Duży problem

07.06.10, 21:25
Witam jesteśmy rodzicami bliźniaków wcześniaków urodzonych 31
stycznia tego roku. Dzieci urodzily sie w 30 tyg ciąży. Ważyły 1300g
i 1490g. Odkąd wyszly ze szpitala nie przespaliśmy żadnej nocy. Mamy
kłopot z dziećmi a mianowicie, nie potrafią spać budzą sie z
przeraźliwym krzykiem trudnym do uspokojenia, spią po kilkanaście
minut. Próbowaliśmy chyba wszystkich dostępnych srodków na kolki
lecz bez skutku. Jeden lekarz twierdzi że to kolka inny że nie da
sie przytyć w krótkim czasie bez bolu. Lekarz przepisał czopki
Luminal i Viburcol ale ile można podawać dziecku takie leki. Co mamy
zrobić, jakie wykonać badania,do kogo sie udać. Dodam tylko że
neurolodzy i neonatolodzy uważają ze jest wszystko ok. Zmienialiśmy
mleko z Bebilon1 , Bebilon nenatal, a teraz Nutramigen. Zero
poprawy.
Dzieci ważą teraz po 4,700. Pomóżcie
    • mama-cudownego-misia Re: Duży problem 07.06.10, 21:53
      Po pierwsze, skąd jesteście? Może ktoś z Waszego miasta Wam doradzi
      dobrego pediatrę?

      Po drugie, próbowaliście może lampki nocnej? Dzieciaki poszpitalne są
      przyzwyczajone do światła 24 godz./dobę. Paru maluchom na takie nocne
      wrzaski pomogła zwykła lampka, np. solna.
      Może też pomoże coś z tego zestawu:
      www.fundacjaswiadomirodzice.pl/artykuly/wychowanie-i-porady/sposoby-na-kolke/
      Małgosi pomogło szczerze mówiąc dopiero wszystko na raz - zmiana
      mleka na bebilon pepti, duże ilości esputiconu, gripe water,
      debridat, masaże, leżenie na brzuszku, kangurowanie, specjalne
      butelki.
      Natomiast sama zmiana mleka jest w stanie wywołać takie rewolucje -
      też to Małgosi zafundowaliśmy i jakiś miesiąc do siebie dochodziła.
      Długo są na nutramigenie?
      • marlena21_1 Re: Duży problem 07.06.10, 22:10
        My jesteśmy z Turku woj. wielkopolskie. Próbowalismy lampki,
        noszenie, nic nie pomaga. Nutramigen podajemy od 22 maja. Pediatra
        zalecil nam tez debridat i esputicon, bobotic, infacol. Po podaniu
        tego jest jeszcze gorzej. Dziecko nie jest w stanie wyleżeć. Wygina
        sie, pręży, brzuch jak balonik. Lekarze twierdza ze jestesmy
        przewrażliwieni. Ale jak tu byc spokojnym skoro 4 miesieczne dzieci
        spaly dzisiaj tylko 1 godzine od 7 rano, leca przez rece ze
        zmeczenia, ale nie sa w stanie zasnąć.
        • mama-cudownego-misia Re: Duży problem 07.06.10, 22:20
          Czyli 2 korygowane?
          Nie jesteście przewrażliwieni, dziecko też człowiek i czekanie aż
          okres kolkowy sam przejdzie, zakładanie, że i tak nie będzie nic
          pamiętało, jest nieludzkie.
          Małgosia miała jeszcze dodatkowo zaparcia oprócz kolek. W sumie
          pomogły wysiłki 2 pediatrów, alergologa i gastrologa dziecięcego
          (każdy dopisywał coś nowego) - może warto iść do kolejnych
          specjalistów?
          Bo my tu na forum chyba niewiele już pomożemy.

          Zastanawia mnie ten "esputicon, bobotic, infacol" - wszystko razem
          dajecie? W jakich ilościach? Bo to jest to samo, u nas w pewnym
          momencie pediatra kazał przedawkować i przedawkowane trochę pomagało,
          ale większe przedawkowane wywołało wzdęcie i problemy ze zrobieniem
          kupki.
          i ja bym dawała ten viburcol, to homeopatyczne jest...
          • mama-cudownego-misia Re: Duży problem 07.06.10, 22:26
            A! i jeszcze jedno? Przegotowujecie wodę? Jaką dajecie? Bo jednemu z
            "tutejszych" maluchów przeszły kolki po zmianie z kranówki na
            nizkozmineralizowaną, z zastrzeżeniem, że ją przegotować trzeba
            (Kiedyś mi
            takie cuś wyrosło w szklance wody
            butelkowej)
            • marlena21_1 Re: Duży problem 07.06.10, 22:35
              podawaliśmy wszystko oddzielnie, bez rezultatu. Co do wody to też
              myślałam że od kranówki , przegotowany żywiec ma osad więc podajemy
              primavera bez gotowania ponieważ jest polecana do przygotowywania
              posiłków dla niemowląt.Dziękuje za wszystkie rady.
              P.S
              chcemy zrobić przesiew moczu lecz lekarz twierdzi ze to jest zbędne.
              • mama-cudownego-misia Re: Duży problem 07.06.10, 22:44
                To ja bym ją przegotowała jednak, bo po mojej przygodzie mi w gardle
                staje wink.

                A mocz zawsze warto zbadać (nie posiew, tylko badanie ogólne może
                najpierw), to grosze kosztuje, i w sumie robimy przed wizytą u
                pediatry (chyba, ze jest coś oczywistego typu kaszel, katar) +
                zawsze, jak młoda marudna. Uszy badali?

                Mam nadzieję, ze znajdzie się ktoś z Waszego miasta, kto doradzi
                jakiegoś fajnego pediatrę...
            • nastjaa MCM- odbiegnę od tematu 07.06.10, 23:21
              Normalnie od godziny wertuję wątki dotyczące szklankowych żyjąteksmile
              (mnie tu jeszcze nie byłosmile) - co to w końcu było???
              • mama-cudownego-misia Re: MCM- odbiegnę od tematu 08.06.10, 09:02
                UFO smile.
                Nawet spec od wodnych paskudztw nie wiedział, sugerował, ze to zza
                wschodniej granicy.
                Ale Ci popołudniu wyślę fotkę, żebyś sobie obejrzała, bo już zdjęłam
                z serwera, a pięęęękne były smile

                A propos wysyłania... Ja Cię strasznie, strasznie przepraszam.
                Wyślę,, obiecuję! Tylko teraz moja chora, a ja z nią stale w domu
                siedzę uncertain
    • martha_sz2 Re: Duży problem 07.06.10, 22:07
      Tak jak pisze MCM, lampka to wybawienie, przynajmniej u nas tak było.
      Oczywiście przy eksperymentowaniu z mlekiem mój Jasiu też spał max po 10-15 minut i potem wrzaski. Dopiero Bebilon Pepti przyniósł ulgę.
    • mamba5x2007 Re: Duży problem 07.06.10, 22:39
      U nas było podobnie, przez większą część doby przeraźliwy płacz,
      wyginanie, mało snu. Wszystkie antykolkowe środki nie pomagały, a
      mieliśmy naprawdę wsjo: espumisan, esputicon, sab simplex i infacol
      (wszystkie zawierają tę samą substancję), gripe water, debridat.
      Zmiana mleka na pepti też nic nie pomogła. Dokupywaliśmy kolejny
      cudowny środek i lipa. Pomogła dopiero huśtawka na baterie, mieliśmy
      taką z fisher price'a, tam dopiero usypiali. Wożenie w wózku nie
      pomagało, noszenie i masaże też nie, szum suszarki pomagał chwilowo.
      A jak jest na spacerach, śpią dobrze na dworze? U nas miesiące
      kolkowe przypadły akurat na zimę i wczesną wisonę więc spacery były
      krótkie. Macie dobrze kołyszący wózek? Najbardziej jednak polecam
      huśtawkę, bardzo żałowałam, że mieliśmy tylko jedną i że wpadłam na
      to dopeiro jak mieli prawie 3 korygowane. Kolki trwały u nas 5
      miesięcy. Jako mama trojacza rozumiem jak Wam ciężko - przy jednym
      dziecku zawsze druga osoba ma wolne ręce i może zrobić cokolwiek
      innego poza noszeniem i masowaniem, a gdy zakolkowanych dzieci jest
      więcej to jest to horror po prostu.
      • aga.n.f Re: Duży problem 07.06.10, 22:51
        Tylko do huśtawki to niebardzo, rehabilitanci sa przeciwni.. Generalnie chyba
        trzeba po prostu znaleźć patent na dziecko.
        U nas też lampka solna.
        Z preparatów p/kolkowych żaden nie działał. Dopiero Lefax z Niemiec (mimo, że
        wszystkie niby zawierają simetikon, ale jednak jakas różnica musi być). Do tego
        na brzuszek poduszeczka wypełniona ziarnami, którą podgrzewałam w mikroweli.
        Moja starsza córka miała bardzo długo kolkę. Do 5 miesiąca. Spała po 20 min.
        Naprawdę nic nie pomagało.. Dziś myślę sobie, że może faktycznie nasze nerwy i
        niepewność (bo pierwsze dziecko) jakoś się dodatkowo na niej odbijały? Może i u
        Was tak jest?
        Jeśli zas chodzi o wprowadzanie nowego mleka to mam nadzieję, że nie robiliście
        tego tak na raz tylko stopniowo - najpierw jedna miarka nowego mleka, potem 2 i
        tak przez 3 a nawet 4 dni aż do całkowitego przejścia na nowe mleko. Bo jeśli im
        fundowaliście zmiany od razu i to już trzykrotnie to to też może być przyczynąsad
        No i może dobrze by było zrobić badania bakterie/myko? Franek dostał w szpitalu
        2 syficzne szczepy. Jeden udało się wybić w pień, drugi zadomowił się na ament i
        krasnal żyje z nim w symbiozie (do czasu infekcji). Piekielnie bolał go brzuch
        no i miał jeszcze rany na pupie - najpierw larum, że odparzenia, dopiero któryś
        mądry lekarz wpadł na pomysł zbadania kału.
        • mamba5x2007 Re: Duży problem 07.06.10, 23:01
          > Tylko do huśtawki to niebardzo, rehabilitanci sa przeciwni..
          Ale dziecko zasypiało w niej po ok. 10 minutach, potem przenosiliśmy
          do łóżeczka. Tyle na pewno nie zaszkodzi, na pewno korzyści dla
          dziecka są większe, bo sen jest potrzeby takiemu maleństwu, a
          zazwyczaj dzieci spędzają znacznie więcej czasu w fotelikach
          samochodowych w podróżach po specjalistach i to nie tylko podczas
          jazdy, ale i w poczekalniach.
          Dziś myślę sobie, że może faktycznie nasze nerwy i
          > niepewność (bo pierwsze dziecko) jakoś się dodatkowo na niej
          odbijały?
          Nerwy raczej wynikają z płaczu dzieci i niemożności ulżenia im, a
          nie odwrotnie. Nie ma co kombinować, po prostu przewód pokarmowy
          musi dojrzeć i niestety zwłaszcza u wcześniaków dojrzewa boleśnie.
          Wszystko to przerabiałam, myślałam, że pediatrzy bagateluzują
          mówiąc, że trzeba to przetrwać i że małą szansa, ze jakiś specyfik
          pomoże, ale taka była prawda.
        • mariolaosa5 Re: Duży problem 07.06.10, 23:03
          mam pytanie jeżeli po viburcol jest zmiana na lepsze to proponuje kupić chamomilla 30 ch rozpuścić w 50 ml wody 5 granulek i podawać po łyżeczce co godzine w atakach nawet co 15 minut jest też kompleks dagomed 35 na kolki a najlepiej proponuje wizyte u homeopaty wiem, że są osoby, które mają nie najlepsze zdanie o tego typu leczeniu ale uwierz mi mieliśmy z małym wiele problemów i dopiero homeopata pomógł nam nie tylko w temacie kolek ...
          • mama-cudownego-misia Re: Duży problem 08.06.10, 08:58
            Jasne, homeopata potrafi wyleczyć też np. katar, po tym, jak przez 7
            dni żadne leki nie pomogły wink No i ma różne ciekawe kwalifikacje
            zawodowe - inżynier elektronik, sprzątaczka, górnik z 20-letnim
            stażem - to mu daje szersze horyzonty, niż takiemu lekarzowi, co
            przez naście lat w książkach siedzi... Też polecam!
            I niech ich od razu tym pudełkiem z diodami zbadają, oberon to się
            chyba nazywa.
      • marlena21_1 Re: Duży problem 08.06.10, 07:51
        Gratuluje trojaczków. Mi przy dwójce ręce opadaja a przy trzech ...
        heh. Na spacerze chłopaki spia jak aniołki ale jak tylko przekrocze
        próg domu od nowa jazda.
    • mamba5x2007 Re: Duży problem 07.06.10, 22:53
      Uściślę, żę nie pomagało wożenie wózkami w domu, na dworze spokojnie
      spali, ale to była zima i spacery trwały tylko 1-2 godz. Do listy
      cudownych specyfików, które nie pomogły ani tyci zapomniałam dodać
      viburcol i plantex. Oczywiście mieliśmy też butelki antykolkowe,
      podawaliśmy tylko przegotowaną wodę dla dzieci (zywiec, mama i ja)
    • inx123 Re: Duży problem 07.06.10, 23:05
      hm...moze to nie ma związku....ale...nie od dzis wiadomo..ze płacz 1
      dziecka wywołuje taką samą reakcję u pozostałych przebywających w
      tym samym pomieszczeniu ...może warto maluchy odizolować na czas
      drzemki..byc może wcale jednocześnie nie odczuwają dyskomfortu
      związanego z kolką ....i chociaz jedno z nich prześpi spokojnie
      jakiś czas.....
      • verdana Re: Duży problem 07.06.10, 23:20
        Miałam całkowicie donoszone dziecko i ten sam problem. Niestety,
        jedyną rzeczą, jaka pomogła, był czas...
        • misiekjasiek Re: Duży problem 08.06.10, 08:02
          Ja jeszcze pytanko, jakie kupy robią?
          Moje chłopaki wróciły ze szpitala z ciemnozieloną breją, oczywiście
          w badaniu wyłaziły bakterie, ale "to nic takiego" wg pielęgniarek.
          Pomogło:
          osobny czajnik i zawsze przegotowany Żywiec
          wręcz fanatyczna sterylizacja oprzyrządowania do karmienia
          brak kombinacji z mlekiem
          tylko jeden rodzaj wspomagacza na kolki (Esputicon) gdy było bardzo
          źle sporadycznie Bobotic
          -------
          Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
          31 tc, ur. 17.10.2009 r.
          • bootylicious1985 Re: Duży problem 08.06.10, 09:00
            u nas zaczęło się od ogromnych wzdęć- mała stękała orawie 24 godz na
            dobę prężąc się i robiąc czerwona jak burak- bałam się że jej
            naczynia w głowce popękają tak okropnie to wyglądało, potem przeszło
            w takie 20 minutowe napady kolek naprzemiennie z tymi wzdęciami.
            maxymalnie potrafiła przespać jakieś poł godziny a i tak stękała
            łapiąc powietrze nawet przez sen. próbowaliśmy też różnych cudów ale
            dopiero kombinacja infacol + kropelki Biogaia pomogły. te krople są
            naprawdę rewelacyjne a poleciła nam znajoma która rwała włosy z
            głowy przez kolki u swoich bliźniaków i też dopiero biogaia ją
            wybawiłasmilepotem moeje koleżance urodziła się córka i miała ten sam
            problem- noi ja poleciłam biogaie i też pomogło.co ważne mają
            udowodnione klinicznie działanie.co prawda trochę kosztują - ok 35
            zł za taką małą fioleczkę ale myśle że warto spróbować. ja podaje do
            tej pory bo są tez rewelacyjne na odporność.co prawda zalecenie 5
            kropelek na dobę ale ja podaje dwa razy po pięć bo z doświadczenia
            znajomych - dopiero taka ilość daje efekty. spróbuj- może akurat
            pomoże.
          • mama-cudownego-misia Swoją drogą 08.06.10, 09:07
            u nas tak jak u Miskajaśka wyszedł w posiewie kału "pasażer" ze
            szpitala. Pediatra kazał nic nie robić, tylko probiotyki dawać. I tak
            dawaliśmy przez ponad rok często zmieniając specyfiki.
            • kasiulka_s123 Re: Swoją drogą 08.06.10, 10:27
              Hej smile Nam również pomogło podawanie probiotyków - dicoflor 2x dziennie i debridat. U nas dodatkowo przez 2 miesiące był problem z jedzeniem - Maja jadła tylko przy włączonej suszarce do włosów. Jak było za cicho to się rozpraszała. Poźniej przyszły kłopoty ze snem -jak było za dużo ludzi w domu - mieszkamy sami, mąż był całymi dniami w pracy i przyzwyczaiła się do ciszy i spokoju. Jak tylko przyszedł ktoś do nas i miała za dużo bodźców to noc była z głowy... Spróbuj podawać probiotyk.
              Tak mi się przypomniało - mi też pediatra powiedziała, że jestem nadwrażliwa. Że małe dzieci płaczą i się trzeba przyzwyczaić...
    • liti Re: Duży problem 08.06.10, 23:16
      U nas przy zbliżonych objawach wyszła bakteria Coli w moczu (mocz łapany ,nie z
      woreczka) i jeszcze synek długo miał niedojrzały układ pokarmowy i przez to
      zaparcia, co też może wywoływać ból brzuszka i ogólnie rozstrajać; może warto
      ograniczyć bodźce (migoczące, grające zabawki, jesli takie macie- tak na wszelki
      wypadek)
      • misiekjasiek Re: Duży problem 11.06.10, 09:46
        Chłopaki do 5 m-ca ur. otrzymywali Lacidofil 2 x dziennie, jak się
        wszystko uregulowało, odstawiłam.
        -------
        Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
        31 tc, ur. 17.10.2009 r.
    • karro80 Re: Duży problem 11.06.10, 18:30
      Nie dopatrzyłam się,ale n wszelki wypadek dopiszę -mleko nie jest
      przypadkiem zagęszane nutritonem? Bo mi się dziecko od tego g.wna
      umęczyło, a ja nie posądzałam.
    • edziawz Re: Duży problem 12.06.10, 22:15
      Nam pompgły kropelki Z niemiec Sab Simplex, no i oczywiście masaże
      brzuszka i ogrzewanie brzuszka suszarką do włosów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja