aga-mama-tosi 26.04.10, 14:27 Po 4 dniach smarków i kaszlu oraz dwóch Bactrimu mamy rzygaczko-sraczkę o powalającym zapachu Tośka praktycznie ciągle śpi, ma 38 st.gorączki. Poimy ile się da Orsalitem, ale średnio idzie; kurczę... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
madzia2808 Re: sraczko-rzygaczka... 26.04.10, 14:45 to mogą być rotawirusy, najlepiej idz do lekarza bo mala może szybko się odwodnić - w takiej sytuacji to i pewnie bez szpitala sie nie obejdzie. moja Natala miała tak rok temu... Odpowiedz Link
martha_sz2 Re: sraczko-rzygaczka... 26.04.10, 15:23 No to widzę, że u Was tak samo świętujecie Mój Janek jest z 16 kwietnia i tak samo parę dni po urodzinach miał to, co Tosia. U nas sprawdził się właśnie orsalit, dwa rodzaje "dobrych" bakterii (Lacidofil i Lacido Enter) oraz Smecta. Tylko ze smecta trzeba uważać, bo ponoć zabiera wszystko, co napotka na swojej drodze, czyli te "dobre" bakterie też. Nam pediatra zaleciła podać pół saszetki w 100 ml, a potem 4 h nic nie dawać do jedzenia. Ugotowałam mu również marchewkę z jabłkiem i kleikiem ryżowym, też pomogło troszkę. Można jeszcze podać kleik Hipp ORS200 czy jakoś tak to się nazywa, ale u nas raczej się nie sprawdził. A gorączkę zbijaliśmy czopkami paracetamol lub syropem, zależy, która strona trzymała lepiej w danym dniu Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i szybkiego powrotu do zdrowia. Odpowiedz Link
ag0000 Re: sraczko-rzygaczka... 26.04.10, 16:15 oj uważaj żeby się nie odwodniła i podawaj jej enterol -to jest naprawdę dobry lek w takich sytuacjach Zdrówka Odpowiedz Link
eter.nal Re: sraczko-rzygaczka... 26.04.10, 16:17 my mieliśmy coś takiego niedawno i zadna smecta czy hipp ors nie pomogła dopiero nifuroksazyd na recepte. i dieta - odstawić na 2-3 dni mleko albo dawać baaardzo rozwodnione, podawać kleik ryżowy, zero owoców i soków oprócz gotowanego jabłka czy banana i odstawić gluten bo dodatkowo drażni jelita Natalia i Tomek (12.02.2009,28 hbd,waga 1100) Odpowiedz Link
aga-mama-tosi Re: sraczko-rzygaczka... 26.04.10, 18:05 Dzięki, dziewczyny. Robimy co możemy, teraz jakby trochę lepiej, temp. spadła, ale boję się karmić, bo przed wyjściem do pediatry był kolejny paw... Pewnie to adenowirus, mamy poić, dawać probiotyk, oklepywać, bo nadal kaszel i smary, jak by rzygała, to może się szybciej odwodnić i wtedy ew. kroplówki, wiadomo, gdzie Może uda się zakończyć leczenie w domu. Odpowiedz Link
tully.makker Re: sraczko-rzygaczka... 28.04.10, 15:22 Teraz mozna zrobic nawadnianie dozylne ambulatoryjnie, albo nawet w domu (Medicover np to robi) Odpowiedz Link
aga-mama-tosi Re: sraczko-rzygaczka... 28.04.10, 14:18 Ilość wodnistych kup porażająca- od wczoraj praktycznie co godzinę, czasem częściej Praktycznie nie wypuszczam butelki z rąk i pyszczka Tosi... Ale nie wiem, czy damy radę odrobić tak duże straty. Wczoraj była gazometria, ok, stan małej w sumie też, poza tym, że często kładzie się spać. Kurczę, tak bym chciała uniknąć szpitala... Jak długo to gówno trwało u Waszych Maluchów? Jeśli nerwowo dotrwam do jutra, to pewnie znów pokażemy się pediatrze... Odpowiedz Link
aga.n.f Re: sraczko-rzygaczka... 28.04.10, 18:18 aga-mama-tosi napisała: > > . Jak długo to gówno trwało u Waszych Maluchów? Jeśli nerwowo > dotrwam do jutra, to pewnie znów pokażemy się pediatrze... Aga, mój Franek w tym miesiącu przechodził rotawirusa. Męczyło go koszmarnie 8 dni. Przez pierwsze 4 dni kroplówki non stop (jadł i pił ilości minimalne, większość wymiotował a reszty pozbywał się dołem), kolejne 4 dni były lekko lżejsze, kroplówki tylko w nocy. Gazometrie miał ok ale np skoczyła mu bardzo kreatynina we krwi. Odpowiedz Link
aga-mama-tosi Re: sraczko-rzygaczka... 28.04.10, 18:45 Aga, a jak długo byliście w szpitalu i jak dużo stracił na wadze..? Odpowiedz Link
anna_fv Re: sraczko-rzygaczka... 28.04.10, 18:50 Aga, nam mówili, że jak dziecko sika, to nie jest odwodnione. Byliśmy podczas choroby u pediatry na kontroli, ale twierdzila, ze stan dziecka jest dobry i szpital nie jest potrzebny. I wyleczyliśmy rotawira w domu Ale na szczęście pili dużo, ciągle podawaliśmy im herbatki z elektrolitami, nawet mleko na nich robiliśmy. Odpowiedz Link
aga-mama-tosi Re: sraczko-rzygaczka... 28.04.10, 18:57 Anno, napisz proszę, jak to było z kupami? T przestała rzygać, a to jest najgorsze, jeśli chodzi o odwodnienie, ale ilość kup koszmarna (ost. 12 godzin- 16 wodnistych kup). Pije sporo, sika chyba też, jak ją czasem musze rozebrać do zera z wiadomych powodów, to bywa, że się zleje. Jutro jedziemy do naszej pediatry na oddział, boje się,że będzie chciała nas zostawić... Aniu, ile schudły maluchy..? Odpowiedz Link
anna_fv Re: sraczko-rzygaczka... 28.04.10, 23:52 U nas bylo tak, że Viki pierwszy dzień wymiotowal i nie chcial nic pić, pojechaliśmy z nim na pogotowie i dostal takie specjalne czopki przeciwwymiotne (niestety nie podam nazwy,bo wyrabia je sobie szpital i nigdzie poza nim nie są dostępne). Ale nam pediatra mówila, ze w razie wymiotów podać możemy 1/8 tabletki Kinedrylu ( na 8kg wagi). Wymioty po tym przeszly ale zaczęla się uporczywa biegunka, doslownie lalo się z niego, kup 10-15, trwalo to okolo 8 dni. Ubylo mu jakieś 25-30 dkg. Ale jak przeszly mu wymioty (po jednym dniu), to dużo pil, jadl marchwianki, byl żywotny, bawil się. Tylko ta niekończąca się sraczka ... podawaliśmy bardzo dużo probiotyków i herbatki z elektrolitami i ORS Hippu. Natomiast u Juli przebieg byl inny, ona miala falami rzygania co 2-3 dni i bardzo umiarkowaną biegunkę. Schudla podobnie, ale pila, jadla, sikala. Gorączki nie miala, Viki tylko w drugi dzień 38,5. Po jednym nurofenie przeszla. Tez się strasznie balam, ze nas polożą w szpitalu, ale zarówno lekarz na pogotowiu jak i nasza pediatra twierdzili, że jeśli dziecko pije, sika i nie jest jakieś ospale, to można leczyć się w domu. Mam nadzieję, ze u Was tak będzie. Aha, możesz podawać borówki Odpowiedz Link
aga.n.f Re: sraczko-rzygaczka... 28.04.10, 19:59 aga-mama-tosi napisała: > Aga, a jak długo byliście w szpitalu i jak dużo stracił na wadze..? Aga, Franek trafił do szpitala na operację. Po wyjściu z OIOMu (bo powikłania) i powrocie na pediatrię dostał rotawirusa w prezencie Może i dlatego tak długo go trzymał, bo maluch był osłabiony po operacji i pobycie na OIOMie - tak też podejrzewali lekarze. Chłopiec, od którego zaraził sie Franek, chorował 4-5 dni, przy czym 2 pierwsze były najgorsze, od 3 szło ku lepszemu. Problem z krasnalem polegał na tym, ze on przy rota nie chciał w ogóle jeść ani pić. Dobowo zjadał/wypijał ok 200-250 ml. Ile stracił na wadzie, trudno mi powiedzieć. Po 3 tyg i nawodnieniu na maxa wyszliśmy ze szpitala z taką wagą, z jaką weszliśmy. To było jakieś szaleństwo - poranne ważenie na plus (czyli ponad wagę wejściową), wieczorne - 150 gr..więc znowu kroplówa i tak przez 8 dni. A przy tym uaktywniła mu się z okazji osłabienia organizmu clebsiella pneumoniae. Oprócz kroplówek mały dostawał enterol i dicoflor. U was to już chyba 3 dzień, prawda? W nocy powinno zacząć iść ku lepszemu.. Czego Ci z całego serca życzę. Odpowiedz Link
martha_sz2 Re: sraczko-rzygaczka... 28.04.10, 18:58 U nas to trwało ponad tydzień, ale pił bardzo dużo i obyło się bez szpitala. Odpowiedz Link
aga-mama-tosi Re: sraczko-rzygaczka... 30.04.10, 14:43 A jednak rota... Nie wytrzymałam nerwowo i wczoraj dostała kroplówki, ale jesteśmy już w domu; częstotliwość kup na razie mniejsza, więc chyba już nie będzie gorzej... oby. Odpowiedz Link
aga.n.f Re: sraczko-rzygaczka... 30.04.10, 16:18 aga-mama-tosi napisała: > A jednak rota... Nie wytrzymałam nerwowo i wczoraj dostała kroplówki, ale > jesteśmy już w domu; częstotliwość kup na razie mniejsza, więc chyba już nie > będzie gorzej... oby. Aga, to dziś już 5 dzień, prawda? Zdrowo malutką przetrzymało. Skoro częstotliwość kup mniejsza, to na bank idzie ku zdrowotności Czas najwyższy Zdróweczka i informuj na bieżąco. Odpowiedz Link
aga-mama-tosi Re: sraczko-rzygaczka... 30.04.10, 17:52 Dziękujemy Tosia nie ma w ogóle humoru, ale raczej sie nie odwadnia. No a mąż zaczął rzygać Super weekend majowy się zapowiada... Odpowiedz Link
anna_fv Re: sraczko-rzygaczka... 30.04.10, 19:04 Mężowi szybko przejdzie ... ja bylam w niedyspozycji niecale 3 dni. Najważniejsze, że Tosia w porządku Odpowiedz Link
aga-mama-tosi Re: sraczko-rzygaczka... 01.05.10, 17:19 Chyba jesteśmy na prostej, dzięki dziewczyny Odpowiedz Link
aga.n.f Re: sraczko-rzygaczka... 01.05.10, 23:22 aga-mama-tosi napisała: > Chyba jesteśmy na prostej, dzięki dziewczyny Super Odpowiedz Link