo zaczął się katar. Po 2 kolejnych
dniach w domu (wychodziliśmy na dwór) ma gorączkę i ten katar -nie-katar bo
przy migdałku to głównie pozapychane wszystko jest ale mało wydzieliny.
Laryngolog mówi, że jest szansa , że mu się obkurczy ten migał. Bierze
Lymphomyosot.
Ja mam dość. Ile razy można chorować. Nie wiem czy teraz coś gorszego mu się
rozwinie, mam nadzieję, że nie ale gdybym pracowała, to już by mnie wylali
przy takiej częstotliwości zwolnień.
Jakie macie doświadczenia z migdałkami?
    • ewcians Re: Przeboje z 3 migdałkiem 17.04.10, 00:04
      U mnie to samo......Kacper ma potwierdzonego 3-go migdała, z Zuzą dopiero się
      wybieram do Rabki.
      W zaleceniach przy Kacprze..........odroczenie przedszkola na rok.
      Niestety nie mogę sobie na to pozwolić.
      Pracuję, i już samej mi jest wstyd, że tak się mają sprawysad.
      Póki co migdał nie kwalifikuje się do wycięcia, sama nie wiem czy to dobrze czy źle.
      Ręce mi opadają.
      Wszyscy patrzą na mnie jak na hipochondryczkę jakąś..........niejednokrotnie
      wyłam w poduchę........teraz już jakoś się staram do takiego stanu rzeczy
      przyzwyczaić, choć to nie łatwe, gdy nawet najbliższa Rodzina zaczyna rzucać
      dziwnymi oskarżeniami i mieć mnie za wariatkę..........
      • tabaluga0 Re: Przeboje z 3 migdałkiem 17.04.10, 09:58
        nie daj się omamić ze obkurczy się lekami homeo. Nam wycinali 2 razy, bo
        odrósł-po prostu źle wycieli za pierwszym razem. Teraz nie ma kataru od 3
        miesiecy, a tak non stop przez 3 lata.
      • liti Re: Przeboje z 3 migdałkiem 17.04.10, 10:04
        ewcians a dlaczego się nie kwalifikuje do wycięcia?
        • gajmal Re: Przeboje z 3 migdałkiem 17.04.10, 10:09
          Ja wycięłam córce i to była najlepsza decyzja w moim życiu -jedna doba w
          szpitalu, a choroby się praktycznie skończyły.
          • ewcians LITI 18.04.10, 01:31
            Odpowiedź którą usłyszałam na pytanie "a dlaczego" brzmi.
            Bo w ciągu kilku miesięcy/lat może się schować i nie dać nigdy więcej o sobie
            znać..........

            Matko moja, teraz to już głupieję...........skłaniam się ku podjęciu decyzji (na
            własną odpowiedzialność) o pozbyciu się cholerstwa, z drugiej strony..........no
            w końcu ogrodnik Małego nie badał?sad

            Jezu.........no i co robić? skoro mowa o tym,że po wycięciu intruza problemy się
            skończyły, a z drugiej stron opinia laryngologa, żeby odpuścić????????

            Chciałabym się wywiązywać z mojej pracy, bardzo chcę wrócić - tak na dobre,
            impregnuję się na oburzenie otoczenia w pracy na moje częste nieobecności,nic
            nie jestem w stanie poradzić na całą sytuację, żal mi Maluszków, że tak często
            chorują,mimo że przedszkole kochają, martwię się o skutek tych ciągłych
            niedomagań na przyszłość.........
            Chyba zeświruję niedługosad
            • liti Re: LITI 18.04.10, 14:23
              Wiesz co ja będę jutro u laryngologa (po raz kolejny) i przedstawię mój punkt
              widzenia a jak mimo to nie będzie chciała dać skierowania to pójdę gdzie
              indziej. Na ostatniej wizycie Wojtek był zdrowy i bez kataru przez 2 ,5 tygodnia
              i myślałam, że jest już cieplej i tak będzie w dalszym ciągu. Niestety po 3
              dniach w przedszkolu - katar i wieczorem 37 - gdyby te infekcje nie były aż tak
              blisko siebie i po tak krótkim kontakcie z dziećmi to bym jeszcze poczekała do
              jesieni na to obkurczenie ale trudno mi go izolować od świata przez 25 dni w
              miesiącu. Zobaczymy co lekarka na to powie i napiszę w tym wątku.
              • ewcians Re: LITI 18.04.10, 23:20
                Błagam Kochana napisz koniecznie........bo moje Maluchy w takich samych
                sekwencjach chorują........Kacper miał jeden incydentalny długi okres chodzenia
                do przedszkola - było to 6 tygodni, po pobycie 4-ro dniowym w Rabce - Zdroju, a
                tak..........szkoda gadać.
                Teraz mi łapnęły rota i od środy siedzę w domu.........po........2 dniach w
                przedszkolu (i w pracy) po przedostatniej 2-tyg. nieobecności.
                Wydumałam, że jeszcze może spróbuję poprosić pediatrę o skierowanie do
                sanatorium i pojadę z Malcami nad morze na turnus 3-tygodniowy.
                Jak były malusie to pojechałam z Nimi na 6 tygodni nad morze i po tym czasie nie
                chorowały mi prawie wcale, jakieś tam drobnice, pomimo, że miały ciągły kontakt
                z dziećmi w wieku przedszkolno-szkolnym. Wówczas podziałało, może i teraz też
                zadziała?
                • liti Re: LITI 19.04.10, 19:01
                  Byliśmy dzisiaj u laryngologa i pani bez sprzeciwu zgodziła się na usunięcie.
                  tzn. ona operuje ja muszę tylko mieć skierowanie do poradni laryngologicznej bo
                  to wizyta prywatna była a trzeba z NFZ. Nie wiem co prawda kiedy to nastąpi ale
                  wiem, że nastąpi i kamień z serca mi spadł, że się z synkiem nie będę więcej
                  po lekarzach szlajać. Nie pamiętam skąd Jesteście ale jak z W-wy to mogę dać
                  namiar na tę panią (poczta)- mnie wydaje się sensowna.
                  Tak sobie myślę, że ona może tak mi wcześniej powiedziała, bo wyczuła , że ja
                  się tej operacji boję i nie bardzo bym chciała , żeby ją wykonać, czy co... nie
                  wiem. Jednak każda kolejna infekcja a nawet katar zaczynają mnie tak stresować,
                  że mój strach został ograniczony do minimum.
    • pa_yo Re: Przeboje z 3 migdałkiem 19.04.10, 14:53
      Igorowi migdał trzeci objawił sie w całej okazalości gdy miał 3,5
      roku, walczyłam z migdalcem rok - teraz z perspektywy czasu wiem, że
      był to rok stracony i walki z wiatrakami. Gdy miał 4,5 roku
      usunelismy migdał i jest bardzo dobrze, teraz Igor ma 6 lat i żyjemy
      normalnie, gdybym mogla cofnąc czas to wyciełabym migdał trzeci w
      tym momencie gdy sie powiekszył...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja