mam-ann
18.04.10, 12:05
Mam dziś doła
i zastanawiam sie nad sensownością swojej pracy, nerwów moich i pogłębianiu nerwowości synka.....
a chodzi o jedzenie
na forum chyba nie ma wczesniaka który nigdy nie jadł (chyba że Ada?)
ale może kiedyś spotkałyście takiego malca jak mój -
który od urodzenia nie jadł - tylko sonda lub peg,
nie jadł bo miał tak maksymalny jadłowstręt +/- dolegliwości w koło tego tematu... a który się nauczył jeść i wyzbył się peg-a?
mój mały ma już zaraz 2 lata
nigdy nie jadł sam
choć by mógł (teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie)
ma refluks /zoperowany
ale nie je.....
ma taki mega jadłowstet.... i brak poczucia głodu i łaknienia (nie odczówa go praktycznie wcale)
mam dość tej żmudnej pracy której skótków nie widać i nie można przewidzieć... a jeśli nie będzie nigdy jadł, to po co ja go i siebie tak katuje??????
nigdy nie słyszałam o podobnym przypadku - znam mamy peg-owców, ale dzieci jadły na początku - potem przestały - więc mają do czego wracać... a my.. a my wszystko od nowa....
czy jedzenie takiego dziecka jest w ogóle możliwe?
czy ktoś zna takiego wczesniaka?